Menu


1879-1929


Lata 20-40 XX wieku


Lata 50–80 XX wieku


Wydarzenia w komunikacji w 2012 roku



2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018, 2019, 2020, 2021, 2022

* * *

Prasa informuje - grudzień 2012

* * *

Pociąg, autobus, tramwaj i jeden bilet metropolitalny. Jesteśmy za!

Bilet taki funkcjonuje już w innych polskich miastach. Bilet metropolitalny usprawniłby komunikację w Szczecinie

Do integracji taryfowej przekonywali uczestnicy konferencji "Rozwój infrastruktury kolejowej w Województwie Zachodniopomorskim”.

W czasie jej trwania Stowarzyszenie Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego zapowiedziało powstanie studium wykonalności dla Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej, w jej ramach ma być ujęty bilet metropolitalny.

Integracja taryfowo – biletowa umożliwia podróżnemu zakup jednego biletu, który obowiązuje w dwóch lub większej ilości środkach transportu w przewozach realizowanych przez różnych przewoźników – przekonywał w prezentacji Maciej Sochanowski, inżynier ruchu i projektant drogowy. Korzyści takiego rozwiązania jest wiele: pasażer nie musi kasować nowego biletu w każdym ze środków transportu; nie musi też znać taryf każdego z przewoźników, ani szukać miejsc zakupu biletów osobno na każdy środek transportu. W efekcie wzrośnie ilość pasażerów; wpływy ze sprzedaży biletów, a spadnie ilość samochodów wjeżdżających do metropolii.

Obecnie dzięki porozumieniu Szczecina z Berlinem na obszarze działania Związku Komunikacyjnego Berlin - Brandenburgia VBB i ZDiTM Szczecin można z jednym biletem korzystać po stronie niemieckiej z 43 regionalnych linii kolejowych; 16 linii S-Bahn w stolicy Niemiec, 9 linii metra w Berlinie, 41 linii tramwajowych w Berlinie i Brandenburgii; 949 linii autobusowych w Berlinie i Brandenburgii; 2 linii trolejbusowych; 7 linii promowych w Berlinie i Brandenburgii oraz wszystkich liniach komunikacji miejskiej w Szczecinie.

Integracja taryfowo – biletowa powinna przebiegać etapami. Etap I to okres doświadczalny polegający na wprowadzeniu biletu metropolitalnego pomiędzy miastem Szczecin i miastem Stargard Szczeciński, gminą Stargard Szczeciński i gminą Kobylanka.

Etap II to wdrażanie biletu metropolitalnego pomiędzy Szczecinem i Goleniowem, Stepnicą, Gryfinem oraz Starym Czarnowem.

Kolejny krok to wprowadzenie biletu we wszystkich gminach Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego.

Kto już wprowadził taki bilet?

Zintegrowany bilet obowiązuje w Warszawie i obejmuje Koleje Mazowieckie, SKM, metro, tramwaje i autobusy. Korzystają z niego też mieszkańcy Trójmiasta (SKM Trójmiasto, komunikacja miejska Gdańsk, Gdynia, Sopot, Rumia, Reda, Wejcherowo). W Bydgoszczy i Toruniu jest to BiT City (komunikacja miejska w Toruniu i Bydgoszczy oraz kolej regionalna pomiędzy tymi miastami). Bilet metropolitalny obowiązuje też na Górnym Śląsku w pociągach Przewozów Regionalnych oraz w autobusach i tramwajach KZK GOP.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "Moje Miasto" 28 grudnia 2012 roku

* * *

Koniec polsko-niemieckiej linii autobusowej

Likwidacja połączenia autobusowego pomiędzy Świnoujściem a miejscowościami po drugiej stronie granicy

Po 10 latach niemiecki przewoźnik, spółka Ostseebus stwierdziła, że przestaje się to opłacać i zamknęła linię. Teraz autobus z Heringsdorfu czy Ahlbecku dojeżdża tylko do granicy. Dlatego władze Świnoujścia myślą o uruchomieniu własnego połączenia.

Kurort chciałby przejąć trasę, wykorzystując do tego autobusy miejscowej spółki. Jak wyliczyli urzędnicy, w tym przypadku koszty będą dużo niższe.

Linia ma być uruchomiona jeszcze przed sezonem letnim. Wcześniej Świnoujście musi uzyskać odpowiednie zezwolenia. O tej sprawie za dwa tygodnie mają dyskutować niemieccy samorządowcy.

Opracowanie "Sławomir Orlik", "Polskie Radio Szczecin" 28 grudnia 2012 roku

* * *

Zajezdnię na Pogodnie czeka generalny remont

"Tramwaje Szczecińskie" ogłosiły przetarg na przebudowę Zajezdni Pogodno. Zrezygnowano z planu maksymalnego, nie będzie wielkiej rozbudowy

Spółka Tramwaje Szczecińskie ogłosiła przetarg na zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych polegających na przebudowie obiektów Zajezdni Pogodno w Szczecinie. Prace odbędą się w ramach projektu "Budowa i przebudowa torowisk w Szczecinie współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej.

Beneficjentem projektu jest miasto, występujemy w imieniu miasta - mówi Krystyna Gawrońska, dyrektor działu inwestycji spółki "Tramwaje Szczecińskie". Czekamy na oferty do 6 lutego. Inwestycja będzie przeprowadzona zgodnie z modelem "Zaprojektuj i Wybuduj". Oznacza to, że za całą inwestycję odpowiada jedna firma - jednocześnie architektoniczne biuro projektowe i wykonawca. Kryterium udzielenia zamówienia będzie najniższa cena.

Jaki będzie zakres prac? Obok przebudowy układu torowego i modernizację hal postojowych i naprawczych, prace będą budynek administracji. Nie zabraknie nowości to budowa nowej hali (obecny tor nr 20, przelotowy), w której zostanie zabudowana tokarka podtorowa.

Na istniejącym terenie powstanie także wiata postojowa, nie zmieni się ilość wagonów, które będą stacjonowały w zajezdni, czyli 230 sztuk - mówi Krystyna Gawrońska. Planujemy także wybudowanie systemu monitoringu.

Głównym celem przebudowy jest dostosowanie zajezdni do obsługi nowoczesnych tramwajów niskopodłogowych. Docelowo na terenie tej zajezdni będzie stacjonować 28 nowoczesnych Swingów.

Nowością będzie wybudowanie wiaty odstawczej o wymiarach ok. 62 x 96 m. Układ torowy w całej zajezdni zostanie także przebudowany i rozbudowany w taki sposób, aby umożliwić wyjazd zarówno w kierunku Głębokiego jak i centrum miasta.

Przy optymistycznym założeniu, że nie będzie opóźnień związanych z odwołaniami, a Urząd Kontroli Zamówień Publicznych nie będzie miał zastrzeżeń to prace mogłyby rozpocząć się w maju - czerwcu - mówi Krystyna Gawrońska.

Termin realizacji całości zamówienia to styczeń 2015 roku. Wykonawca jest zobowiązany udzielić gwarancji jakości na wykonane roboty budowlane i wyposażenie na 36 miesięcy.

Przypomnijmy, że Zajezdnia Tramwajowa "Pogodno" zlokalizowana przy alei Wojska Polskiego 200 została wybudowana w 1934 roku jako zajezdnia czołowa. W latach 1973-80 dokonano częściowej przebudowy starych hal, wybudowano nową halę obsługowo-naprawczą oraz wybudowano tory objazdowe.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "gs24.pl" 28 grudnia 2012 roku

* * *

Tramwaje z dofinansowaniem

Spółka Tramwaje Szczecińskie podpisała umowę na dofinansowanie zakupu tramwajów niskopodłogowych

W czwartek zastępca prezydenta Szczecina Mariusz Kądziołka i prezes spółki Tramwaje Szczecińskie Krystian Wawrzyniak podpisali w Warszawie umowę z Centrum Unijnych Projektów Transportowych na zakup tramwajów niskopodłogowych.

Wartość projektu wynosi 241 354 735,49 zł brutto, z czego wydatki kwalifikowane to 196 312 596,09 zł netto. Wysokość dofinansowania wynosi 115 824 431,69 zł netto czyli 59 proc. wartości projektu.

Z pieniędzy tych sfinansowany zostanie zakup 28 tramwajów niskopodłogowych Swing wyprodukowanych przez fabrykę PESA Bydgoszcz. Sześć pojazdów z tej puli kursuje już po ulicach Szczecina od ubiegłego roku. Kolejne 22 dotrą do zajezdni w al. Wojska Polskiego w dwóch etapach: 6 sztuk do kwietnia 2013 r., kolejnych 16 pomiędzy październikiem 2013 r. a kwietniem 2014 r.

Projektem objęty jest też zakup sprzętu specjalistycznego do obsługi tramwajów m.in. specjalistycznego dźwigu i holownika. Dostarczony będzie także pakiet naprawczy i przeprowadzone zostaną szkolenia pracowników spółki.

Projekt jest współfinansowany z Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Opracowanie "wiadomości", "24kurier.pl" 27 grudnia 2012 roku

* * *

Aż dwa lata na przebudowę Potulickiej? Za dużo

Prawie 50 mln zł miasto może wydać na przebudowę ul. Potulickiej oraz fragmentów ul. Narutowicza i 3 Maja. Przetarg na modernizację tych ulic ma być ogłoszony w połowie stycznia. Start budowy - w wakacje

Kończymy przygotowywanie dokumentacji. Przetarg ogłosimy prawdopodobnie w połowie stycznia - potwierdza Paweł Sikorski, szef Wydziału Inwestycji Miejskich.

Od dawna oczekiwana przebudowa zrujnowanych jezdni i torowiska ul. Potulickiej ma być współfinansowana pieniędzmi unijnymi. Ile potrzebnych pieniędzy miasto dostanie z puli rozdzielanej przez marszałka województwa, tego jeszcze nie wiadomo. Wiadomo, że mają to być tzw. resztki pozostałe po inwestycjach, które okazały się tańsze niż planowano przed rozstrzygniętymi już przetargami.

W marcu tego roku została wydana decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej. Oznacza to, że nie ma formalnych przeszkód do rozpoczęcia budowy.

Projekt obejmie przebudowę ul. Potulickiej na odcinku ok. 1000 metrów wraz z przebudową pętli tramwajowej. Dodatkowo budowa obejmie ul. Narutowicza (300-metrowy fragment od Potulickiej do ul. 3 Maja - wraz ze skrzyżowaniem). W ramach inwestycji przebudowane mają być jezdnie, chodniki, torowiska i przystanki tramwajowe. Wymieniona zostanie również infrastruktura podziemna i trakcja tramwajowa. Wyznaczone od nowa będą miejsca parkingowe wzdłuż przebudowanych ulic.

Przewidywany projektem zakres modernizacji kończy się na wysokości przystanku tramwajowego koło przychodni kolejowej - wyjaśnia Paweł Sikorski.

Budowa ma rozpocząć się po szczecińskim finale regat The Tall Ships' Races 2013 (odbędzie się w dniach 3-6 sierpnia). Chodzi o to, by w czasie imprezy tramwaje jeździły jeszcze po staremu. Na realizację całej inwestycji wykonawca dostanie dwa lata - zapowiada Sikorski.

Foto: Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta, Ul. Potulicka, stan obecny.
Foto: Cezary Aszkiełowicz
/Agencja Gazeta,
ul. Potulicka, stan obecny.
Na razie Potulicką jeździ się tak:

Komentarz

24 miesiące na przebudowę Potulickiej i Narutowicza? To bardzo dużo czasu. Za dużo. Jestem przekonany, że można to zrobić szybciej (choć jak znam życie, po rozkopaniu dróg znów się okaże, że media podziemne biegną inaczej niż na mapach geodezyjnych i trzeba będzie zmieniać plany). Miasto wyjaśnia, że tak długi czas budowy ma wynikać głównie z tego, że roboty będą prowadzone "pod ruchem".

Tylko po co? Potulicka jest ważną ulicą z uwagi na biegnącą tamtędy linię tramwajową. I tylko dlatego. Dla kierowców - poza dojazdem do posesji - nie ma większego znaczenia. Owszem, umożliwia alternatywny przejazd na trasie Brama Portowa - pl. Szyrockiego, ale można się bez niego obejść.

Przypomnę, że przez ponad rok żyliśmy bez ul. Krzywoustego między pl. Zwycięstwa i Kościuszki i kataklizmu nie było. Zamknijcie tę ulicę, a nawet fragment Narutowicza! Utrudnienia będą większe, ale krótsze. Drogowcom będzie łatwiej budować, a miastu wymagać od nich dotrzymania (krótszych niż dwa lata) terminów i standardów.

Opracowanie "Mariusz Rabenda", "gazeta.pl" 27 grudnia 2012 roku

* * *

Wiaty nie będą takie same

Dlaczego w Szczecinie nikt nie dba o spójną estetykę małej architektury? – pyta nasz Czytelnik

W każdej dzielnicy są inne wiaty, różnokolorowe śmietniki i inne barierki. Nie można tego jakoś uporządkować?! Do redakcji zgłosił się nasz Czytelnik pan Bartosz, który żali się na brak spójności estetycznej miasta.

Zwykle korzystam z komunikacji miejskiej, sporo też po Szczecinie spaceruję i muszę przyznać, że jestem co najmniej zmieszany tym, co widzę – mówi pan Bartosz. W mieście panuje ogromny chaos estetyczny. Mam tu na myśli małą architekturę czyli ławki, śmietniki, barierki i przede wszystkim wiaty. Co dzielnica, to te elementy wyglądają inaczej. W jednym miejscu śmietniki są czerwone, w innych szare, a niedawno zaczęły się pojawiać niebiesko-zielone. Z barierkami też jest różnie – raz są szare, raz czarne a innym razem żółte.

Najgorzej jest jednak z wiatami przystankowymi – żali się nam Czytelnik. W jednej z gazet przeczytałem jakiś czas temu o tym, że wiata, która na początku roku powstała na placu Grunwaldzkim jest super nowoczesna i teraz takie będą w mieście montowane. Potem skończyła się przebudowa bramy Portowej i co? Na przystankach pojawiły się kolejne nowoczesne wiaty, jednak są zupełnie inne od tych, które znajdują się na placu Grunwaldzkim.

Zero spójności! Zupełnie tego nie rozumiem – podsumowuje pan Bartosz i pyta: Dlaczego w Szczecinie nikt nie dba o spójną estetykę małej architektury? Nie można tego wszystkiego jakoś uporządkować?! Przecież wszystkim żyłoby się przyjemniej w uporządkowanej przestrzeni, a skoro i tak miasto wydaje nasze pieniądze na zakup tych elementów, to warto byłoby te pieniądze wydawać z głową. W końcu to ma być dla nas mieszkańców. A my nie chcemy żyć w takim harmidrze.

O wyjaśnienia poprosiliśmy Michała Przepierę, dyrektora biura strategii w urzędzie miasta Szczecin.

W ramach Systemu Informacji Miejskiej czyli SIM próbuje się standaryzować estetykę miasta – mówi Michał Przepiera. Tworzy się jednolity wizerunek taboru autobusów i tramwajów. Ustalone są zasady malowania i koloru farb. Ustalone zasady estetyczne dotyczą także elementów małej architektury: wiat przystankowych, śmietników, słupków i płotków odgradzających. System SIM jest już wdrażany i to widać przy nowych inwestycjach np. przy przebudowanej ul. Łukasińskiego, gdzie pojawiły się nowe wiaty czy śmietniki, których wygląd jest taki jak w ustalonym standardzie i nawiązuje do wizji Floating Garden.

Z każdą kolejną inwestycją będą pojawiać się kolejne takie elementy małej architektury. Trzeba jednak powiedzieć, że nie wszystkie wiaty autobusowe czy tramwajowe będą takie same. Jest to związane z charakterem miejsca, w którym zostaną ustawione. I tak na placu Grunwaldzkim stoją nowoczesne wiaty ale takie, które pasują do terenów historycznych czy zabytkowych. Różnią się od nowoczesnych wiat, które ustawiono na Bramie Portowej.

Te ustawione na Bramie Portowej są bardzo drogie i trzeba się liczyć z tym, że z tego powodu będą ustawiane tylko w reprezentacyjnych, ale jednocześnie nowoczesnych miejscach w mieście. One nie będą pasować do zabytkowych miejsc.

Większość wiat będzie jednak wyglądać tak jak te ustawione na wyremontowanej ulicy Łukasińskiego.

Opracowanie "Paulina Targaszewska", "Moje Miasto" 21 grudnia 2012 roku

* * *

O krok od tragedii na przystanku

Wyniesione do poziomu chodników odcinki jezdni przed przystankami na zmodernizowanych ulicach Niemierzyńskiej i Arkońskiej, w dodatku źle oznakowane, są niebezpieczne. Na sytuacje zagrażające zdrowiu i życiu ludzi nie trzeba było długo czekać. W miniony piątek samochód, który wpadł tu w poślizg, najeżdżając na jedną z takich ramp, wjechał w wiatę i pasażerów. Cztery osoby wylądowały w szpitalach. Ile jeszcze trafi nim służby miejskie coś z tym udziwnieniem zrobią? I nie tylko z tym...

Piątkowe przedpołudnie. Kierujący volkswagenem polo wpada w poślizg i kończy jazdę na przystanku. Ranne są trzy kobiety i mężczyzna. Trzy z osób z obrażeniami odwiezione zostały do szpitali przy ulicach Piotra Skargi i Unii Lubelskiej. Jedna z nich sama zgłosiła się popołudniu do szpitala na Pomorzanach. Skutki wypadku widać do dziś - wiata jest pokiereszowana. Dochodzenie prowadzi komisariat policji Pogodno.

O nowinkach projektantów wprowadzonych na obu ulicach informowaliśmy wiele razy. Uwagi nasze i Czytelników zostały jednak zignorowane. Nie ma się czemu dziwić, skoro służby miejskie zignorowały nawet negatywną opinię o organizacji ruchu na nich, jaką wydała policja.

Jeszcze przed zdjęciem blokad sygnalizowaliśmy, że owe spowalniacze to niebezpieczna pułapka. Przed dojazdem w rejon każdego przystanku ustawione są znaki ostrzegawcze o garbach i ograniczające prędkość jazdy do 40 km na godzinę. Dlatego też najazd na taką wysepkę przy takiej prędkości dla kierowców nie powinien być problemem. Tyle że te rampy z obu końców wyłożone zostały kostką, a wysokie progi rozdzielające pasy jezdni od góry pociągnięte białą farbą zlewają się z powodu szarości boków z asfaltem. Przy zwałach śniegu i błota są kompletnie niewidoczne.

Wielu kierowców wyniesienia omijało i nadal omija w ostatniej chwili, odbijając w lewo. Zdarzają się i tacy, którzy „łapią” kołami prawymi wyniesienie, a lewymi po buspasie (na ul. Arkońskiej). Jeszcze inni w miejscach, gdzie jezdnia się zwęża – jak przed szpitalem – najazd wykonują też niebezpiecznie, bo nagle, gdyż miejsce, w którym zaczyna się wyniesienie, czyli to, w którym pojawia się dodatkowy krawężnik, są w stanie dostrzec w ostatniej chwili.

Jest jeszcze jedno zastanawiające rozwiązanie. Otóż, w miejscu łączenia się z chodnikiem, wzdłuż krawężników już gromadzi się na tychże wyniesieniach woda, a ta zamienia się - jak w ostatnich dniach - w lód. Bo tak „wyprofilowane" zostały zgrabnie, że woda nie odpływa do studzienek wbudowanych na końcach „garbów" nieco niżej w jezdnię.

Kuriozum w przypadku ul. Arkońskiej pozostaje buspas urządzony na wewnętrznych pasach jezdni w obu kierunkach (po śladzie torowiska). W tym miejscu nie ma on najmniejszego uzasadnienia, bo jest pusty. Autobusy linii nr 80 pokonują go w dni powszednie w porywach dwa razy na godzinę w każdą stronę, a w weekendy i święta raz na godzinę. Hula po nim wiatr, a powinny tędy jeździć samochody.

Opracowanie "Mirosław Winconek", "24kurier.pl" 18 grudnia 2012 roku

* * *

Zielone światło dla Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej

Dobra informacja dla zwolenników transportu szynowego. Stowarzyszenie Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego zapowiedziało powstanie studium wykonalności dla Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej

 Foto: Wizualizacja Maciej Sochanowski, To jedna z wizji Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej. Tak ma wyglądać węzeł przesiadkowy pomiędzy SKM a komunikacją tramwajową przy skrzyżowaniu z ulicą Arkońską i Niemierzyńską.
Wizualizacja:
Maciej Sochanowski
Podjęliśmy uchwałę o pozyskaniu pieniędzy na opracowanie studium wykonalności SKM – mówi Roman Walaszkowski, dyrektor biura Stowarzyszenia SOM. Będziemy starali się o dofinansowanie w ministerstwie rozwoju regionalnego. Szacujemy, że wykonanie dokumentu to koszt powyżej miliona złotych.

Studium wykonalności to dokładna analiza projektu z analizą finansową, prawną, lokalizacją, planem wdrożenia, pozyskiwania funduszy, prognozą przychodów i zysków. Tzw. etap 0 dla kolei miejskiej to uruchomienie przewozów na odcinku pomiędzy Szczecinem Głównym a Szczecinem Niebuszewo, wymaga to modernizacji przystanków kolejowych na linii 406: Szczecin Pomorzany, Turzyn, Pogodno, Łękno, Niebuszewo.

Opracowanie " Marek Jaszczyński", "gs24.pl" 18 grudnia 2012 roku

* * *

Krok do wolnego rynku?

Reorganizacji sieci komunikacyjnej w 2013 roku mogą spodziewać się już korzystający z niej stale szczecinianie, jak i potencjalni pasażerowie. Korekty tras niektórych linii mają poprawić zwłaszcza połączenia centrum z nowymi osiedlami po obu stronach Odry. Poza tym, zanosi się, że miasto zrobi wreszcie krok i przełamie monopol własnych spółek, dopuszczając tworzenie regularnych linii obsługiwanych przez prywatne busy

O wnioskach i postulatach zmian tras kilku linii, zwłaszcza z osiedlami na północy z Warszewem, Żelechową, Bukowem, Podbórzem, dyskutowali ostatnio radni komisji gospodarki komunalnej. W styczniu zbiorą się ponownie, ale już wyposażeni w analizy i pakiet konkretnych propozycji korekt tras autobusowych zarówno na lewobrzeżu, jak i na prawobrzeżu.

Czasem lepszy efekt przynosi korekta przebiegu trasy niż na przykład jej wydłużanie o kilka przystanków - podkreślał Jerzy Barański, zastępca dyrektora ZDiTM.

Radny Henryk Jerzyk (SLD) uważa, że najwyższy też czas, by przymierzyć się do wprowadzenia wolnej konkurencji w pewnych obszarach miasta i dopuścić do świadczenia usług komunikacji zbiorowej przez mniejszych prywatnych przewoźników. Jego zdaniem, takie osiedla jak Jezierzyce, mogłyby obsługiwać z powodzeniem busy, a niekoniecznie autobusy spółek miejskich.

Opracowanie "Mirosław Winconek", "24kurier.pl" 15 grudnia 2012 roku

* * *

Szczecin bierze się za kolej metropolitalną

Stowarzyszenie Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego [SOM], któremu przewodniczy prezydent Szczecina Piotr Krzystek, podjęło kilka dni temu decyzję o konieczności przygotowania studium wykonalności dla Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej

O decyzji poinformowało nas Stowarzyszenie Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina (SENS). Informacja została podana na konferencji organizowanej przez Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji na temat kolei w województwie zachodniopomorskim.

SENS wspierał, wspiera i będzie wspierał wszystkimi siłami to przedsięwzięcie. Warto też podkreślić, że już ponad rok temu wystosowaliśmy wniosek o sporządzenie studium wykonalności dla SKM-ki - napisało stowarzyszenie na Facebooku.

Opracowanie "Sens", 13 grudnia 2012 roku

* * *

Poczuj się jak motorniczy i poprowadź tramwaj

Każdy może wejść w buty motorniczego z lat 70'

Szczecińskie Muzeum Techniki i Komunikacji uruchomiło symulator jazdy tramwajem 105N. To pierwsze tego typu urządzenie w Polsce, bo zamiast dżojstików, do dyspozycji mamy oryginalne manetki. Na szybie zaś jest ekran pokazujący torowisko i jego otoczenie. Zwiedzający Zajezdnię Sztuki będą mogli odbyć podróż ulicami miasta już od czwartku.

To połączenie klasyki z nowoczesnością, bo oryginalna kabina tramwaju jest sprzężona z wirtualną trasą - wyjaśnia Andrzej Wojciech Feliński z Muzeum Techniki.

Zazwyczaj na takie symulatory składa się normalny pulpit komputera i dżojstiki. Tutaj zaś będzie można prowadzić tramwaj, w ten sam sposób, w jaki robił to motorniczy w latach 70' - dodaje Jacek Ogrodniczak z Zajezdni Sztuki. Niebawem muzeum uruchomi dodatkowe opcje. Będzie można m.in. wykoleić tramwaj albo zabrać pasażerów z przystanku. Za korzystanie z symulatora nie trzeba będzie dodatkowo płacić. Wystarczy bilet do Zajezdni.

Opracowanie "Natalia Skawińska", "Polskie Radio Szczecin", 12 grudnia 2012 roku

* * *

Co lubi Bruksela

Nowa pula unijnych funduszy będzie szansą na wielką przemianę szczecińskiej komunikacji miejskiej i organizacji ruchu w centrum

Bez tego nie mamy co marzyć o przemianie Szczecina w nowoczesne miasto. Informacje przekazywane przez Elżbietę Bieńkowską minister rozwoju regionalnego, są jednoznaczne. W nowej puli eurofunduszy na lata 2014-2021 nie będzie pieniędzy na kolejne rozbuchane projekty drogowe. Owszem, będą pieniądze na autostrady i drogi ekspresowe ale na drogi lokalne już nie.

Jeśli chodzi o infrastrukturę komunikacyjną preferowane będą projekty kolejowe i te związane z komunikacją miejską i podmiejską. Wniosek dla Szczecina jest prosty, możemy bez większego trudu zdobyć unijne dofinansowanie na remonty, modernizację i budowę nowych tras tramwajowych.

Mając na uwadze budżetowe realia, to ostatnie może sprowadzić się jedynie do budowy drugiego etapu linii Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju. Za to modernizacja torów powinna stać się bezwzględnym priorytetem, jeśli chodzi o wydatki na szczecińską infrastrukturę komunikacyjną. Bez tego dalsze inwestowanie w nowy tabor nie ma sensu. Tymczasem na takie zakupy też będzie można zdobyć unijne dofinansowanie.

Oczywiście, nie jest tak, że unijne dotacje będą kierowane tylko na takie przedsięwzięcia. Trzeba jednak zdać sobie sprawę z tego, że nie mamy co liczyć na dofinansowanie prostych projektów sprowadzających się do poszerzenia czy też budowy kolejnej arterii. Będzie to czas na realizację ambitniejszych przedsięwzięć, które składają się z kilku elementów. Takich jak nowej ulicy Kolumba i przebudowa placu przed Dworcem Głównym.

Mamy tu wszystko co Bruksela „lubi”. Rewitalizację starej zabudowy, modernizację linii tramwajowej, budowę przyjaznego komunikacji miejskiej i jej pasażerom placu przed dworcem. Bez większych problemów udałoby się też pewnie zdobyć dotację na dobrze przemyślany i zaprojektowany układ pasów rowerowych, kontrapasów czyli całej infrastruktury umożliwiającej poruszanie się po centrum.

Przykłady można mnożyć, ale wszystkie sprowadzają się do jednego wniosku, o inwestycjach preferujących ruch samochodowy do centrum i w centrum miasta możemy zapomnieć. I bardzo dobrze. Nowoczesne, europejskie miasta już dawno od takiego modelu odeszły.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr", "Gazeta Wyborcza", 11 grudnia 2012 roku


* * *

Eksperymentalna podróż swinga po mieście. Czy radzi sobie na krzywych torach?

Niskopodłogowy tramwaj pod osłoną nocy testował tory na Niebuszewie i na placu Rodła. To był sprawdzian, czy jest sens wypuszczać Swingi na inne linie tramwajowe niż tylko 7 i 8

Test odbył się kilka nocy temu bez rozgłosu. Chodziło o to, by spokojnie, bez udziału mediów, przeprowadzić kilka eksperymentów, które mogły zakończyć się nawet wykolejeniem. Stąd obecność w trakcie całego przejazdu swinga asysty techników Tramwajów Szczecińskich z dźwigiem i sprzętem do wstawiania pojazdu na tory, a także przedstawiciela Pesy, czyli producenta tramwaju.

Tramwaj pokonał całą zaplanowaną trasę bez najmniejszych problemów - mówi Dariusz Wołoszczuk z biura prasowego Urzędu Miasta. Eksperyment miał dać odpowiedź na dwa pytania: czy da się wyjechać swingiem z zajezdni Pogodno na trasę przez plac Sprzymierzonych, plac Rodła i tory wzdłuż alei kwiatowej? I czy da się skierować swingi na trasy w kierunku Niebuszewa, czyli np. do Lasku Arkońskiego?

Odpowiedź na to pierwsze pytanie była najważniejsza. Obecnie swingi wyjeżdżają na linię przez al. Wojska Polskiego, a dalej przez Wawrzyniaka i al. Bohaterów Warszawy. Jednak w przyszłym roku ma zacząć się modernizacja torów na ul. Wawrzyniaka. Może potrwać kilka miesięcy. Co w tej sytuacji zrobić ze swingami, których od przyszłego roku będzie przybywać?

Jedynym wyjściem (poza pozostawieniem ich w zajezdni) będzie wyjazd pojazdów trasą przez plac Sprzymierzonych, ul. Piłsudskiego, plac Rodła, ul. Matejki, potem obok Bramy Królewskiej, wzdłuż alei kwiatowej na plac Żołnierza i dalej Niepodległości do Bramy Portowej (gdzie wjeżdża się na trasę siódemki lub ósemki).

I tak też pojechał w nowy swing. Trasę pokonał bez problemu, chociaż w dwóch miejscach musiał zdecydowanie zwolnić: na pl. Rodła i wzdłuż alei kwiatowej, gdzie między torami jest sporo nierównych płyt (co w prosty sposób można poprawić). Potem Swing pojechał na Niebuszewo. Tu krytycznym odcinkiem była al. Wyzwolenia. Tramwaj pokołysał się, ale przejechał. Za rondem Giedroycia jazda była już tylko przyjemnością - aż do Lasku Arkońskiego są nowe tory. Swing sunął po nich jak po stole.

Przejazd tą drugą trasą to przymiarka do wykorzystania swingów na linii 2. Rozważane są dwa warianty: swingi pojadą obecną trasą "dwójki", czyli z Basenu Górniczego na Dworzec Niebuszewo, lub na pętlę w Lasku Arkońskim. To drugie rozwiązanie oznaczałoby zmianę trasy linii 2 na stałe. Nie jest to jednak wymuszone stanem torów na odcinku między rondem Giedroycia a dworcem Szczecin Niebuszewo. Torowisko jest tam bowiem w niezłym stanie i swing może je pokonać.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr", "Gazeta.pl", 9 grudnia 2012 roku

* * *

Pasażerowie chcą dodatkowych oznaczeń linii

Na wiatach w rejonie Bramy Portowej powinny pojawić się dodatkowe informacje, które ułatwią orientację w liniach komunikacyjnych

Nie tak znowu dawno, na waszych łamach pojawił się kolejny artykuł na temat wiat stojących na przystankach wokół Bramy Portowej. Ale jakoś nikt nie zwrócił uwagi na oznaczenie linii w tych miejscach - mówi pan Paweł, nasz Czytelnik. - Wykonawca nie zadał sobie trudu aby ułatwić życie mieszkańcom, a na pewno przyjezdnym. Jeżdżę komunikacją miejską bardzo rzadko. I tylko mniej więcej wiem gdzie „co jedzie i w którym kierunku”. Ale wyobrażam sobie turystę, który próbuje się rozeznać w galimatiasie połączeń. Jeżeli nawet wie, którym środkiem komunikacji ma się poruszać, to znalezienie przystanku, z którego ma odjechać - graniczy z cudem.

Oznaczenia linii tramwajowych czy też autobusowych są na małych tabliczkach wewnątrz wiat. Można je odczytać dopiero podchodząc blisko do wiaty. A to wiąże się niekiedy z przejściem kilku przejść bądź nawet całego skrzyżowania, aby wsiąść do odpowiedniego tramwaju.

Dla przykładu: turysta stojący przy dawnym domu handlowym Posejdon chce się dostać na Dworzec Główny. Powiedzmy, że wie jak ma jechać i że to ma być tramwaj linii nr 3. I co widzi: wiaty i nic więcej. Tak więc rozpoczyna wycieczkę od wiaty do wiaty. Musi przejść prawie całe skrzyżowanie dookoła, aby zorientować się, gdzie jest jego przystanek - opowiada pan Paweł.

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego tłumaczy, że oznaczenie numerów linii komunikacji miejskiej znajduje się na górnym panelu w wiatach.

Obecnie ZDiTM pracuje nad nowym wyglądem gablot w wiatach, w których znajdzie się mapka sytuacyjna dotycząca węzła Brama Portowa, w tym lokalizacja przystanków w odniesieniu do linii komunikacyjnych wraz z kierunkiem jazdy - mówi Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik ZDiTM. Ponadto przy rozbudowie systemu tablic elektronicznych na przystankach Brama Portowa zostaną ustawione tablice elektroniczne wskazujące linie komunikacji miejskiej wraz z czasem ich przyjazdu.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "Moje Miasto", 6 grudnia 2012 roku

* * *

Wyrzucić z niej tramwaj?

Na początek stycznia 2013 r. miasto zapowiada ogłoszenie przetargu na modernizację ulicy Potulickiej w Szczecinie. Inwestycja ma kosztować co najmniej 48 mln zł. Takie są dziś kalkulacje magistratu. Przebudowa ta od dłuższego czasu wypatrywana ma zabrać przynajmniej dwa lata. Już teraz wokół niej rozgorzała dyskusja. Pojawił się nawet radykalny pomysł, by nie wymieniać na nowe torowiska i trakcji tylko je zlikwidować, zamiast tramwajów puścić tędy autobusy

Plan zakłada przebudowę na długości kilometra jezdni, chodników, zjazdów i parkingów, ułożenie od podstaw nowego torowiska, modernizację ma przejść pętla, wymieniona zostanie infrastruktura podziemna. Projekt przewiduje również budowę sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Potulickiej z ul. Narutowicza (tę również na odcinku ok. 300 m od al. 3 Maja czeka modernizacja).

Inwestycja ma być realizowana przez 24 miesiące. Prace mogłyby rozpocząć się w drugiej połowie przyszłego roku – informuje Dariusz Wołoszczuk z zespołu prasowego biura komunikacji społecznej i marketingowej UM.

Kiedy wyłoniony w przetargu wykonawca faktycznie ruszy z robotami zależy od wyniku zabiegów prezydenta i jego służb o dofinansowanie tego projektu z puli środków Regionalnego Programu Operacyjnego.

W związku z przymiarkami do kapitalnego remontu pada pytanie o sens wbudowywania w ul. Potulicką nowego torowiska. Jest sugestia, czy nie warto by zastąpić tramwaju nową linią autobusów. Do rozważenia pomysłu zachęca Bogdan Roggenbuck ze Stowarzyszenia KoLiber. Przekonuje, że rozwiązanie miałoby wiele zalet.

Za cenę przebudowy tej ulicy pod tramwaj można zakupić kilkanaście nowych autobusów, np. niskopodłogowych solarisów, które mogłyby jeździć częściej tą trasą nie tylko w ciągu dnia, ale także w nocy. Kolejny plus braku torów to równocześnie sposób na uwolnienie pasa między jezdniami w al. 3 Maja na aleję spacerową, plac po pętli przy ul. Potulickiej też można by zagospodarować na pożyteczniejszy cel - argumentuje Bogdan Roggenbuck.

Jak podkreśla prezes KoLibra, autobusy dają przede wszystkim możliwość lepszego skomunikowania tych rejonów miasta z centrum. Nowa linia ułatwiałaby dojazd do Osiedla Akademickiego ulicami Piekary i Dąbrowskiego. Powstałoby alternatywne i wygodne połączenie dla mieszkańców i studentów z dojazdem do dwóch węzłów przesiadkowych Brama Portowa-Plac Zwycięstwa i przy ul. Mieszka I. Według niego, trasę autobusu można by dowolnie modyfikować w zależności od potrzeb. Sugeruje na przykład, by „puścić" autobus do pl. Rodła lub przez odcinek al. Wojska Polskiego odcięty dziś od regularnej komunikacji miejskiej do urzędu przy pl. Armii Krajowej. Linie tramwajowe „1" i „9" można by wówczas wydłużyć na przykład do Pomorzan ul. Kolumba, tworząc bezpośrednie połączenie Głębokiego i Pogodna z Dworcem Głównym PKP.

Opracowanie "Mirosław Winconek", "24kurier.pl", 4 grudnia 2012 roku

* * *

Wandale zatrzymani na gorącym uczynku. Czekają ich rozprawy

Policjanci z Polic zatrzymali 6 osób niszczących wiaty przystankowe

Całą grupę zatrzymaliśmy na ul. Piłsudskiego, po godzinie 22 – informuje Dariusz Mejer, naczelnik Prewencji w KPP w Policach. Wśród nich było dwóch nieletnich. Jeden uciekł z ośrodka wychowawczego. Ponieważ byli pijani, trafili na izbę wytrzeźwień, do izby dziecka, a część została w siedzibie komendy.

Wczoraj wszyscy byli przesłuchiwani – dodaje naczelnik. Przyznali, że działali wspólnie, i nie mieli żadnego celu, tylko by niszczyć. Wnioski trafią do sądu, już rozmawialiśmy w tej sprawie z przedstawicielami gminy. Wiaty są bowiem własnością samorządu. Wandalami zajmie się sąd.

Zachowania wandali piętnujemy od lat. Wywołaliśmy dyskusje na temat takich zachować, sposobów walki z chuliganami. Padały różne pomysły. Mieszkańcy proponowali nawet pręgierz, i publiczną chłostę, albo publikowanie zdjęć wandali na przystankach itd.

Andrzej Zakrzewski, komendanta KPP w Policach tłumaczył, że funkcjonariusze muszą działać zgodnie z prawem. Jeśli nie ma zgody prokuratury czy sądu, policji nie wolno upubliczniać wizerunku wandali.

Komendant zapewniał jednak, że policja nie jest bezczynna. Akcja z sobotniej nocy potwierdza, że policjanci nie siedzą założonymi rękoma. Będą jeszcze skuteczniejsi, jak mieszkańcy będą pomagać i sygnalizować, kiedy widzą akty wandalizmu. Komendant apeluje za naszym pośrednictwem o współpracę. Razem będzie łatwiej ukrócić proceder.

Opracowanie "Piotr Jasina", "gs24.pl", 3 grudnia 2012 roku

* * *

Potulicka się doczeka?

Na początku stycznia ogłoszony zostanie przetarg dotyczący modernizacji ulicy Potulickiej. Tak przynajmniej zapewniają miejscy urzędnicy

Inwestycja objąć ma swoim zakresem remont ul. Potulickiej na odcinku ok. 1 km i zakłada m.in. przebudowę jezdni, chodników, parkingów, zjazdów, przebudowę torowiska tramwajowego wraz z pętlą tramwajową, przebudowę infrastruktury podziemnej oraz budowę sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Potulickiej i Narutowicza.

Przy okazji na odcinku 300 m zmodernizowana ma być także ulica Narutowicza. Podobnie jak w przypadku ulicy Potulickiej zmodernizowana zostanie cześć drogowa i torowa. Szacowany koszt inwestycji to ok. 48 mln zł.

Prace mają być prowadzone przez 24 miesiące. Jeśli sprawnie uda sie przeprowadzić procedury przetargowe. mogłyby rozpocząć się w drugiej połowie 2013 roku. Ich rozpoczęcie będzie uzależnione od pozyskania dofinansowania ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego.

Opracowanie "aktualności", "24Kurier.pl", 1 grudnia 2012 roku

* * *

Prasa informuje - listopad

* * *

Niespodziewane miliony do wydania. Będą nowe torowiska?

Szczecin zaoszczędzi co najmniej 30 mln zł na budowie linii Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju. To dzięki korzystnym ofertom firm budowlanych. Na co wydać zaoszczędzone pieniądze? Najlepiej na nowe tory

Magistrat nie chce bawić się w spekulacje, ale przyznaje, że nic nie stoi na przeszkodzie, by zaoszczędzone fundusze skierować na modernizację torów tramwajowych w centrum miasta.

Skąd te pieniądze?

Gdyby dodatkowe pieniądze się pojawiły, to nie ma najmniejszych przeszkód, by wykorzystać je właśnie na ten cel - mówi Dariusz Wołoszczuk z biura prasowego Urzędu Miasta. Od razu zastrzega jednak, że wykonawca linii SST nie został jeszcze wybrany. Dlatego nie chcemy na razie mówić o tym, ile faktycznie zaoszczędzimy na budowie SST - dodaje Wołoszczuk.

Fakty są jednak takie, że firmy, które złożyły w przetargu swoje oferty, wyceniły prace dużo taniej niż szacował Urząd Miasta. Magistrat zakładał, że inwestycja pochłonie 215 mln zł. Ten pułap przekroczył (i to zdecydowanie) tylko jeden oferent: Konsorcjum Bilfinger Berger + ZUE SA, wyceniając prace na 293 mln zł. Pozostałe trzy oferty są zdecydowanie tańsze. Energopol SA Szczecin zaproponował wykonanie SST za 181 mln, Aldesa Construcciones Madryt za 186 mln zł, a konsorcjum MyToll - Strabag za raptem 165 mln zł.

Państwo też dołoży

Jeśli miasto postawi na to ostatnie konsorcjum, może zaoszczędzić nawet 50 mln zł, a jeśli na którąś z dwóch pozostały ofert - ponad 30 mln. Co ciekawe, całe przedsięwzięcie może kosztować budżet miasta jeszcze mniej. Jest bowiem szansa na to, że miasto otrzyma większą dotację z unijnego programu Infrastruktura i Środowisko. Obecnie dla Szczecina zarezerwowane jest 106 mln zł. Z nieoficjalnych informacji "Gazety" wynika jednak, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego będzie miało na inwestycje związane z budową linii tramwajowych więcej funduszy niż zakładano. Żeby ich nie zmarnować, resort rozdzieli między realizowane projekty większe dotacje. W wersji najbardziej optymistycznej Szczecin mógłby liczyć nawet na zwrot 85 proc. kosztów inwestycji. Decyzje zapadną w pierwszej połowie przyszłego roku.

Które tory są do wymiany

Już teraz jednak można założyć, że jakieś "wolne" miliony się pojawią. Jak je wydać? Na pilny remont czekają odcinki torów, które nie znalazły się w planie modernizacji z pomocą unijnych funduszy. Spółka Tramwaje Szczecińskie posiada jednak dokumentację pozwalającą niemal natychmiast przeprowadzić inwestycję. Jest z czego wybierać. Na liście jest pl. Żołnierza i odcinki do placu Hołdu Pruskiego i placu Rodła. Może zostać także zmodernizowany sam plac Rodła, tory w kierunku ul. Matejki.

We wszystkich tych przypadkach byłoby już za późno na wsparcie się unijnymi dotacjami. Te będą wykorzystane tylko przy już dawno zatwierdzonym przez MRR programie modernizacji szczecińskich torowisk. Na początku przyszłego roku ogłoszone zostaną pierwsze przetargi. Na pierwszy ogień pójdzie al. Piastów, ul. Wawrzyniaka, skrzyżowanie al. Bohaterów i Jagiellońskiej, a także modernizacja zajezdni "Pogodno". Prace mają ruszyć zaraz po zakończeniu sierpniowego finału The Tall Ships Races. Miasto nie chce przed tą imprezą rozgrzebywać układu komunikacyjnego. Płatności za te inwestycje zaplanowane są już na rok 2014. Po ich zakończeniu przyjdzie czas na modernizację ciągu ulic Gdańskiej, Energetyków i pętli na Basenie Górniczym.

W końcu zrobią Potulicką

Końcówka roku 2013 i tak będzie ciężka dla pasażerów tramwajów. Jeszcze w tym roku miasto ogłosi przetarg na modernizację ulicy Potulickiej.

Szczecin ma już obiecaną unijną dotację z "resztek", które zostały w Regionalnym Programie Operacyjnym. Ponieważ formalnie sprawa nie została jeszcze dopięta w przetargu znajdzie się zapis, że może zostać unieważniony, jeśli miasto nie otrzyma "funduszy zewnętrznych".

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr", "gazeta.pl" 24 listopada 2012 roku

* * *

Początek berlińskiej inwazji. W zajezdni "zwodowano" tramwaj

Pierwszy z 42 tramwajów, które kupiliśmy w Berlinie, trafił w czwartek rano na tory zajezdni Pogodno. Pojazd dotarł ze stolicy Niemiec na długiej lawecie. Berlińskie tramwaje zastąpią wszystkie wyeksploatowane pojazdy typu 105

To wyglądało jak wodowanie! - zauważył jeden z pracowników zajezdni, kiedy przegubowy tramwaj zjechał z lawety na tory jak statek z pochylni.

Przegubowa Tatra KT4Dt, która w czwartek o świcie dotarła do Szczecina, jeszcze 15 listopada woziła berlińczyków. Pojazd jest w znakomitym stanie. Zaraz po zjechaniu z lawety zrobił rundkę wokół zajezdni. W środku lśnił czystością. Chyba nawet podłogę wypastowali - podziwiał wnętrze wagonu jeden z pracowników zajezdni, kiedy po zjechaniu z lawety otwarte zostały drzwi.

22-tonowy pojazd jest jednym z 42, które do września 2014 roku będą systematycznie docierać do Szczecina. Wszystkie wyprodukowane zostały w latach 1986-1989. W latach 90. zostały gruntownie zmodernizowane przez Siemensa. W porównaniu z jeżdżącymi po Szczecinie tramwajami typu 105N (tymi niezmodernizowanymi) są o całą epokę do przodu.

Sprzedająca nam wozy berlińska spółka komunikacyjna BVG zastrzegła w umowie z Tramwajami Szczecińskimi zachowanie w tajemnicy ceny tramwajów. Tak będzie do czasu sprzedania przez berlińczyków pozostałych Tatr, które zastępowane są tramwajami niskopodłogowymi. BVG nie chce, by potencjalni nabywcy oczekiwali od spółki takich samych, ponoć atrakcyjnych cen, które zaoferowane zostały Tramwajom Szczecińskim. Nasza spółka ma świetne kontakty relacje z BVG. Berlińskie tramwaje kupujemy bowiem od lat. W latach 2006 i 2010 do Szczecina trafiły 32 przegubowe KT4Dt, a w latach 2007 i 2010 dotarły 54 pojedyncze pojazdy typu T6A2D.

Transport Tatr rozłożony jest na raty, bo BVG musi z każdego wozu zdemontować swoje urządzenia (np. automaty do sprzedaży biletów), a przestrzeń w warsztatach ma ograniczoną. Także Tramwaje Szczecińskie nie są w stanie od ręki przygotować miejsca w zajezdni dla 41 tramwajów (jeden z 42 pojazdów przeznaczony jest na części), które także przystosować do szczecińskich wymogów. Chodzi m.in. o naklejki z regulaminem, kasowniki itp.

Inwestycja pozwoli na wycofanie z eksploatacji niemal w całości tramwajów typu 105 N. W Szczecinie pozostaną jedynie zmodernizowane 105 oraz pojazdy typu Moderus Alfa. Berlińskie Tatry powinny pojeździć w Szczecinie co najmniej 10 lat. Niewykluczone, że po tym czasie kupimy w Berlinie kolejne używane tramwaje, tyle że już niskopodłogowe.

Opracowanie "akr", "gazeta.pl" 22 listopada 2012 roku

* * *

Budżet 2013: 43 mln zł mniej na remonty torowisk. Stracimy unijne pieniądze?

Urzędnicy kolejny raz przekładają w czasie przebudowę torowiska w alei Piastów. Oznacza to poważne opóźnienia w realizacji programu unijnego "Budowa i przebudowa torowisk"

Projekt ten szczeciński magistrat rozliczyć musi do końca 2015 roku, wykazując inwestycje na łączną wartość ponad 220 mln zł (z czego połowa to środki unijne). Jeśli nie zdążymy zrobić tego na czas pieniądze przepadną.

Co ciekawe remont alei Piastów przesuwa się w czasie przynajmniej od 2010 roku. Pisałem o tym również na łamach MM na początku 2011 roku. Nowa wersja zakłada rozliczenie inwestycji dopiero w 2014 roku, prace budowlane rozpoczną się najprędzej pod sam koniec 2013 roku - choć z uwagi na zimę jest to mało realne.

W praktyce oznacza to, że w 2013 roku Szczecin nie zrealizuje żadnej pozycji z długiej listy remontów torowisk jakie zostały zaplanowane. Wśród nich jest wspomniany remont alei Piastów, remont ul. Energetyków, Gdańskiej, Wyzwolenia, Mickiewicza, Wawrzyniaka, rozjazdy w ul. Jagiellońskiej i Bohaterów Warszawy oraz rozległa przebudowa zajezdni na Pogodnie.

Pierwotne plany zakładały nawet rozległą modernizację węzła komunikacyjnego przy placu Rodła. Program jest więc i tak znacznie uszczuplony. Potrzeby są przecież ogromne – nie dość powiedzieć o całej trasie linii 6 czy 12, które są w tragicznym stanie, a środków na ich remont do 2015 r. zabrakło.

Tymczasem ryzyko, że i tej stosunkowo skromnej listy inwestycji nie uda się zrealizować – za sprawą ostatniego projektu budżetu przedstawionego przez Prezydenta Krzystka wzrasta.

Powód jest prosty. Urzędnicy w planach na kolejne lata (2014-2015) zadeklarowali (w projekcie budżetu 2013) wydać kwotę 45 mln zł w roku 2014 i 206 mln zł w roku 2015. W 2014 zdołamy więc wykonać i rozliczyć tylko remont torowiska w al. Piastów (zakładając, że prezydent coroczną tradycją znów tych pieniędzy nie zabierze) i zostanie nam rok na realizacje wszystkich pozostałych inwestycji. Biorąc pod uwagę to, że każda przebudowa torowiska to wielomiesięczne przedsięwzięcie wymagające transportu zastępczego, skonsumowanie środków unijnych może być fizycznie niewykonalne.

W co więc bawią się urzędnicy w tej sprawie? Poniższe pytania wysłałem do szczecińskiego magistratu. Otrzymaną odpowiedź postaram się niezwłocznie opublikować w serwisie:

1. Proszę o przedstawienie aktualnego, szczegółowego harmonogramu inwestycyjnego programu „Budowa i przebudowa torowisk w Szczecinie” (na zasadzie dostępu do informacji publicznej) ze wskazanymi odcinkami do przebudowy.

2. Czy przewidują Państwo wykonanie tego programu w 100% do roku 2015 lub rezygnacje z jakiejkolwiek pod-inwestycji programu w tym okresie?

3. Jaki jest powód obcięcia kwoty około 43 mln zł (w porównaniu do budżetu modelowego 2013) w projekcie budżetu na 2013 na przebudowę torowisk? Co jest powodem tego typu zmiany i jak przełoży się to na inwestycje?

4. W związku ostatnimi doniesieniami prasowymi, iż miasto Szczecin w latach 2015-2020 nie będzie budowało nowych torowisk, skupiając się jedynie na modernizacji istniejących proszę o oficjalne potwierdzenie lub zaprzeczenie tej informacji. (komentarz do tej kwestii można znaleźć na moim blogu)

5. Proszę o wskazanie projektów jakie zostaną zgłoszone do kolejnej perspektywy finansowej 2015 – 2020 jeśli chodzi o transport publiczny. Czy przewidują Państwo konsultacje społeczne z mieszkańcami w tej kwestii?

6. Proszę o informacje dlaczego nie traktują Państwo realnie pomysłów budowy Szczecińskiej Kolei Miejskiej, bądź też np. Tramwaju Dwusystemowego. Jeśli ta teza jest nieprawdziwa – proszę o wskazanie realnych działań, które w tym zakresie planują Państwo podjąć do roku 2020.

Opracowanie "leks", "Moje Miasto" 21 listopada 2012 roku

* * *

Autobus pod biura

Autobusy linii „60" prawdopodobnie za dwa tygodnie zmienią częściowo swoją trasę. Wedle zapowiedzi magistratu korekta planowana jest w związku z budową kompleksu biurowców Baltic Business Park przy ul. 1 Maja. Przy okazji ułatwi ona także dojazd do pobliskiego osiedla

Pierwszy z czterech biurowców został niedawno oddany do użytku. Swoją siedzibę ma tam UniCredit Group. Wkrótce do pomieszczeń wprowadzą się kolejne firmy. Oddany zostanie także drugi z budynków. Wedle zapowiedzi inwestora, zatrudnienie może w nich znaleźć nawet 1600 osób. Budowa dwóch kolejnych biurowców ruszyć powinna w przyszłym roku.

Niewykluczone, że nowym odcinkiem „60" zaczną kursować od 3 grudnia. Zamiast fragmentem ul. Emilii Plater do pętli przy ul. Firlika i w drugą stronę do Gumieniec pojadą właśnie ul. 1 Maja. Zatrzymywać się będą na przystankach w rejonie Baltic Business Park (w obu kierunkach) i przed skrzyżowaniem z ul. Sczanieckiej (w kierunku Cukrowej). Dodatkowo wyznaczone zostaną na ul. Sczanieckiej na tych samych przystankach, na których stają teraz autobusy linii do Polic i dojeżdżające do placu Rodła.

Opracowanie "isz", "24kurier.pl" 16 listopada 2012 roku

* * *

Budżet Szczecina - krew, pot i łzy

Tak kroimy budżet, aby wszystkie podstawowe funkcje miasta zostały zachowane - stwierdził Piotr Krzystek, prezydent Szczecina. W środę ujawnił główne założenia planu dochodów i wydatków miasta na 2013 rok. Inwestycje będą kontynuowane, choć niektóre z poślizgiem. Najwięcej wydamy na oświatę, pomoc społeczną i ochronę zdrowia oraz transport i komunikację

Dochody Szczecina w 2013 roku mają wynieść 1,8 mld zł i wzrosną o 60 mln zł. Wydatki mają się ukształtować na poziomie 1,9 mld zł i wzrosną o 37 mln zł.

Dwie zasadnicze rzeczy można powiedzieć o budżecie na 2013 rok. Będzie to budżet kontynuacji inwestycji w mieście i będzie to bardzo trudny budżet. Jak wszyscy wiemy, wzrost gospodarczy nie jest na takim poziomie jakiego oczekiwaliśmy. Jest niższy. I to się przekłada na naszą sytuację. Każdą złotówkę musimy dokładnie oglądać - mówi Piotr Krzystek. Jego zdaniem Szczecin należy do tych niewielu samorządów w Polsce, które nie zrezygnowały ze swoich inwestycji.

Prowadzimy je wszystkie, choć niektóre muszą zostać rozłożone w czasie. Szereg z nich jest w trakcie i będą kończone w przyszłym roku jak np. hala widowiskowo-sportowa, która ma być oddana jesienią przyszłego roku. Nic nie wykreśliliśmy z naszej listy. Ale z dużą ostrożnością dopisujemy nowe zadania. Po konsultacjach społecznych zdecydowaliśmy o realizacji dwóch: modernizacji ulicy Potulickiej - jest już przygotowywany przetarg w tej sprawie - oraz modernizacji ulicy Spiskiej - stwierdził Krzystek.

Dochody bieżące miasto utrzyma na poziomie 1,57 mld zł. Najwyższe (prawie 428 mln zł) to udział w dochodach budżetu państwa. 24 proc. tej kwoty to subwencje (373 mln zł) oraz dochody podatkowe (233 mln zł). 222 mln zł to m.in. dochody ZDiTM, ZBiLK oraz środki uzyskane ze zmian w systemie gospodarowania odpadami w przyszłym roku. Dochody majątkowe miasta wyniosą 199 mln zł. Najwięcej - ok. 64 proc. (127 mln zł) to środki pochodzące z budżetu UE.

Wydatki bieżące w 2013 roku to 1,49 mld zł. Z tego prawie 540 mln zł przeznaczone zostanie na edukację, ok. 230 mln zł na pomoc społeczną i ochronę zdrowia. Tyle samo na transport i komunikację. W przyszłym roku deficyt budżetu Szczecina wyniesie 9 proc. dochodów ogółem - wyjaśnia Stanisław Lipiński, skarbnik miasta.

Nie chcemy pogarszać stanu usług świadczonych w mieście. Nie grozi nam to. Inne miasta miały takie chwile, np. dotyczące ograniczenia oświetlenia miejskiego. My nie chcemy tego robić. Tak kroimy budżet, aby wszystkie podstawowe funkcje miasta zostały zachowane - dodaje prezydent Szczecina.

Teraz budżetem zajmą się komisje Rady Miasta. Ma być również konsultowany z różnymi środowiskami np. gospodarczymi. Radni zajmą się jego uchwaleniem na grudniowej sesji Rady Miasta.

Opracowanie "DAR", "24kurier.pl" 14 listopada 2012 roku

* * *

Najnowocześniejsze autobusy pojadą ze Szczecina do Polic

Od środy na linii 107 kursującej między Policami a Szczecinie pojawią się nowe autobusy marki MAN, najnowocześniejsze w komunikacji publicznej. Zakupił je policki przewoźnik

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w siedzibie Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego oficjalnie zaprezentowano nam 4 nowe MAN-y, 3 przegubowe (Lion's City A23) oraz jeden krótki (Lion's City A21). Uczestniczyli w niej także udziałowcy spółki, Władysław Diakun burmistrz Polic (gmina posiada 58 proc. udziałów) oraz Andrzej Grabiec, dyrektor Wydziału Gospodarki komunalnej i Ochrony Środowiska szczecińskiego magistratu (miasto Szczecin posiada ok. 42 proc. udziałów).

Kontrakt przetargu, który wygrał przedstawiciel MANa, opiewa na kwotę prawie 5,16 mln zł. Autobusy zakupiliśmy z własnych funduszy - podkreśla Kazimierz Trzciński, prezes SPPK. Jeden autobus przegubowy kosztował nas prawie 1,4 mln zł netto, autobus solowy to koszt ponad 996 tys, zł netto.

Grzegorz Ufniarz, szef Działu Przewozów polickiej spółki podkreślił, że są to najnowocześniejsze autobusy, jakie od środy będą jeździć w Policach i Szczecinie. Przegubowe autobusy od środy pojawią się na trasach linii 107 - dodaje Ufniarz. Krótszy MAN najpóźniej od czwartku będzie jeździł na liniach 101, 103 i 106.

Pasażerowie będą mieli w tych pojazdach komfortowe warunki. Posiadają całopojazdową klimatyzację. W długich autobusach wewnątrz jest zainstalowany monitoring z 5 kamer. Dwie są na zewnątrz, z tyłu i z przodu pojazdu. Wewnątrz są elektroniczne tablice informuje o numerze linii, przystankach, także jest wyświetlacz dla osób niedowidzących. Pasażerowie o zbliżających się przystankach dowiadują się także z nagrań fonicznych.

Są udogodnienia dla niepełnosprawnych i osób starszych - dodaje Grzegorz Ufniarz. Podłogi są obniżane, jest rampa podjazdowa dla wózków inwalidzkich. Bezpieczeństwo pasażerów zwiększa system zapobiegający przytrzaśnięciu drzwiami, hamulec blokujący podczas postoju z otwartymi drzwiami.

Pojazdy posiadają najnowocześniejszy system stabilizacji i poziomowania autobusu (ECAS) - system po każdym pochyleniu, np. przy zakręcie, momentalnie przywraca poziom autobusu. Spełniają najostrzejsza obowiązującą normę emisji spalin EEV(Euro 5).

Zadbaliśmy też o kokpit, który jest miejscem pracy kierowcy pracującego często ponad 9 godzin oraz o ergonomiczny pulpit - dodaje. Pojazd ma również nowoczesny fotel regulowany we wszystkich płaszczyznach, podgrzewany i wentylowany z podłokietnikiem.

Spółka posiada obecnie 56 autobusów miejskich. Trzynaście z nich to autobusy marki Solaris, pozostałe 43 autobusy to MAN-y. Spośród całego taboru 52 to autobusy niskopodłogowe, przeznaczone do przewozu pasażerów niepełnosprawnych.

Opracowanie "Piotr Jasina", "gs24.pl" 13 listopada 2012 roku

* * *

Mieszkańcy: Swingiem na Niebuszewo i Pomorzany. A ZDiTM?

Szczecin podpisał umowę z Pesą na zakup 22 wagonów niskopodłogowych. Zastanawiamy się, na które trasy nowy tabor mógłby zostać skierowany. Powinien jeździć na Niebuszewo i na Pomorzany – mówią mieszkańcy

Zgodnie z umową pierwszych 6 pojazdów producent musi dostarczyć nie później niż do 25 kwietnia 2013 roku (180 dni od podpisania umowy). Kolejnych 16 dotrze do miasta pomiędzy październikiem 2013 a końcem marca 2014 roku.

Wartość kontraktu wynosi ok. 150 milionów złotych – mówi Dariusz Wołoszczuk z Biura Komunikacji Społecznej i Marketingowej Urzędu Miasta.

"Dwójką" do Lasu Arkońskiego?

Kiedyś widziałem swinga na ulicy Dworcowej. Potem dowiedziałem się, że tym zniszczonym torowiskiem te nowe tramwaje jeżdżą codziennie! Po prostu zjeżdżają tędy do zajezdni. Pomyślałem sobie, skoro tędy może swing jechać, to dlaczego nie puścić go np. na Pomorzany aleją Piastów czy na Niebuszewo. Tam mieszka wiele rodzin z dziećmi, dla których jazda niskopodłogowcem to wielkie ułatwienie, a wsiąść z wózkiem do tatry graniczy z cudem, takie są wąskie i wysokie schody – mówi pan Jarek, nasz Czytelnik.

W planach spółki "Tramwaje Szczecińskie" jest wykorzystanie nowego taboru nie tylko na liniach 7 (z Basenu Górniczego na Krzekowo i 8 (z Basenu Górniczego na Gumieńce), ale również na trasie "dwójki" z czym związane są inne propozycje zmian.

Chcemy, żeby pasażerowie z Basenu Górniczego mogli pojechać w trzech różnych kierunkach – mówi Zbigniew Dąbrowski, zastępca prezesa ds. eksploatacji w Tramwajach Szczecińskich. Skoro została wyremontowana ulica Arkońska i Niemierzyńska można byłoby skierować "dwójkę" z prawobrzeża do Lasu Arkońskiego. Linia 12 w zupełności wystarczy do pętli na Dworcu Niebuszewo. Na razie są to jednak tylko dywagacje.

Dlaczego wszystkie swingi muszą jechać na Basen Górniczy – denerwuje się nasz Czytelnik. Tam i tak trzeba się przesiadać, często do autobusu z wysoką podłogą, nici z wygody. Chciałbym, aby władze zaczęły myśleć o innych połączeniach, np. nowa linia dla swingów z Lasu Arkońskiego na Krzekowo, Gumieńce, lub wspomniane przeze mnie Pomorzany przez Piastów.

Tylko na Basen Górniczy

Myślę, że do 2015 roku byłoby nie odpowiedzialne, żeby wypuścić je na inne linie niż 7 i 8 – mówi Bartosz Lemke, pasjonat komunikacji, dziennikarz obywatelski. Niestety, harmonogram remontów i ich ilość jaką zaplanowano do tego czasu, a także opóźnienie w realizacji unijnego programu "Przebudowa i remonty torowisk” nie pozwala myśleć o eksploatacji na innych liniach. Poza trasą 7 i 8 liczyć na remont może jedynie aleja Piastów, być może ulica Potulicka i aleja Kwiatowa – do 2015 roku. Nawet na remont placu Rodła i alei Wyzwolenia szanse są dziś bardzo małe ze względów finansowych – mimo, że gotowe będą projekty techniczne. Pan Bartosz zauważa, że wsparcie w postaci nowego taboru – doraźnie – mogłoby się przydać na liniach: 2, 5, 3 lub 10.

Ale i tak tory chociażby w alei Wyzwolenia do niczego się już nie nadają – zauważa pan Bartosz. Miasto niezbyt śpieszy się z remontami torowisk mimo, że są na to unijne pieniądze. Na pewno nie krytykuję zakupu swingów, ale już przed przyjazdem pierwszych 6 sztuk należałoby zrobić cokolwiek z tragicznym torowiskiem w al. Wojska Polskiego – w rejonie Ostrawickiej. Jeśli nie wypali Szczeciński Szybki Tramwaj (bo wtedy ma wzrosnąć ilość pojazdów na 7 i 8) to te 28 wagonów nie będzie miało gdzie jeździć, bo na linie 7 i 8 będzie ich trochę za dużo.

Przypuszczam, że będą to linie 7 i 8 w pełnej obsadzie nowym taborem, bo to są linie z przyzwoitymi torami, a w między czasie podjęte modernizacje torowisk poprawią sytuacje – mówi prof. Wojciech Bąkowski z katedry organizacji i zarządzania Wydziału Ekonomii Uniwersytetu Szczecińskiego. Z założenia taki tabor kursować powinien na liniach najwięcej obciążonych. 28 sztuk to wiele.

Na dziś pod kątem eksploatacji swingów nadają się warunkowo trasy linii 7 i 8 – komentuje Marek Goc, były radny Rady Miasta Szczecina. Jestem zadowolony z zakupu kolejnej partii tych tramwajów, ale te pojazdy potrzebują naprawdę dobrych torów. Eksploatacja tramwajów na złych torach to szybkie ich zużycie, dewastacja techniczna i generowanie znacznych kosztów napraw. Taki tramwaj kosztuje 6,6 mln zł netto, za części zamienne płaci się w tym przypadku bardzo drogo – proporcjonalnie do wartości tramwaju.

Według pana Marka, nowe pojazdy trafią na linie 7 i 8, bo są jednymi z najbardziej obciążonych w mieście. Jak zauważa nasz rozmówca, w następnej kolejności winno się wyremontować tory wzdłuż Alei Wyzwolenia na odcinku plac Żołnierza – plac Kilińskiego, torowiska na ulicach Kołłątaja-Asnyka do Dworca Niebuszewo i skierować kolejne pojazdy na linię 2.

Przystosowanie tej linii to 1-2 lata robót – mówi nasz ekspert. Po wykonaniu tych prac winno się myśleć o konsekwentnym przystosowywaniu po kolei następnych linii do obsługi taboru niskopodłogowego. Jak zauważa pan Marek, w zakresie modernizacji torowisk niestety jest źle.

Od listopada 2008 roku, od kiedy Szczecin powziął wiadomość że znajduje się na liście indykatywnej Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, przedstawiciele spółki Tramwaje Szczecińska ciągle mówią o planach remontowych w zakresie realizacji programu "Budowa przebudowa torowisk” – ale tylko mówią – zauważa Marek Goc. W ramach tego programu wartego bodajże 222 mln zł od 2008 roku TS do dziś wykonało tylko Bramą Portową, wartą 21 mln zł brutto. To jest mniej niż 10 procent wartości realizacji projektu przez 4 lata! Jest dla mnie niezrozumiałym dlaczego TS nie potrafi przez tyle lat skutecznie wydatkować środków unijnych.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "Głos Szczeciński" 11 listopada 2012 roku

* * *

6-latka "porwana" przez kierowcę autobusu. Nie poczekał na babcię, bo "nie jest taksówką"

To był szok, dziewczynka weszła do autobusu, a drzwi pojazdu zamknęły się przed jej babcią. Dziecko jechało samo

O pomoc zwróciła się do nas pani Katarzyna, która opisała zdarzenie, do którego doszło w autobusie linii 80. Kierowca tego autobusu (o numerze bocznym 1102), który powinien być na przystanku Wernyhory o godzinie 16.41, niezwykle się wtedy śpieszył. Otworzył drzwi i wpuścił moją 6-letnią córkę ale bez babci. Babcia została na przystanku - opowiada o zdarzeniu mama sześciolatki. Przerażona babcia pukała do drzwi, machała rękami, krzyczała by kierowca otworzył jej drzwi. Ale on nie reagował. Pasażerowie również krzyczeli, żeby otworzył drzwi. Nawet moja 6-letnia córka pukała do drzwi kierowcy w autobusie. Bezskutecznie.

Na szczęście aż do przystanku końcowego przy Zakładach Piekarniczych przy ulicy Łukasińskiego, dziewczynką zaopiekowała się jedna z pasażerek. Na pętli znalazła się także matka dziewczynki.

Pan przyjechał o godz. 16.51 - relacjonuje pani Katarzyna. Chcąc spytać o przyczynę tej niemiłej sytuacji, pukałam do pana kierowcy kilkakrotnie. Pan po dłużej chwili odwrócił głowę w moją stronę. Pokazałam gestami by otworzył drzwi. W tamtej chwili wszystko stało się dla mnie jasne, Pan nie reagował na żadne wołania, gdyż miał słuchawki w uszach. Po jego zachowaniu wnioskuję, iż słuchał muzyki bądź radia, dlatego ani wołanie babci, ani pasażerów, ani pukanie córki nie spotkało się z jakąkolwiek jego reakcją.

Kierowca "80" na pytanie czy nie mógł poczekać na babcię, która błagała by się zatrzymał, odpowiedział, że nie jest taksówką i ma 5 minut opóźnienia.

Niestety, była to tylko pana wymówka, gdyż według świadka, autobus już od przystanku "Chopina" jechał o 5 minut wcześniej niż rozpisano na rozkładzie jazdy - uważa kobieta. Poza tym, autobus stał także jeszcze kilka minut na końcowym przystanku przy Zakładach Piekarniczych na ulicy Łukasińskiego, póki nie odjechał w dalszą trasę. Nie znam przepisów regulujących zasady prowadzenia autobusów, jednakże przyzwolenie na tego typu zachowania może skończyć się tragedią. Moja mama, a także my rodzice - przeżyliśmy chwile grozy. Zaś córka, pomimo opieki innych pasażerów, również opowiada o tym zdarzeniu z przerażeniem w oczach.

Autobus należał do Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego "Klonowica", gdzie zostało przeprowadzone postępowanie wyjaśniające, które wykazało, że postępowanie kierowcy było naganne. Wobec kierowcy zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe - mówi Krzysztof Putiatycki, prezes zarządu SPA "Klonowica". Przeprowadzono rozmowę służbową i przypomniano mu o obowiązku zachowania szczególnej uwagi i zainteresowanie samotnie wsiadającymi dziećmi do autobusu. Jednocześnie usłyszeliśmy informację o tym, że autobus jechał szybciej niż podano w rozkładzie.

Autobus realizował rozkład od przystanku początkowego "Osiedle Arkońskie" z ponad dwuminutowym opóźnieniem - mówi Krzysztof Putiatycki. Oceniając zdarzenie na podstawie materiału z monitoringu czas postoju na przystanku "Wernyhory" (około 22 sekundy) jest wystarczający do przeprowadzenia bezpiecznej i sprawnej wymiany pasażerów będących w autobusie i znajdujących się na przystanku. Postępowanie opiekunki dziecka, która umożliwiła, aby dziecko bez opieki wsiadło do autobusu spowodowało ciąg wydarzeń, które spowodowały zdarzenia opisane w skardze.

Opracowanie "Redakcja MM", "Moje Miasto" 10 listopada 2012 roku

* * *

Linia 80 na obwodnicę

Jest szansa, że autobusami linii 80 wkrótce będzie można dojechać nie tylko do Zakola i osiedli Arkońskiego, ale aż do ul. Rugiańskiej. Pod warunkiem, że postulat zyska też zwolenników w magistracie i prezydent znajdzie trochę grosza w miejskiej kasie. Z wnioskiem o wydłużenie ich trasy zwrócił się do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego jeden z mieszkańców. Pomysł w ZDiTM się spodobał, ale na razie rozbija się o brak pieniędzy

Inicjatywę wspiera radna PO Joanna Bródka, która uważa, że nowy odcinek obwodnicy śródmiejskiej doskonale nadaje się, by usprawnić miejską komunikację, uruchamiając atrakcyjne, potrzebne i bezpośrednie połączenie odległych od siebie osiedli Somosierry, Zawadzkiego-Klonowica z osiedlem Książąt Pomorskich. Dzięki zmianie trasy „80" z węzła przy ul. Komuny Paryskiej wygodniejszy i szybszy byłby też dojazd do szpitala przy ul. Arkońskiej i dalej do terenów rekreacyjnych w parku Kasprowicza, Lesie Arkońskim i do kąpieliska Arkonka. W tym tygodniu złożyła interpelację. Czeka na odpowiedź i stanowisko prezydenta.

Ten wniosek jest zasadny - podkreśla Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzeczniczka prasowa ZDiTM. Obecnie jednak taka zmiana nie jest możliwa z uwagi na brak środków finansowych. Zwrócimy się do Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta z prośbą o ich przyznanie.

Propozycja oznacza, że po korekcie - według wyliczeń ZDiTM - trasa autobusów byłaby wydłużona w obu kierunkach z pętlą przy ul. Rugiańskiej łącznie o 3,5 km. Jak wyjaśnia Marta Kwiecień-Zwierzyńska, przyjmując obecną ilość i częstotliwość kursów „80", wiązałoby się to z rocznym kosztem ok. 250 tys. zł.

Moim zdaniem, koszty tej zmiany są znikome. Nie trzeba budować przystanków, bo już są, wykorzystujemy nową, gotową infrastrukturę na budowanej obwodnicy śródmiejskiej - zaznacza radna J. Bródka. Warto też pamiętać, że takie połączenie zwiększy przychody ze sprzedaży biletów.

Jak argumentuje radna, żeby przejechać z osiedla Książąt Pomorskich na osiedle Zawadzkiego-Klonowica teraz trzeba dojechać jednym autobusem najpierw na pętlę przy ul. Kołłątaja, a następnie przejść na autobus linii 60 lub 53. Łącznie taka podróż zajmuje około 27 minut. W godzinach szczytu zabiera jeszcze więcej czasu. Połączenie linią 80 zajęłoby raptem 11-12 minut i pozwoliłoby dodatkowo omijać ewentualne korki, które tworzą się w godzinach szczytu w okolicach ul. Kołłątaja, Staszica i ronda Giedroycia.

Opracowanie "Mirosław Winconek", "Kurier" 9 listopada 2012 roku

* * *

Pierwszy niskopodłogowiec - na sprzedaż czy do muzeum?

Ma ponad 14 lat i prawie 1,2 min km na liczniku. Dziś już nie wzbudza zachwytu, ale gdy się pojawił, wywoływał spore emocje. Mowa o pierwszym w pełni niskopodłogowym autobusie, jaki pojawił się w Szczecinie, dzięki zakupom poczynionym przez Szczecińsko-Polickie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne

Zarejestrowany byt we wrześniu 1998 r. Szczecińskie zajezdnie autobusowe działały jeszcze wtedy w strukturach dawnego MZK. Baza w Policach od 1,5 roku pracowała na własny rachunek jako samodzielna spółka. I przynosiło to efekty. W gronie kilkudziesięciu ikarusów pojawiły się pierwsze niskopodłogowe MAN-y. Nie miały klimatyzacji, elektronicznych wyświetlaczy czy ramp dla wózków. Ale były w pełni niskopodłogowe!

To był milowy krok w komunikacji miejskiej. Autobus jest sprawny, wciąż wozi pasażerów - mówi Grzegorz Ufniarz, kierownik Działu Przewozów SPPK. Ale będziemy chcieli się go pozbyć.

Policka spółka kupiła właśnie 4 nowe autobusy. Zastąpią najbardziej wysłużone pojazdy. W tym gronie znalazł się właśnie pierwszy policki niskopodłogowiec. Zazwyczaj - zarówno SPPK, jak i szczecińskie zajezdnie - wystawiają zbędny tabor na sprzedaż. I rzadko się zdarza, by pojazd szedł na złom. Z reguły zgłasza się pośrednik, który po mniejszym lub większym remoncie taki egzemplarz odsprzedaje przewoźnikom, którym autobus jeszcze przez jakiś czas posłuży. SPPK taką ofertę przygotowuje, autobusy chce wystawić na sprzedaż jeszcze w listopadzie.

Być może warto się jednak zastanowić, czy autobus nie powinien stać się eksponatem w szczecińskim Muzeum Techniki i Komu¬nikacji - mówi Grzegorz Ufniarz. Dziś wóz pewnie nie ma jeszcze dużej wartości muzealnej, ale z pewnością jest żywym dowodem na kierunki zmian w komunikacji i unowocześnienia taboru oraz poprawianie jakości przewozów pasażerów.

Dla muzeum informacja o możliwości pozyskania kolejnego eksponatu była zaskoczeniem. Nie ukrywam, że nie mieliśmy jeszcze pojęcia o tym, że taki autobus może opuścić nasz region - przyznaje Stanisław Horoszko, dyrektor MTiK. Oczywiście natychmiast zainteresujemy się tematem i spróbujemy ten egzemplarz pozyskać dla muzeum.

W ubiegłym roku SPPK wycofało z eksploatacji ostatni autobus starej generacji - Jelcza. Kilka lat wcześniej spółka jako pierwsza pozbyła się ikarusów. Dziś 100 proc. taboru firmy to pojazdy nowoczesne, w tym 97 proc. to autobusy niskopodłogowe

Opracowanie "ToT", "Kurier" 8 listopada 2012 roku

* * *

Na razie 80 nie pojedzie dalej. ZDiTM twierdzi, że nie ma na to pieniędzy

Pomysł jednego z mieszkańców, by wydłużyć trasę autobusu linii 80, wzbudził entuzjazm internautów. Jednak nie podziela go Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego, który twierdzi, że będzie to kosztowało rocznie 250 tys. zł. A to za dużo

Pomysł pana Remigiusza, który został zamieszczony na stronie Stowarzyszenia Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina, jest prosty. Polega na przedłużeniu trasy autobusu linii 80 tak, by ułatwić komunikację mieszkańcom osiedli Książąt Pomorskich i Zawadzkiego. Trasa miałaby być dłuższa o półtora kilometra, omijałaby korki na Kołłątaja i znacznie ułatwiłaby połączenie osiedla Książąt Pomorskich z ulicą Zawadzkiego. Zamiast 27 minut dojazd zająłby tylko 12 minut.

Pomysł przypadł Wam do gustu, więc postanowiliśmy o zdanie zapytać ZDiTM. Niestety, okazuje się, że na razie na "dłuższą osiemdziesiątkę" nie mamy co liczyć.

Odpowiedź ZDiTM

Wniosek mieszkańca w sprawie wydłużenia linii autobusowej nr 80 do ul. Rugiańskiej został uznany przez ZDiTM za zasadny. Obecnie jednak taka zmiana nie jest możliwa z uwagi na brak środków finansowych. ZDiTM zwróci się do Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska z prośbą o przyznanie dodatkowych środków finansowych.

Przyjmując obecną ilość kursów oraz częstotliwość linii 80, wydłużenie trasy do ul. Rugiańskiej wiąże się z rocznym kosztem ok. 250 000 zł. Wydłużenie trasy w obu kierunkach łącznie wynosi 3,51 km.

Opracowanie "ash", "gazeta.pl" 5 listopada 2012 roku

* * *

A jakby tak autobus linii 80 pojechał dalej? Co o tym sądzicie?

Trasa miałaby być dłuższa o półtora kilometra, omijałaby korki na Kołłątaja i znacznie ułatwiłaby połączenie osiedla Książąt Pomorskich z ulicą Zawadzkiego. Zamiast 27 minut dojazd zająłby tylko 12 minut

Pomysł jednego z mieszkańców zamieściło na swojej stronie Stowarzyszenie Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina. Pan Remigiusz pokazuje zalety takiego rozwiązania i prosi o wsparcie. Jak miałaby przebiegać nowa trasa?

Chodzi o wydłużenie trasy o 1,5 kilometra. Nie trzeba budować przystanków gdyż już są, wykorzystujemy nową - gotową infrastrukturę na budowanej obwodnicy śródmiejskiej, dajemy mieszkańcom atrakcyjne połączenie osiedli Książąt Pomorskich z osiedlem Zawadzkiego, węzła Komuny Paryskiej ze szpitalem przy ul. Arkońskiej i kąpieliskiem Arkonka.

Pamiętajmy też, iż takie połączenie wygeneruje przychody w postaci sprzedanych biletów (obecnie, żeby przejechać z Książąt Pomorskich na Zawadzkiego trzeba pojechać jednym autobusem na pętlę Kołłątaja a następnie przejść na autobus 60 lub 53. Łącznie taka podróż zajmuje około 27 minut (8 minut na Kołłątaja, około 7 minut na przejście i oczekiwanie na 53 lub 60 a następnie 12 minut na Zawadzkiego - razem 27 minut - w godzinach szczytu dłużej). Połączenie linią 80 zajęłoby 11-12 minut i dodatkowo omijamy ewentualne korki, które tworzą się w okolicach Kołłątaj w godzinach szczytu.


Trasa po oddaniu obecnie budowanego odcinka obwodnicy śródmiejskiej (od ul. Przyjaciół Żołnierza, przez ul. Wszystkich Świętych do ul. Arkońskiej) mogłaby się zaczynać nie na pętli przy ul. Wiosny Ludów ale przy pętli na ulicy Rugiańskiej. Mieszkaniec Szczecina, który zwrócił się z propozycją do stowarzyszenia SENS wylicza liczne zalety takiej zmiany.

1.Bezpośrednie skomunikowanie dużego węzła komunikacyjnego przy ul. Komuny Paryskiej ze szpitalem przy ulicy Arkońskiej (oraz przebudowywanym kąpieliskiem Arkonka) na czym skorzystają mieszkańcy północnych dzielnic Szczecina.

2.Brak niekorzystnych efektów dla mieszkańców okolic ul. Wiosny Ludów (możliwy dojazd do krzyżówki ul. Wszystkich Świętych i Chopina autobusami 51, 78 oraz B, które kursują bardzo często),

3. Niewielki koszt zmiany (wydłużenie trasy o niecałe 1,5 km przy małej częstotliwości kursowania autobusu wygeneruje znikome koszty w skali roku),

4. Efektywniejsze wykorzystanie budowanej infrastruktury (gotowe przystanki na budowanej obwodnicy śródmiejskiej).


Okazuje się, że ZDiTM z propozycją już się zapoznał. Twierdzi, że pomysł jest uzasadniony. Tylko za drogi. Co o tym sądzicie? Więcej szczegółów na stronie sens.szczecin.pl

Opracowanie "ash", "gazeta.pl" 4 listopada 2012 roku

* * *

Tatry na torach

Spółka Tramwaje Szczecińskie kilka miesięcy negocjowała warunki zakupu dużej partii używanych tatr przegubowych z przewoźnikiem z Berlina. Do podpisania umowy doszło w minioną środę, a pierwsze z tej partii wycofywane ze stolicy Niemiec składy pojawią się jeszcze w listopadzie. Po naszych torach jeżdż 32 takie wagony. Po ostatniej transakcji dołączą do nich w sumie kolejne 42

Chętnych do zakupu systematycznie wycofywanych z tras w stolicy Niemiec starszych typów tramwajów nie brakowało. Firma BVG zastępuje je nowymi składami -pojazdami Bombardiera modelu Flexity, zakontraktowanymi jeszcze w 2009 roku. Zakusy na popularne żółtki (oryginalne berlińskie barwy), w fachowej nomenklaturze oznaczane symbolem KT4Dt, miały także inne polskie miasta. Wyprodukowane w czeskiej Pradze w połowie lat 80. XX w., przeszły w firmie Siemens dziesięć lat później gruntowną modernizację. Część składów, które jeżdżą po naszych torach, zdążyła zmienić barwy na szczecińskie.

To oferta atrakcyjna i tę okazję udało nam się wykorzystać. Tatry się sprawdziły - mówi Krystian Wawrzyniak, prezes „Tramwajów Szczecińskich". Zadowoleni są pracownicy zajezdni, którzy je na co dzień obsługują. Lubią je motorniczowie. Pojazdy wciąż zachowują wysoką sprawność, są niezawodne, a dzięki środkom unijnym z RPO na bieżąco poprawiamy ich standard. Z przegubowców, które mamy, zmodernizujemy 18. Pierwsze z tej „ulepszanej" serii już kursują. Chwalą je też pasażerowie.

Jak zaznacza prezes TS, tatry są świetnym uzupełnieniem, taborem przejściowym na czas planowanych inwestycji i wymiany całej infrastruktury. Posłużą w Szczecinie jeszcze 10 lat i pozwolą wycofać z tras nadal jeżdżące, ale - co tu mówić - będące w fatalnym stanie technicznym tramwaje najstarszych typów 105N i 105Na (dwuwagonowe). Te w większości sprowadzone zostały do Szczecina jeszcze w latach 80. minionego wieku, ale są wciąż i takie składy, które wyprodukowano w 1974 roku. Spółka zamierza wystawić je na sprzedaż. Jeśli nie będzie chętnych, pójdą na żyletki.

„TS" odkupią od BVG tatry za środki własne. Na ile opiewa kontrakt to - jak zastrzega prezes Wawrzyniak - tajemnica handlowa. Zapewnia jednak, że transakcja została zawarta na bardzo korzystnych dla spółki warunkach. Od listopada br. do sierpnia 2013 r. w każdym miesiącu sprzedający ma dostarczać po cztery składy, a ostatnie dwa mają być sprowadzone we wrześniu przyszłego roku.

Opracowanie "Mirosław Winconek", "24kurier.pl" 1 listopada 2012 roku

* * *

Prasa informuje - październik

* * *

Tramwaje Szczecińskie szykują się do transportu Tatr z Berlina

Tramwaje Szczecińskie rozpisały przetarg na usługę transportu 42 używanych wagonów tramwajowych typu KT4Dt z Berlina. Usługa ma zostać wykonana przy użyciu transportu drogowego w latach 2012-2013

Zakres usługi obejmuje załadunek wagonów w Berlinie i właściwe zabezpieczenie wagonów przed zsunięciem się czy przemieszczeniem, uzyskanie na koszt wykonacy niezbędnych zezwoleń (w szczególności zezwoleń na przejazd pojazdu nienormatywnego na całej trasie), transport wagonów do Szczecina i rozładunek wagonów w tym mieście. Ofertę trzeba złożyć do 2 listopada.

Zamówienie zostanie zrealizowane od listopada 2012 do września 2013 r. Transportowane będą po 4 wagony w każdym miesiącu, za wyjątkiem września 2013, w którym przewiezione zostaną 2 wagony.

KT4Dt zostały wyprodukowane dla Berlina w zakładach CKD Tatra w liczbie 99 sztuk. Dwa prototypy zostały zbudowane w 1982 r., a produkcja seryjna trwała od 1983 do 1987 r.

Pierwsze używane tramwaje z Berlina zakupił szczeciński Miejski Zakład Komunikacyjny (poprzednik prawny Tramwajów Szczecińskich). Miało to miejsce w latach 2006-2008. Zakład kupił od Berliner Verkehrsbetriebe (BVG) w Berlinie 53 tramwaje Tatra: 21 sztuk typu KtDt i 32 sztuki typu T6A2. W 2010 r. TS kupiły 33 używane zmodernizowane tramwaje Tatra (11 sztuk typu Tatra KtDt i 22 sztuki typu Tatra T6A2) oraz części zamienne. Tramwaje przyjeżdżały do Zajezdni Pogodno partiami w okresie od kwietnia do września 2010 r.

Opracowanie "Rynek Kolejowy", 26 października 2012 roku

* * *

Będą nowe tramwaje. A nowe linie tramwajowe? Po 2021 roku

Tramwaje Szczecińskie podpisały w czwartek umowę z bydgoską Pesą na dostawę nowych 22 tramwajów niskopodłogowych. Do kwietnia przyszłego roku otrzymamy sześć wozów, a resztę do marca 2014. Teraz miasto skupi się na modernizacji starych torowisk

Kontrakt na dostawę 22 swingów wart jest 150 milionów złotych. Tramwaje będą nieco różnić się od sześciu, które już jeżdżą po szczecińskich torach. Będą o 1,5 metra krótsze i zmieści się w nich o 11 pasażerów mniej. Dostarczymy tramwaje o długości 30,12 m, a te, które są teraz w Szczecinie, mają 31,82 m - mówi Michał Żurowski, rzecznik Pesy.

Bydgoska fabryka tłumaczy, że wyprodukuje dla nas takie tramwaje, bo taka była specyfikacja przetargu. Tramwaje Szczecińskie zamówiły wozy "do 32 metrów długości" i o pojemności "co najmniej 200 pasażerów" z czego 40 ma mieć miejsca siedzące.

Identyczne wymogi były jednak w poprzednim przetargu. Wtedy Pesa zaoferowała większy pojazd, który mieści 211 pasażerów. Dlaczego tym razem takiej długiej wersji swinga nie będzie?

Tylko dlatego, że w związku z realizacją dużego kontraktu dla Warszawy nasza linia produkcyjna swingów przygotowana jest do budowy krótszych swingów, takie jakie zamówiła stolica - tłumaczy Żurawski. Ze względu na krótkie terminy dostaw, jakie narzuciły Tramwaje Szczecińskie, nie mamy czasu na tworzenie oddzielnej linii dla dłuższych swingów.

W tramwajach z nowej dostawy będą za to dwa podesty dla niepełnosprawnych. W jeżdżących obecnie swingach jest tylko jeden. Nowością będzie też dostęp do bezprzewodowego internetu.

Te 28 swingów będzie stanowić około 25 procent taboru tramwajowego, który na co dzień wyjeżdża na szczecińskie ulice - mówił po podpisaniu umowy prezydent Piotr Krzystek. Swingi obsługiwać będą linie 7, 8 i prawdopodobnie 2. To ostatnie nie jest jednak na razie pewne.

Krzystek zapowiedział też, że po 2014 roku miasto z pomocą unijnych funduszy kupi kolejne nowe tramwaje. Na razie nie wiadomo ile. Według prezydenta będzie to od 10 do 20 sztuk. Nie będą to jednak tak duże tramwaje jak swingi - powiedział Krzystek. Na mniej obciążone linie potrzebujemy mniejsze i tym samym tańsze pojazdy. Z tego samego powodu możemy zdecydować się na tramwaje tylko częściowo niskopodłogowe.

Przesądzony jest już natomiast zakup kolejnych, używanych pojazdów z Berlina. W przyszłym tygodniu zostanie w tej sprawie podpisana umowa z berlińskim przewoźnikiem, spółką BVG. Tramwaje Szczecińskie kupią 42 przegubowe Tatry. Umowa jest dla nas bardzo korzystna, ale nie mogę zdradzić ceny - powiedział Krystian Wawrzyniak, prezes Tramwajów Szczecińskich. Tatry będą docierać do Szczecina na raty, po cztery sztuki na miesiąc. Zakończenie dostaw planowane jest na wrzesień 2013 roku. To pozwoli nam do końca przyszłego roku wycofać z eksploatacji wszystkie wagony typu 105N, które nie zostały poddane modernizacji - zapowiedział Wawrzyniak.

W najbliższych dwóch-trzech latach miasto zamierza skupić się na modernizacji istniejących torowisk. Na pierwszy ogień pójdzie al. Piastów i trasa od Mostu Długiego do Basenu Górniczego. Zmodernizowana zostanie też zajezdnia Pogodno, która w obecnym stanie kiepsko nadaje się na bazę nowoczesnych, niskopodłogowych tramwajów.

Będziemy także modernizować tory z funduszy unijnych dostępnych po 2014 roku - mówił Krzystek, który liczy, że Unia Europejska chętnie wyłoży fundusze na taką formę komunikacji miejskiej. Jeśli się uda to do 2021 roku zmodernizowane zostanie 80 procent ze stu kilometrów szczecińskich torów.

Dopiero wtedy możemy myśleć o budowie nowych linii - mówił prezydent wymieniając trasę wzdłuż ul. Mieszka I, 26 Kwietnia do hali widowiskowo-sportowej, od pętli w Lesie Arkońskim do al. Wojska Polskiego i wzdłuż Trasy Północnej na Warszewo.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr","gazeta.pl", 25 października 2012 roku

* * *

Kontrakt na dostawę nowych tramwajów podpisany

Tramwaje Szczecińskie podpisały w czwartek umowę z bydgoską Pesą na dostawę 22 nowych tramwajów niskopodłogowych. Do kwietnia przyszłego roku otrzymamy sześć wozów, a resztę do marca 2014

 Foto: Andrzej Kraśnicki jr, Podpisanie umowy na dostawę do Szczecina tramwajów Swing. Od lewej Robert Szot i Zenon Duszyński z Pesy oraz prezydent Piotr Krzystek i prezes Tramwajów Szczecińskich Krystian Wawrzyniak.
Foto: Andrzej Kraśnicki jr,
Podpisanie umowy na dostawę
tramwajów Swing
Kontrakt wart jest 150 milionów złotych. Nowe swingi będą nieco różnić się od sześciu, które już jeżdżą po szczecińskich torach. Będą o 1,5 metra krótsze i zmieści się w nich o 11 pasażerów mniej. Będą za to dwa podesty dla niepełnosprawnych, a w całym wozie będzie dostępny bezpłatny internet.

Krystian Wawrzyniak, prezes Tramwajów Szczecińskich, poinformował też, że w przyszłym tygodniu zostanie podpisana umowa z berlińską spółką BVG, która sprzeda nam 42 przegubowe używane tramwaje tatra. Wszystkie trafią do Szczecina do września przyszłego roku. Zakup pozwoli wycofać z eksploatacji wszystkie nie poddane modernizacjom tramwaje typu 105N.

Opracowanie "gs24.pl", 25 października 2012 roku

* * *

Pierwsze tramwaje niskopodłogowe trafią do Szczecina za 181 dni. Jutro podpisanie umowy

Umowa na zakup kolejnych tramwajów, 22 niskopodłogowych dla Szczecina zostanie jutro podpisana w urzędzie miasta. Przetarg wygrała PESA Bydgoszcz

Umowę podpiszą przedstawiciele fabryki PESA Bydgoszcz oraz prezydent Szczecina Piotr Krzystek i prezes spółki Tramwaje Szczecińskie Krystian Wawrzyniak.

W sumie do Szczecina trafią 22 nowoczesne tramwaje typu Swing. Kontrakt warty ponad 150 milionów złotych zostanie zrealizowany do wiosny 2014 r. Pierwszych 6 trafi do Szczecina w ciągu 180 dni od chwili podpisania umowy.

Tramwaje będą jednobryłowe, pięcioczłonowe w pełni niskopodłogowe o długości 30,12 m. Każdy (niecałe dwa metry krótsze od jeżdżących już po Szczecinie 6 Swingów). Będą mogły zabrać jednocześnie 200 pasażerów, przy czym 40 osób będzie mogło podróżować na siedząco.

Wyposażone będą w cyfrowy monitoring, automat do sprzedaży biletów, klimatyzację, dwie rozkładane rampy dla wózków przy drugich i trzecich drzwiach, bezprzewodowy mobilny internet, elektroniczny system informacji pasażerskiej. Tramwaje objęte zostaną pięcioletnią gwarancją.

Opracowanie "akr", "gazeta.pl", 24 października 2012 roku

* * *

Wygrał z kontrolerami biletów. Udowodnił, że kara została nałożona niesłusznie

Upór może się opłacić, pan Roman w obronie córki wystosował skargę do Rady Miasta na działania kontrolerów biletów. Wygrał i udowodnił, że kara została nałożona niesłusznie

W drodze wyjątku wezwanie do zapłaty zostało anulowane - mówi Marek Jutrzenka - Trzebiatowski, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.

To zdanie oznacza przyznanie się do błędu i koniec prawie półrocznej walki o prawdę. W maju tego roku córka pana Romana jechała autobusem pośpiesznym linii B, gdzie doszło do kontroli biletów. Do kontroli pokazała 3 bilety o nominale: trzech złotych, dwóch złotych i za złotówkę kasowane w jednym kasowniku i o tej samej godzinie. Bilety skasowano o godz. 14.40 w linii zwykłej, a kontrola miała miejsce około godz. 15.30 na linii pośpiesznej.

Bilety jakie skasowała uprawniały do poruszania się w liniach zwykłych do 2 godzin natomiast w liniach pośpiesznych (za 4 złote) do 1 godziny - wyjaśnia pan Roman. W uchwale Rady Miasta Szczecin XIV/331/11 jest zapis mówiący o tym, że można łączyć nominały biletów jednego rodzaju, aby uzyskać co najmniej opłatę obowiązującą za podróż w wybranym przez siebie przedziale czasowym. Warunkiem łączenia nominałów jest skasowanie biletów jeden po drugim i taki obowiązek został spełniony.

Mimo że córka pana Romana posiadała bilety kwotowo przekraczające nominał biletu godzinnego ulgowego na autobusy pośpieszne, kontroler upierał się jednak, że dziewczyna powinna uiścić dopłatę przesiadając się z linii zwykłych na pośpieszną. W efekcie kontroler wystawił wezwanie do zapłaty w kwocie 262 złotych. Mało tego, kontroler uznał, że 13-latka mając łącznie bilety za kwotę sześciu złotych chciała jeździć całą dobę. Bilety dobowe mają inną szatę graficzną oraz nadruk o ich ważności - uzasadniał ZDiTM.

Skarga pana Romana na działanie kontrolerów ZDiTM trafiła na obrady Komisji ds. Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Mienia Rady Miasta. Radni uznali, że pan Roman ma rację, a przejazd należy uznać za opłacony. Zachowanie kontrolera nazwali zaskakującym.

Nawet biorąc pod uwagę przesiadkę na linię pośpieszną to i tak w chwili kontroli godzina nie została przekroczona - uzasadnia Marek Duklanowski, radny. Takie działanie ZDiTM uważam za wysoce szkodliwie społecznie.

Opracowanie "Marek Jaszczyński","gs24.pl", 20 października 2012 roku

* * *

Nowy eksponat w Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie: Popularna "eNka" po remoncie

Kolejnym eksponatem może pochwalić się Muzeum Techniki i Komunikacji - Zajezdnia Sztuki w Szczecinie - tramwaj typu "N", kiedyś bardzo popularny na szczecińskich ulicach

W nocy "eNka" po prawie dwuletnim remoncie została wtoczona do gmachu muzeum. Korba i drewniane siedzenia - z tym kojarzy się tramwaj naszego dzieciństwa. Mówimy o latach 70. ubiegłego wieku - mówi Jacek Ogrodniczak z MTiK. Takie tramwaje – czyli eNki – produkowano w Chorzowie, w latach pięćdziesiątych. Nasz wyjechał z fabryki w 1951 roku. Mieścił 16 siedzących pasażerów i 62 stojących. Oglądać go można już od czwartku, ale w niedzielę – 21 października – z okazji drugich urodzin muzeum – wstęp jest darmowy.

foto: Sebastian Wołosz, hala Muzeum Techniki.
foto: Sebastian Wołosz,
hala Muzeum Techniki.
Enka woziła szczecinian od maja 1967 r. do sierpnia 1996 r. Wcześniej jeździła w Warszawie. Na ulicach Szczecina pojawiała się jeszcze w 2004 i 2005 r., już jako piaskarka. Zniknęła z torów po pożarze instalacji elektrycznej. Po półtorarocznym remoncie eNka odbyła jesienią tego roku swój ostatni kurs do zajezdni na ul. Niemierzyńską Przywróciliśmy jej wygląd z 1995 roku – opowiada Roman Mirek, nestor szczecińskich motorniczych. Pana Romana można spotkać za pulpitem podobnej eNki na trasie turystycznej. Typ 4N miał połówkowę, rozsuwane drzwi w miejsce tych szerokich, no stanowisko motorniczego tylko z jednej strony wagonu.

Remont trafił na odpowiednią porę – mówi Paweł Pieńkowski z działu techniki muzeum. Siedzenia wzięliśmy z tramwaju, który akurat szedł na złom. Dzwonek zewnętrzny, śmietniczki, nastawnicę z korbą do prowadzenia tramwaju ofiarowało nam Szczecińskie Towarzystwo Miłośników Komunikacji Miejskiej.

Opracowanie "Marek Jaszczyński","Moje Miasto", 18 października 2012 roku

* * *

Eksmisja z Gruenebergów

Około godziny 9 w asyście policjantów komornik wszedł na teren na teren dawnej willi Gruenebergów i rozpoczął eksmisję lokatów oraz przejmowanie w imieniu miasta całej nieruchomości. Operacja odbywa się na wniosek gminy, która chce przez teren budynku poprowadzić trasę Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju

Przeciwko działaniom komornika protestowało przed bramą wejściową kilkanaście osób - obrońców lokatorów oraz nieliczni gapie. Ze strony protestujących w stronę komornika wznoszono okrzyki: skandal, łamanie prawa i komornik na usługach prezydenta. Z kolei policjanci asystujący przy eksmisji usłyszeli: ZOMO i faszyści.

Wyeksmitowani trafią do lokali zastępczych przygotowanych przez miasto. Ich dobytek zaś zostanie na razie przechowany w magazynie komunalnym.

Opracowanie "mir","24kurier.pl", 17 października 2012 roku

* * *

Tramwaj uderzył w ciężarówkę. Motornicza jest ciężko ranna

Do zdarzenia doszło około godz. 9.30 na skrzyżowaniu ulic Nabrzeże Wieleckie i Wyszyńskiego. Motornicza z podejrzeniem urazu szyi i kręgosłupa trafiła do szpitala

Wcześniej strażacy musieli ją wydobyć z kabiny, która się zakleszczyła.

Uwaga na utrudnienia na skrzyżowaniu ulic Nabrzeże Wieleckie i Wyszyńskiego. Tramwaj nr 6 jadąc z przystanku w kierunku Dworca Głównego uderzył w zjeżdżającą ze skrzyżowania ciężarówkę.

Nie wiem jak to się stało. Wjechałem na skrzyżowanie na świetle zielonym. Gdy zjeżdżałem ze skrzyżowania poczułem uderzenie w bok auta - mówi kierowca ciężarówki. Był trzeźwy. Utrudnienia mogą potrwać do ok. 11.

Opracowanie "Robert Duchowski","Moje Miasto", 17 października 2012 roku

* * *

Przez korki w Podjuchach – spóźnienia. Ma być lepiej

Otrzymaliśmy sygnał od Czytelniczki dotyczący zakłóceń w jeździe autobusu linii nr 64. Okazuje się, że opóźnienia wynikają z zatorów drogowych na prawobrzeżu

Autobus tej linii kursuje z Klucza do Dąbia. 1 października autobus 64 jadący w stronę Zdrojów miał być o godzinie 9.07 a był o godz. 9.27 na przystanku Emilii Gierczak – wylicza pani Elżbieta, która skontaktowała się z redakcją.

2 października sytuacja powtórzyła się – również 20 minutowe spóźnienie, chodzi o godzinę 9.07. Podam jeszcze jeden przykład: zaplanowałam sobie, że wsiądę o godz. 9.32 przy ulicy Emilii Gierczak, w kierunku Zdrojów, a tam miałam mieć przesiadkę na autobus linii 84 z krzyżówki Zdroje o godz. 9.43. W Zdrojach powinnam wysiąść o godz. 9.39. Oczywiście było opóźnienie i musiałam zamówić taksówkę, żeby podjechać do szpitala. Korzystam dwa razy na tydzień z tego autobusu.

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego przyznaje, że ma świadomość występujących utrudnień na trasie przejazdu m.in. autobusu linii 64 i występujących na niej znacznych opóźnień przede wszystkim w godzinach szczytów przewozowych.

Obecnie sygnalizacje świetlne na skrzyżowaniu ulic Autostrada Poznańska- Granitowa i Granitowa– Marmurowa zostały przekazane firmie UTI Polska, która prowadzi na zlecenie Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta prace związane z Centralnym Systemem Sterowania Ruchem – mówi Marta Kwiecień – Zwierzyńska, rzecznik ZDiTM. W ramach tych prac nastąpi m.in. zmiana programów sygnalizacji świetlnych na wymienionych skrzyżowaniach. Po zakończeniu prac przez firmę UTI, ZDiTM podejmie działania służące dostosowaniu rozkładów jazdy autobusów kursujących w tym rejonie, w tym linii 64.

Przypomnijmy, że na naszych łamach zajmowaliśmy się tematem zatorów w Zdrojach i Podjuchach. Przedstawiciel magistratu tłumaczył, że sygnalizacje na skrzyżowaniu Autostrada Poznańska – Granitowa – Marmurowa są rozwiązaniem doraźnym i tymczasowym, docelowo ma być wybudowany dwupoziomowy węzeł zapewniający odpowiednią przepustowość.

Sygnalizację wprowadzono doraźnie, mając na względzie konieczność udrożnienia podporządkowanych względem ulicy Granitowej. Szczególnie chodziło o wzmożony po wybudowaniu drogi ekspresowej S3 ruch z autostrady A6 poprzez ulicę Marmurową.

Opracowanie "Marek Jaszczyński","Moje Miasto", 15 października 2012 roku

* * *

Zamiast tramwaju kolejowego wystarczy SKM

Po ukazaniu się na łamach MM Szczecin "Tramwajem kolejowym do Polic" z dnia 5 października ze swoimi uwagami zwrócił się Czytelnik. Przekonuje on, że tańszym rozwiązaniem będzie uruchomienie Szybkiej Kolei Miejskiej na bazie istniejących torowisk. Dopiero w późniejszych latach można myśleć o poszerzeniu tej sieci o nowe linie i po ewentualnej zmianie polskiego prawa, o wybudowaniu łączników torowych dla tramwajów dwusystemowych

Pan Stanisław Safin, mieszkaniec Polic, uważa, że jeśli już w tej chwili wykorzystać torowisko kolejowe na linii nr 406 dla ruchu pasażerskiego, najpierw powinno się puścić na istniejącej trasie szynobusy. Oczywiście niezbędne będą remonty toru na odcinku od Niebuszewa do Gocławia oraz samych peronów.

Szynobusy są lżejsze i krótsze od proponowanych przez Macieja Sochanowskiego ze Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej (jesienią zeszłego roku przedstawił swoją koncepcję Szybkiej Kolei Miejskiej, której koszty budowy wyliczono na około 135 mln zł) czteroczłonowych zespołów trakcyjnych.

Szynobusy mogły by jeździć co 15 minut, a w szczycie nawet co 10 minut - mówi Pan Stanisław - mogłyby jeździć dalej, do Gryfina, Załomia, Stargardu. Mogłyby mieć swoją zajezdnię na Wzgórzu Hetmańskim.

Pan Stanisław, podobnie jak Marcin Klassa z Ruchu Palikota, uważa, że byłby to pierwszy etap w uruchomieniu komunikacji szynowej opartej na nieczynnej trasie kolejowej. W następnym etapie można by dobudować proponowane przez Macieja Sochanowskiego torowisko na osiedle Chemik w Policach, a także podobne na os. Kasztanowym, by pociągi SKM nie utrudniały ruchu pociągom dalekobieżnym.

Marcin Klassa w swoim opracowaniu ocenił koszty uruchomienia linii SKM Police - Szczecin Dąbie Osiedle / Szczecin Podjuchy na około 30 mln zł (zakłada przywrócenie do stanu używalności drugiego toru od Niebuszewa do Gocławia i peronów na trasie do Polic). Tabor w zależności od tego, czy byłby świeżo wyprodukowany, czy używany, kosztowałby podobnie jak u Sochanowskiego - 270 mln zł (nowy) lub 78 mln zł (używany).

Skoro władze Szczecina pochwaliły ten pomysł, to czemu nie jest on wpisany w budżet? - pyta się Pan Stanisław. Otóż pismo z propozycją uchwały trafiło do prezydenta miasta i tam już utkwiło. A Prezydent Piotr Krzystek skupił się na budowie Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju od Basenu Górniczego do ul. Turkusowej (w pierwszym etapie) i dalej do Kijewa (w drugim etapie). Na przeszkodzie tej inwestycji stoi willa Grunebergów w Zdrojach, która stoi na trasie przebiegu kanalizacji ściekowej.

Rozumiem, że Szybki Tramwaj jest ważny - dodaje pan Stanisław - ale po co tamtędy puszczać ścieżkę rowerową i kanalizację, które przecież można puścić inną trasą i by nie było całego tego zamieszania. Jak obserwuję cały ten cyrk, to jestem coraz bardziej za uruchomieniem Kolei Miejskiej, z Polic do osiedla Słonecznego. Tramwaj dwusystemowy byłby niewątpliwie wygodnym środkiem transportu, ale najpierw należy zmienić w Polsce prawo tak, by pozwoliło ono na eksploatowanie tramwajów na torach kolejowych. Pomysł jest bardzo dobry, ale w Polsce chyba nierealny, właśnie ze względów prawnych, bo techniczne nie stawiają takich barier. A Szybka Kolej Miejska jest potrzebna już teraz.

Przypomnijmy - linia kolejowa Szczecin - Trzebież została zawieszona dla ruchu pasażerskiego 30 września 2002 roku z powodu niskiej frekwencji. Ta zaś spowodowana była corocznymi przesunięciami godzin odjazdów pociągów, co uniemożliwiało pasażerom dostanie się do zakładu pracy na czas. W obliczu spóźnienia do pracy, wybierali autobusy miejskie, często zatłoczone, którymi czas jazdy stał się dwa razy dłuższy.

Ja nie rozumiem, jak można było w ten sposób potraktować swoich klientów - żali się Pan Stanisław - Przecież kolej jest dla ludzi a nie odwrotnie. To pasażerowie dają chleb kolei. Jak można było postąpić w tak bezmyślny sposób? Jak pracowałem w Szczecinie, a było to w latach 80 - tych, moi znajomi dziwili się, że zawsze wybierałem pociąg. Jechałem te pół godziny i byłem szybciej niż oni, jadący autobusem 107. To nic, że musiałem potem dojść pieszo około kilometra. Wtedy nikt nie myślał o unii taryfowej, która jest na przykład w Berlinie.

Unia taryfowa, proponowana zarówno przez Marcina Klassę, jak i Macieja Sochanowskiego, zakłada możliwość korzystania z miejskich tramwajów, autobusów i kolei na terenie aglomeracji według taryfy ZDiTM Szczecin. Zaletą tego jest to, że na przykład pasażer wsiadł by do pociągu SKM w Policach (lub nawet w Trzebieży), mógłby podróżować na ten sam bilet szczecińskim tramwajem lub autobusem.

Z obydwoma projektami można zapoznać się na stronach: http://marcinklassa.pl
http://skm.szczecin.pl

Opracowanie "wiadomości","Moje Miasto", 12 października 2012 roku

* * *

Buspas na Wyzwolenia? Prezes spółki autobusowej: "Jest potrzebny"

Aleja Wyzwolenia, ulica Kołłątaja, część ulicy Staszica - Włodzimierz Sołtysiak, prezes spółki autobusowej Dąbie wymienia ulice, na których powinny powstać kolejne buspasy

Tymczasem w czwartek szczecińscy radni będą przyglądać się sytuacji na ul. Energetyków, bo mają wątpliwości czy buspas w tym miejscu powinien zostać. Będą sprawdzać, czy faktycznie jest dużym utrudnieniem dla kierowców aut osobowych. W komisji pojawiły się głosy, że być może trzeba go skrócić i na przykład zlikwidować go na moście Długim. Co o buspasie twierdzą osoby zawodowo związane z komunikacją?

Dla Gazety

Włodzimierz Sołtysiak, prezes SPA Dąbie, której autobusy łączą prawy i lewy brzeg Szczecina

O tym, że autobusy przestały w końcu łapać nawet 30-40-minutowe opóźnienia, bo i takie się z powodu zatkanej ul. Energetyków zdarzały, już wiele mówiono. Kierowcy zwykłych samochodów mają alternatywę. Sam jestem jednym z nich. Codziennie między 15 a 16 jadę z prawobrzeża do domu na lewobrzeże. Jadę Trasą Zamkową. Końcówka aut przed światłami przy Bramie Królewskiej sięga zwykle Teatru Kana. Jeden cykl świateł i jadę dalej. Przez przebudowany pl. Żołnierza i al. Niepodległości łatwo też dostać się w rejon ulicy Krzywoustego.

Pewnie wywołam burzę, ale uważam, że miasto powinno tworzyć kolejne buspasy. Na pewno w al. Wyzwolenia między ul. Odzieżową a rondem Giedroycia, gdzie tramwajowe torowisko powinno być dostępne tylko dla tramwajów i autobusów. Teraz trzy linie tramwajowe i jedna autobusowa stoją tam w ogonku z dziesiątkami aut. Podobnie powinno być na ul. Kołłątaja i na kilkuset metrach Staszica przed rondem Giedroycia. Komunikacja miejska musi być uprzywilejowana. Tak się dzieje np. w Krakowie, Pradze, Berlinie. W tym ostatnim, na słynnym, ruchliwym Kudammie z dwóch pasów jeden jest tylko dla autobusów. Przykładów jest mnóstwo. Miasto powinno konsekwentnie działać na rzecz komunikacji miejskiej. Większa ilość samochodów osobowych sprawi tylko, że po Szczecinie w ogóle nie da się płynnie jeździć. A likwidacja buspasa tylko na moście Długim? To skończy się nie tylko opóźnieniami, ale także kolizjami autobusów z autami wpychającymi się na drugi pas.

Maciej Sochanowski, projektant dróg (także buspasa na ul. Energetyków)

Zanim buspas powstał, kolejki na ul. Energetyków nie były mniejsze. Tyle że auta zajmowały dwa pasy. Teraz stoją tylko na jednym, za to w kolejce nie muszą już stać autobusy. Poza tym widać, że część kierowców zaczęła jeździć Trasą Zamkową. Co by więc dała likwidacja buspasa? Zgodnie z regułą "zrób więcej miejsca, a chętni się znajdą" kierowców korzystających z ul. Energetyków by przybyło. Wrócilibyśmy do punktu wyjścia. Nie warto też likwidować buspasa nawet tylko na moście Długim, bo skończy się tym, że stojące na dwóch pasach samochody zablokują tramwaje, które teraz przejeżdżają swobodnie na jednej zmianie świateł. Stracą też oczywiście autobusy komunikacji miejskiej.

Opracowanie "akr","gazeta.pl", 11 października 2012 roku

* * *

Zostawcie buspas w spokoju! LIST zwolenników komunikacji miejskiej

"Uprzywilejowanie transportu zbiorowego na moście Długim odgrywa kluczową rolę w systemie organizacji ruchu w Szczecinie" - piszą członkowie Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej w liście otwartym do prezydenta Szczecina. To reakcja na głosy niezadowolonych kierowców i niektórych radnych, którzy chcą likwidacji lub skrócenia buspasa na ul. Energetyków

Temat buspasa na ulicy Energetyków i Moście Długim powraca za sprawą radnych z komisji gospodarki komunalnej. Radnym najpierw buspas się podobał:

Teraz ci sami radni przymierzają się do tego, by go zmienić. Pomysły są różne. Jeden z wariantów zakłada jego likwidację na odcinku przebiegającym przez most Długi. W czwartek około godziny 14.30 radni wybiorą się na ul. Energetyków i będą przyglądać się obecnej organizacji ruchu.

Najpierw dla przypomnienia dwa zdjęcia:
foto: Agencja Gazeta, Ul. Energetyków bez buspasa. Kwiecień 2012. Zastawione autami są wszystkie pasy do centrum.
foto: Agencja Gazeta,
ul. Energetyków bez buspasa,
Kwiecień 2012.
Ul. Energetyków bez buspasa. Kwiecień 2012. Zastawione autami są wszystkie pasy do centrum.
foto: Agencja Gazeta,
I to samo miejsce po wprowadzeniu buspasa. Kolejka aut jest tylko na jednym pasie. Wolnym bez przeszkód mogą jechać autobusy
foto: Agencja Gazeta,
to samo miejsce po
wprowadzeniu buspasa.

I to samo miejsce po wprowadzeniu buspasa. Kolejka aut jest tylko na jednym pasie. Wolnym bez przeszkód mogą jechać autobusy.

Oto list STMKM, który wysłany został także do szczecińskich mediów:

Pan Piotr Krzystek - Prezydent Miasta Szczecin

Szanowny Panie Prezydencie,

Szczecińskie Towarzystwo Miłośników Komunikacji Miejskiej pragnie wyrazić swoje gorące poparcie dla realizowanej coraz skuteczniej w naszym mieście polityki zrównoważonego transportu i promowania w ruchu ulicznym transportu zbiorowego, przejawiającej się m.in. poprzez zamiar docelowego pozostawienia wydzielonego pasa dla autobusów (tzw. "buspasa") na ul. Energetyków oraz wydzielonego pasa tramwajowo-autobusowego na moście Długim.

Dlatego też wyrażamy nasze głębokie zaniepokojenie z powodu pojawiających się ze strony niektórych radnych głosów za likwidacją (albo istotnym skróceniem) ww. pasów. Zwracamy przy tym uwagę na istotny fakt, że uprzywilejowanie transportu zbiorowego na moście Długim odgrywa kluczową rolę w systemie organizacji ruchu w Szczecinie. Wydzielenie pasa tramwajowo-autobusowego na wlocie do centrum miasta, z dopuszczeniem ruchu po nim taksówek, pozwoliło uporządkować ruch drogowy kierujący się do centrum miasta mostem Długim, umożliwiając jednocześnie sprawniejszy przejazd nie tylko tramwajom, autobusom komunikacji miejskiej i taksówkom, ale również autobusom komunikacji międzymiastowej na ich głównej trasie wjazdowej do miasta, a także pojazdom uprzywilejowanym. Dodatkową korzyścią z zastosowanego rozwiązania jest osiągnięte dzięki jego wprowadzeniu uwolnienie ul. Wyszyńskiego w kierunku Bramy Portowej z dokuczliwego zatoru samochodowego.

Ponadto pragniemy zauważyć, że przy jednym tylko pasie ruchu dostępnym dla pojazdów indywidualnych na moście Długim w kierunku do centrum miasta, obecność lub brak "buspasa" na ul. Energetyków, a w konsekwencji ilość pasów ruchu dla pojazdów indywidualnych na tej ulicy w kierunku do centrum miasta, nie ma praktycznie żadnego znaczenia dla pojazdów indywidualnych - ulica Energetyków w każdej bowiem sytuacji będzie stanowić jedynie swego rodzaju "poczekalnię" dla pojazdów indywidualnych przed wjazdem na jedyny dostępny dla nich pas ruchu na moście Długim. Oprócz tego kierowcy samochodów mają możliwość wyboru trasy, a niedługo zacznie im w tym pomagać System Zarządzania Ruchem, natomiast trasy linii autobusowych i tramwajowych są ściśle określone.

Dodatkowo, im więcej osób przesiądzie się do transportu publicznego, tym więcej miejsca na ulicach pozostanie dla tych, którzy z różnych względów muszą korzystać z samochodu. Dlatego w interesie wszystkich jest wdrażanie priorytetów dla komunikacji miejskiej.

Wierzymy zatem, że strategia zrównoważonego rozwoju i zrównoważonego transportu będzie konsekwentnie wdrażana i promowana przez władze miasta Szczecin, a zastosowane w ostatnim czasie systemowe zmiany w organizacji ruchu są zwiastunem stałej tendencji do wprowadzania w naszym mieście nowoczesnych rozwiązań komunikacyjnych na światowym poziomie.

Z poważaniem, Szczecińskie Towarzystwo Miłośników Komunikacji Miejskiej

Opracowanie "akr","gazeta.pl", 9 października 2012 roku

* * *

Kierowca autobusu wezwał policję do awantury. Okazało się, że sam jest kompletnie pijany

49-latek, który prowadził autobus linii 102 w Policach, zadzwonił do dyżurnego policji, że w autobusie awanturują się pasażerowie. Policjanci awanturników nie zastali. Sprawdzili za to alkomatem kierowcę. Miał 2 promile alkoholu w organizmie.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godz. 14 w Policach. Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie, że w miejskim autobusie linii 102 jest awantura. Zgłaszał kierowca autobusu. Policjanci pojechali na najbliższy przystanek. Ludzi nie było, za to policjantom podejrzany wydał się kierowca. Po badaniu alkomatem okazało się, że 49-letni mieszkaniec Szczecina ma 2 promile alkoholu. Został zatrzymany, odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grożą mu dwa lata więzienia i utrata prawa jazdy na okres nawet 10 lat.

Opracowanie "ash","gazeta.pl", 9 października 2012 roku

* * *

Kupujmy nowe (autobusy), ale stare chociaż umyjmy

Piątkowy poranek, autobus linii 68 w stronę placu Rodła. Stare przegubowe volvo, które kiedyś było białe

W środku ciemno jak w studni, bo z zewnątrz szyby przykrywa reklama pewnego centrum handlowego. Wewnątrz do okien przyklejone krzywo smętne plakaciki (m.in. z hasłem "Wakacyjna kropla krwi"). Są też ślady po plakacikach, które już odpadły. Nie trzeba chyba dodawać, że okna są przeraźliwie brudne. Wśród tego wszystkiego nowiuteńki ekran, na którym wyświetlane są reklamy: a to salonu odnowy biologicznej, a to restauracji...

Tapicerka na krzesełkach, kiedyś chyba granatowa, jest teraz... Brunatna? Strach sobie wyobrażać, co się w niej kłębi. Strach też dotknąć czegokolwiek, choć przecież trzeba się czegoś trzymać. Zwłaszcza, że pojazd chyba został pozbawiony resorów.

Całe szczęście, że podróżowałam tym wehikułem tylko kilka minut. Ale na deser - na pl. Rodła - oczom moim ukazał się tramwaj linii 12, który też kiedyś był biały. Teraz jest szarobury w błękitne plamy (bo odłazi z niego farba i widać poprzednią wersję kolorystyczną).

Trudno nie przywołać tutaj brodatego dowcipu, w którym mąż, na widok umorusanych mocno dzieci pyta żonę: "Myjemy, czy robimy nowe?" Wydaje się, że ludzie odpowiedzialni za tabor komunikacji miejskiej w Szczecinie zdecydowanie wolą to drugie. Ale te nowe też się kiedyś w końcu pobrudzą. Co wtedy?

Opracowanie "Paula Skalnicka-Kirpsza","gazeta.pl", 8 października 2012 roku

* * *

Studenci apelują: Potrzebna "60" po południu

Studenci zwrócili uwagę, że brakuje popołudniowych połączeń można byłoby dołożyć dodatkowe, popołudniowe kursy na linii autobusowej nr 60

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego uruchomił dodatkowe, poranne kursy linii nr 60. W roku akademickim 2012/2013 dodatkowe kursy na linii 60 odbywają się w dni powszednie o godz. 9:13 w relacji Klonowica Zajezdnia - Cukrowa i o godz. 9:47 w relacji Cukrowa - Klonowica Zajezdnia. Będą wykonywane do 21 grudnia (z wyjątkiem 2 listopada), od 3 do 25 stycznia oraz od 25 lutego do 20 czerwca (z wyjątkiem okresu od 29 marca do 3 kwietnia oraz 2 i 16 maja).

To dobra rzecz, ale dlaczego nikt nie pomyślał o dodatkowych, popołudniowych kursach na tej linii. Przecież studenci powinni też mieć możliwość powrotu z uczelni - mówi pan Grzegorz, który zawiadomił o tym dziwnym procederze naszą redakcję. Wystarczy zobaczyć jakie oblężenie przeżywa przystanek na przeciw siedziby uniwersytetu przy ulicy Cukrowej właśnie po południu. Trudno się dziwić, że studenci chcą także autobusem wrócić do domów. Jeśli wprowadzono dodatkowe połączenia aby ich przywieźć, to trzeba też ich stamtąd wywieźć.

O plany uruchomienia dodatkowego połączenia spytaliśmy organizatora przewozów. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego nie planuje wprowadzenia dodatkowych kursów na linii 60 z uwagi na brak środków finansowych - tłumaczy Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik ZDiTM. Jednocześnie informuję, iż pomiary nie wskazują na zapotrzebowanie na dodatkowe kursy.

Liczenie pasażerów odbyło się jesienią ubiegłego roku. Pomiary polegały na dokładnym liczeniu pasażerów wsiadających i wysiadających na każdym przystanku oraz znajdujących się wewnątrz pojazdu po ruszeniu z przystanku.

Badań nie przeprowadzało się w poniedziałki i piątki, a także w święta państwowe oraz w dni kiedy odbywają się masowe uroczystości okolicznościowe.

Badania potoków pasażerskich dokonano na wszystkich 12 liniach tramwajowych i 51 liniach autobusowych dziennych w reprezentatywnym terminie od 11 października do 30 listopada 2011 roku, z wyłączeniem okresu okołoświątecznego, tj. 24 października - 4 listopada 2011 roku. Dokonano pomiaru na prawie 16 tysiącach kursów.

W wyniku tych badań ZDiTM zdecydowało, że dodatkowych połączeń popołudniowych nie będzie. Skąd więc ten tłok na przystankach - dziwi się pan Grzegorz. - Czyżby badający nie zauważyli liczby pasażerów?

Opracowanie "Robert Duchowski","Moje Miasto", 8 października 2012 roku

* * *

Buspas przy Moście Długim. Wkrótce zniknie? Decyzja w rękach radnych

To rozwiązanie denerwuje kierowców od czasu jego wprowadzenia. Ale buspas może wkrótce zniknąć z Mostu Długiego za sprawą radnych komisji do spraw gospodarki komunalnej

Miasto chce preferować transport publiczny, a autobusy nie mogą się spóźniać. Dlatego wydzielono dla nich buspas. Na początku, jako rozwiązanie tymczasowe podczas remontu Bramy Portowej, a później już jako stałe.

Nie upierajmy się przy nim

Andrzej Grabiec, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej, na ostatnim posiedzeniu Komisji ds. Gospodarki Komunalnej Rady Miasta stwierdził jednak, że nadal jest to rozwiązanie tymczasowe.

Osoby, które używają samochodów zarobkowo, taksówkarze, pracownicy firm usługowych i temu podobni nie przesiądą się nagle do autobusów z całym sprzętem - tłumaczy radny Marek Duklanowski. Dla nich transport publiczny nie jest żadnym rozwiązaniem.

Jeśli uchwalamy złe rozwiązanie, to nie upierajmy się przy nim udając, że zjedliśmy wszelkie rozumy i tylko my mamy rację, a nie ludzie i zmieńmy ten buspas - dodaje przewodniczący komisji, Leszek Duklanowski.

Nie 5 min. 40, a 10

W tej sprawie do komisji napisało też Stowarzyszenie Koliber. Przeanalizowało argumenty magistratu za utrzymaniem pasa. W tym ten, że "w ciągu porannego szczytu komunikacyjnego czas przejazdu dla ruchu na moście Długim wynosi 5 min 40 sek."

Jest to oczywista nieprawda - napisał Bogdan Roggenbuck, prezes stowarzyszenia. Czas oczekiwania jest większy i wynosi 10 min. Obserwacje stowarzyszenia potwierdza prezes Szczecińskich Tramwajów.

Mieszkańcy wkrótce zostaną ograniczeni do wyboru pomiędzy przysłowiową dżumą a cholerą, czyli pomiędzy jazdą, wcale nie tanim autobusem pośpiesznym, a jazdą samochodem, która zostanie obłożona kolejnym podatkiem - konkluduje ironicznie prezes Roggenbuck.

Jakie rozwiązanie?

Buspas powinien kończyć się tuż przed mostem, co rozładuje ruch na samym moście i usprawni ruch - zaproponował na spotkaniu komisji radny Władysław Dzikowski. Często nie ma nim autobusu i jest pusty, a mógłby być wykorzystany przez samochody.

Pomysł spodobał się radnym. Marek Duklanowski przypomniał, że już na ulicy Obotryckiej zastosowano podobne rozwiązanie.

Komisja zdecydowała, że na najbliższym posiedzeniu podejmie w tej sprawie uchwałę, tj. aby zlikwidować buspas na moście Długim. Stwierdzono, że nie można czekać, aż autobusy zostaną wprowadzone na tory tramwajowe przed mostem od strony Basenu Górniczego, bo nie wiadomo, kiedy to nastąpi.

Opracowanie "Marek Rudnicki","gs24.pl", 8 października 2012 roku

* * *

Tramwajem kolejowym do Polic

Aby uruchomić w Szczecinie tramwaje dwusystemowe, należy zbudować łączniki torowe. Jeden z nich może powstać w ciągu ulic Krasińskiego i Orzeszkowej

Już 20 lat temu społecznik ze Słonecznego, Jerzy Turek, forsował pomysł budowy łącznika torowego umożliwiającego zjazd ze stacji Szczecin Zdroje na torowisko w stronę Płoni. Umożliwiłoby to uruchomić Szybką Kolej Miejską, bez konieczności budowy linii Szybkiego Szybkiego Tramwaju.

Jak dowodzą znawcy tematu skupieni wokół stowarzyszenia SENS, jest to o wiele tańsze i łatwiejsze przedsięwzięcie, niż budowa linii tramwajowej od podstaw.

Marcin Klassa przekonuje w swoich opracowaniach, że o wiele bardziej przystępnym dla pasażerów od SKM jest tramwaj dwusystemowy łączący ścisłe centrum z peryferiami i okolicznymi miejscowościami. Obecnie prawdziwe centrum handlowe znajduje się wzdłuż al. Wyzwolenia. Tu mają początek linie autobusowe do Polic, więc również tutaj byłby przystanek tramwaju do Polic, który zastąpi linię 107.

Dla przykładu linii tramwaju dwusystemowego ze Szczecina do Polic miejsce na łącznik torowy znajduje się na ul. Orzeszkowej (na odcinku od Krasińskiego do Kołłątaja), gdzie nawierzchnia jezdni jest na tej samej wysokości co pobliskie torowisko kolejowe. Nie ma zatem żadnych przeszkód, by takie połączenie torowe w tym miejscu wybudować. Trzeba jedynie doprowadzić torowisko tramwajowe wzdłuż ul. Krasińskiego, gdzie łączyło by się z obecną siecią tramwajową.

Od Niebuszewa można by już jechać po torowisku kolejowym do Polic (konieczna budowa torowiska od wiaduktu nad ul. Piłsudskiego do pętli przy osiedlu Chemik) i nawet dalej, do Trzebieży, prawdziwie szybkim tramwajem.

Do obsługi linii kolejowych będą potrzebne tramwaje dwusystemowe wyposażone w drzwi po obu stronach wagonu oraz w dwie kabiny motorniczego. Powinny też posiadać specjalne wysuwane rampy umożliwiające wysiadanie na perony kolejowe. Ponadto powinny mieć odpowiednio szerokie obręcze kół. Takie mają tylko tarty KT4Dt.

Bydgoska PESA jest w stanie zbudować dla Szczecina tramwaje dwusystemowe. Będą trochę droższe od tych obecnie eksploatowanych, ale będą bardziej wydajne niż autobusy na linii 107.

Opracowanie "Misty","Moje Miasto", 5 października 2012 roku

* * *

Szczecin nie kończy się na granicy

Myśląc o rozwoju metropolii szczecińskiej, warto skorzystać z doświadczeń Berlina i Hamburga. O impulsach, które mogą przyjść do nas z Niemiec, mówili w środę w Szczecinie uczestnicy dwudniowej konferencji „Transgraniczne planowanie przestrzenne”

O tym, że nasz region ma problemy porównywalne z najbardziej zacofanymi obszarami Polski Wschodniej wie Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Piotr Żuber, dyrektor Departamentu Polityku Strukturalnej w MRR przyznał wczoraj otwarcie, że opierając się na badaniach Pomorze Zachodnie jawi się jako peryferia.

Recepty można szukać za granicą. Prof. Marek Dutkowski, jeden z uczestników środowej dyskusji, zauważył, że Szczecin powinien zabiegać nie tylko o dobre połączenie kolejowe ze stolicą Niemiec (problemem nadal jest elektryfikacja sieci po stronie niemieckiej). Profesor podsuwał też inne pomysły.

Jedne z najszybszych połączeń telekomunikacyjnych zatrzymują się dziś na granicy.

Berlińskie recepty

Aż trudno w to uwierzyć, ale Szczecin ma podobne problemy, jak te, z którymi zmagał się Berlin czy Hamburg. Stolica Niemiec liczy dziś 3,5 mln ludzi. Jednym z sukcesów miasta było w ostatnim czasie pozyskanie młodych mieszkańców. Obszary metropolitarne rozwijają się demograficznie. A obszary wiejskie bez powiązań metropolitarnych się zwijają - mówił architekt Reiner Nagel, dyrektor Wydziału Urbanistyki i Przestrzeni w Departamencie Senatu ds. Urbanistyki w Berlinie. Do 2030 r. stolica Niemiec ma mieć 250 tys. nowych mieszkańców.

Berlin jest miastem wiedzy. Hamburg z kolei miastem handlu - kontynuował niemiecki architekt. Stolica Niemiec wcale nie ma wielkiego potencjału rozwoju - mówił, porównując PKB Berlina do Hamburga (88 proc. średniej niemieckiej do 130-140 proc.).

Strategia Berlina zakłada stabilizację sektora usług. W metropolii dominują dziś małe i średnie firmy. W mieście rozwija się turystyka i kultura. Dobrze funkcjonuje komunikacja publiczna.

Jak to robią nad Łabą

Hamburg, jeden z bogatszych ośrodków niemieckich, nie zawsze miał tak silną pozycję. Miasto przeszło dużą transformację - mówił Guido Sempell z Ministerstwa Rozwoju Obszarów Miejskich i Środowiska w Hamburgu.

W oparciu o strategię, której celem było umiędzynarodowienie, Hamburg przeszedł przemianę. Pomogło też zjednoczenie Niemiec, które skutkowało napływem nowych mieszkańców, co z kolei odwróciło negatywną tendencję demograficzną. Liczba mieszkańców po raz pierwszy od lat 60. zaczęła rosnąć.

Hamburg stał się najważniejszym punktem logistycznym na mapie Niemiec. W mieście powstało wiele miejsc atrakcyjnych dla młodych ludzi. Ważne było też zagospodarowanie brzegów Łaby i organizowanie imprez międzynarodowych - wyliczał Sempell.

Udzielił też rady Szczecinowi. W Szczecinie jest pomysł, by zbudować port jachtowy przy Wałach Chrobrego. Czy to wpisuje się w całościową koncepcję miasta? - pytał. I dodał: Takie pytania są ważne z punktu widzenia rozwoju miasta.

Opracowanie "Magdalenia Szczepkowska","24kurier.pl", 1 października 2012roku

* * *

A jednak Swingi! Umowa na nowe tramwaje w październiku

Nie ma żadnych opóźnień w podpisaniu umowy na Swingi dla Szczecina - uzyskaliśmy zapewnienie w "Tramwajach Szczecińskich"

Urząd Zamówień Publicznych nie wniósł żadnych uwag, co rozstrzygnięcia przetargu na dostawę 22 tramwajów (Swingów) wraz ze specjalistycznym sprzętem technicznym do obsługi tramwajów, częściami zamiennymi oraz pakietem szkoleń za 150 milionów złotych netto.

UZP bada każdy przetarg przed podpisaniem umowy z unijnym dofinansowaniem - wyjaśnia Krystian Wawrzyniak, prezes spółki Tramwaje Szczeciński. - Nic nie stoi na przeszkodzie przed podpisaniem umowy z bydgoską Pesą. Umowę podpiszemy jeszcze w październiku. Pieniądze na zakup taboru pochodzić będą m.in. z kredytu bankowego i dofinansowania z Unii Europejskiej.

Tramwaje będą jednobryłowe, pięcioczłonowe w pełni niskopodłogowe o długości 30,12 m. Każdy (niecałe dwa metry krótsze od jeżdżących już po Szczecinie 6 Swingów). Będą mogły zabrać jednocześnie 200 pasażerów, przy czym 40 osób będzie mogło podróżować na siedząco.

Wyposażone będą w cyfrowy monitoring, automat do sprzedaży biletów, klimatyzację, dwie rozkładane rampy dla wózków przy drugich i trzecich drzwiach, bezprzewodowy mobilny internet, elektroniczny system informacji pasażerskiej. Tramwaje objęte zostaną pięcioletnią gwarancją.

Wszystkie tramwaje będą musiały być dostarczone do końca marca 2014 roku z czego pierwszych 6 trafi do Szczecina w ciągu 180 dni od chwili podpisania umowy (do Wielkanocy 2013). Pozostałych 16 trafi pomiędzy październikiem 2013 a marcem 2014 roku.

Opracowanie "Marek Jaszczyński","gs24.pl", 1 października 2012 roku

* * *

Prasa informuje - wrzesień

* * *

Tramwaje pod specjalnym nadzorem

Przybędzie w mieście tramwajów pod stałą obserwacją obiektywów kamer. Nie tak od razu, ale w najbliższych latach wraz z modernizacją części taboru, który użytkuje spółka „Tramwaje Szczecińskie"

Zanosiło się, że zakładany plan poprawy bezpieczeństwa w pojazdach dzięki montażowi monitoringu trzeba będzie odłożyć do szuflady. Dwukrotnie poszukiwania dostawcy kończyły się fiaskiem - oferty przekraczały limit zakładanych na to wydatków. Wykonawcę udało się znaleźć „TS" za znośną cenę dopiero w trzecim podejściu.

Spółce zależało na urządzeniach w wersji pozwalającej na stały podgląd nie tylko wnętrza pojazdów i kabin motorniczych, ale także na montażu kamer zewnętrznych tylnych i bocznych z opcją dłuższego od standardowej, trwałości zapisu danych, tj. do 21 dni. Spółka postanowiła jednak nie rezygnować z inwestowania w monitoring, bo nie tylko działa on prewencyjnie i jest ważnym elementem poprawy bezpieczeństwa pasażerów. Jak podkreśla Krystian Wawrzyniak, prezes „TS", to również skuteczne narzędzie, by dochodzić roszczeń i kar w przypadkach dewastacji czy przy wyjaśnianiu sytuacji konfliktowych, gdy zgłaszane są skargi i zażalenia pasażerów.

W planach był zakup zestawów do monitoringu cyfrowego w 18 wagonach tatr typu KT4Dt (przegubowce), sprowadzonych z Niemiec, jak i w pięciu składach dwuwagonowych typu 105N. W komplecie do końca przyszłego roku mają wyjechać na trasy po kapitalnych remontach. Modernizowane są w części za unijne dotacje.

Mamy tylko 26 wagonów modelu „105" z monitoringiem różnego typu, który montowany był jeszcze w latach 2001-2002 i ma swoje techniczne ograniczenia. Motorniczy może poza tym obserwować co najwyżej to, co się dzieje w pierwszym wagonie składu. Rejestratory obrazu są tylko w nich, na drugie wagony takiego podglądu nie ma - wyjaśnia Zbigniew Dąbrowski, zastępca dyrektora TS ds. technicznych i eksploatacji.

Tymczasem chuligani zwykle „obstawiają" właśnie wagony doczepiane, do przodu nigdy się nie pchają. Pole widzenia motorniczy ma więc ograniczone. W dodatku, w zależności od typu monitoringu, ten przechowuje zapis z kamer od 2 do 4 dni. W jeżdżących po mieście na razie sześciu niskopodłogowych swingach - przez siedem dni. Dodatkowe urządzenia na pewno poprawią bezpieczeństwo pasażerów i ograniczą liczbę aktów wandalizmu, których sprawcy teraz czują się bezkarni.

W rozstrzygniętym w tym miesiącu wreszcie za trzecim razem przetargu najkorzystniejszą oraz spełniającą oczekiwania co do jakości i ceny ofertę złożyła spółka NOVAMEDIA INNOVISION z Kalisza. Zestaw do każdego z tramwajów przegubowych składać się będzie z trzech kamer wysokiej rozdzielczości i ostrości obrazu wewnątrz części dla pasażerów, w kabinie motorniczego do podglądu tego, co się dzeiej przed pojazdem, zewnętrznej od strony lustra dla kierującego, czyli od drzwi, mikrofonu kierunkowego, kolorowego monitora dotykowego o przekątnej 11 cali i rejestratora. Monitoring obejmie też doczepiane wagony moderusów alfa.

Możliwości tego sprzętu wraz z nośnikami danych i oprogramowaniem pozwolą nam na zapis 14-dniowy przez 12 godzin dziennie - dodaje dyr. Zbigniew Dąbrowski. - Zapłacimy na niego 577 tys. zł brutto. Zgodnie z umową, którą podpiszemy w październiku, dostawca udzieli 2-letniej gwarancji.

Monitoring stopniowo rozszerzany będzie zresztą na inne składy starszego typu, które jeżdżą na szczecińskich trasach. A to przy okazji ze środków przewidywanych na drugi etap budowy przez ZDiTM nowoczesnego systemu zarządzania ruchem, w tym komunikacja miejska.

Opracowanie "Mirosław Winconek", "24 kurier.pl", 28 września 2012 roku

* * *

Swingów drugi zastrzyk

Zanosi się na to, że później niż zakładano, do Szczecina zjadą kolejne z nowej partii niskopodłogowe tramwaje

Pierwsza połowa października to realny termin podpisania na nie kontraktu. Projekt umowy spółki "Tramwaje Szczecińskie" na dostawę 22 niskopodłogowych składów z bydgoską Pesą trafił na biurko prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Ten ma stwierdzić, czy jej zapisy są zgodne z prawem.

To standardowa procedura, która jest niezbędna przed zawarciem umowy z przyszłym producentem i dostawcą. Skala zamówienia powoduje, że wszystko musi być dokładnie sprawdzone i zweryfikowane - podkreśla Krystian Wawrzyniak, prezes "Tramwajów Szczecińskich". Takie prześwietlenie dodatkowe pozwala wyeliminować ewentualne uchybienia bądź błędy i warunki umowy sprecyzować tak, by żadna ze stron nie miała później kłopotów z ich interpretacją.

Koszt każdego z 22 wagonów z dodatkowym wyposażeniem Pesa skalkulowała na 6 mln 470 tys. zł netto. Ich zakup "TS" sfinansują kilkuletnim kredytem, który zaciągną na kwotę 80 mln zł w banku Millennium i pulą środków przewidzianą w unijnym Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko. Zamówienie obejmuje również tzw. pakiet dodatkowy za 4,3 mln zł w postaci specjalistycznego sprzętu technicznego do obsługi tramwajów, części zamiennych, szkoleń personelu zaplecza i motorniczych.

Pierwszych 6 z poprawionej serii swingów - według wcześniejszych zapowiedzi - powinno trafić do Szczecina w ciągu 180 dni od podpisania umowy, przed przyszłorocznymi świętami Wielkiej Nocy. Ten termin był brany pod uwagę przy założeniu, że do podpisania umowy dojdzie najpóźniej w końcu września. Czy Pesa będzie w stanie wywiązać się z niego, dowiemy się za kilka tygodni.

Pozostałe egzemplarze w liczbie po kilka sztuk co miesiąc mają zasilać tabor począwszy od października 2013 roku do marca 2014 roku.

Opracowanie "Mirosław Winconek", "24 kurier.pl", 17 września 2012 roku

* * *

Policjanci zatrzymali nietrzeźwego kierowcę autobusu

Policjanci w Szczecinie uniemożliwili dalszą jazdę nietrzeźwemu kierowcy autobusu

Do zdarzenia doszło w sobotę po godz. 14:30 na ulicy Taczaka w Szczecinie. W trakcie wyprzedzania autobusu m-ki Solaris (komunikacja publiczna) uwagę policjantów wzbudziło dziwne zachowanie kierowcy.

W rejonie przystanku o nazwie "Bracka" policjanci zatrzymali ww. pojazd do kontroli drogowej. W autobusie znajdowało się około 20 pasażerów. W trakcie sprawdzania wymaganych dokumentów policjanci wyczuli od kierującego wyraźną woń alkoholu z ust. Badanie trzeźwości u 45-letniego kierowcy wykazało stan nietrzeźwy - 0,56 promila.

W związku z zaistniałą sytuacją policjanci poprosili pasażerów o opuszczenie autobusu a z kierującym udali się do Komisariatu Policji Szczecin - Pogodno w celu wykonania dalszych czynności procesowych. Autobus został zabezpieczony przez przewoźnika.

Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości tj. pow. 0,5 promila grozi kara ograniczenia bądź pozbawienia wolności do lat 2, zatrzymanie prawa jazdy od roku do lat 10 i grzywna.

Opracowanie "gs24.pl", 16 września 2012 roku

* * *

"Trójka" w końcu wraca do Lasku Arkońskiego. Od 22 września

Jest już ostateczna decyzja o przywróceniu kursowania tramwajów linii 3. Pojazdy wrócą na zmodernizowaną trasę do Lasku Arkońskiego 22 września. Przejazd komunikacją tego dnia będzie bezpłatny

Powrót trójki na stałą trasę zbiega się z Europejskim Dniem Bez Samochodu i obchodami 115 - lecia uruchomienia tramwaju elektrycznego w Szczecinie.

Każdy pasażer spragniony przejazdu tramwajem do Lasu Arkońskiego będzie wybrać się w podróż za darmo - zachęca Dariusz Wołoszczuk z biura prasowego Urzędu Miasta.

W sobotę 22 września darmowa będzie cała szczecińska komunikacja miejska. W ten sposób Szczecin będzie zachęcał do rzeczywistego udziału w Europejskim Dniu Bez Samochodu.

Atrakcją towarzyszącą powrotowi "trójki" na stałą trasę będzie historyczny skład tramwajów typu N kursujący od godziny 9 do 19. Linia tramwajowa nr 3 była ostatnią, na której do 1996 roku kursowały te wozy.

Tramwaje nie jeździły ulicą Arkońską i Niemierzyńską na pętlę w Lasku Arkońskim od końca marca 2011 roku. W tym czasie w ramach inwestycji współfinansowanej ze środków Unii Europejskiej zmodernizowane zostały ul. Niemierzyńska i Arkońska oraz fragment ul. Krasińskiego (pomiędzy al. Wyzwolenia a ul. Niemcewicza) oraz część al. Wyzwolenia. Zakres prac obejmował także wymianę torowiska tramwajowego i sieci trakcyjnej. Spółka Tramwaje Szczecińskie zmodernizowała także pętlę w Lasku Arkońskim. W ramach budowy V odcinka Obwodnicy Śródmiejskiej wybudowany został nowy wiadukt kolejowy. Przebudowane zostały skrzyżowania z ul. Papieża Pawła VI i ul. Wszystkich Świętych.

Powrót na trasę linii 3 będzie równoznaczny z likwidacją zastępczej linii autobusowej 803. Linia 80 kursować będzie w obu kierunkach ul. Arkońską.

Ruch samochodów na ul. Arkońskiej w dalszym ciągu będzie odbywał się w jedną stronę w kierunku ul. Wszystkich Świętych. Ulica Niemierzyńska w dalszym ciągu będzie niedostępna dla samochodów.

Linia tramwajowa jest gotowa do użytkowania od kilku dni. Przeszkodą, która zostanie usunięta dopiero w przyszłym tygodniu, jest wciąż nie działająca sygnalizacja na skrzyżowaniu ulic Krasińskiego, Niemierzyńskiej i Niemcewicza.

Opracowanie "akr","Gazeta.pl", 13 września 2012 roku

* * *

Na piechotę czy tramwajem, czyli komunikacja miejska w Szczecinie

Zalety i wady korzystania z miejskiej komunikacji w mieście Szczecinie

Szczecin, jako miasto wojewódzkie i aspirujące do miana europejskiej metropolii dysponuje komunikacją publiczną, składającą się z linii autobusowych i tramwajowych.

Parę miłych słów na początek

Trzeba uczciwie postawić sprawę i przyznać, że częstotliwość pojawiania się pojazdów komunikacji miejskiej na przystankach jest zupełnie zadowalająca i budzi nawet niejaki podziw, czy wręcz zdumienie.

Co prawda z jakością wehikułów bywa już, delikatnie mówiąc, różnie, ale szarzy zjadacze szczecińskiego chleba przy przestrzeganiu pewnych zasad mogą przemieszczać się po mieście zupełnie przyzwoicie.

Na plus należy też zaliczyć obecność w niektórych pojazdach automatów do sprzedaży biletów oraz możliwość zakupu biletu online w systemie mobilet. Na stronie internetowej ZDiTM dostępne są rozkłady jazdy środków komunikacji miejskiej - strona jest przejrzysta i łatwa w obsłudze, a informacje rzetelne. W rozkładzie jazdy zaznaczone są nawet te kursy, które obsługują pojazdy niskopodłogowe. Podane są tam również przydatne linki do stron pomagających w ustaleniu konkretnej trasy podróży w wersji tradycyjnej i na smartphony.

BHP, czyli bezpieczeństwo i higiena podróży

Sprawa pierwsza. Uwaga na czystość wewnątrz pojazdów komunikacji miejskiej, z którą to - delikatnie mówiąc - nie zawsze jest najlepiej. Brudne siedzenia, zapaprane szyby (niejednokrotnie całkowicie zaklejone ciekawymi skądinąd reklamami, przez które jednakowoż niewiele widać).

Ciekawym zjawiskiem jest również woda zbierająca się po deszczu między podwójnymi szybami starych autobusów i falująca, niczym wezbrane morze, w rytm jazdy. Czy naprawdę nie można by tak trochę częściej sprzątać i czyścić tych pojazdów?

Te siedzenia pokryte materiałem to kompletna pomyłka. Są trudne w czyszczeniu. To nie na nasze warunki. U nas muszą być twarde, plastikowe siedziska, które nie nasiąkają niczym i są bardziej higieniczne.

Autobusy i tramwaje

Druga sprawa to jakość taboru. Obecnie jest sporo nowych i prawie nowych pojazdów, ale te 20-letnie autobusy typu Volvo naprawdę się już wysłużyły i nadają się tylko do zezłomowania.

Biedne stare szwedzkie maszyny jeszcze dają radę, ale nie mają już kompletnie resorów i rzuca w nich niemiłosiernie na wybojach.

To samo dotyczy linii tramwajowych. Tych nowoczesnych niskopodłogowych swingów jest jednak nieco za mało (zdaje się że 6, z czego w użytkowaniu 4). Pięknie prezentują się w folderach reklamowych Szczecina, ale nikogo to nie zwiedzie… Niestety.

Sport to zdrowie

Trzecia rzecz to zacięcie sportowe u kierowców linii autobusowych. Czy oni naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego, że komunikacją miejską w sporej części podróżują ludzie starsi i gwałtowne przyspieszanie i hamowanie może doprowadzić do jakiegoś nieszczęścia?

Sam niejednokrotnie byłem świadkiem podobnych scen, a nawet raz - mimo tego, że trzymałem się poręczy - nieźle uderzyłem się w biodro przy ostrym hamowaniu kierowcy. Co prawda pan kierowca wyjrzał wtedy z kabiny, spytał, czy nikomu nic się nie stało i czy nie trzeba wezwać pogotowia, ale fakt pozostaje faktem. Pogotowia nie wezwano - ludzie pozbierali tylko z podłogi swoje rzeczy i porozcierali bolące miejsca. Cóż… Życie.

Oko wielkiego brata

Następna sprawa to podróżowanie komunikacją ludzi nietrzeźwych i pijących alkohol. Wbrew pozorom to powszechna sprawa. Po co w takim razie ten monitoring w pojazdach komunikacji miejskiej?

Żeby było ładnie? Kierowca powinien zauważać takie rzeczy i reagować odpowiednio. Istnieje przecież straż miejska czy pojazdy służbowe komunikacji miejskiej. Ale oczywiście pan kierowca ma ważniejsze sprawy na głowie, niż spokój i bezpieczeństwo pasażerów. Przecież można poinformować telefonicznie odpowiednie służby, które odbiorą delikwenta na następnym przystanku. Czy to takie trudne?

Nie wspominam już tutaj o nagminnym podróżowaniu (zwłaszcza tramwajami - uwaga na ostatnie wagony) osób bezdomnych. Ja naprawdę bardzo im współczuję i nic do nich nie mam, ale są przeważnie brudni, nie pachną najlepiej i niestety roznoszą różne choroby. Oczywiście nie kasują też żadnych biletów, bo nie mają dokumentów i w ogóle stosują filozofię życiową "a co nam pan zrobi?". Zimą grzeją się w tych tramwajach, ale teraz jest jeszcze lato i mogą spokojnie - skoro nie płacą - iść pieszo, a przynajmniej nie zajmować miejsc siedzących.

Nie rozumiem też dlaczego nie można w naszym kochanym skądinąd mieście zastosować sposobu z bardziej cywilizowanych krajów i sprawdzać biletów przy wejściu do pojazdu?

Aż takiego tłoku teraz nie ma, żeby było to niemożliwe do zrealizowania. A korzyści byłyby wymierne - większa czystość i higiena w pojazdach komunikacji miejskiej, większe wpływy środków do kasy ZDiTM, co przełożyłoby się szybko na poprawę jakości taboru.

Chcesz klimatyzacji? Otwórz sobie okno

Skoro wspomniałem już wcześniej, że wciąż trwa lato, to wypadałoby jeszcze zadać pytanie, dlaczego kierowcy pojazdów tak rzadko włączają klimatyzację? Ostatnio wyczytałem w prasie codziennej opinię, że zależy to tylko i wyłącznie od ich dobrej, a raczej częściej niedobrej, woli. O co tu chodzi? Chyba oszczędzają klimatyzację dlatego, że przekłada się to na mniejsze zużycie paliwa, co zapewne wpływa pozytywnie na wysokość ich premii. Ale na litość boską nie można smażyć ludzi w blaszanej puszce przy 30 stopniowym upale, bo podróżni przecież płacą za jazdę i należą im się jakie takie warunki…

Szczecin by night

Następna rzecz to jazda nocna, która należy raczej do sportów ekstremalnych. Towarzystwo, które usadawia się nocą na tylnych siedzeniach (na szczęście) nocnych autobusów nie grzeszy kulturą i trzeźwością, ale i w tym wypadku kamery monitoringu milczą i cierpliwie przyglądają się gorszącym scenom…

Kontroler w akcji

A teraz najlepsze, czyli działalność tzw. kontrolerów biletów. Ostatnio sam jechałem linią tramwajową i byłem świadkiem następującej sceny:

W pewnym momencie troje ludzi poderwało się z siedzeń, jeden z nich pocwałował w kierunku motorniczego i kasowniki biletów zostały zablokowane. Dwie kobiety i mężczyzna zaczęli dziarsko sprawdzać bilety. Zdążyli sprawdzić zaledwie kilka osób i dopadli do młodej dziewczyny. Nie miała biletu. Kontrolerzy momentalnie stracili zainteresowanie resztą pasażerów. Obsiedli dziewczynę ze wszystkich stron i zaczęło się. Reszta podróżnych przestała ich obchodzić - do mnie nawet już nie podeszli.

Dostali swoją ofiarę i zaczęli ją agresywnie przesłuchiwać. Na ten widok krew mnie zalała.
Zostawcie dziewczynę - mówię - jedzie pewnie do pracy. Moglibyście ją pouczyć i zrobić raz w życiu dobry uczynek…
Nie ma mowy! Co to ma być! Dlaczego pan się wtrąca?
A co ?- mówię - Dziewczynę sprawdzacie z zapałem, a różni bezdomni jeżdżą bez biletu i was to nic nie obchodzi!
Ich życie już ukarało - zagrzmiała pani kontrolerka.

Nie odpowiadam. Tak się akurat wtedy złożyło, że miałem dwa skasowane bilety o łącznym nominale 5 zł. Przeliczam więc szybko w pamięci i wychodzi mi, że gdyby dziewczyna miała legitymację, uprawniającą do zniżki, to mógłbym się z nią podzielić biletami i uratować z kłopotliwej sytuacji.

Ja mam bilet tej pani! - mówię wreszcie.
Co, co takiego? - pani kontroler oburzyła się nie na żarty.
Mówię chyba wyraźnie - odpowiadam.
Nie wolno tak - co to jest ?! - zagrzmiała pani kontrolerka - Nie można dawać biletów obcym osobom!
A może to moja siostra? - nie ustępuję.

Ale niestety okazało się, że dziewczyna nie miała żadnej legitymacji uprawniającej do zniżki. Szkoda. Postanowiłem trochę im jeszcze podokuczać, żeby dziewczyna nie była taka osamotniona - wesprzeć ją w walce z przeważającymi siłami wroga.

A czemu sprawdzacie bilety w tym ślicznym, zadbanym swingu, a nie w tych starych "helmutach", którymi każecie nam jeździć? Na to już nie znaleźli odpowiedzi.

Dalibyście spokój dziewczynie - zawsze czepiacie się bezbronnej i najmłodszej ofiary…
To nie pana sprawa. Moja - mówię - bo ja też jadę tym tramwajem.
Pan na pewno, na naszym miejscu zrobiłby to samo - mówią.
Jakbyście się na mnie nacięli, to na pewno - odpowiadam.

Reszta pasażerów milczy. W końcu zabrali biedną dziewczynę i wysiedli na przystanku. Bóg mi świadkiem, chciałem spełnić dobry uczynek, ale nic z tego nie wyszło… Chociaż prawdę mówiąc dziewczyna była sama sobie winna.

Kasowniki biletów

Innym razem wsiadam do tramwaju i kasuję bilet. Akurat trafiłem na te kasowniki starego typu (małe, czerwone). Wtem kontrola biletów. Daję bilet do sprawdzenia i co się okazuje? Kasownik wybił wczorajszą datę! Kontrolerzy na mnie, że to moja wina, moje jakieś kombinacje i w ogóle to ja jestem przestępcą i na pewno fałszuję bilety. Dobra - mówię - idziemy do motorniczego.

Proszę o certyfikat sprawności urządzenia. Ale gdzie tam - nic nie mają, nic nie pokażą, to moja wina. Jakaś starsza pani stanęła po mojej stronie i w końcu się odczepili. I to ma być w porządku ?

Epilog

Wniosek końcowy: czasami lepiej wziąć taksówkę za 10 zł, niż narażać się na straty finansowe i moralne za zł 2. No chyba że ktoś lubi sporty ekstremalne i potrzebuje do życia pewnej dawki adrenaliny, a nie stać go na kite-surfing czy inne tego typu atrakcje.

Wtedy za drobną opłatą lub jeśli ktoś jest jeszcze bardziej odważny - zupełnie za darmo - może zaznać takich emocji, o jakich posiadacz własnych czterech kółek może tylko pomarzyć…

Opracowanie "Alexander7","Moje Miasto", 11 września 2012 roku

* * *

Transport po szczecińsku czyli parodia rozwiązań zachodnich?

W Szczecinie od kilku lat prowadzi się politykę wdrażania w transporcie miejskim rozwiązań zaczerpniętych z zachodniej Europy. Jednak patrząc na niektóre rozwiązania można stwierdzić, że naśladowanie Zachodu w szczecińskim wydaniu wygląda groteskowo

Komunikacja publiczna vs Transport Indywidualny

W sporej części miast Europy władze dążą do przeniesienia użytkowników transportu indywidualnego do komunikacji publicznej. W Szczecinie też teoretycznie próbuje się to zrobić. Jednak z pewną subtelną różnicą - tam poprawia się warunki dla pasażerów nie pogarszając ich kierowcom aut osobowych. W Szczecinie jest niestety na odwrót.

Podniesiono ceny biletów ZDiTM do poziomów bardzo wysokich w stosunku do zarobków (w Warszawie, gdzie zarobki są średnio kilkadziesiąt procent wyższe nawet po ostatniej dużej podwyżce ceny biletów okresowych nie dorównają cenom szczecińskim).

Żeby pasażerowie ZDiTM nie poczuli się pokrzywdzeni, miasto w imię specyficznej sprawiedliwości niedługo potem uchwaliło podwyżkę opłat za SPP. Rzekomo po to, aby kierowcy przesiedli się do komunikacji miejskiej. Jakby wyglądało zaludnienie autobusów gdyby taki scenariusz się ziścił, biorąc pod uwagę, że obecnie autobusy i tramwaje w godzinach szczytu są zatłoczone?

Polityka Rowerowa

Stowarzyszenie Rowerowy Szczecin lobbuje za budową w Szczecinie większej liczby ścieżek rowerowych. Jest to bardzo słuszna inicjatywa biorąc pod uwagę, że rower jest znakomitym uzupełniającym środkiem transportu zarówno dla zmotoryzowanych jak i pasażerów ZDiTM. Jednak niektóre drogi rowerowe w Szczecinie wyglądają smutno- śmiesznie.

Dlaczego miasto nie wdraża polityki rowerowej. Odpowiedź na to pytanie wydaje się niesłychanie łatwa - gdyby rzesza kierowców i pasażerów komunikacji publicznej przesiadła się na rowery miasto odniosło by duże straty finansowe z tytułu spadku sprzedaży biletów ZDiTM i SPP.

Transport szynowy

Najbardziej zaś ciekawie wyglądają plany rozwoju szybkiego tramwaju i kolejki miejskiej. Zamiast wyremontować będące w fatalnym stanie torowiska w centrum miasto planuje budowę szybkiego tramwaju, który tylko utrudni transport rzeszy pasażerów ze Słonecznego, Majowego, Zdrojów i Bukowego, a nawet części z Podjuch, którzy będą musieli jeździć za hurtownię Selgros, aby dostać się do miasta.

Niektórzy lobbują także za uruchomieniem kolejki miejskiej. Pozostaje tylko pytanie, czy będzie to rozwiązanie praktyczne, skoro omija wszystkie ważne centralne punkty miasta, z wyjątkiem pobliskiej Bramy Portowej do której też trzeba dojść.

Zielone Fale

W Szczecinie zdecydowanie brakuje zielonych fal. Jest to najlepsze rozwiązanie, które w równej mierze sprzyja interesom pasażerów komunikacji miejskiej i zmotoryzowanych. Jednak zamiast pomyśleć nad takimi rozwiązaniami urzędnicy wolą wytyczać buspasy jak np. ten na Energetyków - który zmusił do przeniesienia ruchu autobusów pośpiesznych na torowisko, gdzie nie zachowują one stosownego odstępu i o kolizje nie trudno.

Opracowanie "Orlando Brown","Moje Miasto", 10 września 2012 roku

* * *

Trójkowe odbiory - tramwaj w przyszłym tygodniu?

Magistrat wciąż czeka na decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o dopuszczeniu torowiska w ul. Niemierzyńskiej i Arkońskiej do użytkowania. Arteria do Lasu Arkońskiego nadal wygląda jak plac budowy

Ekipy budowlańców nadal na wielu odcinkach wylewają podłoże betonowe pod nawierzchnię ścieżki rowerowej, na już gotowych wylewają czerwony asfalt. W wielu miejscach jeszcze nie są gotowe chodniki, trwają roboty brukarskie przy podjazdach i rozjazdach w boczne uliczki od wysokości szpitala do ul. Tatrzańskiej, a ponadto w miejscach, gdzie zaprojektowane zostały miejsca postoju. Pojawili się specjaliści od sygnalizacji świetlnej. Malowane są pasy na jezdni i na nowych przejściach dla pieszych.

Tramwaje na nowej trasie testy już przeszły i te wypadły dobrze. Jeśli PINB wyda pozwolenie, to z początkiem przyszłego tygodnia służby miasta zabiorą się do niezbędnych prac, by przywrócić na niej ruch, w tym do uruchomienia podłączanej właśnie sygnalizacji świetlnej m.in. na skrzyżowaniu ulic Krasińskiego i Niemierzyńskiej i przy skrzyżowaniu z nową nitką kończonej również obwodnicy w ul. Wszystkich Świętych, montażu tabliczek na przystankach. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym tygodniu tramwaje linii "3" wreszcie wyruszą na swą stałą trasę.

Opracowanie "mir","24kurier.pl", 7 września 2012 roku

* * *

Radni obronili buspas. Nie będzie zmian na ul. Energetyków

Spełnia swoją rolę, zdecydowanie zyskali pasażerowie komunikacji miejskiej, a kierowcy samochodów osobowych nie cierpią aż tak bardzo - oto wnioski z dyskusji szczecińskich radnych o budzącym wielkie emocje buspasie na ul. Energetyków

Radni z komisji gospodarki komunalnej zajęli się tematem buspasa m.in. w efekcie interwencji Zbigniewa Antonowicza z Rady Interesantów Portu (skupia reprezentantów firm działających w porcie). Według Antonowicza buspas powoduje korki i utrudnia wyjazd z portu. To zresztą opinia wielu przeciwników takiej organizacji ruchu na ul. Energetyków.

W roli obrońcy buspasa wystąpił Radosław Tumielewicz, kierownik zespołu ds. organizacji ruchu w Wydziale Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w magistracie. To nie jest tak, że przed wyznaczeniem buspasa kolejek na ul. Energetyków nie było - mówił Tumielewicz i pokazał serię archiwalnych zdjęć, między innymi z serwisu Google Street View.

Na zdjęciach widać było dwa pasy ul. Energetyków zastawione samochodami od Mostu Długiego do wjazdu na Most Portowy oraz kolejki samochodów czekających na włączenie się do ruchu od strony ul. Bytomskiej i Floriana. W ciągu pojazdów stało kilka autobusów komunikacji miejskiej.

Po wyznaczeniu buspasa kolejka aut na jednym, ogólnodostępnym pasie jest w godzinach szczytu taka sama. Ale autobusy już w niej nie stoją. Efekt?

Autobusy nie mają już opóźnień sięgających 15 minut, a tramwaje dzięki swobodnemu przejazdowi przez Most Długi odcinek od Basenu Górniczego do ul. Wyszyńskiego pokonują trzy minuty szybciej - wyliczał Jerzy Barański, zastępca dyrektora ZDiTM.

Zyskali więc pasażerowie komunikacji miejskiej. Według Radosława Tumielewicza z ośmiu linii autobusowych jadących ul. Energetyków korzysta dziennie 9 tysięcy osób, z czego w jednej godzinie szczytu (np. między 15 a 16) 1,7 tys. Tramwajami 2, 7 i 8 przejeżdża dziennie 10,5 tysiąca osób, w godzinie szczytu 1,2 tys.

Samochodami jadącymi ogólnodostępnym pasem przejeżdża w ciągu godziny szczytu około 700 osób - wyliczał Tumielewicz. Z wyliczeń WGKiOŚ wynika, że kierowcy w ogonku na ul. Energetyków nie tkwią długo. Przejazd od namiotu Opery do Mostu Długiego trwa średnio 3 minuty i dziesięć sekund, spod Trasy Zamkowej - niecałe sześć minut.

Słucham tego z zażenowaniem, żyjemy w dwóch różnych światach - denerwował się Antonowicz przekonując, że korek jest znacznie bardziej uciążliwy, a na dodatek utrudnia funkcjonowanie portu, bo paraliżuje transport towarów. Problemy z szybszym przejazdem występują cztery godziny na dobę, to nie paraliżuje przecież wywozu ładunków z portu - dziwił się Jerzy Barański. Radni też nie mieli wątpliwości, że buspas jest dobrym rozwiązaniem.

Kiedyś bardzo dużo jeździłem samochodem i korki na Energetyków były jeszcze zanim powstał buspas - mówił radny Marek Duklanowski.

W Szczecinie jest coraz więcej samochodów i trzeba raczej zachęcić kierowców do komunikacji miejskiej lub do korzystania z Trasy Zamkowej - mówił radny Władysław Dzikowski.

Według wyliczeń WGKiOŚ kierowca, który chce dostać się z prawobrzeża do Bramy Portowej, jadąc Trasą Zamkową zamiast ul. Energetyków nadłoży tylko 900 metrów.

Za około półtora miesiąca w podjęciu decyzji, którą trasę wybrać, kierowców ma wspomagać system kierowania ruchem. Jedna z tablic elektronicznych stoi już nad ul. Gdańską. Będą na niej wyświetlane aktualne informacje, ile trwa przejazd ul. Energetyków, a ile przez Trasę Zamkową.

W 2015 roku buspas będzie wytyczony na przebudowanym torowisku na ul. Energetyków. Wstępny projekt zakłada, że nad jednym z już dwóch ogólnodostępnych pasów, przed Mostem Długim będzie sygnalizacja sterująca wjazdem na przeprawę. Tramwaje i autobusy będą miały pierwszeństwo.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr","Gazeta.pl", 6 września 2012 roku

* * *

Komunikacja miejska: Cena biletu to w połowie koszt biurokracji?

Ile kosztuje paliwo do autobusu? Ile dostaje kierowca? Takie pytanie stawia sobie duży odsetek pasażerów komunikacji miejskiej

Niewątpliwe jest, że bilety są bardzo drogie - na wszystkie linie są najdroższe w Polsce. Koszt wozokilometra w Szczecinie wynosi około 6,50 zł. Warto naświetlić jak się ma to do ceny paliwa i wynagrodzenia dla kierowcy.

Autobus przegubowy marki Solaris pali 40 litrów oleju napędowego na 100 km. Prostym rachunkiem na kilometr spali średnio 0,4 co przy obecnej cenie tego paliwa około 6 zł (nienaturalnie wysokiej) stanowi koszt rzędu 2,4 zł. Kierowca zarabia od 12, do 20 (po uwzględnieniu premii) złotych za godzinę, zatem w mocno uproszczonym rachunku zarabia 16 zł za godzinę.

Trasy pokonywane przez autobusy w ciągu godziny są różne - zwykle mieszczę się w przedziale12-22 kilometrów, co oznacza, że wynagrodzenie kierowcy za przejechany kilometr wynosi około 80-90 groszy. Razem, około 3,30-3,40 zł zł. Należy dorzucić do tego inne koszta typu serwisowanie, ale po uwzględnieniu ich koszt na kilometr wyniesie razem około 3,60 groszy.

Warto zaznaczyć, że kierowca podwójnie płatnej linii pośpiesznej otrzymuje takie same wynagrodzenie jak linii zwykłej, a utrzymanie tramwaju jest znacznie tańsze. Czy zatem niemal połowa ceny biletu to koszt biurokracji?

Opracowanie "wiadomości","Moje Miasto", 6 września 2012 roku

* * *

Tramwajem w las na próbę

Dziś o godz. 9 w pierwszy test próbny tramwaj ruszył na nowe torowiska w ulicach Krasińskiego, Niemierzyńskiej i Arkońskiej

Według wcześniejszych informacji z magistratu, przejazdy techniczne, sprawdzające, jak działa wymieniona infrastruktura i czy trasa spełnia wymogi bezpieczeństwa, planowane były na środę i czwartek.

Jeśli chodzi o samo torowisko i sieć trakcyjną wszystko jest praktycznie w porządku. Przejazd próbny wypadł pomyślnie - poinformował Krystian Wawrzyniak, prezes spółki "Tramwaje Szczecińskie". Decyzja, od kiedy na stałe wrócą na trasę składy linii "3", nie zależy jednak od nas, ale od inwestora, czyli miasta, a konkretnie prowadzącego całe przedsięwzięcie związane z przebudową trasy wydziału inwestycji miejskich.

Opracowanie "mir","24kurier.pl", 4 września 2012 roku

* * *

Kanar w mundurze. Szwedzkie rozwiązanie nie dla nas?

Czy szczecińscy kontrolerzy biletów powinni mieć - tak jak w wielu miastach zachodnich i we Wrocławiu - mundury?

Wrocławski kontroler ma na sobie koszulę z krawatem, a nawet marynarkę, do tego eleganckie spodnie lub w wersji dla pań spódnica. Gdy jest ciepło wystarczy koszula. Kolor granatowy. Tak od dwóch lat nosi się trzydziestu spośród pięćdziesięciu "kanarów".

Chodzi o to, żeby kontrolerzy byli widoczni - mówi Agnieszka Korzeniowska z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Wrocławiu. Chodzi o zmianę wizerunku tej służby. Nie chcemy, żeby kontrolerzy byli postrachem i wyskakiwali nagle obok pasażera.

Inny pomysł jest realizowany w łódzkim MPK od początku tego miesiąca. Na życzenie łodzian zostały wprowadzone kamizelki odblaskowe dla kontrolerów, z logo firmy oraz napisem "Kontrola MPK-Łódź". Czy taki pomysł warto zrealizować w Szczecinie?

My mamy mundury, ale...

Okazuje się, że kontrolerzy biletowi Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie wyposażeni są w mundury, w których pracują w wyznaczone dni, bądź przy zabezpieczaniu np. świąt, czy innych imprez masowych. Nie ma jednak co liczyć, że będą chodzić w nich na stałe.

Umundurowanie wszystkich kontrolerów na co dzień mogłoby przyczynić się do nieuiszczania opłaty za przewóz, opuszczania pojazdu komunikacji miejskiej, bądź unikania skorzystania ze środka transportu miejskiego z chwilą zauważenia kontrolerów na przystanku czy też w pojeździe, przez pasażerów nie posiadających biletów - tłumaczy Marta Kwiecień - Zwierzyńska, rzecznik ZDiTM. Konsekwencją takich działań (umundurowania) mogłyby być mniejsze wpływy ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej, a to wiązało by się natomiast z większymi wydatkami na utrzymanie komunikacji z budżetu miasta.

Badania mówią co innego

O opinię poprosiliśmy także profesora Wojciecha Bąkowskiego z katedry organizacji i zarządzania Wydziału Ekonomii Uniwersytetu Szczecińskiego. W 1994 roku, gdy byłem zaproszony do Goeteborga zainteresowałem się, dlaczego kontrolerzy biletów mają żółte kamizelki i widać ich z daleka - mówi prof. Wojciech Bąkowski.

Specjaliści od komunikacji powiedzieli, że chodzi o to, aby wszyscy wiedzieli, że są to kontrolerzy: pasażerowie, policjanci, przełożeni kontrolerów itp. Nie wypleni się gapowiczów, dlatego chodzi o prewencję i co najważniejsze, zwiększenie przychodów do kasy miasta. Badania socjologów na takie rozwiązanie wskazały i praktyka to potwierdziła. Miałem na ten temat dostęp do danych, gdy kontrolerzy byli "anonimowi" i gdy byli "widzialni". W Szczecinie koszty utrzymania całego systemu kontroli - biuro, sprawozdawczość, dokumentacja pracy z każdego dnia kontrolera, koszty administracji, koszty windykacji opłat, spraw sądowych itp. to jest kilka milionów złotych rocznie - są 3-4 razy większe niż wpływy uzyskane z "karnych biletów". Tak więc szwedzkie rozwiązanie jest bardzo dobre, ale trudne do zrealizowani w Szczecinie.

Opracowanie "Marek Jaszczyński","gs24.pl", 3 września 2012 roku

* * *

Prasa informuje - sierpień

* * *

Szczecin kupuje kolejne tramwaje

W tym tygodniu Tramwaje Szczecińskie podpiszą umowę na zakup 22 wagonów niskopodłogowych. Trafią do nas także berlińskie tatry

To kwestia dni, czekamy tylko na opinie prawną i kontrolę Urzędu Zamówień Publicznych - mówi Krystian Wawrzyniak, prezes spółki "Tramwaje Szczecińskie". Jeżeli nie będzie zastrzeżeń, podpiszemy umowę z bydgoską Pesą.

Tramwaje będą jednobryłowe, pięcioczłonowe w pełni niskopodłogowe o długości 30,12 m każdy (niecałe dwa metry krótsze od jeżdżących już po Szczecinie 6 Swingów). Będą mogły zabrać jednocześnie 200 pasażerów, przy czym 40 osób będzie podróżować na siedząco.

Wyposażone będą w cyfrowy monitoring, automat do sprzedaży biletów, klimatyzację, dwie rozkładane rampy dla wózków przy drugich i trzecich drzwiach, bezprzewodowy mobilny internet, elektroniczny system informacji pasażerskiej.

Oprócz tramwajów zamówienie obejmuje także dostarczenie pojazdu dwudrogowego, który będzie dostosowany do jazdy po torowiskach i jezdni, specjalistyczny pojazd do spychania i holowania tramwajów, a także dwa samojezdne pojazdy do napełniania piasecznic w tramwajach. Tramwaje objęte zostaną pięcioletnią gwarancją.

Wszystkie pojazdy będą musiały być dostarczone do końca marca 2014 roku z czego pierwszych 6 trafi do Szczecina w ciągu 180 dni od chwili podpisania umowy (do Wielkanocy 2013). Pozostałych 16 trafi pomiędzy październikiem 2013 a marcem 2014 roku.

Ale to nie koniec wymiany taboru. Do 7 września Tramwaje Szczecińskie porozumieją się z Berliner Verkehrsbetriebe (berlińskim przedsiębiorstwem komunikacyjnym) w sprawie zakupu przegubowych tatr Kt4Dt. TS chcą kupić maksymalnie 45 wagonów nie starszych niż 15 - 27 lat, ale zapewniających dalszą eksploatację na co najmniej 10 lat bez remontu kapitalnego. Stan wnętrza jak i poszyć zewnętrznych musi być bez widocznych uszkodzeń i niesprawności.

Spółka jest gotowa na dostawy pierwszych wagonów po wakacjach. Tatry typ Kt4Dt są w Szczecinie od końca 2006 roku, jest ich ponad trzydzieści. Obecnie najwięcej przegubowców tego typu jeździ po Berlinie. Można je spotkać także w innych niemieckich miastach.

Tatry sprawdziły się, jesteśmy zadowoleni z ich użytkowania - mówi Zbigniew Dąbrowski, zastępca prezesa ds. eksploatacji w Tramwajach Szczecińskich. Pasażerowie lubią podróżować w wagonach jednoprzestrzennych. W składach dwuwagonowych, w drugim wagonie po południu spada frekwencja: pasażerowie nie czują się bezpiecznie.

Jesteśmy w stanie przejąć do czterech tramwajów miesięcznie - mówi Zbigniew Dąbrowski. - Pieniądze na zakup taboru będą pochodziły ze środków własnych.

Opracowanie "jasz" "gs24.pl", 30 sierpnia 2012 roku

* * *

Znów demolka na pętli przy ul. Chopina. Ci sami wandale?

Nieznani wandale po raz kolejny zniszczyli kasę biletowa na pętli autobusowej przy ul. Chopina w Szczecinie. To już trzeci atak chuliganów w ostatnich tygodniach

Dziś rano szedłem do autobusu. Widok zdemolowanej kasy wstrząsną mną. Wybite szyby, poniszczona blacha, uszkodzone żaluzje. Bandyci myśleli chyba, że tam są pieniądze. To już trzeci raz w tym miesiącu - opowiada nasz czytelnik, mieszkaniec osiedla Arkońskiego.

W białym pawilonie ma być kasa biletowa. W najbliższych dniach miał zostać otwarty. Wandale prawdopodobnie przypuszczali, że w środku są już pieniądze lub bilety.

Miesiąc temu zdemolowali wiatę przystankową obok pawilonu. Powybijali wszystkie szyby. Niedawno zniszczyli żaluzje w kasie i pomalowali go sprayem. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zgłosił sprawę policji. Wandali nie udało się na razie złapać. Rozwiązaniem mogłoby być zamontowanie monitoringu. Czekamy na stanowisko ZDITM.

Opracowanie "mp" "gs24.pl", 29 sierpnia 2012 roku

* * *

Próby wypadną pozytywnie, wróci "Trójka"

Będą próby tramwajowe na remontowanych ulicach Arkońskiej i Niemierzyńskiej w Szczecinie

Gotowa jest już pętla tramwajowa i wiadukt kolejowy nad ul. Arkońską. Na ul. Niemierzyńskiej wykonawca położył już też tory. Wykonawca prac sprawdzał już położone tory i nową trakcję. Teraz czas na jazdy próbne. Wraz z wykonawcą przygotowujemy się do technicznej próby przejazdu tramwaju - mówi wiceprezydent Szczecina, Bogdan Jaroszewicz.

Radio Szczecin dowiedziało się, że w środę rano zapadła decyzja o próbnych jazdach. Jeśli wypadną one pozytywnie, tramwaje powrócą.

Jeżeli procedura odbiorowa będzie zakończona, czyli wszystkie badania i pomiary będą pomyślne i dostaniemy pozwolenie na użytkowanie, to we wrześniu puścimy tramwaj - dodaje Agnieszka Belina z wydziału inwestycji szczecińskiego Urzędu Miasta. Cały kontrakt obejmujący modernizację ul. Arkońskiej i Niemierzyńskiej będzie kosztował ponad 50 milionów złotych.

Opracowanie "Marek Borowiec" "Polskie Radio Szczecin", 29 sierpnia 2012 roku

* * *

Tramwaje i autobusy z zasłoniętymi szybami. Precz z kleksami i reklamami

Tramwaje i autobusy są bardzo ładnie pomalowane, ale precz od szyb!

Przez to kiedyś przejechałam dwa przystanki, bo nie wiedziałam, gdzie jestem - denerwuje się Weronika Czeszyk ze szczcińkiego Ruchu Palikota. Zaklejone "ciapkami" szyby dezorientują pasażerów.

Temat nie jest nowy. Od lat mówi się, że reklamy przyklejone do szyb w tramwajach i autobusach miejskich zasłaniają widok. Po wprowadzeniu na szczecińskim taborze wzorze malowanie według marki Szczecina Floating Garden szyby zostały zasłonięte przez kleksy.

Te kleksy mogą sobie być, ale zamiast na szybach, mogą być umieszczone na ścianach bocznych pod oknami i to w różnych kolorach - proponuje Pan Wojtek, czytelnik MM i pasażer komunikacji miejskiej.

Przypomnijmy, że swego czasu mówiono o wprowadzeniu przepisu zabraniającego zaklejania szyb w pojazdach komunikacji miejskiej reklamami. "Kleksy" FG również dają ten efekt. Szpecą pojazd z zewnątrz i utrudniają orientację wewnątrz pojazdu.

Myślę, że temat ten powinna poruszyć rada miejska - twierdzi pani Weronika. Nie może tak być, że poprzez zasłonięte okno można przejechać przystanek, na którym chce się wysiąść. Ja przez to przejechałam dwa przystanki, bo nie wiedziałam gdzie jestem.

Opracowanie "redakcja" "Moje Miasto", 25 sierpnia 2012 roku

* * *

Kontrakt na swingi

W przyszłym tygodniu prawdopodobnie spółka „Tramwaje Szczecińskie" podpisze kolejny kontrakt na dostawę nowych tramwajów niskopodłogowych

Zamówienie dotyczy aż 22 składów. I ponownie zlecenie na ich produkcję przypadnie spółce Pesa S.A. z Bydgoszczy. W ogłoszonym przetargu wyboru w praktyce nie było, bo choć początkowo deklarowały udział w nim cztery firmy, to ona jako jedyna złożyła swoją ofertę.

Czekaliśmy właściwie już tylko na opinię prawną do projektu umowy na zakup tramwajów. Jeśli treść nie będzie budzić zastrzeżeń, to jeszcze w tym tygodniu ją podpiszemy - informuje Krystian Wawrzyniak, prezes „TS"".Pesa skalkulowała cenę na poziomie 151 mln zł netto. To kwota, za jaką miałyby być wyprodukowane same tramwaje.Koszt każdego z 22 wagonów z dodatkowym wyposażeniem to 6 mln 470 tys. zł netto.

Wagony trochę będą różnić się od modelu swinga, kursującego od miesięcy póki co wyłącznie na liniach „7" i „8". Tylko po ich trasach ze względu na stan reszty torowisk możliwa jest ich bezpieczna eksploatacja. Podobnie jak te jeżdżące po Warszawie czy Gdańsku powstaną w skróconej nieco wersji (zamiast prawie 32 metrów ich długość wyniesie nieco ponad 30 metrów). W dolnej części konstrukcja pudła zostanie zaś zwężona tak, by mogły np. zimą bez przeszkód mieścić się między zwałami śniegu odgarnianego z torów.

Opracowanie "Mirosław Winconek" "24kurier.pl", 24 sierpnia 2012 roku

* * *

Buspas pod okiem policji. "Będziemy tu codziennie"

Ośmiu kierowców dostało dzisiaj mandaty bo postanowili skrócić sobie drogę jadąc buspasem. - Codziennie tu będziemy - zapowiada policja

Dyskusja, czy wydzielenie pasa jezdni tylko dla autobusów trwa od kilku tygodni. Część kierowców postanowiła czynem pokazać, co sądzi o tym pomyśle. I na ul. Energetyków i most Długi wjeżdżają na buspas mimo, ze to zabronione.

Policja codziennie kara po kilka osób. Mimo, że nie prowadzimy szczególnej akcji w sprawie buspasa, to nasi policjanci sprawdzają jak kierowcy jeżdżą w tym miejscu. Ci, którzy złamią przepisy będą karani - mówi sierż. Irena Kornicz z zachodniopomorskiej policji.

Opracowanie "Mariusz Parkitny" "Moje Miasto", 24 sierpnia 2012 roku

* * *

Nowe tabliczki na przystankach. Zapomnieli o zagranicznych turystach?

Czy nowe tabliczki, które umieszczono na przystankach tramwajowych i autobusowych, nie powinny mieć także dodatkowych informacji w obcych językach? - zastanawia się nasz Czytelnik

Wkrótce na przystankach pojawią się nowe tabliczki z rozkładem jazdy, utrzymane w kolorystyce nawiązującej do marki "Floating Garden".

Chodzi mi o obcokrajowców - skomentował pomysł pan Mateusz. Wiemy, że do Szczecina przybywają chętnie goście zza zachodniej granicy i to z myślą o nich powinno się planować takie informacje. Na przykład słowa: linia, dni powszednie, soboty są przetłumaczone.

Ale brakuje wyjaśnienia w języku angielskim i niemieckim legendy i informacji o tym kiedy można kupić bilety u kierującego pojazdem. Pierwsza, nowa tabliczka została zamontowana wczoraj na przystanku przy pl. Rodła z rozkładem jazdy dla linii nocnej 530.

Element oznakowania powstał z inicjatywy Szczecińskiego Towarzystwo Miłośników Komunikacji Miejskiej. Swym wyglądem nawiązują do wytycznych Systemu Informacji Miejskiej - mówi Witold Piasecki z Biura Komunikacji Społecznej i Marketingowej Urzędu Miasta. W tym tygodniu nowe tabliczki umieszczone zostaną również na przystankach: Hoża Jasienica pętla (dla linii 101), Dobromiry Pomorzany (dla linii 6 i 11), Hoża (dla linii 63), Zdroje Szpital (dla linii 84).

O braku informacji w języku niemieckim i angielskim zawiadomiliśmy magistrat.

Urząd miasta współpracował przy powstawaniu tabliczek, ale ich wykonaniem zajął się Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego - tłumaczy Witold Piasecki z Biura Komunikacji Społecznej i Marketingowej Urzędu Miasta. W kwestii tłumaczenia proszę się z nimi kontaktować. ZDiTM tłumaczy, że na tabliczkach przetłumaczone zostały na język angielski i niemiecki podstawowe informacje, gdyż program do konstruowania rozkładów jazdy nie posiada możliwości technicznych dotyczących umieszczenia jeszcze większej liczby znaków.

Ponadto informuję, iż prowadzone są prace nad wdrożeniem nowego programu, który zlikwiduje takie ograniczenia - tłumaczy Marta Kwiecień - Zwierzyńska, rzecznik ZDiTM. Informacje, o których mowa, zostaną przetłumaczone na oba języki i umieszczone w pierwszej kolejności w wiatach (w gablotach) zlokalizowanych przy Bramie Portowej, następnie takie informacje będą umieszczane w innych wiatach, które oczywiście są do tego przystosowane.

Warto dodać, że tabliczki nie są pierwszym pomysłem miłośników komunikacji. W marcu tego roku wprowadzono do pojazdów tablice kierunkowe, popularnie nazywane "termometrami". Na tablicach są piktogramy, które ułatwiają orientację pasażerom, na którym przystanku mają wysiąść, żeby przesiąść się na tramwaj, czy autobus. Czerwony znak oznacza autobus pospieszny, a zielony linię zwykłą. Dzięki specjalnym znakom można też dowiedzieć się, który przystanek jest na żądanie, a zatem, żeby na nim wysiąść trzeba zasygnalizować ten zamiar.

Szczecińskie Towarzystwo Miłośników Komunikacji Miejskiej przy współpracy z Urzędem Miasta Szczecin, ZDiTM i przewoźnikami opracowało kompleksowy system oznakowania, obejmujący także m.in. słupki przystankowe, schematy sieci czy piktogramy informacyjne w pojazdach.

Opracowanie "redakcja" "Moje Miasto", 24 sierpnia 2012 roku

* * *

Masz dzieci? Korzystaj ze zniżek dzięki miejskiej karcie rodzinnej

Można już starać się o Szczecińską Kartę Rodzinną uprawniającą do zniżek w miejskich instytucjach kultury, sportu oraz w komunikacji. Od września rusza też program ulg w żłobkach miejskich

Karta wydawana jest w ramach programu "Szczecin przyjazny rodzinie", który stratuje 1 września - wyjaśnia Małgorzata Olejnik, dyrektorka wydziału spraw społecznych Urzędu Miasta Szczecina. - Już od września w instytucjach kultury czy pływalniach będą czytniki do tych kart.

O wydanie karty (SKR) ubiegać mogą rodzice (opiekunowie prawni) z co najmniej dwójką dzieci (do 18 lat, a jak kontynuują naukę - do 24 lat). Wnioski należy składać do Biura Obsługi Interesantów Urzędu Miasta. Czas oczekiwania: do 10 dni. Druki wniosków pobrać można ze strony internetowej magistratu. Ale złożyć je trzeba osobiście. I dołączyć do nich zdjęcia (legitymacyjne) osób, które mają otrzymać kartę (należy się każdemu członkowi rodziny).

Anna Małolepsza z ZDiTM mówi, że z kartą należeć się będą zniżki na bilety okresowe (miesięczne i trzymiesięczne). Jakie? To zależy od liczby dzieci w rodzinie. Na drugie dziecko przysługuje ulga 55 proc., na każde następne kolejne o 10 proc. większa.

Od września w ramach programu zmienia się u nas także system tzw. biletu weekendowego. Jak dotąd, należał się będzie rodzicom nawet z jednym dzieckiem, pod warunkiem że dziecko to miało mniej niż 16 lat, teraz może mieć do 18 lat - mówi Małolepsza. Kolejna zmiana polega na tym, że jeśli przed sobotą lub po niedzieli wypada dzień świąteczny, to bilet weekendowy uprawnia także do jazdy tego dnia.

Dotąd z ulg w opłatach na kolejne dziecko korzystać mogli rodzice, którzy mieli więcej niż jednego malucha w przedszkolu. Od 1 września taki przywilej mieli będą także rodzice maluchów w żłobkach oraz rodziny, które mają dzieci i w żłobku i w przedszkolu.

Barbara Mielko, dyrektorka Żłobków Miejskich, wyjaśnia, że pierwsze dziecko nie ma ulgi. Drugie ma 50-procentową, trzecie 75-procentową. Za czwarte i kolejne dziecko w takiej placówce nie trzeba płacić.

Od nas rodzic dostanie zaświadczenie do przedszkola, a nam dostarczy z przedszkola i sami naliczymy zniżkę w opłatach - mówi Mielko.

Opracowanie "ma" "gazeta.pl", 24 sierpnia 2012 roku

* * *

Osiem firm powalczy o stanowisko inżyniera kontraktu na budowie Szybkiego Tramwaju

Wczoraj otwarto koperty z ofertami. Rozbieżność cenowa jest spora. Najtańsze konsorcjum chce za swoje usługi 1,2 mln zł. Najdroższe - 3,3 mln zł

Do zadań inżyniera kontraktu należy m.in.zarządzanie, koordynacja, kontrola, nadzór i rozliczenie przy realizacji prac budowlanych. Inżynier sprawuje nadzór techniczny i prawny na budowie, kontroluje i weryfikuje dokumentację wykonawcy. Teraz oferty przez kilka tygodni będą analizowane. Dopiero wtedy dowiemy się, kto wygrał.

Budowa Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju ma dwa etapy. W pierwszym wybudowany zostanie odcinek o długości ok. 4 km. Będzie to przedłużenie linii z Basenu Górniczego do ul. Turkusowej. Docelowo tramwaj dojedzie do Kijewa. Od pętli przy Basenie Górniczym trasa będzie wiodła całkowicie bezkolizyjnie: m.in., poprzez mosty (wybudowane w ramach budowy Mostu Pionierów), wiadukty oraz częściowo w specjalnej rynnie.

Miasto ubiega się o środki na realizację inwestycji. W tej chwili wniosek złożony w Centrum Unijnych Projektów Transportowych przechodzi weryfikację.

Opracowanie "mp" "Moje Miasto", 21 sierpnia 2012 roku

* * *

Buspas na Wyszyńskiego. Kierowcy autobusów nie wiedzą? Chaos na przystankach

Część kierowców autobusów pospiesznych jadących z prawobrzeża nadal wjeżdża na stary przystanek przy ul. Wyszyńskiego. Tymczasem pasażerowie czekają na nowym przystanku i przebiegają raz na jeden, raz na drugi przystanek

Od poniedziałku autobusy pospieszne jadące z prawobrzeża Szczecina do centrum za mostem Długim powinny wjeżdżać na wspólny pas autobusowo-tramwajowy na ul. Wyszyńskiego. Oznacza to, że pasażerowie tych autobusów wsiadają i wysiadają na przystanku, który dotychczas służył jedynie tramwajom.

Okazuje się jednak, że nie wszyscy kierowcy o tym pamiętają i zamiast po torach za mostem Długim jadą ulicą i zatrzymują się przy starym przystanku. A na przystanku tramwajowym (teraz już tramwajowo-autobusowym) zostają zdezorientowani i zdenerwowani pasażerowie.

Obserwowałem, co się dzieje w tym rejonie przez około 20 minut - mówi nasz czytelnik. W tym czasie aż trzy autobusy zatrzymały się na starym przystanku.

Sprawdziliśmy. Rzeczywiście w rejonie mostu Długiego panuje chaos. Co kierowca to inaczej się zachowuje. Jedni zatrzymują się na przystanku przy torowisku, inni na dotychczasowym. Zdenerwowani pasażerowie biegali z jednego miejsca na drugie. Co na to ZDiTM?

Informacje o zmianie przystanku przekazaliśmy przewoźnikom jeszcze w środę - mówi Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzeczniczka prasowa Zarządu Dróg i Transportu Drogowego. Kierowcy powinni wiedzieć, że od poniedziałku zatrzymują się przy przystanku dotychczas tramwajowym. Jeszcze raz zwrócimy się do przewoźników, aby zwrócili kierowcom na to uwagę.

Opracowanie "ps" "gazeta.pl", 21 sierpnia 2012 roku

* * *

W torowej kolejce do wymiany - co piąty kilometr za miliony

Tramwajowe torowisko w alei Piastów to najbliższa w kolejce z dużych inwestycji komunikacyjnych Szczecina. Na pewno nie tak wielka i organizacyjnie skomplikowana, jak zakończona przebudowa wokół Bramy Portowej, ma ruszyć w przyszłym roku. Grafik zaplanowanych modernizacji sieci jest znacznie bogatszy. I na tyle napięty, że jako jedna z ostatnich w szeregu pilnych doczeka się jej - wciąż z braku funduszy - ulica Potulicka

Wedle ostatnich zapowiedzi prezydenta Piotra Krzystka i prezesa spółki „Tramwaje Szczecińskie" Krystiana Wawrzyniaka, operacja, która dobiegła właśnie końca na Bramie Portowej, to ledwie przedsmak rewolucji, jakiej będziemy świadkami na szczecińskich torach.

Wielkimi krokami zbliża się modernizacja zajezdni na Pogodnie. Przetarg na projektanta i wykonawcę ma być ogłoszony jeszcze w tym roku. Harmonogram zakłada, że projekt powinien "być gotowy w 2013 r., a kapitalną przebudowę kompleks przejdzie w 2014 roku. Wiekowa hala w obecnym stanie jest nie tylko przestarzała technologicznie, ale i za mała, by pomieścić nowy tabor. Trzeba ją dostosować do obsługi następnych 22 składów niskopodłogowych, do których zakupu za bankowy kredyt i unijne środki szykują się Tramwaje Szczecińskie. Pierwsze z nowej serii swingi, które wyprodukować ma bydgoska Pesa, zasilą flotę na szynach już wiosną przyszłego roku.

Przy al. Wojska Polskiego wybudowana zostanie m.in. dodatkowa hala postojowa (odstawcza) o wymiarach ok 68,5 x 133,5 m na 18 torów, a w obecnej hali obsłu-gowo-naprawczej przybędą jeszcze dwa tory. Pojawi się też nowa infrastruktura pozwalająca na objazd całej zajezdni, którą będzie można też wykorzystywać jako tor prób hamowania. Składy będą mogły łatwiej manewrować - powstaną wjazd i wyjazd w kierunku centrum i pętli Głębokie. Zadanie - według wstępnych i ostrożnych kalkulacji-pochłonie nie mniej niż 78 min zł.

Przyszły rok upłynie pod znakiem remontu torowiska w całej al. Piastów. Roboty od pl. Szarych Szeregów przez pi. Kościuszki do okolic placu Szyrockiego mają być podzielone na etapy. Do wymiany są tam prawie 4 km toru pojedynczego. Zakładany koszt to 29 min zł. Eksploatowany intensywnie szlak już teraz tramwaje linii 4, 11 i 12 pokonują z ograniczoną prędkością. Jak wskazują motorniczowie, najgorzej jest w okolicach skrzyżowania z ul. Szwoleżerów. Zmodernizowane ma być też torowisko w ul. Wawrzyniaka. W tym przypadku za odcinek długości 738 m wydatek obliczany jest na ok. 3 min zł. Ponadto w 2013 r. wymienione zostaną rozjazdy w rejonie skrzyżowania al. Bohaterów Warszawy i ul. Jagiellońskiej. Mimo niedawnego remontu kapitalnego torowiska w al. Bohaterów Warszawy ten fragment torów pozostał nietknięty.

Na czas po letnim finale regat The Tali Ships Races w 2013 r. przesunięto jedną z najdroższych inwestycji - przebudowę torowisk w ulicach Energetyków i Gdańskiej wraz z pętlą na Basenie Górniczym. Na wymianę ponad 8 kilometrów toru pojedynczego miasto wyda około 90 milionów złotych. Ta inwestycja rozpocznie się w 2014 roku i potrwa niemal rok. Roboty powinny być zgrane z budową linii szybkiego tramwaju na prawobrzeże, która zajmie dwa lata. Pierwszych pasażerów do tymczasowej pętli przy ul. Turkusowej w Zdrojach tramwaje powinny dowieźć w końcu 2015 roku.

Te inwestycje będziemy współfinansować, tak jak remont wokół Bramy Portowej, z dotacji sektorowych unijnego Programu Infrastruktura i Środowisko. To pozwoli nam zmodernizować 20 proc. ze 110 km szczecińskich torowisk, nie licząc inwestycji w zajezdnię Pogodno - podkreśla Krystian Wawrzyniak, prezes Tramwajów Szczecińskich.

Opracowanie "Mirosław Winconek" "Kurier Szczeciński", 17 sierpnia 2012 roku

* * *

Sprawdziliśmy. Buspas na ul. Energetyków nie korkuje mostu!

To nieprawda, że buspas na ul. Energetyków powoduje korki utrudniające dojazd do centrum. W kolejce do mostu Długiego stoi się pięć minut. Nie brakuje za to kierowców cwaniaków, którzy jadą buspasem, nawet jeśli pas dla samochodów nie jest zatłoczony

Czy buspas na ul. Energetyków jest udręką dla kierowców jadących do centrum do pracy? Czy powoduje wielki korek, w którym długo się stoi? Czy faktycznie lewoskręt w ul. Heyki leży odłogiem, chociaż to właśnie on mógłby być buspasem? Od ponad tygodnia na forum szczecińskiej "Gazety" trwa zażarta dyskusja między zwolennikami zmiany organizacji ruchu a jej przeciwnikami, dla których buspas to pomysł bez sensu, utrudniający życie kierowcom.

W poniedziałek rano sprawdziliśmy, jak naprawdę wygląda sytuacja na wjeździe do centrum po tym, gdy magistrat zdecydował się na zmianę organizacji ruchu. Przypomnijmy: od końcówki ul. Gdańskiej, aż do zjazdu z mostu Długiego kierowcy jadący do centrum mogą jechać tylko jednym pasem. Drugi przeznaczony jest tylko dla autobusów (także PKS), taksówek i pojazdów uprzywilejowanych.

Kierowcy wjeżdżają na buspas

Ul. Energetyków obserwowałem w czasie porannego szczytu komunikacyjnego, czyli od godz. 7 do 8. Najpierw dane o natężeniu ruchu: pasem dla samochodów przejechało w kierunku centrum 266 pojazdów. Jednak aż 80 innych kierowców złamało przepisy i jechało buspasem. W tym samym czasie buspasem przejechały 23 autobusy i 15 taksówek. Warto przy tym zaznaczyć, że ruch autobusów komunikacji miejskiej będzie od września większy. Dojdą bowiem zawieszone na czas wakacji linie pospieszne D i E. Z lewoskrętu w ul. Heyki skorzystały 64 samochody.

Czy to jest korek?

To, co działo się na pasie ogólnodostępnym, trudno nazwać korkiem. Kolejka samochodów czekająca na wjazd do centrum kończyła się przy wschodnim krańcu namiotu opery. Trzykrotnie, ale tylko na kilka minut, wydłużyła się. Ostatnie auta stały pod estakadą wjazdową Trasy Zamkowej. Wtedy zmierzyłem czas, jaki potrzebuje kierowca stojącego na końcu ogonka auta na dotarcie do zjazdu z mostu Długiego. Prowadzący śledzonego przeze mnie peugeota zjechał z przeprawy na ul. Wyszyńskiego 5 minut i 30 sekund po tym, jak zatrzymał się na końcu kolejki na ul. Energetyków.

Policja nie interweniowała

Trudno w tej sytuacji zrozumieć postępowanie kierowców, którzy zdecydowali się łamać przepisy i jechać buspasem. Takich delikwentów nie brakowało nawet w sytuacji, gdy kolejka samochodów na pasie ogólnodostępnym ledwo sięgała namiotu opery. Część z nich decydowała się nawet na dość niebezpieczne manewry. Jechali buspasem aż do przyczółka Mostu Długiego i tam wcinali się między prawidłowo jadące auta. Co ciekawe, kilku z nich nie wystraszyło się nawet radiowozu policji, który jechał pasem dostępnym dla wszystkich. Kierowcy wyprzedzili go buspasem. Tylko jeden najwyraźniej spanikował, włączył kierunkowskaz i wcisnął się... przed radiowóz. Policjanci nie interweniowali, chociaż był to patrol drogówki.

Mamy podobne wnioski z naszych badań ruchu - mówi Dariusz Wołoszczuk z biura prasowego magistratu. W kolejce do zjazdu z mostu Długiego czeka się na ul. Energetyków niecałe 6 minut.

Według magistratu kierowcy częściej korzystają teraz z Trasy Zamkowej, a ul. Energetyków jadą tylko ci, dla których przejazd trasą znacznie komplikowałby trasę. To kierowcy, którzy np. skręcają w kierunku dworca PKP.

Buspas pozostanie

Zdecydowanie zyskała za to komunikacja miejska. Autobusy pospieszne nie zaliczają już 10-15-minutowych opóźnień przed wjazdem do centrum. 2 minuty szybciej trasę pokonują tramwaje, które na moście Długim mają wolny pas i od razu dojeżdżają do skrzyżowania. To zachęca do korzystania z komunikacji miejskiej. Jest pewniejsza i szybsza niż zwykłe samochody.

Magistrat zapowiada, że w tej sytuacji nie zamierza likwidować buspasa czy też wprowadzać zmian. Nawet takich, jak adaptacja na buspas lewoskrętu w Heyki. Jest kilka argumentów. Likwidacja obecnego buspasa oznaczałaby: zablokowanie płynnego przejazdu przez most Długi, otwarcie trzeciego pasa ruchu dla cwaniaków, którzy wpychają się na buspas; to w połączeniu z licznymi autami, które jednak w ul. Heyki skręcają, zablokowałoby autobusy.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr" "gazeta.pl", 14 sierpnia 2012 roku

* * *

Powrót tysięcy ludzi z Wałów Chrobrego. Komunikacja nie dała rady

Wypchane do granic możliwości autobusy, zniszczone wiaty przystankowe i tysiące rozgoryczonych szczecinian. Komunikacja miejska podczas festiwalu sztucznych ogni Pyromagic nie zdała egzaminu

Pierwszego dnia festiwalu chciałem jechać na pokaz sztucznych ogni tramwajem nr 12 z pl. Szarych Szeregów. Było tak tłoczno, że w ogóle nie dało się wejść. A ja widziałem tramwaje prawie puste - mówi z rozgoryczeniem inny uczestnik festiwalu Pyromagic.

Prawdziwą próbę nerwów szczecinianie przeżyli w niedzielę tuż po północy, kiedy to tysiące z nich próbowało wrócić do swych domów. Z przystanków ledwo odjeżdżały przepełnione autobusy i tramwaje. Ich miejsce za chwilę zajmowały inne, zupełnie puste. Brakowało informacji o dodatkowym rozkładzie jazdy.

Informacja o planowanych godzinach odjazdu była podana na stronie internetowej ZDiTM oraz przesłana do wszystkich lokalnych mediów - zapewnia Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzeczniczka ZDiTM. I dodaje, że na czas trwania festiwalu ZDiTM uruchomił dodatkowo 12 tramwajów i 18 autobusów. Pytana, dlaczego autobusy i tramwaje rozwożące uczestników imprezy do domu były aż tak przepełnione, tłumaczy to przepisami o czasie pracy prowadzących. Według niej, gdyby ZDiTM zwiększył ilość taboru, następnego dnia na ulice Szczecina wyjechałoby mniej pojazdów.

Sfrustrowani brakiem możliwości przejazdu pasażerowie dopuszczali się aktów wandalizmu. Trzech młodych mężczyzn stanęło przed maską autobusu linii C, chcąc wymusić na kierowcy otwarcie drzwi, choć i tak nie udałoby się im do niego wsiąść. Kiedy to nie poskutkowało, wyrwali przednią wycieraczkę i uciekli. Wandale wybili szyby w wiatach na przystankach "Wrocławska Rubież", "Plac Rodła", "Kwiatowa" oraz na pętli "Zakole". Ponadto uszkodzili dwa pawilony kasowe - informuje Kwiecień-Zwierzyńska.

Przed rozpoczęciem festiwalu Urząd Miasta ostrzegał, że "nie będzie pobłażania dla kierowców nieprawidłowo parkujących w rejonie imprezy". I zachęcał do korzystania z komunikacji miejskiej. Dla uczestników festiwalu przygotowane zostały dodatkowe autobusy i tramwaje, które zostaną udostępnione po zakończonych pokazach - mówił Dariusz Wołoszczuk z biura prasowego urzędu.

Okazało się jednak, że komunikacja miejska była źle zorganizowana i niewydolna. Przez dwa dni trwania 5 edycji festiwalu Wały Chrobrego odwiedziło ok. 100 tys. osób. Szczecinianie mogli podziwiać najpiękniejsze fajerwerki, przygotowane przez ekipy z Włoch, Portugalii, Czech, Chin oraz Polski. Ładunki odpalane były z barek zacumowanych przy Wyspie Grodzkiej i z Łasztowni. Konkurs wygrali Czesi.

Były też imprezy towarzyszące: festiwal muzyki funkowej, klubowej i elektronicznej Szczecin Music Live, zmagania najlepszych na świecie strażaków Firefighter Combat Szczecin oraz Turniej Dzielnic na Smoczych Łodziach.

Opracowanie "Maciej Orłowski" "gazeta.pl", 13 sierpnia 2012 roku

* * *

Bez wsparcia z Brukseli się nie obejdzie?

Mimo że kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja, że jest duża szansa na unijne dofinansowanie remontu ul. Potulickiej w Szczecinie, to na ostateczną decyzję Brukseli trzeba będzie jeszcze poczekać

Informacja dotyczyła tego, że modernizacja ul. Potulickiej pojawiła się na liście indykatywnej, czyli specjalnym spisie inwestycji, które mają szansę na dotację z Brukseli.

Tymczasem ulica wymaga remontu już od kilkudziesięciu lat. Prawdopodobnie nie była modernizowana od wojny, a zaniedbania czuć na każdym jej metrze. Ta ulica pamięta jeszcze konie - skarżą się kierowcy. Można zwyczajnie zgubić zawieszenie.

Miasto zapewnia, że do remontu jezdni jest gotowe. Jednak na modernizację władze Szczecina nie mają pieniędzy. Ratunkiem byłby właśnie zastrzyk unijnej gotówki. Liczymy na to, by pieniądze ze środków Unii Europejskiej znalazły się właśnie na tą inwestycję - wyjaśnia Dariusz Wołoszczuk ze szczecińskiego magistratu.

Modernizacja Potulickiej trafi na listę, jeśli okaże się, że inne inwestycje w regionie były tańsze niż zakładano. O pieniądze z oszczędności mogą jednak starać się także inne miasta. W tej chwili nie ma żadnych decyzji, ponieważ nawet nie wiemy, jakimi kwotami będziemy dysponować - tłumaczy Gabriela Wiatr z zachodniopomorskiego urzędu marszałkowskiego, który decyduje o podziale unijnych środków. Na remont Potulickiej potrzeba kilkudziesięciu milionów złotych.

Opracowanie "Jarosław Gowin" "Polskie Radio Szczecin", 13 sierpnia 2012 roku

* * *

Wiata nie całkiem chroni

Najpóźniej do końca września trzy z brakujących do kompletu nowe wiaty staną na przystanku w al. Niepodległości

Takie same, jak ta, która służy od kilku tygodni pasażerom na wspólnym peronie dla tramwajów linii "2" i autobusów pośpiesznych. Zastąpią te mniejsze i mniej estetyczne w kolorze czerwonym. Jednocześnie szkoda, że w swej nowoczesności nie dorównują niestety w realiach szczecińskich, gdy chodzi o funkcjonalność.

Deklarację, że pozostałe wiaty pojawią się za kilka tygodni, usłyszeliśmy od Pawła Matysiaka, z-cy dyrektora oddziału regionalnego firmy AMS S.A., która zaoferowała Szczecinowi do wykorzystania jako nowinkę tego typu aluminiowe konstrukcje. Jednocześnie zapewnia, że usunięte zostaną usterki, które objawiły się przy okazji ostatnich opadów deszczów, a zwłaszcza podczas gwałtownych ulew.

Podczas ostatnich pochmurnych dni i obfitych opadów na czekających na przystankach w rejonie Bramy Portowej czekała niespodzianka. Z niedowierzaniem obserwowali, jak z łączeń pionowych wsporników wiat z szybami na dachu przecieka to, co pada z nieba, tworząc kałuże pod ich nogami, a w dodatku zalewając ławki. Musieli stać z rozpostartymi parasolami, rzecz jasna tylko ci, którzy mieli je akurat przy sobie. Reszta mokła, choć wiaty postawiono, by chroniły pasażerów przed deszczem, wiatrem, gradem bądź śniegiem. Jeszcze inni spostrzegli, że bez ścian bocznych też nie spełniają swojej roli, gdy zacina deszcz.

Jak deklaruje Paweł Matysiak z AMS, po uszczelnieniu na głowy nie powinny już nikomu lać się strugi wody. W większości wąskie przystanki w obrębie Bramy Portowej - jak dodaje - niestety wykluczają w nich dodatkowy montaż ochronnych ścianek bocznych. Tylko dwie z tych, które się jeszcze pojawią, będą miały tego typu zabezpieczenia w postaci przeszklonych ścianek osłonowych.

Opracowanie "Mirosław Winconek" "24Kurier.pl ", 10 sierpnia 2012 roku

* * *

Autobusy "70" od 3 września pojadą za miasto

Linia autobusowa 70 będzie kursować w godzinach szczytu spod Urzędu Miasta nawet do wsi Moczyły w gminie Kołbaskowo. Niestety kursy będą tylko w dni robocze

Linia kursuje obecnie na trasie Urząd Miasta - Dworzec Główny. Od 3 września w godzinach szczytów przewozowych trasa będzie wydłużona przez ulicę Szczawiową do Elektrowni Pomorzany, a ponadto sześć kursów obsługiwać będzie miejscowości na terenie gminy Kołbaskowo : Ustowo, Kurów, Siadło Dolne (autobusy nie zjadą do tej miejscowości z głównej szosy ale zatrzymają się kilkaset metrów od wsi), Siadło Górne, Kołbaskowo do Moczył. Linia będzie obsługiwana przez trzy autobusy 10-metrowe.

Szkoda, że wydłużone kursy do Moczył nie będą odbywać się także w weekendy. Miejscowości położone po drodze to świetne punkty wypadowe do wycieczek kajakowych i rowerowych.

Opracowanie "akr" "Gazeta.pl ", 10 sierpnia 2012 roku

* * *

Będzie buspas na torach, ale po The Tall Ships' Races

Na ulicy Energetyków pas dla autobusów wyznaczony zostanie na torach tramwajowych. Stanie się to jednak dopiero po przebudowie torowiska, czyli pod koniec 2014 roku

Tak zapowiedział w rozmowie z "Gazetą" Krystian Wawrzyniak, prezes spółki Tramwaje Szczecińskie, która będzie modernizować torowisko.

Inwestycję planujemy na cały rok 2014 - mówi Wawrzyniak. Nie chcemy rozpoczynać jej wcześniej z uwagi na regaty The Tall Ships' Races, które odbędą się w połowie przyszłego roku. Nie możemy w tym czasie utrudniać komunikacji w tej części miasta. W 2013 roku zajmiemy się za to m.in. modernizacją torowiska w al. Piastów.

Obecnie pas dla autobusów komunikacji miejskiej oraz taksówek wyznaczony jest na jednym z pasów ul. Energetyków. Taka organizacja ruchu irytuje część kierowców. Jadący od strony prawobrzeża mają do dyspozycji tylko jeden pas. Rano i późnym popołudniem tworzą się na nim korki. Były już wcześniej, kiedy kierowcy mogli zajmować dwa pasy, teraz są jednak dłuższe. W godzinach szczytu ogonek pojazdów kończy się na moście Portowym nad Parnicą. W listach do redakcji przeciwnicy buspasa narzekają na korki i przekonują, że kierowcy samochodów osobowych nie są gorsi od pasażerów komunikacji miejskiej. Niezrozumiały jest dla nas fakt, że wydaje się wielkie sumy pieniędzy na budowę kładek dla pieszych na ulicy Gdańskiej, aby udrożnić ruch kołowy, po czym w sposób sztuczny tworzy się »wąskie gardło « na tej samej trasie - napisali w liście do prezydenta członkowie stowarzyszenia KoLiber.

Wśród proponowanych rozwiązań jest skierowanie autobusów na przebudowane tory, co właśnie Tramwaje Szczecińskie planują. Wspólny pas dla autobusów i naszych tramwajów będzie biegł przez całą ulicę Energetyków, most Portowy i część ulicy Gdańskiej aż do końca zjazdu z Trasy Zamkowej - opisuje planowane rozwiązanie Krystian Wawrzyniak.

Dalej autobusy pojadą już normalnie, ulicą, chociaż zmodernizowane będzie całe torowisko aż do Basenu Górniczego wraz z pętlą tramwajową. Do końca 2014 roku ma jednak pozostać obecna organizacja ruchu. Miasto uważa, że chociaż nie jest to idealne rozwiązanie, to przyniosło już dla komunikacji miejskiej wymierne korzyści. Na liniach pospiesznych zlikwidowane zostały sięgające 15-20 minut opóźnienia spowodowane korkami na ul. Energetyków. Z kolei z naszych obserwacji wynika, że kierowcy samochodów osobowych stoją w zatorze przed mostem Długim około 10 minut dłużej niż przed wyznaczeniem buspasa. Pas na dobre będzie doceniony przez pasażerów dopiero od września. Obecnie korzystają z niego tylko linie pospieszne A, B, C i G. Po wakacyjnej przerwie dojdą także linie D i E. Z wydzielonego pasa mogą także korzystać autobusy PKS oraz wspomniane już taksówki. Wszystkie te pojazdy mogą obecnie przejechać - także bez problemu - przez wąskie gardło, jakim jest most Długi. Ponadto jeszcze w tym tygodniu autobusy pospieszne - zaraz za mostem - będą jechać ulicą Wyszyńskiego aż do Bramy Portowej po torach tramwajowych. Na razie tylko pod górę, ale jeszcze w tym roku w taki sposób ulicę pokonają także autobusy jadące w stronę prawobrzeża.

Magistrat zapowiada, że przygotowywane są kolejne zmiany w organizacji ruchu mające uprzywilejować komunikację miejską. Na razie szczegóły nie są znane, wiadomo jednak, że zmiany obejmą także inne ulice poza centrum, na których autobusy i tramwaje regularnie utykają w korkach spowodowanych przez dużą ilość samochodów osobowych.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr." "Gazeta.pl ", 8 sierpnia 2012 roku

* * *

Potulicka cały czas z krzywymi torami

Prezydent Szczecina Piotr Krzystek liczy, że w Urzędzie Marszałkowskim jeszcze w tym roku znajdą się unijne pieniądze na remont będącej w opłakanym stanie ul. Potulickiej

Marszałek województwa również uważa, że to inwestycja ważna dla Szczecina i regionu - zapewnia Gabriela Wiatr, rzecznik prasowy marszałka. Gmina Szczecin ruszyła ostro z przebudową torowisk. Zmodernizowana została Brama Portowa, a j eszcze w tym roku ogłoszony zostanie przetarg na przebudowę zajezdni Pogodno, przebudowę torowisk w alei Piastów (od placu Szarych Szeregów do ronda Szyrockiego), przy ul. Wawrzyniaka i na skrzyżowaniu al. Bohaterów Warszawy i ul. Jagiellońskiej. Realizowana będzie także przebudowa torowisk pomiędzy Mostem Długim a Basenem Górniczym.

Połowa pieniędzy na te inwestycje ma być zwrócona z unijnych funduszy zapisanych w rządowym Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko. Na remont będącej w katastrofalnym stanie ul. Potulickiej pieniędzy nie ma. Prezydent Piotr Krzystek liczy, że znajdą się unijne fundusze -jeszcze z puli RPO na lata 2007-2013, którą dzieli urząd marszałkowski.

Wszystkie pieniądze zostały rozdysponowane, liczymy na to, że będą oszczędności z przetargów. Ile pieniędzy zostanie, powinniśmy wiedzieć pod koniec roku - mówi Gabriela Wiatr, rzecznik prasowy marszałka.

Jeżeli będą, czy zostaną przekazane właśnie na ul. Potulicka? Wiatr: Ten projekt jest na liście indykatywnej. Marszałek również uważa, że to inwestycja ważna dla Szczecina i regionu.

Dlaczego w takiej sytuacji ul. Potulicka już wcześniej nie otrzymała dofinansowania? Bo projekt nie był zaawansowany, nie miał nawet studium wykonalności - odpowiada rzecznik marszałka. Na remont Potulickiej potrzeba ok. 40-46 min zł. Jeżeli będą pieniądze z RPO, to na wymagany wkład własny miasto zaciągać będzie kredyt.

Opracowanie "KOV" "Gazeta Wyborcza", 8 sierpnia 2012 roku

* * *

Autobusy szybciej wjadą na tory na Wyszyńskiego

Jeszcze w tym tygodniu autobusy pospieszne jadące w stronę centrum będą poruszać się na ulicy Wyszyńskiego po torach tramwajowych. To kolejny etap wielkich zmian w komunikacji miejskiej, dzięki którym autobusy nie będą stały w korkach

Przyspieszamy zapowiadane już wcześniej zmiany w organizacji ruchu - mówi Dariusz Wołoszczuk z biura prasowego magistratu. Efekty tego przyspieszenia już widać. Na płytach między torami tramwajowymi na ul. Wyszyńskiego pojawiły się napisy "BUS".

O tym, że autobusy wjadą na tej ulicy na tory, informowaliśmy pod koniec czerwca. Urząd Miasta zapowiedział wówczas, że wspólny pas autobusowo-tramwajowy (czyli tzw. PAT) wyznaczony zostanie na ul. Wyszyńskiego jeszcze w tym roku. Miało się to stać po przebudowie dwóch przystanków tramwajowych przy skrzyżowaniu koło mostu Długiego. Teraz okazuje się jednak, że zmiany zostaną wprowadzone szybciej, i to jeszcze przed wspomnianą przebudową.

W tym tygodniu autobusy pospieszne jadące w stronę centrum zaraz za mostem Długim wjadą na tory - mówi Wołoszczuk. Następnie zatrzymają się na przystanku tramwajowym. Potem po torach pojadą w górę ul. Wyszyńskiego. Przy Bramie Portowej autobusy zatrzymają się na gotowych już, wspólnych tramwajowo-autobusowych przystankach. Z nich skręcą w prawo w kierunku al. Niepodległości.

Zmiana w organizacji ruchu zostanie wprowadzona zaraz potem, jak ZDiTM naprawi nawierzchnię między torami na skrzyżowaniu przy moście Długim. Będzie to prowizoryczne rozwiązanie, bo dopiero na przyszły rok planowana jest wymiana w tym miejscu torów i rozjazdów, które są już mocno wyeksploatowane. Tylko to rozwiązanie zapewni autobusom przejazd przez tory bez wstrząsów.

Bez zmian będzie za to odbywał się na razie ruch autobusów pospiesznych jadących od strony Bramy Portowej w kierunku mostu Długiego. Nadal będą jeździć ulicą. Tak będzie do czasu przebudowy przystanków tramwajowych w dolnej części ul. Wyszyńskiego. Żeby dwa jadące z naprzeciwka autobusy mogły się na nich bezpiecznie minąć, konieczny jest montaż betonowych prowadnic, które poprowadzą koła pojazdu. Dzięki nim autobusy nie tylko bez problemu miną się, ale także zatrzymają blisko krawędzi peronu. Przebudowa przystanków planowana jest jeszcze w tym roku.

Zmiany w organizacji ruchu mają na celu uwolnienie autobusów z korków. Temu ma służyć m.in. wydzielenie dla nich osobnych pasów, na które nie mogą wjeżdżać zwykłe samochody. Taki pas istnieje już na całej długości ul. Energetyków. Po włączeniu w ten system ul. Wyszyńskiego autobusy bez stania w korkach pokonają odcinek od Łasztowni do Bramy Portowej, gdzie po przebudowie skrzyżowania komunikacja tramwajowa i autobusowa korzysta ze wspólnych pasów i przystanków.

Miasto przygotowuje już dokumentację przebudowy placu Zwycięstwa. Tam także tory zostaną dostosowane do jeżdżenia po nich autobusów. W efekcie PAT będzie ciągnął się aż do ul. Krzywoustego. Przygotowujemy kolejne rozwiązania ułatwiające poruszanie się komunikacji miejskiej - zapewnia Wołoszczuk.

Wspólne pasy tramwajowo-autobusowe, które są niezależne od "zwykłej", zatłoczonej jezdni to rozwiązanie powszechne w zachodniej Europie i Skandynawii. Tego typu ciągi komunikacyjne poprowadzone są często przez ulice niedostępne dla zwykłych samochodów.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr" "gazeta.pl", 7 sierpnia 2012 roku

* * *

Osiedle Arkońskie: Będzie nowy pawilon. To efekt włamania

ZDiTM wprowadzi udogodnienia na pętli autobusowej na osiedlu Arkońskim

Od kilku miesięcy pasażerowie komunikacji miejskiej, którzy chcieli kupić bilet na tramwaj lub autobus na pętli na na osiedlu Arkońskim mieli z tym poważne problemy.

Ale zmieni się to w połowie września. Od kilku miesięcy nie działał kiosk sprzedaży biletów. Pasażerowie musieli kupować je w kiosku obok, który jednak jest za krótko czynny.

Stary punkt sprzedaży biletów nie działał, bo wiosną ktoś się do niego włamał i zdewastował pawilon. Kilka dni temu stary punkt zrównano z ziemią i położono fundamenty pod nowy.

Powstanie obiekt socjalno - kasowy ZDiTM, w którym znajdować się będzie kasa biletowa oraz pomieszczenia socjalno -sanitarne dla kierowców – informuje Marta Czyżewska, specjalistka z ZDiTM-u. Nowy pawilon będzie miał wzmocnione ściany, wzmocnioną podłogę oraz rolety antywłamaniowe – dodaje Marta Czyżewska. Budowa nowego pawilonu ma zostać zakończona 15 września. Kosztować będzie 110 tys. złotych.

Opracowanie "redakcja" "Moje Miasto", 4 sierpnia 2012 roku

* * *

Kontrowersyjne zapewnienie prezydenta w sprawie willi Grüneberga

Prezydent: – Konserwator zabytków dał zielone światło na przesunięcie willi Grüneberga. Konserwator zabytków: – To nieprawda

Mimo sprzeciwu właścicieli willi Grüneberga przy ul. Batalionów Chłopskich 61, zostanie ona w związku z planowaną trasą Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju przesunięta o kilkanaście metrów – zapewnił kilka dni temu prezydent Piotr Krzystek podczas odbioru technicznego skrzyżowania Bramy Portowej i dodał, że stanie się to bez szkody dla budynku. Jest zgoda konserwatora zabytków.

Jestem zaskoczona tym, co podają media – mówi zdziwiona Ewa Stanecka, Wojewódzki Konserwator Zabytków w Szczecinie. Ostatni raz rozmawiałam z panem prezydentem na temat willi i szybkiego tramwaju w 2010 r. w związku z postępowaniem wpisania willi do rejestru zabytków. Zapewniam i nie jest to żart, że wkrótce ogłoszony zostanie przetarg na wykonawcę. Już rozpoczęliśmy procedurę – mówił prezydent.

To prawdopodobnie skrót myślowy prezydenta, który zawierał jednak dwie nieścisłości. Po pierwsze, willa nie stoi na drodze szybkiego tramwaju. Często słyszę to sformułowanie, że willa stoi w linii przebiegu tramwaju, co nie jest prawdą – wyjaśnia Ewa Stanecka. Stoi z boku. Być może chodzi o tzw. rynnę pod torowiskiem, która zahaczać będzie nie o willę, a o ogród obok willi. Ten ogród nie jest wpisany do rejestru zabytków.

Natomiast w miejscu willi projektanci przyszłej trasy zaprojektowali kolektor ściekowy. Twierdzą, że nie można go przesunąć i zlokalizować nieco z boku. Stąd całą awantura o willę i pomysł by obiekt przemieścić kilka metrów w bok.

De facto – nadal toczy się spór między konserwatorem a jednym z współwłaścicieli willi, który zażądał wpisania zarówno willi, jak i ogrodu do rejestru zabytków. Sprawa trafiła do ministerstwa kultury i do dziś nie ma żadnej odpowiedzi w tej sprawie.

Miasto do dziś nie wystąpiło do nas w sprawie zaleceń dotyczących przesunięcia willi – wyjaśnia pani konserwator. Nie wiemy, czy przygotowany jest jakiś projekt. To ryzyko dla tej zabytkowej willi i bardzo trudne zadanie. Nie wiemy więc, w jaki sposób przesunięcie ma być dokonane, czy zrobiono projekt budowlany, czy dokonano inwentaryzacji budynku itd.

Konserwator zapewnia, że nie ma nic przeciwko przesunięciu willi, ale musi się to odbyć zgodnie z wszystkimi procedurami. Nie zgadza się jedynie na pomysł rozbiórka budynku i ponowne jego złożenie, co czasami jest sugerowane. Możemy mówić tylko o przesunięciu – dodaje. Prawdopodobnie w grę wchodzi nowe fundamentowanie. Chodzi o piwnice, od których budynek musiałby być odcięty, a następnie przesunięty na nowe fundamenty.

Miasto chce już 12 września ogłosić przetarg, ale w polu jest zarówno przesunięcie willi, jak i pieniądze unijne. Do tej pory bowiem Szczecin nie otrzymał odpowiedzi z Centrum Unijnych Projektów Transportowych na złożony tam projekt. Bez tego dofinansowania, szybki tramwaj nigdy nie powstanie.

Opracowanie "Marek Rudnicki" "Moje Miasto", 3 sierpnia 2012 roku

* * *

Buspas nie zniknie

Wytyczony na czas przebudowy Bramy Portowej w ul. Energetyków osobny pas dla autobusów, by ułatwić ich kursowanie na liniach łączących lewobrzeże z prawobrzeżem, nie zniknie

Ma być włączony do tworzonego systemu zarządzania ruchem i stać się elementem wspólnej trasy dla tramwajów i autobusów pośpiesznych, wyznaczonej po torowisku, która zaczyna się od przystanku przy wylocie al. Niepodległości na Bramę Portową i dalej w ulicę Wyszyńskiego.

Pas tylko dla autobusów pomyślany był jako rozwiązanie tymczasowe, gdy po blokadach wymuszonych remontem wokół Bramy Portowej zaczęły tworzyć się gigantyczne korki. Miejskiej autobusy tkwiły w nich, a pasażerowie klęli na czym świat stoi z powodu opóźnień. Jak stwierdził Dariusz Wołoszczuk z zespołu prasowego biura komunikacji społecznej i marketingowej urzędu miasta, utrzymanie buspasa to odpowiedź na liczne wnioski, postulaty i prośby samych pasażerów, by pozostał, bo okazał się skutecznym sposobem na usprawnienie przejazdów z prawobrzeża do centrum miasta.

Jak zaznaczył D. Wołoszczuk, zespół ds. organizacji ruch w wydziale gospodarki komunalnej i ochrony środowiska zdecydował o wprowadzeniu na stałe nowej organizacji ruchu z myślą o liniach pośpiesznych. Autobusy, które na nich będą kursować, wkrótce zatrzymywać się będą - tak jak teraz przy wyjeździe z Al. Niepodległości - również na przystanku tramwajów 2, 7 i 8 przed Mostem Długim. Po niezbędnych robotach modernizacyjnych pośpiechy będą wówczas pokonywały całą ul. Wyszyńskiego po śladzie torowiska. To ułatwi pasażerom nie tylko przesiadki. Teraz autobusy A, B i C, jadące na prawobrzeże, po ruszeniu z przystanku muszą dostać się na pasy do jazdy na wprost. Bywa że nie mogą płynnie ponownie włączyć się do ruchu, często powodują zatory.

W nieodległej przyszłości wspólnymi przystankami dla autobusów i tramwajów staną się jeszcze ten przed Bramą Portową dla składów 7,8 i 9, tuż za placem Zwycięstwa, jak również nowy, którego budowę miasto planuje przy wylocie pl. Zwycięstwa w ul. Krzywoustego, na wysokości kościoła garnizonowego i powstającej obok niego fontanny.

Opracowanie "mir" "24kurier.pl", 3 sierpnia 2012 roku

* * *

Monitoring wciąż za drogi

Od początku tego roku spółka "Tramwaje Szczecińskie" szuka i znaleźć nie może dostawcy monitoringu do części tramwajów, w tym składów sprowadzonych z Niemiec. Już dwukrotnie unieważniała przetargi. Ceny sprzętu i jego montażu za każdym razem przekraczały możliwości finansowe spółki

W pierwszym podejściu, jeszcze wiosną, najtańsza ze złożonych ofert okazała się o 200 tys. zł droższa od sumy, jaką TS zamierzały wydać na montaż kamer. W planach był zakup zestawów do monitoringu cyfrowego w 18 wagonach tatr typu KT4Dt (przegubowce) i pięciu składach dwuwagonowych typu 105N. W komplecie do przyszłego roku mają wyjechać na trasy po kapitalnych remontach. Modernizowane są w części za unijne dotacje.

Spółce zależało na urządzeniach w wersji pozwalającej na stały podgląd nie tylko wnętrza pojazdów i kabin motorniczych, ale także na montażu kamer zewnętrznych tylnych i bocznych z opcją dłuższego od standardowej, trwałości zapisu danych, tj. do 21 dni. Spółka nie rezygnuje jednak z inwestowania w monitoring, bo nie tylko działa on prewencyjnie i jest ważnym elementem poprawy bezpieczeństwa pasażerów. Jak podkreśla Krystian Wawrzyniak, prezes TS, to również skuteczne narzędzie, by dochodzić roszczeń i kar w przypadkach dewastacji czy przy wyjaśnianiu sytuacji konfliktowych, gdy zgłaszane są skargi i zażalenia.

W drugim podejściu przetarg znów trzeba było unieważnić z tego samego powodu. Stawki oferentów okazały się znów dla "TS" nie do przeskoczenia.

Ogłoszony został właśnie kolejny przetarg. Czy znajdzie się dostawca, który skalkuluje cenę, tak że będzie ona na poziomie do przyjęcia, będzie wiadomo najwcześniej w połowie sierpnia.

Opracowanie "mir" "24kurier.pl", 3 sierpnia 2012 roku

* * *

Czekają już kilkanaście lat. Poczekają dalej

Szczecińska ulica Potulicka musi poczekać na remont przynajmniej do przyszłego roku. Jest szansa, że pojawią się pieniądze na remont, ale jeszcze nie teraz - przyznaje prezydent Szczecina, Piotr Krzystek

Odcinek od ulicy Piekary do Narutowicza ma jedną z najgorszych nawierzchni w Szczecinie. Krzywe torowisko nie ułatwia przejazdu tramwajom. Podobnie wygląda też część ulicy Narutowicza - do ul. 3 Maja.

Będziemy próbowali umieścić ten projekt w budżecie przyszłego roku. Szansa na to jest. Tym bardziej, że prowadzimy rozmowy z marszałkiem i są pewne perspektywy na pozyskanie unijnego dofinansowania - mówi Krzystek. Są też oszczędności z innych projektów drogowych. Jesienią będziemy wiedzieć, jakie kwoty mogą być na to przeznaczone.

Ulice Potulicka i Narutowicza czekają na gruntowny remont już kilkanaście lat. Powstała nawet dokumentacja przebudowy. Cały czas jednak brakuje pieniędzy.

Opracowanie "Marek Borowiec" "Polskie Radio Szczecin", 3 sierpnia 2012 roku

* * *

"Przeklinają i zatykają nosy, ale nie reagują"

Na nieznośny fetor skarżą się pasażerowie szczecińskich autobusów i tramwajów. Problem nasila się każdego roku latem, gdy temperatura idzie w górę. Pasażerowie zamiast reagować, przesiadają się lub zatykają nosy

Szczecinianom brzydkie zapachy oczywiście przeszkadzają, ale problem jest również w tym, że pasażerowie zwykle tego nie zgłaszają. Przeklinają, wyzywają i zatykają nosy, ale nikt nie podchodzi do motorniczego i nie zgłasza problemu - twierdzi Grzegorz Stasiński, kierownik Zajezdni Pogodno.

Najbardziej "drastyczne" przypadki zapisuje monitoring. Facet wykorzystuje nasz piękny nowoczesny tramwaj, jako toaletę - opowiada Stasiński. Widzimy, jak pasażerowi zatykają sobie nosy.

Zdaniem Jacka Remiszewskiego z Przedsiębiorstwa Autobusowego Klonowica, sprawa nie zawsze jest tak prosta i jednoznaczna. Każdy z nas ma swój specyficzny zapach potu. To samo spotkać może nas w sklepie - tłumaczy Remiszewski. Nie unikniemy tego.

Co zatem pozostaje? Otworzyć okno lub wysiąść i iść na piechotę - radzą pasażerowi.

Opracowanie "Łukasz Kozłowski" "Polskie Radio Szczecin", 3 sierpnia 2012 roku

* * *

SKA mało funkcjonalna?

Oprócz sieciówki Szczecińska Karta Aglomeracyjna ma być także elektronicznym blankietem usług, za pomocą którego będzie można np. opłacić bilety do muzeum. Według szczecinian, wprowadzanie do niej nowych funkcji trwa za długo

Szczecińską Kartę wprowadzono pod koniec zeszłego roku. W założeniu ma być czymś w rodzaju elektronicznej portmonetki. Ma posłużyć do opłacenia biletów do muzeum, teatrów czy kin. Ma być karta rabatową. Na razie to tylko bilet okresowy na tramwaj czy autobus.

Szczecinianie są zdania, że już teraz karta powinna być bardziej funkcjonalna. Fajnie byłoby mieć na jednej karcie wiele usług - przyznają mieszkańcy. To chyba niezbyt przemyślany projekt i niezbyt dobrze zaplanowany w czasie.

Szczeciński Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego uważa, że karty nie da się szybciej wzbogacić. Właśnie przystępujemy do wprowadzania kolejnych funkcji - tłumaczy Krzysztof Miller z ZDiTM-u. Posłuży za bilet jednorazowy i będzie można zapłacić nią w parkomatach i biletomatach. W przyszłości w grę wchodzą też różnego rodzaju wejścia na basen czy do teatrów. Projekt zakończy się w 2014 r., więc do tego czasu prosimy o cierpliwość.

Tylko drugi etap związany z wprowadzeniem biletu elektronicznego, kasowników i biletomatów kosztuje łącznie ok 18 mln zł.

Opracowanie "Anna Łukaszek" "Polskie Radio Szczecin", 2 sierpnia 2012 roku

* * *

Rewolucja na szczecińskich torowiskach. Za 170 mln zł

Epokowe zmiany w szczecińskiej komunikacji zapowiedział prezydent Szczecina Piotr Krzystek podczas konferencji prasowej przy Bramie Portowej, gdzie zakończono właśnie przebudowę torowisk

Komunikat biura prasowego prezydenta brzmi: "Przebudowa układu torowego przy Bramie Portowej to początek rewolucji na szczecińskich torowiskach". Modernizacja rozpoczęła się w połowie kwietnia i kosztowała 22 mln zł.

We wtorek przez Bramę Portową przejechały pierwsze tramwaje. Od środy ten ważny dla szczecińskiej komunikacji węzeł będzie już przejezdny także dla samochodów. Uroczyste otwarcie skrzyżowania - w środę o godz. 6 rano. Pojawi się zastępca prezydenta Szczecina, Mariusz Kądziołka.

Skrzyżowanie było (częściowo) zamknięte od początku kwietnia. W tym czasie przebudowany został układ drogowy i torowiska. Powstały przystanki autobusowo-tramwajowe (nowość w Szczecinie), na peronach zamontowano nowe wiaty. Ułożono też dodatkowy "lewoskręt" dla tramwajów jadących od strony pl. Zwycięstwa. Dzięki temu będzie można uruchomić nowe połączenie, z Gumieniec do pl. Rodła (linia 10; ma kursować od września). - Ułożono dwa kilometry nowych szyn, w tym około 800 metrów rozjazdów, i osiem samoczynnie sterowanych zwrotnic - wylicza Dariusz Wołoszczuk z biura prasowego UM. - Wybudowano 300 metrów bieżących peronów, prawie 5 tysięcy metrów kwadratowych nowej konstrukcji torowiska. I około 3 tysiące metrów "zielonej" nawierzchni na wspólnym pasie autobusowo-tramwajowym.

Wyremontujemy torowiska...

Prezydent Piotr Krzystek zapowiada, że niebawem rozpoczną się modernizacje kolejnych odcinków torowisk. Jeszcze w tym roku ogłoszony zostanie przetarg na przebudowę zajezdni Pogodno - modernizowana będzie w latach 2013 i 2014. Także w tym roku ogłoszony zostanie przetarg na przebudowę torowisk w alei Piastów (od placu Szarych Szeregów do ronda Szyrockiego), przy ul. Wawrzyniaka i na skrzyżowaniu al. Bohaterów Warszawy i ul. Jagiellońskiej. Termin wykonania: przyszły rok. Zostaną też przebudowane torowiska pomiędzy Mostem Długim a Basenem Górniczym. Przetarg w przyszłym roku. Wykonanie - w następnym.

Dzięki panu prezydentowi na modernizację torowisk pójdzie 170 mln zł. To ogromny jakościowy skok - powiedział podczas konferencji Krystian Wawrzyniak, prezes spółki Tramwaje Szczecińskie. Pan prezydent zauważył, że warto inwestować w transport publiczny.

..kupimy nowe tramwaje...

Piotr Krzystek zaznaczył, że miasto jest tuż przed zakupem 22 nowoczesnych niskopodłogowych tramwajów. Do ostatniego etapu przetargu zdecydowała się stanąć tylko bydgoska Pesa, która oferuje miastu swingi. - Tramwaje szczecińskie będą należały do najnowocześniejszych w Polsce. Wchodzimy w epokowe zmiany - mówił prezydent Krzystek.

... zbudujemy szybki tramwaj

Miasto ogłosiło w tym tygodniu przetarg na budowę Szybkiego Tramwaju, czyli przedłużenie linii tramwajowej z Basenu Górniczego do ul. Turkusowej. Koszt inwestycji ma wynieść 230 mln zł. 100 mln zł ma pochodzić ze środków unijnych. Otwarcie ofert ma się odbyć w połowie września. Wykonawca prac będzie miał dwa lata na przedłużenie istniejącej linii tramwajowej z węzła komunikacyjnego Basenu Górniczego do tymczasowej pętli przy ul. Turkusowej. Od Basenu Górniczego tramwaj pojedzie bezkolizyjną trasą, pokonując estakady oraz przemieszczając się w specjalnej rynnie.

W ramach tej inwestycji zaplanowane zostały m.in.: budowa torowiska tramwajowego, budowa przystanków, przebudowa jezdni, budowa chodników, wiaduktu tunelu. Jednym z elementów inwestycji będzie także przesunięcie budynku mieszkalnego - willi Gruneberga.

Opracowanie "Bartek Żurkowski" "gazeta.pl", 1 sierpnia 2012 roku

* * *

Kierowca autobusu był gburem, nie pomógł

Zachowanie kierowcy autobusu niemile zaskoczyło naszą Czytelniczkę, która chciała zwrócić uwagę na pozostawioną w pojeździe torebkę

Do zdarzenia doszło na końcowym przystanku linii nr 77 jadącym z Dąbia do Załomia. Pani Agnieszka znalazła w autobusie damską torebkę, wraz z portfelem i kluczami.

Chciała o tym powiadomić kierowcę. Mówiłam do kierowcy, który nie reagował na moje prośby, po czym słuchając bardzo głośno radia odburknął, że o tej porze to on biletów nie sprzedaje – relacjonuje zdarzenie pani Agnieszka. Gdy powiedziałam, przekrzykując radio, żeby mnie wysłuchał łaskawie ściszył odbiornik i powiedział, że to nie jego sprawa i żebym zostawiła torebkę w autobusie. Pani Agnieszka powiedziała, że to niemożliwe ponieważ ktoś może przywłaszczyć sobie zgubę.

Jeśli znajdzie się właściciel w drodze powrotnej, proszę żeby przekazał właścicielce mój numer telefonu – mówi kobieta. Kierowca znów burcząc powiedział, że mam zgubę oddać do biura rzeczy znalezionych. Powiedziałam mu, że jest nieuprzejmy i nieludzki. Jak można tak się zachowywać – tu nawet nie trzeba było wykazać żadnej przysługi, wystarczyła dobra wola i życzliwość.

Za naszym pośrednictwem pani Agnieszka apeluje, żeby oprócz szkoleń zawodowych dla kierowców komunikacji, mówić o ludzkiej wrażliwości.

Wystarczyło wziąć kartkę z numerem telefonu, nawet na odczepnego, jeśli pan kierowca nie ma tego w zakresie obowiązków – zauważa kobieta. Tylko, że ludzka życzliwość nie jest chyba wpisana w żaden zakres obowiązków i w żadnym zawodzie, a szkoda po prostu wystarczy mieć serce i być człowiekiem. Oby nasz „bohater” nigdy nie musiał w wielkim stresie i niewiedzy poszukiwać czegokolwiek i oby nie spotkał się z taką życzliwością, jaką sam wykazał. Pamiętajmy jedno dobro i zło zawsze powraca, tylko nie w tej samej chwili. Na szczęście finał poszukiwań okazał się pozytywny.

Pani Agnieszka odnalazła osobę, która zgubiła torebkę. O komentarz w sprawie zachowania kierowcy poprosiliśmy przedstawiciela Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego „Dąbie”. Kierowcy nie mają obowiązku przechowywania znalezionych rzeczy.

Jednak mógł zareagować nieco inaczej, bardziej delikatnie – mówi Włodzimierz Sołtysiak, prezes SPA „Dąbie”. Kierowcy wiedzą, że powinni zachowywać się uprzejmie. Ale pamiętajmy, jednak czasem pasażerowie też nie są kulturalni, świadczą o tym zapisy z monitoringu.

Opracowanie "Marek Jaszczyński" "Moje Miasto", 1 sierpnia 2012 roku

* * *

Prasa informuje - lipiec

* * *

Koniec prac na Bramie Portowej. Czas na szybki tramwaj. "To początek rewolucji"

Przebudowa torowisk przy Bramie Portowej to początek rewolucji na szczecińskich torowiskach - zapowiadają urzędnicy

Zakończyła się przebudowa trwającego od 13 kwietnia układu torowego na Bramie Portowej. W środę na swoje linie wracają tramwaje. Za 22 miliony złotych konsorcjum firm Mostostal Warszawa i Tor-Kar- Sson Zbigniew Kargul na zlecenie spółki Tramwaje Szczecińskie przebudowało cały układ torowy w obrębie skrzyżowania.

Wkrótce ruszą warte kilkaset milionów złotych inwestycje, w tym Szczeciński Szybki Tramwaj.

Przetarg na realizację tego wartego ok. 230 milionów złotych zadania właśnie został ogłoszony. Wykonawca prac będzie miał dwa lata na przedłużenie istniejącej linii tramwajowej z Basenu Górniczego do tymczasowej pętli przy ul. Turkusowej.

Od Basenu Górniczego tramwaj pojedzie bezkolizyjną trasą pokonując estakady oraz przemieszczając się w specjalnej rynnie.

W ramach tej inwestycji zaplanowane zostały:
- budowa torowiska tramwajowego,
- budowa przystanków Gryfińska, Lotnisko i na pętli Turkusowa,
- przebudowa jezdni, chodników
- oraz budowa obiektów inżynieryjnych (estakady w ciągu prawej jezdni ul. Hangarowej, wiaduktu i kładki technologicznej w ciągu ul. Batalionów Chłopskich – Gryfińska, budowę specjalnej wanny pod torowisko tramwajowe, tunelu w rejonie ul. Turkusowej ze schodami i pochylniami oraz tunelu pod bocznicą kolejową do EC Dąbska).

Jednym z elementów inwestycji będzie także przesunięcie budynku przy ul. Batalionów Chłopskich 61.

Budowa SST zostanie zrealizowana przy wykorzystaniem środków Unii Europejskiej. W przypadku braku dofinansowania unijnego przetarg zostanie unieważniony. Obecnie wniosek złożony w Centrum Unijnych Projektów Transportowych podlega ocenie. Otwarcie ofert w przetargu na SST zaplanowano na 12 września.

Trwają przygotowania do ogłoszenia przetargów związanych z modernizacją kolejnych szczecińskich torowisk.

Pierwszym etapem tego zadania była modernizacja układu torowego przy Bramie Portowej. Kolejne to modernizacja zajezdni tramwajowej Pogodno. Inwestycja będzie się odbywać w formule zaprojektuj i wybuduj. Przetarg ma być ogłoszony jeszcze w tym roku a zrealizowany w latach 2013 i 2014.

Zakres przebudowy obejmuje prace rekonstrukcyjne wraz z przebudową budynków oraz budowę nowych obiektów. Mają być one dostosowane do obsługi nowoczesnego taboru tramwajowego. Wybudowana zostaną m.in. nowa hala postojowa (odstawcza) o wymiarach ok. 68,5 x 133,5 m na 18 torów. O 2 tory rozbudowana zostanie istniejąca hala obsługowo-naprawcza.

Dodatkowo zostanie wybudowany tor umożliwiający objazd całej zajezdni, może on być przeznaczony na tor prób hamowania. Rozbudowana zajezdnia będzie miała połączenia torowe z istniejącą miejską siecią torową i trakcyjną. Umożliwiony zostanie wjazd i wyjazd w kierunku centrum i pętli Głębokie.

Przebudowa torowisk w alei Piastów, Wawrzyniaka, na skrzyżowaniu al. Bohaterów Warszawy i ul. Jagiellońskiej.

Przetarg na realizację tych zadań będzie ogłoszony jeszcze w tym roku. Realizacja zadań w roku 2013. W ramach tego zadania zmodernizowane zostanie torowisko w ciągu całej al. Piastów od Placu Szarych Szeregów do Ronda Szyrockiego.

Zmodernizowane zostanie całe torowisko na ul. Wawrzyniaka (od al. Bohaterów Warszawy do al. Wojska Polskiego). Na skrzyżowaniu ul. Jagiellońskiej i Boh. Warszawy wymienione zostaną rozjazdy.

Przebudowa torowisk pomiędzy Mostem Długim a Basenem Górniczym wraz z modernizację pętli.

Przetarg na to zadanie zostanie ogłoszony w 2013 roku. Realizacja zadania została zaplanowana w roku 2014. Zakres prac obejmuje modernizację niżej wymienionych torowisk:

- ul. Energetyków - 1649 metrów toru pojedynczego
- Most Portowy - 214 m.t.p.
- ul. Gdańska - 5746 m.t.p. (pięć odcinków),
- Pętla Basen Górniczy – 616 m.t.p

Środki na współfinansowanie modernizacji i przebudowy Zajezdni ujęte są w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Łączna wartość projektu to 222 mln zł. Wniosek podlega teraz ocenie w Centrum Unijnych Projektów Komunikacyjnych.

Jednocześnie trwa procedura związana z zakupem 22 nowoczesnych tramwajów niskopodłogowych. Trwa ocena oferty, którą złożyła do przetargu bydgoska Pesa. Wartość przetargu to 150 milionów złotych. Pierwsze sześć tramwajów dotrze do Szczecina do wiosny 2013, kolejnych 16 pomiędzy październikiem 2013 a marcem 2014.

Opracowanie "wiadomości" "gs24.pl", 31 lipca 2012 roku

* * *

Autobus nie pojechał, bo gapowicz awanturował się z kontrolerami

Przed godz. 7 z rozkładu wypadł jeden autobus linii 69. Powód? Zatarg jednego z pasażerów z kontrolerami. Musiała interweniować policja

Mężczyzna, który wszczął awanturę, nie miał biletu. Nie chciał się wylegitymować, był agresywny. Kontrolerzy nie mogli mu wystawić karty mandatowej. A autobus nie mógł ruszyć w trasę (z pętli Kołłątaja), póki na miejsce nie przyjechała policja.

Krewki pasażer zapłaci nie tylko za jazdę bez ważnego biletu, ale też za kurs, który się nie odbył - informuje dyspozytor Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Kara za jazdę na gapę to 182 zł (jeśli uregulujemy należność w ciągu 7 dni), za "wstrzymanie" autobusu trzeba zapłacić 480 zł!

Przed godz. 7 sytuacja na linii 69 wróciła do normy. Na innych trasach autobusy i tramwaje też są w komplecie. Na ulicach Szczecina stosunkowo mały ruch. Nie ma korków, nie odnotowano też kolizji czy wypadków.

Opracowanie "tm" "gazeta.pl", 31 lipca 2012 roku

* * *

Jest przetarg na budowę Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju

Jeszcze pod koniec ubiegłego roku wydawało się, że Szczeciński Szybki Tramwaj nie ma szans na szybką realizację. Jednak korzystna dla miasta decyzja konserwatora zabytków otworzyła ścieżkę dla budowy nowej linii tramwajowej. Miasto właśnie rozpisało przetarg na realizację inwestycji

Przypomnijmy - konflikt o budowę SST rozgorzał po tym, jak okazało się, że trasa będzie przechodzić bardzo blisko zabytkowej Willi Grüneberga. W ramach inwestycji budynek zostanie przesunięty i odrestaurowany, jednak jego właściciele uważali, że trzeba go zachować w obecnym kształcie - wraz z zabudowaniem warsztatowym oraz otoczeniem. Wojewódzki Konserwator Zabytków nie zgodził się z taką interpretacją uznając, że cennym zabytkiem jest tylko sama willa. To pozwoliło miastu kontynuować przygotowania do inwestycji. Właśnie rozpoczął się najważniejszy etap - wybór wykonawcy Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju.

Firmę, która zbuduje SST poznamy najwcześniej we wrześniu, ponieważ otwarcie ofert zaplanowano na połowę tegoż miesiąca. Jedynym kryterium, które przesądzi o wyborze wykonawcy jest cena. W ramach zadania będzie on musiał wykonać kilkadziesiąt zadań. Są to m. in.: roboty przygotowawcze i rozbiórki, przesunięcie wspomnianej Willi, oraz oczywiście budowa torowiska tramwajowego wraz z siecią trakcyjną, odwodnieniem, trzema stacjami prostownikowymi i trzema przystankami tramwajowymi: Gryfińska, Lotnisko i Turkusowa.

Wykonawca będzie też musiał dokonać przebudowy jezdni, chodników, zjazdów i zatok autobusowych, oraz zbudować nowe ciągi pieszo-rowerowe, estakadę w ciągu prawej jezdni ul. Hangarowej, wiadukt i kładkę technologiczna w ciągu ul. Batalionów Chłopskich – Gryfińska, tunel Turkusowa ze schodami i pochylniami, tunel pod bocznicą kolejową do EC Dąbska z murami oporowymi. Kolejnym elementem inwestycji będzie przebudowa istniejącej i budowa nowej kanalizacji i przepompowni.. Konieczna będzie też przebudowa sieci wodociągowej, cieplnej, gazowej, telekomunikacyjnej i elektroenergetycznej.

Trasa Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju ma być przedłużeniem linii tramwajowej na prawobrzeże. Od Basenu Górniczego trasa ma być bezkolizyjna – będzie przebiegać częściowo w wykopie oraz po estakadach. W pierwszym etapie inwestycji tramwaj pojedzie trasą o długości 4 kilometrów do pętli przy ul. Turkusowej. Miasto planuje rozpoczęcie inwestycji jesienią tego roku. Tramwajem na osiedle Słoneczne mamy pojechać jeszcze w 2014 roku - na oddanie inwestycji wykonawca będzie miał dwa lata od podpisania umowy. Koszt budowy SST wyniesie około 230 mln zł, z czego 100 mln zł. ma pochodzić z POIiŚ. Wniosek o dofinansowanie analizuje Centrum Unijnych Projektów Transportowych.

Opracowanie "jm" "Rynek Kolejowy", 30 lipca 2012 roku

* * *

Polowanie na "kanarów" na Facebooku

Na portalu społecznościowym Facebook powstała strona pod nazwą "Szczecińscy kanarzy". Celem założyciela jest kolekcjonowanie zdjęć kontrolerów ZDiTM

W ciągu zaledwie dwóch dni polubiło ją ponad 350 osób i liczba ta ciągle rośnie.

Na razie administrator strony wrzucił sześć zdjęć przedstawiających kontrolerów podczas sprawdzania biletów. Komentarze dołączone do fotografii zawierają w większości obraźliwe teksty, skierowane pod adresem pracowników Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.

Osoby, których wizerunek został naruszony, mogą zgłosić sprawę do sądu. Konsekwencje bywają różne, np. grzywna lub ograniczenie wolności. To jednak zależy od konkretnej sprawy - mówi Andrzej Cikorski, radca prawny.

Sytuacja zbulwersowała przede wszystkim pracowników ZDiTM-u. Z taką stroną spotkali się po raz pierwszy. Fakt powstania i popularność strony są oburzające - mówi Marta Czyżewska z ZDiTM. Takie zachowanie określamy jako naganne. Rozważymy możliwość podjęcia wszelkich kroków by zapobiec naruszaniu dóbr osobistych naszych pracowników.

Założyciele strony nakłaniają do współpracy innych mieszkańców miasta, którzy deklarują chęć wykonywania zdjęć. Pomysł na stworzenie "profili pamięciowych szczecińskich kanarów" cieszy się coraz większą popularnością. Szybko zwiększa się liczba sympatyków strony. Założyciel profilu szczyci się faktem, iż podróżuje bez ważnego biletu i właśnie ten fakt był inspiracją do stworzenia strony - dodaje Monika Czyżewska. Takie zachowanie i jego popularność wzbudza obawy, że istnieje społeczne przyzwolenie na jazdę bez biletu, a tym samym przeniesienie kosztów utrzymania komunikacji miejskiej na uczciwych pasażerów opłacających przejazdy.

Według Moniki Czyżewskiej, dość często pracownicy ZDiTM-u spotykają się z agresją oraz obraźliwymi słowami, podczas wykonywania obowiązków. Teraz nagonka przeniosła się do internetu, gdzie umieszczane są zdjęcia kontrolerów. Jeśli nie chcą, by ich wizerunek wykorzystywany był w internecie, mogą oni poinformować o tym administratora portalu lub zgłosić sprawę do sądu.

Zdarzenie zgłosić może jedynie osoba poszkodowana, wytoczone zostanie wówczas postępowanie cywilne - mówi Przemysław Kimon, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji.

Opracowanie "Małgorzata Miszczuk" "gs24.pl", 28 lipca 2012 roku

* * *

Skarżą się na brak połączenia centrum ze szpitalem z Zdrojach

Dojazd do tej lecznicy jest dodatkowym utrapieniem pacjentów - mówią mieszkańcy

Szpital nie ma bezpośredniego połączenia z centrum. Przejazd z Lewobrzeża zajmuje często ponad dwie godziny. Mieszkam na Zawadzkiego, jeżdżąc na zabiegi czekają mnie trzy przesiadki w jedną stronę – skarży się pani Małgorzata Żórawska, pacjentka szpitala.

Transport komunikacją miejską umożliwia autobus linii 84, który trasę rozpoczyna na Basenie Górniczym. Dojazd od stacji początkowej do przystanku Szpital Zdroje zajmuje około 8 minut. Problem tkwi jednak w częstotliwości kursów, autobus jeździ niespełna dwa razy w ciągu godziny.

Spóźnialscy pasażerowie muszą sporo czekać na następny kurs, szczególnie między 10 a 13, kiedy linia 84 jeździ tylko trzy razy. Na brak połączenia z centrum miasta skarżą się także pracownicy szpitala.

Z komunikacją jest duży problem, zwłaszcza dla osób, które dodatkowo dojeżdżają do pracy z pobliskich miejscowości – dodaje pracownik szpitala Zdroje. W kierunku placówki jeździ także autobus linii G, na czas wakacji jest ona jednak wyłączony z ruchu.

Szpital w Zdrojach to około 20 oddziałów, w budynku mieści się m.in. pediatria, chirurgia i dializy. Codziennie na wykonywane tam zabiegi dojeżdżają dziesiątki osób.

Nie planujemy utworzenia bezpośredniego połączenia autobusowego z centrum do szpitala – informuje Marta Kwiecień-Zwierzyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.

Opracowanie "Małgorzata Miszczuk" "Moje Miasto", 25 lipca 2012 roku

* * *

Co mamy z wielkiego liczenia w komunikacji miejskiej?

Sprawdziliśmy do czego posłużyło wielkie liczenie pasażerów komunikacji miejskiej. Objazdy na czas remontu, stara-nowa linia tramwajowa to niektóre rezultaty

Pomiary polegały na dokładnym liczeniu pasażerów wsiadających i wysiadających na każdym przystanku oraz znajdujących się wewnątrz pojazdu po ruszeniu z przystanku. Liczenie pasażerów kosztowało nas ponad 288 tysięcy złotych. Raport posłuży do oceny komunikacji miejskiej pod kątem dostosowania oferty przewozowej do występujących potrzeb przewozowych.

Chodzi o lepsze dopasowanie pojemności taboru do występujących potoków, weryfikowanie częstotliwości kursowania pojazdów i szacowanie efektywności funkcjonowania linii - tłumaczy Marta Kwiecień- Zwierzyńska, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.

Badania przydały się przy remontach

Na bieżąco wyniki badań wykorzystywane były przy organizowaniu linii tramwajowych i autobusowych na nowych ciągach komunikacyjnych. Te nowe ciągi powstały po zamknięciu odcinków stałych tras z powodu prowadzonych w mieście remontów ulic i torowisk. Wyniki posłużyły do organizowania komunikacji przy przebudowie ulicy Struga, ul. Arkońskiej i Niemierzyńskiej, remontu Bramy Portowej, ulicy Łukasińskiego, a także budowy obwodnicy śródmiejskiej oraz przy organizowaniu zastępczej komunikacji autobusowej za tramwaje.

Spore zmiany zaszły na trasie między Policami a Szczecinem. Nie było specjalnych utrudnień przy remontach na trasie Police - Szczecin, ale te wyniki pomiarów liczby pasażerów wykorzystaliśmy przy ustalaniu zmian na stałych liniach. Zmiany te dotyczyły linii nr 68, które kursuje z Placu Rodła na Osiedle Kormoranów i linii 101 z Placu Rodła do Jasienicy (od 1 lutego) oraz linii 102, 103, 106, 107, F i 524 (od 1 marca) - tłumaczy Marta Czyżewska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.

Zmiany te dotyczyły m.in. wprowadzeniem dodatkowego kursu na linii 103 dla mieszkańców Tanowa i uczniów szkoły w Policach (linia kursuje z Głębokiego do Zakładów Chemicznych w Policach), dodatkowego kursu na linii nr 107 w późnych godzinach wieczornych z Polic do Szczecina. Ponadto dostosowano tabor do zmienionych wielkości potoków oraz dokonano korekty czasu przejazdu na tych trasach. Dla przykładu na linii 107 kursują autobusy przegubowe, które posiadają ponad 40 miejsc siedzących i ponad 60 stojących.

"10" wraca na tory

Po przebudowie węzła Brama Portowa na tory wróci linia tramwajowa nr 10. Planujemy zastąpić linię nr 8 bis linią nr 10 umożliwiając bezpośrednie połączenie mieszkańców Gumieniec z Placem Rodła (przez Bramę Portową) - wyjaśnia Marta Czyżewska. Zmiana ta wprowadzona zostanie od września. Linia będzie kursowała z 12 minutową częstotliwością w dni powszednie w godzinach szczytów.

Przypomnijmy, że 1 września 1992 roku linia tramwajowa nr 10 została zlikwidowana z uwagi na niewielkie zainteresowanie przewozami. "Dziesiątka" łączyła Gocław z ulicą Potulicką. W ostatnich dwóch miesiącach kursowała natomiast na trasie Stocznia Szczecińska - ul. Potulicka.

Co proponują miłośnicy?

Swoje propozycje co do zmian zaproponowali także użytkownicy serwisu hobbystycznego mkm.szczecin.pl. Idąc głosem większości mieszkańców ulicy Szybowcowej i łączących się z nią mam taki pomysł, aby utworzyć jedną linię, która kursowałaby po wcześniej wspomnianej ulicy - apeluje użytkownik Tatra108.

W tej okolicy osiedla się coraz więcej osób. Ostatnio zbudowane zostały nowe bloki na wysokości ulicy Bośniackiej. Dużo starszych osób narzeka, że do najbliższego przystanku jest spory kawałek drogi (według mapy od mojego bloku do przystanku Warmińska jest odległość 460 metrów!). W związku z tym zastanawia mnie jedno.

Czy ZDiTM chciałby utworzyć w tej okolicy linię autobusową? Szerokość ulicy Szybowcowej to dokładnie 5,35 metra. Pętla mogłaby zostać ulokowana przy ulicy Regalickiej na wysokości ogródków działkowych, zaś druga pętla np. w Zdrojach. Jedyną kwestią pozostają pieniądze na utworzenie i utrzymanie linii.

O opinię tego pomysłu poprosiliśmy ZDiTM. Nie planujemy uruchomienia komunikacji miejskiej na ul. Szybowcowej, nie będzie korekt z uwagi na brak pieniędzy - mówi Marta Kwiecień-Zwierzyńska.

Opracowanie "Marek Jaszczyński" "gs24.pl", 22 lipca 2012 roku

* * *

Nowe Swingi z Internetem

Wszystko wskazuje na to, że w Szczecinie pojawią się kolejne 22 niskopodłogowe tramwaje typu Swing. Ich producent, bydgoska "Pesa", jako jedyny złożył ofertę w przetargu, ogłoszonym przez spółke "Tramwaje Szczecińskie". Obecnie jest ona oceniana pod względem formalnym

Wiadomo już, że nowe Swingi różnić się będą od 6 wagonów, które pasażerowie zdążyli już poznać. Portal 24kurier.pl dotarł do kilku szczegółów oferty.

Przede wszystkim wagony będą krótsze - mają mieć tak jak w Warszawie czy Gdańsku 30,12 m, a nie jak jeżdżące już w Szczecinie 31,82. Będą też miały zmieniony wygląd pudła w dolnej części - ich konstrukcja ma być węższa, by swobodniej mieściła się np. zimą pomiędzy hałdami odgarniętego z torów śniegu. osoby niepełnosprawne i matki podróżujące z wózkami ucieszy z pewnością informacja o wyposażeniu je w kolejną rampę, ułatwiająca wjazd do wagonu. Z kolei miłośnicy korzystania z Internetu w każdej wolnej chwili powinni być zadowoleni z zainstalowania w nowych Swingach wi-fi. Więcej szczegółów wkrótce.

Opracowanie "t" "24kurier.pl", 20 lipca 2012 roku

* * *

Nowe rodzaje biletów komunikacji miejskiej w Szczecinie?

Pomysł na darmową komunikację miejską dla kierowców w Szczecinie trafił na sesję rady miasta. Na naszych łamach trwa także dyskusja nad biletami dla komunikacji miejskiej

Od końca maja tego roku autobusy komunikacji miejskiej w Nysie wożą za darmo kierowców, którzy zrezygnują z poruszania się po mieście samochodami. By skorzystać z darmowej komunikacji miejskiej, trzeba mieć przy sobie swoje prawo jazdy kategorii B oraz ważny dowód rejestracyjny samochodu.

Na terenie miasta i gminy Nysa kursuje pięć linii autobusowych. Władze miasta tłumaczą, że z ulic znikną korki, a mieszkańcom będzie lepiej, bo będzie mniejszy hałas i mniej spalin. Z oferty mogą także skorzystać przyjezdni.

Przy cenach paliw, które ciągle idą w górę to może być atrakcyjne – tłumaczy Artur Pieczarka, rzecznik nyskiego magistratu. Szczególnie dla osób, które dojeżdżają z okolicznych sołectw do Nysy. Cała gmina liczy około 58 tysięcy mieszkańców. Po kwartale sprawdzimy, czy pomysł chwycił i czy warto go kontynuować.

Rajcy mówili o tym

Pomysł z Nysy był także przedstawiony na jednych z sesji rady miasta Szczecina. Założenia polityki zrównoważonego transportu przewidują podniesienie rangi i dowartościowanie transportu zbiorowego, rowerowego i pieszego kosztem transportu indywidualnego – mówi Marek Duklanowski, radny PiS, który zgłosił interpelację dotyczącą bezpłatnych przejazdów komunikacją. – Wydaje się, że rozwiązanie przyjęte w Nysie w sposób bezpośredni sprzyja tej polityce.

Radny pytał, czy w Szczecinie brane już było pod uwagę i opracowywane podobne rozwiązanie? Jaki byłby ewentualnie dodatkowy koszt poniesiony przez gminę z tego tytułu? Czy można przedstawić jakąś estymację zmniejszenia liczby samochodów na szczecińskich ulicach wskutek takiego rozwiązania? Czy można byłoby, chociaż na okres próbny, wprowadzić podobne rozwiązanie w Szczecinie, choćby po to, by ocenić bilans korzyści i strat, finansowych i niefinansowych, przy tego typu rozwiązaniu?

Brakuje danych do obliczeń

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego nie brał pod uwagę i nie opracowywał podobnych rozwiązań jakie wprowadziło miasto Nysa.

Wyliczenie ewentualnych kosztów poniesionych przez Szczecin z tego tytułu nie jest obecnie możliwe ze względu na brak danych dotyczących wykorzystania przez osoby posiadające prawo jazdy konkretnych środków transportu, a także ich preferencji dotyczących wyboru środka transportu – odpowiada Mariusz Kądziołka, zastępca prezydenta Szczecina.

Ale podobne pomysły są w rękach radnych. – ZDiTM nie może wprowadzić żadnym zarządzeniem jakichkolwiek przepisów na zasadzie okresu próbnego, ponieważ wszystkie przepisy dotyczące cen i opłat za usługi przewozowe pojazdami lokalnego transportu zbiorowego, organizowanego przez Szczecin Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego wprowadzane są uchwałą Rady Miasta – wyjaśnia prezydent Kądziołka.

Bilet imprezowy czy prosta taryfa?

Na naszych łamach rozpoczęliśmy dyskusję nad tym, czy wprowadzenie nowych rodzajów biletów zachęci do korzystania z komunikacji miejskiej kolejnych osób. Inne miasta, chcąc zachęcić mieszkańców do korzystania z transportu publicznego, uatrakcyjniają taryfę przewozową.

Nie chodzi tylko o bilety czasowe, czy przystankowe. W Trójmieście pojawiły się tzw. "imprezowe bilety”, czyli oferta wprowadzona dla osób wybierających się na niektóre koncerty i inne wydarzenia kulturalne oraz dla kibiców zdążający na mecz.

Legitymując się biletem na imprezę ci pasażerowie będą mogli dojechać tam i wrócić za darmo komunikacją miejską. Nowy bilet wprowadza Metropolitalny Związek Komunikacyjny Zatoki Gdańskiej w porozumieniu z trójmiejskimi przewoźnikami. Drugi przykład to Tychy na Śląsku, tamtejszy Miejski Zakład Komunikacji zdecydował się na eksperyment i wprowadził specjalną promocję obowiązującą w soboty, niedziele i święta.

Każdy kto w tych dniach kupił jednorazowy bilet normalny do 90 minut (cena 4,40 zł) lub bilet dobowy (11 zł) mógł zabrać ze sobą dodatkową osobę, niekoniecznie spokrewnioną. Jednocześnie wprowadzono też specjalną taryfę dla rodziców i dziadków, posiadaczy biletów okresowych (normalnych bez zniżek), którzy mogli zabrać ze sobą za darmo dzieci lub wnuki w wieku do 16 lat.

Opracowanie "Marek Jaszczyński" "gs24.pl", 14 lipca 2012 roku

* * *

Autobusy pojadą w rynnach

Dlaczego autobusy jeżdżą po torowisku na Bramie Portowej tylko niewielkim odcinkiem? Czy nie mogłyby jechać do ul. Wyszyńskiego i nie stać w korkach? – pyta nasz Czytelnik

To może być przełom w komunikacji miejskiej. Pośpieszne autobusy jadące w stronę Prawobrzeża mogą korzystać już z torowiska na Bramie Portowej. Wszystko dzięki zielonemu asfaltowi, który został wyłożony w ubiegłą sobotę. Mieszkańcom to się podoba, ale zastanawia ich, jaki będzie dalszy etap tego projektu.

Dlaczego jadą tylko niewielkim odcinkiem? Później na ulicy Wyszyńskiego zdarza się, że znowu muszą stać w korkach. Przecież można tego uniknąć – pisze nasz Czytelnik.

Rzeczywiście taka zmiana organizacji ruchu ma być lekarstwem na uciążliwe stanie w korkach. Autobusy wjeżdżają na wyłożony zielonym asfaltem pas tramwajowo-autobusowy w alei Niepodległości. Dalej udają się na Bramę Portową, gdzie zatrzymują już na wspólnym z tramwajami przystanku. Jadą dalej i na ul. Wyszyńskiego wjeżdżają na starą jezdnię. To jednak okres przejściowy.

Planujemy w tym roku jeszcze modernizację przystanku na ul. Wyszyńskiego. By autobusy mogły pojechać po torowisku aż do końca ulicy – mówi Dariusz Wołoszczuk z urzędu miasta. Takie zachowanie możliwe jest póki co w przypadku autobusów jadących tylko w kierunku Prawobrzeża. Już niedługo miasto rozpisze przetarg na dostosowanie do potrzeb pozostałych przystanków. Zamontowane zostaną specjalne profile wyglądem przypominające rynny, z których korzystały będą autobusy. Pozwoli to na bezkolizyjne ich wzajemne mijanie.

Docelowo autobusy będą korzystać z wydzielanego dla nich pasa na ulicy Energetyków. Później bezpieczniej wjadą na torowisko na ulicy Wyszyńskiego i przejadą do Bramy Portowej. Dalej al. Niepodległości pojadą już normalnie, jezdnią – podsumowuje Wołoszczuk.

Pierwszy etap to będzie przebudowa przystanku na ulicy Wyszyńskiego. Kolejny dotyczyć będzie wymiany rozjazdów na skrzyżowaniu, gdzie tramwaje „szóstki” krzyżują się z „siódemką”

Opracowanie "Marek Jaszczyński" "Moje Miasto" 14 lipca 2012 roku

* * *

Zamknięcie torowiska na Potulickiej. Dlaczego nie?

Torowisko na Potulickiej od wielu lat przysparza dużo problemów

Pasażerowie zwykli narzekać na jego stan, tramwajarze zaś cały czas odczuwają negatywne dla pojazdów skutki eksploatacji torowiska. Warto się jednak zastanowić, czy remont Bramy Portowej nie spowodował, że feralna torowisko będzie można nieszkodliwie zamknąć?

Tory na ulicy Potulickiej pamiętają jeszcze czasy ll Wojny Światowej. W latach '70 został przeprowadzony remont, który według obiegowej opinii pogorszył jeszcze bardziej stan torowiska.

Od kilkunastu lat rzesze zarówno urzędników jak i pasjonatów zastanawiają się czy torowiska nie przenieść na sąsiadującą ulicę.

Stan torowiska jest fatalny, a a jego ewentualny potrzeba aż 46 milionów złotych, gdyż wymaga on także przebudowy ulicznego bruku. Jednak ostatni remont Bramy Portowej spowodował, iż pojawiły się znakomite warunki do wyprowadzenia z ulicy Potulickiej ruchu tramwajowego.

Dzięki nowemu skrętowi w relacji Krzywoustego - Plac Żołnierza linia 8 bis kursuje do Placu Rodła, zamiast ulicy Dworcowej. Ponadto "ósemka" nie musi przejeżdżać przez Dworcową wyjeżdżając i zjeżdżając do zajezdni, co ostatecznie sprawia, że ulica ta pozostaje całkowicie wolna od tramwajów. Dzięki temu, bez problemu można by wysłać na nią "jedynkę".

Linia 9 zaś używając nowego zakrętu mogła by swobodnie kursować do Placu Rodła, gdyż jak widać obecnie rozwiązanie to jest bardzo użyteczne. Z "czwórki" zaś można by utworzyć linie okrężną do Pomorzan.

W Szczecinie jest mnóstwo innych torowisk, które wymagają pilnego remontu i myślę, iż nie warto przejmować się ulicą Potulicką zwłaszcza, że ostatni remont Bramy Portowej stworzył znakomitą możliwość nieszkodliwego ominięcia tego odwiecznego problemu.

Opracowanie "Karwasz Barabasz" "Moje Miasto", 13 lipca 2012 roku

* * *

Jeszcze bardziej żółto na torach. Kupujemy duuużo używanych tatr

Tramwaje Szczecińskie kupią w Berlinie kolejnych 45 używanych Tatr. Dzięki temu wycofają z torów wszystkie wozy starego typu. Na złom pójdzie połowa obecnego taboru. - To będzie ogromna zmiana na lepsze dla pasażerów - zapewnia Krystian Wawrzyniak, prezes tramwajowej spółki

Ogłoszenie o zamiarze kupna używanych tramwajów pojawiło się na stronie internetowej Tramwajów Szczecińskich. To niespodzianka. Miejski przewoźnik nie planował wcześniej takiego zakupu.

Firma szuka dostawcy 45 "używanych wagonów tramwajowych Tatra typu KT4Dt". Szczecinianie świetnie je znają. Od 2006 r. miasto kupiło od BVG - berlińskiego miejskiego przewoźnika - łącznie 32 wozy tego typu. To w większości żółte (oryginalne, berlińskie barwy) przegubowe pojazdy produkcji czeskiej z połowy lat 80. XX w. Dziesięć lat później zostały gruntownie zmodernizowane.

To tramwaje, które świetnie znamy, mamy je rozpracowane, a co najważniejsze zbierają w naszych zajezdniach bardzo dobre recenzje. Są właściwie niezawodne - tłumaczy wybór KT4Dt Krystian Wawrzyniak.

Tatry cieszą się też dobrą opinią wśród pasażerów. Są cichsze, wygodniejsze, nowocześniejsze, mają zdecydowanie lepszą prezencję niż gros spośród jeżdżących obecnie po Szczecinie tramwajów typu 105 z chorzowskiego Konstalu wyprodukowanych w latach 1975-1992. To właśnie "105" będą zastąpione przez Tatry.

Z ulic Szczecina znikną wszystkie 94 wagony, czyli 47 dwuwagonowych składów typu 105 i 105Na - wylicza Wawrzyniak. Pasażerowie nie będą już jeździć tymi starymi, mocno wyeksploatowanymi tramwajami.

Na torach pozostaną tylko: nowe, niskopodłogowe Swingi (obecnie jest ich sześć, w ciągu roku dojdą kolejne 22 - przetarg trwa), sześć składów zmodernizowanych w 2000 r. "105" i kolejnych dziesięć "odmłodzonych" w pierwszych latach XXI w., a także pięć składów "Moderus" (praktycznie na nowo zbudowane tramwaje na bazie wozów 105). Dominować będą tramwaje kupione w Berlinie: kupione w 2008 r. 54 Tatry T6A2D (są łączone w dwuwagonowe składy) oraz właśnie przegubowe KT4Dt (łącznie będzie ich 77).

Prezes Tramwajów Szczecińskich nie chce na razie wchodzić w szczegóły transakcji. Prawo o zamówieniach publicznych zabrania mu nawet skierowania oferty zakupu Tatr wprost do berlińskiego BVG. Jak jednak wynika z informacji "Gazety", tylko berliński przewoźnik ma obecnie na sprzedaż tramwaje interesujące naszą spółkę. Z pewnością odpowie więc na ogłoszenie Tramwajów Szczecińskich. Co więcej berlińczycy skłonni są sprzedać tramwaje na raty - tak, jak chce nasz przewoźnik. Za ile? Tego na razie oficjalnie nie wiadomo. Kiedy w 2010 r. Tramwaje Szczecińskie kupowały od BVG 31 używanych przegubowców i pojedynczych wagonów T6A2D, zapłaciliśmy 1,4 mln euro. To około 180 tys. zł za sztukę. Dla porównania - jeden Swing kosztuje około 6 mln zł, a modernizacja jednego wagonu 105 do wersji "Moderus" - 1,2 mln zł.

Tramwaje Szczecińskie na ofertę czekają do 18 lipca. Transakcja mogłaby zostać sfinalizowana do końca roku. Berlińskie wozy byłyby wówczas wprowadzane na linie sukcesywnie przez cały 2013 r. Czas zabierze nie tylko transport takiej ilości wozów, ale także ich przystosowanie do szczecińskich standardów. Chodzi np. o kasowniki, system informacji pasażerskiej, oznakowanie. Pod względem technicznym wozy mają być nienaganne. W miarę kolejnych dostaw złomowane będą "105".

Kupno Tatr wpłynie na rozkład jazdy tramwajów. Przegubowiec jest bowiem mniej pojemny niż dwuwagonowy skład 105. Ten pierwszy mieści 165 pasażerów (w tym 33 na miejscach siedzących), a w dwóch wagonach 105 może pojechać łącznie 250 (w tym 40 na siedząco).

Ten problem można rozwiązać zmieniając częstotliwość kursowania tramwajów i odpowiednio dobierając tabor do trasy - zapewnia Wawrzyniak.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr" "gazeta.pl", 10 lipca 2012 roku

* * *

Więcej Tatr w Szczecinie?

Być może pod koniec roku w Szczecinie pojawią się kolejne wagony tramwajowe z Berlina. Spółka Tramwaje Szczecińskie zamieściła na swojej stronie internetowej ogłoszenie, z którego wynika, "że w związku z przeprowadzonym rozeznaniem rynku dla potrzeb kontynuowania polityki transportowej, związanej z wymianą części zdekapitalizowanego taboru tramwajowego na używany (...) poszukuje do zakupu używanych wagonów tramwajowych typu Tatra Kt4Dt

Takie wagony pasażerowie znają od lat. Od 2006 r. sprowadzono 32 przegubowce tego typu. Tym razem wagonów ma być "do 45", mają nie mieć żadnych widocznych uszkodzeń, zapewniać odpowiedni komfort pracy motorniczemu, mieć antypoślizgową podłogę. Tramwaje mają być po modernizacji, być nie starsze niż 15-27 lat i nadawać się do eksploatacji jeszcze przynajmniej przez 10 lat bez remontu kapitalnego.

Spółka chce, by dostawy rozpoczęły się w ostatnim kwartale br. i chciałaby za nie płacić w ratach. Dzięki temu zakupowi z torów mogłyby zniknąć najstarsze i najbardziej wyeksploatowane wagony z rodziny 105 N.

Opracowanie "t" "24kurier.pl", 9 lipca 2012 roku

* * *

Jakie zmiany w komunikacji miejskiej?

Komunikacja miejska, aby zwiększyć liczbę pasażerów, potrzebuje zmian. Takowe wprowadzane są, ale nie są to niestety zmiany korzystne

1. Szczeciński Szybki Tramwaj - 300 mln idzie na budowę reliktu poprzedniej epoki, którego skutkiem będzie konieczność biegania połowy mieszkańców Prawobrzeża za Selgrossa. Wiążąca się z nim likwidacja linii pośpiesznych, które są bardzo dogodnym rozwiązaniem. Pomyślmy ile infrastruktury można by odnowić i unowocześnić za te pieniądze. Tramwaj powinien przecież służyć ludziom, a nie zaopatrywaniu hurtowni.

2. Cały czas kilka stowarzyszeń lobbuje budowę szczecińskiej kolei miejskiej, która przy szczecińskim systemie komunikacyjnym będzie tylko generatorem przesiadek. Jak ona będzie służyć osobom starszym i niepełnosprawnym? Kto będzie co chwila wnosił i wynosił wózek dla przejechania raptem paru kilometrów? Przy szczecińskich warunkach powinno się rozwijać połączenia AUTOBUSOWE do gmin ościennych także. Ile ludzi dojeżdża z Kobylanki, Stargardu, Gryfina, Goleniowa, czy też innych mieścin. Gdyby się chciało, to nawet do przygranicznych miasteczek niemieckich. Ale trzeba chcieć.

3. Taryfa biletowa - niestety, ale taryfa zniechęca do jazdy KM. Zlikwidowano najużyteczniejszy bilet 20 minutowy. Można by w końcu wprowadzić bilety odcinkowe, co wcale nie byłoby trudne, wystarczyły by 1,2 3 literowe kody przystanków. Ale uchwalenie biletów odcinkowych jest niesłychanie wątpliwe, ponieważ lwi odsetek wpływów z kar za jazdę bez biletu ZDiTM ma właśnie z takich pasażerów, którzy z powodu spóźnienia autobusu przekroczyli ważność biletu, bo nie jest tajemnicą, że z wiecznych gapowiczów przychody są niewielkie chociażby z powodu często odstraszającego kontrolera wyglądu takiego gapowicza.

Istnieje także jeszcze jeden problem w pojazdach. Mianowicie ich czystość. Niestety, ale w autobusach i tramwajach unosi się nieprzyjemny smród. Może by w końcu zobligować kontrolerów do wypraszania bezdomnych z pojazdów, a także częściej je myć?

Opracowanie "Tomek Kuczyński" "Moje Miasto", 7 lipca 2012 roku

* * *

Jak zachęcić do korzystania z komunikacji miejskiej? Potrzebne są zmiany

Czy wprowadzenie nowych rodzajów biletów zachęci do korzystania z komunikacji miejskiej kolejnych osób? Co o tym myślisz? Napisz do nas

Inne miasta chcąc zachęcić mieszkańców do korzystania z transportu publicznego, uatrakcyjniają taryfę przewozową. Nie chodzi tylko o bilety czasowe, czy przystankowe.

Foto: Andrzej Szkocki
Foto: Andrzej Szkocki,
magazym biletowy,
pani Kumesz Ewa
Bilety imprezowe
W Trójmieście pojawiły się tzw. „imprezowe bilety” czyli oferta wprowadzona dla osób wybierających się na niektóre koncerty i inne wydarzenia kulturalne. Mogą je wykupić także kibice zdążający na mecz. W ten sposób dojadą na mecz i wrócą za darmo komunikacją miejską.

Nowy bilet wprowadza Metropolitalny Związek Komunikacyjny Zatoki Gdańskiej w porozumieniu z trójmiejskimi przewoźnikami.

Drugi przykład to Tychy na Śląsku, tamtejszy Miejski Zakład Komunikacji zdecydował się na eksperyment i wprowadził specjalną promocję obowiązującą w soboty, niedziele i święta. Każdy kto w tych dniach kupił jednorazowy bilet normalny do 90 minut (cena 4,40 zł) lub bilet dobowy (11 zł) mógł zabrać ze sobą dodatkową osobę, niekoniecznie spokrewnioną. Jednocześnie wprowadzono też specjalną taryfę dla rodziców i dziadków, posiadaczy biletów okresowych (normalnych bez zniżek), którzy mogli zabrać ze sobą za darmo dzieci lub wnuki w wieku do 16 lat.

Czy coś szykują w Szczecinie
Spytaliśmy naszych ekspertów, czy w Szczecinie można byłoby wprowadzić takie ułatwienia? O komentarz poprosiliśmy naszych ekspertów.

Prof. Wojciech Bąkowski z Katedry Organizacji i Zarządzania Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego: – Inicjatywa pozytywna! Ale proszę sprawdzić w naszej taryfie jakie są możliwości obniżenia „kosztów podróży „komunikacją zbiorową. Odchyleń jest wiele. Jednymi z nielicznych jest zachęcanie do podróży komunikacją zbiorową w godzinach poza „szczytem”. Tak jest w Niemczech. Aby pełnie odpowiedzieć na to pytanie, to należy jeszcze praktycznie spojrzeć na dostępność zakupu takich biletów. Otóż wiele rodzajów biletów nie można fizycznie dostać w punktach sprzedaży poza kasami biletowymi.

Jak poradził sobie Kalisz
Ciekawe rozwiązanie jest w Kaliszu. Obowiązujący w tym mieście bilet weekendowy jest odmianą biletu okresowego, umożliwiającego okazicielowi wraz z osoba towarzyszącą dowolną liczbę przejazdów wszystkimi liniami autobusowymi w granicach Kalisza podczas jednego dowolnie wybranego weekendu (sobota + niedziela). Cena biletu wynosi 12 zł. Z kolei bilet rodzinny jest odmianą biletu jednorazowego, umożliwiającego grupie pasażerów jeden przejazd na dowolnej linii, także w granicach miasta. Bilet rodzinny uprawnia do przejazdu dwóch osób dorosłych z maksymalnie trojgiem dzieci w wieku do 16 lat lub jednej osoby dorosłej z maksymalnie pięciorgiem dzieci w wieku do 16 lat. Jego koszt to 6 zł.

Włodzimierz Sołtysiak Prezes Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego „Dąbie”. Nie będę tym razem zbyt „nowoczesny”. Nie jestem zwolennikiem zbyt rozbudowanych taryf. W mojej ocenie prowadzi to do zbyt dużego skomplikowania. Moja wizja, to w podstawie bilet jednorazowy, 1 godzinny, dobowy, może np. 3 dniowy, tygodniowy, miesięczny lub kwartalny. Proszę zauważyć, że Szczecin ma współczynnik przesiadkowości 1,4. A więc większość podróży odbywa się bez przesiadek.

Co z taryfami na pośpieszne? Bartosz Lemke Miłośnik komunikacji. Irytująca w szczecińskiej komunikacji jest podwójna taryfa linii pośpiesznych. Nie widzę uzasadnienia dla podwójnej taryfy biletowej na tych trasach. Co do ułatwień, to na pewno jestem za wszelkimi działaniami mogącymi nakłonić ludzi do podróży transportem publicznym. Przyznam, że nie myślałem nad konkretnymi rozwiązaniami. My mamy już teoretycznie bilet turystyczny (na linię tramwajową „0”), ale może też funkcję tego biletu można by rozszerzyć i wzbogacić. Choćby po to żeby zapewniał też dostęp do innych atrakcji w mieście.

Zmiany w taryfie jakie wprowadziłbym w pierwszej kolejności, to na pewno długookresowe bilety miesięczne itp., które powinny być tańsze niż obecnie. Ceny jednorazówek mogą być wysokie. Ale tanie bilety długookresowe są w stanie najskuteczniej zachęcać ludzi do poruszania się komunikacją miejską. A my mamy bilety niemal najdroższe w Polsce. Ale również do wszelkich wydarzeń kulturalnych, szczególnie tych, które cieszą się małą frekwencją mogłyby być dodatkowe ulgi dla osób, które okażą bilet.

Co u nas?
Od 1 marca 2012 roku w Szczecinie pojawiły się bilety okresowe: bilet seniora i bilet aktywizujący bezrobotnych. Bilet seniora przeznaczony jest dla osób między 68 a 70 rokiem życia. Natomiast z biletu z ulgą dla bezrobotnych będą mogły korzystać osoby bezrobotne posiadające odpowiednie dokumenty wynikające z uchwały Rady Miasta.

Szczecińska Karta Aglomeracyjna oprócz biletu elektronicznego okresowego ma pełnić w przyszłości funkcje biletu elektronicznego jednorazowego oraz karty usług publicznych w formie elektronicznej portmonetki, przy której pomocy, będzie można opłacać usługi miejskie np.: bilety turystyczne, wejścia do teatrów, kin, pływalni itp.

Opracowanie "Marek Jaszczyński" "Moje Miasto", 6 lipca 2012 roku

* * *

Komfort pasażera

Trwalsze od dotąd stawianych na szczecińskich przystankach i oszczędne w eksploatacji mają być nowe wiaty w rejonie przebudowywanej właśnie Bramy Portowej. Z pierwszych pasażerowie korzystają już od miesiąca, oczekując na tramwaje linii 2, 3, 7 i 8 jadące z ul. Wyszyńskiego. W sumie pojawi się ich dwanaście. To pierwsze takie konstrukcje w Europie

Wiata Open, bo tak nazwany został ten model, to nowy produkt firmy Tejbrant. Wiata została przygotowana przy współpracy z naszą firmą i w pierwszej kolejności postanowiliśmy zainstalować je w Szczecinie - wyjaśnia Paweł Matysiak, z-ca dyrektora oddziału regionalnego firmy AMS SA, znanej na rynku reklam miejskich.

Spółka AMS jest właścicielem znacznej liczby wiat na szczecińskich przystankach. Należy do niej 160 z ponad czterystu różnego typu konstrukcji. Swoje wiaty ma też Clear Chanel (40 sztuk). Na zamówienie Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w zeszłym roku po dziesięć sztuk dostarczyły też firmy SOPEL i BUDOTECHNIK. Komunalnych (ZDiTM-owskich) wiat jest ponad 200.

Prywatni „gestorzy" na podstawie umów z ZDiTM wnoszą opłaty za zajęcie pasa drogowego pod reklamę plus opłaty czynszowe za każdy metr kw. powierzchni zajmowanej pod wiatę. W zamian korzystają z nich jako z nośników reklamy. Spółka AMS umowę z ZDiTM ma od 2005 r.

Cieszymy się, że ten nasz pomysł udało się zgrać z prowadzoną modernizacją najważniejszego węzła komunikacyjnego. Jest to premiera tej wiaty w Europie - dodaje P. Matysiak.

Poza czterema wiatami na obu peronach dla tramwajów na wysokości nowego biurowca jedna na razie stoi też na jednym z przystanków przy wylocie z al. Niepodległości na plac wokół Bramy Portowej. Wkrótce montowane będą tu kolejne. Zastąpią mniejsze czerwone wiaty ze stali. Montaż czterech identycznych przewidziany jest też na przebudowywanym teraz odcinku torowiska na wysokości dawnej Galerii Centrum.

Swój kształt zawdzięczają technologii tłoczenia i gięcia przestrzennych profili. System LED do oświetlania gabloty rozkładu jazdy i podświetlenia w gablotach reklamowych to dla odmiany oszczędność prądu do 60 proc. w stosunku do oświetlenia tradycyjnego. Wiaty można instalować na peronach standardowej szerokości ze ścianą boczną oraz na wąskich przystankach jako wiaty tzw. wspornikowe (bez szyb bocznych jak w przypadku tych montowanych wokół Bramy Portowej).

Kolorystyką nowe wiaty nawiązują do barw Floating Garden. Producent zapewnia o ich długiej żywotności - wykonane z aluminium i stali nierdzewnej. A hartowane i klejone 12-centymetrowej grubości szkło i brak ostrych krawędzi mają być gwarancją bezpieczeństwa.

Opracowanie "aktualności" "gs24.pl", 3 lipca 2012 roku

* * *

Prasa informuje - czerwiec

* * *

Matematyczna pomyłka Solarisa. Ile kosztują 3 autobusy?

Zaskakująca pomyłka wielkiego producenta autobusów spowodowała unieważnienie przetargu na dostawę do Szczecina trzech hybrydowych autobusów. Potencjalny dostawca źle zsumował cenę pojazdów

Przetarg na dostawę autobusów hybrydowych ogłosiło Szczecińskie Przedsiębiorstwo Autobusowe "Dąbie". Miejsca spółka chciała kupić trzy pojazdy, które napędzane są silnikiem spalinowym oraz elektrycznym.

Ofertę złożyła tylko jedna firma - Solaris Bus & Coach S.A. To potentat na rynku producentów autobusów i dotychczasowy dostawca wszystkich, nowych autobusów komunikacji miejskiej, które w ciągu ostatnich lat pojawiły się na ulicach Szczecina.

SPA "Dąbie" unieważniła przetarg. Jak się okazuje Solaris źle policzył cenę trzech autobusów. Jak do tego doszło? Otóż w punkcie pierwszym "formularza cenowego" swojej oferty firma zaoferowała się wykonać zamówienie za łączną cenę brutto 5.516.550,00 zł. Tymczasem w punkcie drugim oferty cenę każdego z trzech autobusów wycenił na 1.495.000,00 zł.

"Podsumowanie cen jednostkowych 3 oferowanych w dostawie autobusów zamyka się kwotą brutto 4.485.000,00 zł, tj. kwotą w sposób istotny różniącą się od ceny łącznej w pkt 1 i określonej na kwotę 5.516.550,00 zł" - czytamy w uzasadnieniu unieważnienia przetargu.

Solaris teoretycznie może się odwołać. Najprawdopodobniej jednak skończy się na ponownym ogłoszeniu przetargu. To może wpłynąć na termin planowanej przez przewoźnika dostawy. Pierwotny plan zakładał, że autobusy hybrydowe pojawią się w Szczecinie na początku 2013 roku.

Pojazdy tego typu były w tym roku testowane na szczecińskich ulicach. Swój hybrydowy autobus oprócz Solarisa zaprezentowało także Volvo.

Opracowanie "akr" "gazeta.pl" 30 czerwca 2012 roku

* * *

Przebudowa Bramy Portowej to fuszerka? Dlaczego pęka beton?

Czy remont Bramy Portowej to fuszerka? Takie zarzuty wobec miasta ma jeden z naszych internautów

Moim zdaniem inwestycja jest prowadzona w nieodpowiedni sposób. Jest źle zaprojektowana lub, co gorsze, ktoś próbuje na niej oszukać – alarmuje nasz Czytelnik. Nie rozumiem, jak można wylewać fundamenty pod tory tramwajowe z samego betonu nie stosując zbrojenia.

Okazuje się, że po niespełna dwutygodniowym dopuszczeniu ruchu tramwajowego na remontowanym odcinku pojawiły się już pierwsze pęknięcia w fundamencie. Nie rozumiem, jak miasto Szczecin godzi się na takie niechlujstwo, to wręcz oszustwo - dodaje oburzony Czytelnik. Sam beton jest mało wytrzymały na zginanie, dlatego od wieków stosuje się zbrojenie, które przejmuje tego rodzaju siły wewnętrzne. Gdy teren jest nierówny, zawsze występują siły takie jak: zginanie, skręcanie czy siły tnące.

Czytelnik zastanawia się także, jak wykonawcy zamierzają usunąć pęknięcia. Według niego, podczas pierwszych przymrozków zaczną się one powiększać. A woda będzie się dostawała między pęknięcia i będzie poszerzała szczeliny. I w ten sposób 22 miliony złotych pójdą w błoto - dopowiada rozżalony.

Urzędnicy natychmiast sprawdzili sygnały. Teraz zapewniają, że do takiej sytuacji nie dojdzie. Podkreślają, że wszystko robione jest zgodnie z projektem.

Dariusz Wołoszczuk z biura rzecznika prasowego Urzędu Miejskiego skonsultował to z projektantem. Konstrukcja torowiska tramwajowego na Bramie Portowej została wykonana w sposób prawidłowy w stosunku do zakładanych obciążeń wynikających zarówno z ruchu taboru tramwajowego jak i pojazdów samochodowych - przekonuje Wołoszczuk.

Na odpowiednio przygotowane podłoże wylana została płyta betonowa. Na tej podbudowie ułożone zostało torowisko. Przestrzeń między szynami również uzupełniono betonem. Jest to powszechnie stosowana konstrukcja na torowiskach wbudowanych w jezdnię.

Urzędnicy odnieśli się również do zaznaczonych na zdjęciach przez Czytelnika pęknięć. Ich zdaniem, nie nastąpiły w wyniku obciążenia od ruchu, gdyż ten przenoszony jest na niższą warstwę podbudowy. Są one natomiast wynikiem skurczu betonu w procesie wiązania. Tworzy się tzw. naturalna dylatacja. Wszystko to zostanie przykryte zielonym asfaltem, a jego lanie ma rozpocząć się już w sobotę.

Na ulicach Arkońskiej i Niemierzyńskiej jest podobnie, nie ma w tym żadnego błędu - powiedział nam niezależny specjalista Leszek Kuszelewicz z firmy Energopol.

Żeby było jakiekolwiek zbrojenie musiałyby być bardzo złe warunki drogowe. Na pewnym odcinku ulicy Arkońskiej mieliśmy jeszcze chudszy beton i nie ma żadnego problemu.

Zakres prac obejmie przebudowę torowiska tramwajowego wraz z siecią trakcyjną. Przebudowany będzie również układ drogowy oraz przebudowana sygnalizacja świetlna.

Opracowanie "Andrzej Kus" "gs24.pl" 28 czerwca 2012 roku

* * *

Wielka zmiana na Wyszyńskiego: autobusy jak tramwaje

Już niedługo autobusy pospieszne będą jeździć ulicą Wyszyńskiego po torach i zatrzymywać na tramwajowych przystankach

Przez całą sobotę będą trwały prace przy układaniu zielonego asfaltu między torami na przystankach przy Bramie Portowej - wyjaśnia powody wstrzymania ruchu tramwajów Dariusz Wołoszczuk z biura prasowego Urzędu Miasta. W zastępstwie będą kursować autobusy.

Zielony asfalt ułożony zostanie przy wszystkich przystankach, które znajdują się na skrzyżowaniu. Kolor nawierzchni oznacza, że będą przy nich zatrzymywać się zarówno tramwaje, jak i autobusy.

To nie jest niespodzianką, bo magistrat od dawna zapowiadał, że na Bramie Portowej powstają wspólne tramwajowo-autobusowe przystanki. W al. Niepodległości, w ramach przebudowy ulic wokół "Kaskady" zbudowano nawet krótki, około 100-metrowy odcinek torowiska przygotowanego także do jazdy autobusów. Jest wyłożony właśnie zielonym asfaltem. Autobusy będą korzystać z niego po zakończeniu przebudowy Bramy Portowej.

Nowością jest to, że magistrat chce znacznie rozszerzyć wspólne pasy tramwajowo-autobusowe. To pomysł zespołu ds. organizacji ruchu działającego przy Wydziale Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska. Jeszcze w tym roku taki wspólny pas powstanie na ul. Wyszyńskiego - mówi Dariusz Wołoszczuk.

Kilka dni temu, w nocy, przeprowadzone zostały próby. Przegubowe autobusy przejechały środkiem ul. Wyszyńskiego po torach, zatrzymując się na tramwajowych przystankach (z tej próby pochodzi udostępnione przez Urząd Miasta zdjęcie).

Plan zakłada, że ze wspólnego pasa będą korzystać autobusy pospieszne (dlaczego na razie tylko pospieszne o tym w dalszej części tekstu). Zarówno te jadące w kierunku centrum, jak i w kierunku prawobrzeża. W tym celu przebudowane zostaną przystanki w dolnej części ul. Wyszyńskiego, tuż przy skrzyżowaniu przed Mostem Długim. Autobusy będą wjeżdżać na nie, poruszając się wzdłuż specjalnie wyprofilowanych krawężników tworzących swoiste szyny dla kół. Umożliwią one precyzyjne, wygodne dla pasażerów zatrzymanie się przy peronie przystanku, a także bezpieczne minięcie się pojazdów nadjeżdżających z przeciwnych stron. Skierowanie autobusów na torowisko i przystanki tramwajowe umożliwi ominięcie przez nie zatłoczonej i czasem zakorkowanej jezdni - tłumaczy Wołoszczuk.

Jadące od strony prawobrzeża autobusy będą uprzywilejowane już od ul. Energetyków, na której istnieje wyznaczony pas tylko dla autobusów i taksówek. Z Mostu Długiego pospieszne wjadą wprost po torach na przystanek wspólny z tramwajami. Potem zatrzymają się na takim samym przystanku na Bramie Portowej. Dopiero, skręcając w al. Niepodległości, wjadą na jezdnię. Podobnie będzie wyglądał ruch w przeciwną stronę. Autobusy wjadą na tory na wysokości skrzyżowania al. Niepodległości z ul. Bogurodzicy.

Pewne jest już to, że linii autobusowych korzystających z wydzielonych, wolnych od korków linii tramwajowych będzie więcej. Kolejny odcinek powstanie na placu Zwycięstwa, czyli między Bramą Portową, a ul. Krzywoustego. Obecnie przygotowywana jest dokumentacja przebudowy placu. Inwestycja może zostać zrealizowana w przyszłym roku. Dzięki temu bezkolizyjnie od Mostu Długiego do ul. Krzywoustego pojadą linie 75, 61 i 81 (do czasu przebudowy placu Zwycięstwa ze względów bezpieczeństwa nie będą korzystać z tramwajowo-autobusowego pasa na ul. Wyszyńskiego). Magistrat twierdzi, że na tym tego typu inwestycje się nie skończą.

Przygotowujemy kolejne rozwiązania ułatwiające poruszanie się komunikacji miejskiej na terenie Szczecina - zapewnia Wołoszczuk. Wspólne pasy tramwajowo-autobusowe, które są niezależne od "zwykłej", zatłoczonej jezdni, to rozwiązanie powszechne w zachodniej Europie i Skandynawii. Tego typu ciągi komunikacyjne prowadzone są często przez ulice niedostępne dla zwykłych samochodów.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr" "gazeta.pl" 27 czerwca 2012 roku

* * *

Miała być pętla tramwajowa, jest kabel

Wzdłuż ul. Ku Słońcu układany jest grupy kabel. Robotnicy kopią rowy tuż przy jezdni i torowisku. Czy to znaczy, że o pętli tramwajowej na wysokości Reala tuż przed Mierzynem możemy zapomnieć?

Roboty prowadzone są wzdłuż ul. Ku Słońcu na odcinku od ronda Gierosa do pętli "ósemki" na Gumieńcach. To jest budowa linii teletechnicznej - informuje Marta Kwiecień-Zwierzyńska.

Mieszkańcy Gumieniec są zaskoczeni. Kable są układane tuż przy krawędzi jezdni i niedaleko torowiska. A jak pamiętam, ta droga w planach miała być przebudowana. Jeśli tamte plany kiedykolwiek miałyby być zrealizowane, kabel będzie przeszkadzał - mówi pan Andrzej mieszkający opodal.

Rzeczywiście. Kiedy było budowane centrum handlowe King Cross (obecnie Ster) i Castorama, francuscy inwestorzy chcieli, by do ich sklepów dojeżdżał tramwaj. Dlatego od skrzyżowania z ul. Kwiatową są wybudowane dwie jezdnie z szerokim pasem między nimi (jest rezerwą pod tramwaj) oraz pusta wyspa między ulicami na wysokości sklepów, gdzie miała być zbudowana pętla tramwajowa. Francuzi chcieli, żeby tramwaj dojeżdżał aż pod sklep. Zlecili opracowanie projektu przebudowy drogi od skrzyżowania z ul. Derdowskiego. Chcieli się dołożyć do inwestycji. Miasto poszło na połowiczne rozwiązanie. Zgodziło się na przebudowę krzyżówki Ku Słońcu - Derdowskiego (jest tam teraz rondo Gierosa) oraz ulic pomiędzy Kwiatową i Mierzynem (zamiast jednej jezdni są dwie). Francuskie Cassino Group dorzuciło na to oprócz projektów 8 mln zł. Sieci tramwajowej jednak nie przebudowano.

Teraz budowa sieci teleinformatycznej może zablokować plan przebudowy Ku Słońcu. - W wieloletniej polityce transportowej miasta jest doprowadzenie tramwaju do granic Mierzyna - zapewnia mimo wszystko Krystian Wawrzyniak, prezes Tramwajów Szczecińskich.

Jeśli teraz układane są kable, a w przyszłości ma tędy iść droga i przesunięte torowisko, to przebudowa ul. Ku Słońcu i sieci tramwajowej będzie znacznie droższa - ostrzegają inżynierowie ruchu.

W piątek nie udało się nam uzyskać opinii z magistratu. Sytuacja bardzo przypomina budowę kładek na ul. Gdańskiej. Gdy zaczęła się budowa, okazało się, że w miejscu fundamentów pod filary są kable światłowodowe. Zmiany w projekcie i przesunięcie kabli zajęło pół roku.

Opracowanie "Mariusz Rabenda" "gazeta.pl" 22 czerwca 2012 roku

* * *

Kontrakt na tramwaje: odsłona druga

Jeszcze w tym tygodniu do wszystkich firm, które zainteresowane są dostawą 22 niskopodłogowych tramwajów dla Szczecina, powinna dotrzeć specyfikacja istotnych warunków zamówienia. Tym samym zaczyna się długo oczekiwany drugi i rozstrzygający etap przetargu na kontrakt wart około dwustu milionów złotych

Po fazie wyjaśnień i weryfikacji dokumentów oraz odwołaniu jednego z potencjalnych oferentów do Krajowej Izby Odwoławczej przy Urzędzie Zamówień Publicznych spółka „Tramwaje Szczecińskie” może wreszcie zaprosić do udziału w zasadniczej części przetargu producentów, którzy zabiegają o zlecenie. W gronie potencjalnych dostawców jest bydgoska Pesa (jej seria 6 składów pod nazwą „swing” dotąd jeździ po Szczecinie). Oprócz niej do rywalizacji o zamówienie stanęły Solaris Bus & Coach z Bolechowa koło Poznania oraz czeska Skoda. Czwarty wnioskodawca to hiszpańska firma Construcciones y Auxiliar de Ferrocarriles S.A. z siedzibą w Beasain.

Dłuższa niż wcześniej zakładano procedura wyboru kontrahenta to skutek zastrzeżeń jednego z nich do treści niektórych wymogów formalno-prawnych, jakie spółka „TS" sformułowała w ogłoszeniu o przetargu. Odwołanie do KIO złożyła hiszpańska firma Construcciones y Auxiliar de Ferrocarriles S.A.. Jak poinformowała nas Małgorzata Stręciwilk, rzeczniczka prasowa KIO, postępowanie odwoławcze zostało umorzone, a orzeczenie w tej sprawie zapadło w miniony piątek.

Ostatecznie uznaliśmy argumenty hiszpańskiego oferenta, a ten nie wniósł sprzeciwu, więc rozstrzygnięcie KIO mogło być tylko właśnie takie o umorzeniu postępowania. A to oznacza, że nie ma już przeszkód, by wszystkie cztery firmy złożyły nam kompletne oferty, zgodnie z warunkami, jakie postawimy im jako zamawiający - wyjaśnił Krystian Wawrzyniak, prezes „TS".

Całkowity orientacyjny wydatek na nowy tabor, który do Szczecina ma trafić najpóźniej do grudnia 2014 r., uwzględniając w puli jeżdżące na razie niskopodłogowce Pesy, to ponad 244 mln zł. Na początku tego roku spółka „Tramwaje Szczecińskie” – jak już informowaliśmy - podpisała umowę z Bankiem Millennium, który udzieli jej kredytu do kwoty 80 mln zł na zakup tych tramwajów. To pieniądze na wkład własny. Reszta ma pochodzić z eurodotacji, zapisanej w unijnym Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko.

Kredyt tramwajowy spłacany będzie od 2016 r. przez następnych osiem lat środkami z podwyższenia kapitału zakładowego spółki „TS", gwarantowanego w planach finansowych miasta, jak również tymi z ostatecznego rozliczenia przewidzianej na inwestycję unijnej dotacji. W części POIiŚ, przy której podziale pośredniczy ministerstwo infrastruktury, zapisanych zostało 117 mln zł na zakup w sumie 28 wagonów. Jednym z zabezpieczeń kredytu będzie zastaw dotąd kupionych 6 niskopodłogowców, jak i następnych zakontraktowanych w toczącym się właśnie przetargu składów.

Opracowanie "Mirosław Winconek" "24Kurier.pl" 20 czerwca 2012 roku

* * *

W niektórych solarisach klima... była niesprawna

Takie są wyniki kontroli, którą szczeciński ZDiTM przeprowadził po naszej interwencji. Przez ostatnich kilka dni na ulice Szczecina wyjeżdżały autobusy, w których - jak mówili nasi słuchacze - można było się ugotować

Tylko w ciągu jednej popołudniowej zmiany kierowców z 30 autobusów przy placu Rodła - pięć jeździło z niesprawną klimatyzacją. Na Basenie Górniczym - dwa. Tylko przy trzecim punkcie dyspozytorskim - Kołłątaja - w autobusach "można było oddychać".

Autobusy jeżeli są w nią wyposażone, to powinny jeździć ze sprawną klimatyzacją. Wystąpiliśmy więc do przewoźników, aby pamiętali o tym zapisie - tłumaczy Marta Kwiecień-Zwierzyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie. Kierowcy są zobowiązani do jej włączenia, kiedy temperatura na zewnątrz wynosi co najmniej 22 stopnie C. Kwiecień-Zwierzyńska dodaje, że nie może się to powtórzyć i zapewnia, że będą nakładane kary umowne. W ciągu dnia po Szczecinie jeździ 107 klimatyzowanych autobusów. Drugie tyle klimatyzacji nie ma.

Opracowanie "Anna Łukaszek" "Polskie Radio Szczecin" 19 czerwca 2012 roku

* * *

Sauna w autobusach z klimatyzacją

Żar leje się z nieba, a w nowoczesnych szczecińskich solarisach, którymi tak chlubi się miasto - spoceni mieszkańcy

Jak się okazuje, klimatyzacja w autobusach, które ją posiadają, nie zawsze jest włączona. Zarząd Dróg zapowiedział kontrolę.

Nie da się tu wytrzymać. To, co się tu dzieje to jakaś przesada - mówili pasażerowie jednego z kursów.

Szczecinianie na przystankach m.in. linii "61", "81" czy pospiesznej żalą się, że w autobusach, w godzinach szczytu nie da się wytrzymać. - Wszyscy są zmęczeni, rodzi się agresja z samego rana jadąc do pracy, wydajemy potężne pieniądze na klimatyzowany tabor, który jeździ z otwartymi szybami, w piątek pełen autobus ludzi z pl. Kościuszki odjechał po 16 i wszyscy czuliśmy się jak w saunie, nie było czym oddychać - narzekali pasażerowie.

Po naszej interwencji Zarząd Dróg wszczął kontrolę. - Kierowcy są zobowiązani do włączenia klimatyzacji przy temperaturze na zewnątrz 22 stopnie i wyżej. Zleciliśmy sprawdzenie autobusów - powiedziała rzeczniczka Marta Kwiecień-Zwierzyńska. Wyniki kontroli poznamy jeszcze dziś.

Opracowanie "Anna Łukaszek" "Polskie Radio Szczecin" 19 czerwca 2012 roku

* * *

Szczecin bez hybryd

Autobusy miejskie z napędem hybrydowym raczej nieprędko, jeśli w ogóle, pojawią się na szczecińskich ulicach. A przynajmniej do czasu, do kiedy ich producenci będą dyktować za nie ceny o trzy czwarte wyższe niż za nowe pojazdy w najwyższym standardzie

W przetargu na dostawę trzech hybrydowych autobusów niskopodłogowych dla Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego minął termin składnia ofert. Jedyną złożył podpoznański Solaris. Zaproponował, że gotów jest dostarczyć je za cenę o wiele wyższą niż przewoźnik zamierzał przeznaczyć na nich zakup. Cena podana przez producenta opiewa na 5 milionów 516 tys. zł brutto. Tymczasem SPA Dąbie skalkulował, że jest w stanie przeznaczyć na ten zakup kwotę 4 mln 243 tys. zł brutto.

To spore dla nas zaskoczenie, że do przetargu stanęła tylko jedna firma i w dodatku z ceną 1 mln 495 tys. zł netto za pojazd. My planowaliśmy, że cena zakupu każdego z nich nie przekroczy kwoty 1 mln 150 tys. do 1, 2 mln zł netto - informuje Włodzimierz Sołtsiak, prezes SPA Dąbie. Przy naszej kalkulacji zakup byłby racjonalny, bo dawałby efekt ekonomiczny, czyli oszczędności, po 6-7 latach. Przy proponowanej cenie eksploatacja byłaby nieopłacalna, oznaczając, że ta inwestycja w tabor mogłaby przynosić korzyści dopiero po 14 latach.

Opracowanie "aktualności" "24Kurier.pl" 14 czerwca 2012 roku

* * *

Selekcja przetargowa

Nadal nie wiadomo, u kogo Szczecin zamówi 22 niskopodłogowe tramwaje

Trwa wciąż pierwszy etap sprawdzania przez komisję przetargową potencjalnych oferentów zainteresowanych ich produkcją. Po fazie wyjaśnień i weryfikacji dokumentów spółka "Tramwaje Szczecińskie" dopiero zaprosi do udziału w przetargu firmy, które zabiegają o kontrakt.

Wnioski o udział w przetargu na dostawę niskopodłogowych składów wraz ze specjalistycznym wyposażeniem do ich obsługi i napraw złożyło w terminie czterech oferentów. Wśród nich jest bydgoska Pesa (jej seria 6 składów "swing" jeździ po Szczecinie). Oprócz niej do rywalizacji o zamówienie stanęły Solaris Bus & Coach z Bolechowa koło Poznania (stolica Wielkopolski zamówiła na lata 2013 i 2014 jak na razie jej 10 wagonów "solaris tramino") oraz czeska Skoda (od niej 48 składów kupił dotąd Wrocław). Czwarty wnioskodawca to hiszpańska firma z siedzibą w Beasain - Construcciones y Auxiliar de Ferrocarriles.

Tramwaje, które zamierza kupić szczecińska spółka, mają być jednoprzestrzenne i całkowicie niskopodłogowe. Długość wagonu powinna wynosić maksymalnie do 32 m, szerokość 2,3 - 2,4 metra, a całkowita pojemność jednego tramwaju musi wynosić minimum 200 osób, przy co najmniej 40 stałych miejscach siedzących. Każdy skład musi być wyposażony w system informacji pasażerskiej (wizualnej i fonicznej), bezprzewodowy internet, cyfrowy monitoring oraz automat do sprzedaży biletów. Inne z wymogów dotyczą jakości i komfortu jazdy (estetyki, ogrzewania i klimatyzacji, gwarancji bezpieczeństwa), a poza tym okresu przydatności - powinny zapewnić niezawodną eksploatację przynajmniej przez 30 lat.

Całkowity orientacyjny wydatek na nowy tabor, który powinien trafić do Szczecina do końca 2014 roku, wliczając do puli jeżdżące na razie niskopodłogowce, to ponad 244 mln zł. Kredyt z Banku Millennium do 80 mln zł "TS" przeznaczą na wkład własny. W unijnym Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko zapisana jest zaś na nowe tramwaje eurodotacja.

Zależy nam na dopuszczeniu jak największej liczby sprawdzonych pod każdym możliwym kątem,przed ich zaproszeniem, oferentów. Dając im szansę startu, stwarzamy sobie tym lepsze warunki, by wybrać najkorzystniejszą ofertę - tłumaczy dłuższy, niż wcześniej zakładany, termin weryfikacji wniosków Krystian Wawrzyniak, prezes "TS".

Ten etap przetargowej procedury miał się zakończyć po długim majowym weekendzie. Plan przewidywał, że zaproszenia do składania ofert do wszystkich potencjalnych dostawców trafią w połowie zeszłego miesiąca. Poślizg to skutek zastrzeżeń jednego z nich do niektórych zapisów, jakie "TS" sformułowały w ogłoszeniu o przetargu, oraz jego odwołania. Spółka czeka na opinię prawnika, a ta ma być gotowa w najbliższych dniach.

Opracowanie "Mirosław Winconek" "24Kurier.pl" 11 czerwca 2012 roku

* * *

Autobus stoczył się i przygniótł kierowców

Kierowcy autobusów linii 803 na przystanku Dworzec Niebuszewo próbowali zatrzymać staczający się autobus. Zostali przygnieceni. Trafili do szpitali

Tomasz Piórkowski z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie informuje, że najprawdopodobniej jeden z kierowców nie zaciągnął odpowiednio hamulca i autobus zaczął się staczać w kierunku stojącego niżej.

Kierowcy kobieta i mężczyzna próbowali pojazd zatrzymać. Zostali przygnieceni. Karetki zabrały rannych do szpitali na Arkońskiej i Piotra Skargi. Mają obrażenia klatek piersiowych.

W jednym z autobusów jest wybita szyba czołowa. Został przetransportowany już do zajezdni. Drugi jeszcze stoi przy Dworcu Niebuszewo. Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia - informuje mł. asp. Mirosław Rudzińska z KWP w Szczecinie.

Opracowanie "pit" "gs24.pl" 5 czerwca 2012 roku

* * *

Kierowcy autobusów pędzą tędy jak szaleni, a mieszkańcy się boją

Mieszkańcy ulicy Orzeszkowej napisali skargę do zarządu dróg na niebezpieczną jazdę kierowców autobusów na ich ulicy

Wyrywają lusterka zaparkowanym prawidłowo samochodom, jeżdżą zdecydowanie za szybko – mówi Michał Krudos. Do napisania pisma zmobilizowała mnie z tatą sytuacja, której sam padłem „ofiarą”. Jeden z przejeżdżających autobusów wyrwał lusterko w moim samochodzie. Oczywiście kierowca nie zareagował i pojechał dalej – mówi Michał Krudos.

Odkąd zmieniono tymczasowo organizację ruchu, czyli od rozpoczęcia przebudowy Arkońskiej i Niemierzyńskiej, ruch autobusów zwiększył się diametralnie. Warto zaznaczyć, że droga jest dosyć wąska i jest problem. Dodatkowo na odcinku od ulicy Krasińskiego do ulicy Kołłątaja, na prostym odcinku drogi, autobusy rozwijają prędkość przekraczając dopuszczalną. Wymijanie się z pojazdem o większych gabarytach powoduje konieczność zjechania do samego krawężnika.

Najczęściej autobus maksymalnie zwalnia lub zatrzymuje się, by pozwolić bezpiecznie przejechać drugiemu. Według relacji mieszkańców, wielu kierowców musi nagle odbić od osi jezdni w stronę krawężnika, a później energicznie powraca. Powoduje to zagrożenie dla pieszych.

Sytuację, gdy straciłem lusterko, widziała sąsiadka. Powiedziała mi, jak doszło do uszkodzenia. Wtedy zadzwoniłem do zarządu dróg. Usłyszałem tam od pana, że nie będzie zbierał informacji od całego Szczecina o zbitych lusterkach. Udało się wyciągnąć od niego numer służbowy – 98399. Później zgłosiłem się do dyspozytora na pętli autobusowej przy ulicy Kołłątaja. Bez żadnych roszczeń, chciałem opowiedzieć o tym co się wydarzyło. Tam również spotkałem się z obojętnością– dopowiada pan Michał.

Mieszkańcy nie chcą żadnego odszkodowania. Wciąż czekają na lusterko – trudno im je znaleźć nawet w internecie. Liczą, że opisanie sytuacji zwróci uwagę zarządców drogi na ten problem. Mają nadzieję, że zostanie zmieniona organizacja ruchu i autobusy, tak jak wcześniej skierowane zostaną na ulicę Niemcewicza.

W zarządzie dróg natomiast dowiedzieliśmy się, że takie sytuacje wymagają głębszych wyjaśnień. Ich służby mają objąć ulicę szczególnym nadzorem pod względem przestrzegania przepisów drogowych.

Parametry ulicy Orzeszkowej umożliwiają ruch drogowy wszelkich pojazdów w obu kierunkach, w tym ruch autobusów komunikacji miejskiej – poinformowała nas Marta Kwiecień-Zwierzyńska z ZDiTM. Zgodnie z obowiązującym rozkładem jazdy, tą ulicą kursują autobusy linii pośpiesznej B (w kierunku Chopina) oraz linie 51, 78, 803. Do tej pory nie otrzymywaliśmy skarg i nie odnotowaliśmy zgłoszeń dotyczących kolizji z pojazdami zaparkowanymi wzdłuż ulicy. Ani jazdy autobusów z nadmierną prędkością.

Opracowanie "Andrzej Kus" "Moje Miasto" 4 czerwca 2012 roku

* * *

Prasa informuje - maj

* * *

Pomalowali tramwaje, ochrona zapłaci

Graffiti w zajezdni tramwajowej na szczecińskim Pogodnie. W nocy nieznani sprawcy pomalowali 4 wagony

Jak informują pracownicy zajezdni do zdarzenia doszło około godziny 4 rano. Nie wiadomo jak sprawcy dostali się na strzeżony teren, prawdopodobnie ukryli się między wagonami. "Musiało być ich kilku - graffiti wymalowali w ciągu około pół godziny. To profesjonalnie wykonane napisy" - ocenił kierownik zajezdni.

Teraz pracownicy ochrony próbują je usunąć, firma ochroniarska poniesie ewentualne, dodatkowe koszty. Na razie jest za wcześnie na szacowanie strat. Na miejscu jest policja.

Opracowanie "wiadomości" "Polskie Radio Szczecin" 31 maja 2012 roku

* * *

Będą nowe wiaty, ale ZDiTM ma wymogi

Mają być stalowe lub aluminiowe i w kolorach: granatowym, niebieskim i zielonym. Szczeciński Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego ogłosił przetarg na kupno nowych wiat przystankowych

W sumie Zarząd Dróg chce ustawić 20 nowych wiat. Materiały i kolory to nie jedyne wymogi. Ściany boczne i tylne muszą być ze szkła hartowanego, a dach przyciemniany. Wiata musi mieć też ławkę.

Oferty można składać do przyszłego tygodnia. Po zakończeniu przetargu wiaty mają stanąć na szczecińskich ulicach w ciągu 45 dni. Na razie nie wiadomo ile pieniędzy ZDiTM przeznaczył na ten cel. Warunkiem przetargu jest zaproponowana najniższa cena.

Opracowanie "Magdalena Nieniewska" "Polskie Radio Szczecin" 23 maja 2012 roku

* * *

Zaatakowali ją kontrolerzy? ZDiTM bada sprawę

Złamane żebro, siniaki i stłuczenia. To efekt wtorkowej kontroli biletów w autobusie na szczecińskim Warszewie

Według relacji pasażerki, kontrolerzy biletów mieli ją zaatakować, gdy nie chciała okazać im dowodu osobistego.Sami podobno nie chcieli się wylegitymować. Policja nie potwierdza wersji kobiety, a szczeciński Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego prowadzi postępowanie w tej sprawie.

Do zdarzenia doszło we wtorek. Pani Andżelina skasowała godzinny bilet na placu Rodła. Stamtąd jechała do Manhattanu, gdzie miała spotkać się z mężem i córką, by wspólnie pojechać autobusem linii 87 na Warszewo. Jednak - według pani Andżeliny - autobus, którym przyjechała rodzina, spóźnił się.

Wsiedliśmy, kiedy mój bilet był ważny jeszcze 15 minut. Gdy usiadłam, rozpoczęła się kontrola. Wtedy okazało się, że bilet jest cztery minuty po czasie - opowiada pasażerka. Wstałam więc, a kontroler zażądał dowodu. Poprosiłam o wezwanie policji, ponieważ nie chciałam pokazywać mu dowodu. Nagle zostałam zaatakowana - zarzucił mi nogę na plecy.

Pani zaczęła szarpać się z kontrolerami - mówi podkomisarz Przemysław Kimon z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Nie wiem, jaki będzie przebieg tej sprawy. Pani jeszcze się do nas nie zgłosiła. Byłam na obdukcji. Wykazała ona złamanie żebra po prawej stronie - dodaje pani Andżelina. Postępowanie w tej sprawie prowadzi natomiast szczeciński Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Na zgłoszenie sprawy policji kobieta ma siedem dni.

Opracowanie "Anna Łukaszek" "Polskie Radio Szczecin" 22 maja 2012 roku

* * *

Modernizują pętlę tramwajową w Lesie Arkońskim

Rozpoczęła się modernizacja pętli w Lesie Arkońskim - informuje Dariusz Wołoszczuk z biura prasowego Urzędu Miasta Szczecina. Wykonawca prac firma ZUE Kraków na realizację ma czas do połowy lipca

Wykonawca nie tylko wyremontuje torowisko i słupy trakcyjne, ale i uporządkuje infrastrukturę wokół. Koszt inwestycji to ok. 3,3 miliona.

To kolejna inwestycja mająca na celu poprawę stanu technicznego torowisk tramwajowych w Szczecinie. Obecnie trwają dwie znaczące dla funkcjonowania komunikacji tramwajowej inwestycje. Pierwsza to modernizacja ul. Arkońskiej i Niemierzyńskiej, druga to modernizacja układu torowego przy Bramie Portowej - mówi Wołoszczuk.

Do 2015 roku na poprawę stanu torowisk oraz budowę nowej trasy tramwajowej miasto przeznaczy ok. 500 milionów złotych. Przebudowane zostaną torowiska w al. Piastów, ciąg od Mostu Długiego do Basenu Górniczego wraz z remontem pętli, torowiska na ul. Wawrzyniaka oraz na skrzyżowaniu al. Bohaterów Warszawy z ul. Jagiellońską. Wybudowany zostanie także pierwszy odcinek Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju na odcinku od Basenu Górniczego do tymczasowej pętli w rejonie ul. Turkusowej. Zmodernizowana zostanie także zajezdnia tramwajowa w al. Wojska Polskiego. Inwestycje te współfinansowane będą środkami Unii Europejskiej.

Opracowanie "bz" "gazeta.pl" 22 maja 2012 roku

* * *

Kolejna kasa biletowa zamknięta na głucho

Po materiale o zamkniętych kasach biletowych otrzymaliśmy sygnały o nieczynnym punkcie na Gocławiu. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego tłumaczy to oszczędnościami

Niedawno na waszych łamach pojawił się materiał o tym, że zamknęli kasy biletowe na Zakolu i przy ulicy Potulickiej, a dlaczego nikt nie wyjaśnił dlaczego nie można kupić biletów na pętli gocławskiej? - pyta pan Wiesław, który skontaktował się z redakcją. Trzeba jeździć aż na ulicę Ludową, żeby kupić sieciówkę. Tamtejsza kasa nie jest czynna w weekendy.

O powód utrudnień jakie napotykają pasażerowie z Gocławia spytaliśmy przedstawicieli Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Kasa Gocław została zamknięta na stałe od stycznia tego roku ze względu na bardzo niską sprzedaż, która nawet nie pokrywała kosztów utrzymania kasy - wyjaśnia Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik ZDiTM. Kasa przy stoczni remontowej jest czynna od poniedziałku do soboty w godzinach 6-20, a nieczynna w niedzielę. W tym przypadku pasażerowie powinni udać się do punktu przy pętli "Stocznia Szczecińska", która jest otwarta codziennie w godzinach 6-20.

Przypomnijmy, że Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zamknął do odwołania kasa biletowe:
- przy ulicy Zakole na Osiedlu Arkońskim,
- w rejonie pętli na ulicy Potulickiej.

Zgodnie z tym, co udało nam się ustalić, kasa na Zakolu będzie czynna od sierpnia 2012 roku. Najbliższa kasa biletowa prowadząca sprzedaż biletów komunikacji miejskiej znajduje się na pętli Kołłątaja.

Kasa przy ulicy Potulickiej została zamknięta m.in. z powodu awarii wodno-kanalizacyjnej. Usunięcie awarii wiąże się z podkopem torowiska, które aktualnie jest zajęte przez zwiększoną liczbę tramwajów w związku z przebudową węzła Brama Portowa. Usunięcie usterki nastąpi na przełomie czerwca i lipca - wyjaśnia Marta Kwiecień-Zwierzyńska. Najbliższa kasa ZDiTM znajduje się przy ulicy Wyszyńskiego. Bilety jednorazowe prowadzą sklepiki znajdujące się w pobliżu pętli tramwajowej.

Opracowanie "Marek Jaszczyński" "Moje Miasto" 22 maja 2012 roku

* * *

Znów zmiany na ul. Arkońskiej. Do szpitala od ul. Chopina i Wszystkich Świętych

W związku z asfaltowaniem torowiska w czwartek 24 maja ulica na ul. Arkońska zostanie zamknięta dla ruchu na odcinku od ul. Wojciechowskiego do ul. Wiosny Ludów - informuje Dariusz Wołoszczuk z biura prasowego Urzędu Miasta Szczecina. Dojazd do szpitala będzie możliwy jedynie od strony ul. Chopina i ul. Wszystkich Świętych

Na czas prac zmieni się także trasa autobusu linii 80, który w kierunku osiedla Arkońskiego będzie jechał objazdem (al. Wojska Polskiego, Zaleskiego, Papieża Pawła VI, Arkońską i Broniewskiego). Autobusy linii 80 będą jedynymi pojazdami, które będą mogły poruszać się pod wiaduktem na ul. Arkońskiej od strony ul. Papieża Pawła VI w kierunku ul. Broniewskiego. W kierunku Zakładów Piekarniczych autobusy pojadą bez zmian.

Jak podaje Wołoszczuk, kolejne zmiany na ul. Arkońskiej planowane są w połowie czerwca. Wówczas wykonawca firma Energopol planuje zamknięcie dla ruchu skrzyżowania ul. Arkońskiej z ul. Wojciechowskiego.

Prace związane z modernizacją ul. Arkońskiej i Niemierzyńskiej wykonuje konsorcjum Energopol Szczecin - ZUE Kraków. Zgodnie z zawartą umową wykonawca ma czas na realizację inwestycji do sierpnia - mówi Wołoszczuk.

Opracowanie "ta" "Gazeta.pl" 21 maja 2012 roku

* * *

Zniszczone szyby w szczecińskich tramwajach martwią pasażerów

Wandale rysują po szybach, ale przewoźnik twierdzi, że teraz jest coraz mniej takich aktów wandalizmu

Nastała jakaś dziwna "moda" na wyskrobywanie napisów na szybach - pisze w mailu do redakcji pan Paweł. Coraz więcej wagonów jest już zniszczonych. Może jakieś służby odpowiedzialne za porządek w mieście zajęłyby się ściganiem wandali i obciążaniem ich kosztami wymiany oszpeconych szyb.

W załączeniu Czytelnik przesłał zdjęcia ze "zdrapkami" tramwajów linii numer 6 i 11.

O to, co się dzieje z wagonami spytaliśmy przedstawicieli spółki "Tramwaje Szczecińskie". Ich zdaniem odkąd wprowadzono w tramwajach monitoring, znacznie zmalała liczba dewastacji, bo na taśmach wyraźnie widać kto i w jaki sposób demoluje pojazdy. Za pomocą tych taśm da się też ustalić ustalić konkretne osoby, które na przykład skrobia cos na szybach.

Od kiedy, dzięki monitoringowi, zatrzymani zostali wandale, którzy dopuścili się pomazania wnętrza wagonu, nie mieliśmy już podobnych zdarzeń - wyjaśnia Beata Olszańska, starszy inspektor "TS". Niestety, nie wszystkie wagony, zwłaszcza te starszego typu, mają zainstalowane kamery.

Dowiedzieliśmy się, że koszt folii na dużą szybę to około 50 złotych. Folie są naklejane na wszystkie szyby wagonów po remontach generalnych i modernizacji. Te folie, które są porysowane, wymieniamy na bieżąco - zapewnia Beata Olszańska.

Przypomnijmy, że kilka lat temu motorniczowie wpadli też na inny sposób walki z chuliganami. Przy szybie tramwaju pomazanej czarnym mazakiem. Jeden z nich przykleił kartka ze zdjęciem chłopaka i odręcznym napisem: "To dzieło tego artysty".

Jeszcze głośniejszy stał się przypadek z grudnia 2011 roku. Media opisywały zdarzenie, gdy młody mężczyzna zdewastował wnętrze swinga, wdał się w szarpaninę z pasażerami, wstrzymał ruch tramwajów. Sprawa została nagłośniona. 17-letni wandal został ustalony, przyznał się do winy.

Zdaniem policji należy szybko informować o aktach wandalizmu. To znacznie zwiększy skuteczność walki z chuliganami. Po sygnałach od pasażerów uda się na gorącym uczynku schwytać osoby, które niszczą tabor.

Opracowanie "Marek Jaszczyński" "Moje Miasto" 21 maja 2012 roku

* * *

Hybryda przyjazna dzieciom

Autobus z pasami do przypięcia małych dzieci? W dodatku z rozkładanym stolikiem, na którym w czasie jazdy mogą rysować lub oglądać książeczki? I jeszcze do tego ekoligiczny? To możliwe. Taki właśnie pojazd od środy kursuje na liniach obsługiwanych przez Szczecińskie Przedsiębiorstwo Autobusowe „Dąbie"

Tym razem testujemy hybrydowy autobus marki Solaris - mówi Włodzimierz Zdulski, dyrektor ds. eksploatacji SPAD. Poprzednie testy pojazdu koncernu Volvo wykazały, że oszczędność paliwa wynosi nawet do 17 l na 100 km.

Ale elektryczny silnik w Volvo pracował jedynie do prędkości 25-30 km na godz. Solaris podobno zaczyna spalać ropę dopiero przy ok. 50 km na godz. Oszczędności mogą być więc większe. Spółka z ul. Struga ogłosiła przetarg na zakup 3 takich autobusów. Otwarcie ofert nastąpi w czerwcu.

Hybrydowy Solaris zewnętrznie nie różni się od tradycyjnych autobusów. W środku natomiast zaskakują miejsca z pasami dla małych dzieci, przy których można rozłożyć stolik do rysowania. To oczywiście jedynie wyposażenie pojazdu testowego, ale jeśli dowolna firma przewozowa zażyczy sobie takie rozwiązanie, otrzyma je.

Autobus, którego charakterystyczną cechą jest bezszmerowa jazda na elektrycznym silniku, przez ok. tydzień pojawiał się będzie na liniach 64, 65, 71 i 79. Potem trafi na testy do bliźniaczej szczecińskiej spółki z ul. Klonowica.

Opracowanie "t" "24kurier.pl" 17 maja 2012 roku

* * *

Jakie są zalety wprowadzenia prywatnego transportu zbiorowego?

Kiedy w Szczecinie przełamany zostanie monopol ZDiTM na przewozy pasażerskie?

Odwieczne prawo ekonomii mówi, że wraz ze wzrostem ceny wzrasta jakość. Jednak porównując ceny biletów do stanu torowisk chociażby na Potulickiej lub Piastów można stwierdzić, że taka korelacja w Szczecinie nie obowiązuje. Jaka jest tego przyczyna? Odpowiedź jest dziecinnie prosta - brak konkurencji.

W Szczecinie konsekwentnie utrudnia się wejście na rynek przewozowy prywatnym przewoźnikom. To stwarza znakomite warunki dla wysokich cen biletów przy jednoczesnym braku działania na rzecz poprawy komfortu pasażerów. Porównanie cennika biletów ze stanem większości torowisk może zdumiewać.

A teraz wyobraźmy sobie, że wprowadzono prywatnych przewoźników do Szczecina. Jeśli takie działania stały by się faktem bez wątpienia zaczęły by spadać ceny i wzrastać jakość. Pasażera traktowano by jak klienta, który w przypadku niezadowolenia wybrałby innego przewoźnika. Przede wszystkim przewoźnik dostosowałby ruch pojazdów do istniejących potrzeb o co w przypadku ZDiTM jak powszechnie wiadomo - trudno.

Szczecinianie są pokrzywdzeni faktem braku możliwości wyboru przewoźnika i są zmuszeni do korzystania z usług ZDiTM, na które niewątpliwie bardzo narzekają.

Kolejną zaletą takich rozwiązań było by ograniczenie do minimum kontrowersji związanych z kontrolami biletów, gdyż przewoźnik dążyłby do uzyskania opłaty za przejazd bez zbędnych formalności. Najprawdopodobniej kontrola odbywała by się przez kierowcę przy wejściu i nie było by potem niejednoznacznych sytuacji, które dość często zdarzają się na liniach ZDiTM.

Prywatny przewoźnik dążyłby do faktycznego wyeliminowania jazdy bez biletu. Jednak w przypadku ZDiTM brak gapowiczów jest dla tej instytucji nieopłacalny, wszak przychody z tytułu opłat dodatkowych znacznie przewyższają te, które spółka osiągnęłaby w przypadku, gdyby zjawisko jazdy na gapę nie istniało.

Uchwalenie biletów 15 minutowych mogło mieć na celu zwiększenie liczby wystawianych mandatów, gdyż oczekiwano, że pasażerowie, którzy do tej pory jeździli na biletach 20 minutowych, będą próbować przejechać 17-18 min używając biletów na kwadrans.

Sytuacja ta nie zmieni się, dopóki ZDiTM będzie monopolistą na szczecińskim rynku przewozowym. Dlatego należałoby podjąć działania mające na celu wprowadzenie do Szczecina prywatnych przewoźników. To z pewnością znacząco poprawiłoby warunki podróży szczecinian.

Opracowanie "wiadomości" "Moje Miasto" 15 maja 2012 roku

* * *

ZDiTM nie kradnie

Na popularnym portalu Facebook można znaleźć profil szczecińskiego Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Problem w tym, że przekazywane informacje nie zawsze są zgodne z prawdą, a ok. 300 zdjęć autobusów i tramwajów zamieszczono bez zgody i wiedzy autorów. ZDiTM zapewnia, że ze sprawą nie ma nic wspólnego. Co więcej - jest bezsilny

Profil ZDiTM polubiło 160 osób. Były dni, w których w jednym z albumów zamieszczono ponad 300 zdjęć autobusów i tramwajów. Ostatnio jest ich niespełna 280. Problem w tym, że żaden z autorów, do których dotarliśmy, nie wyrażał zgody na ich zamieszczenie. Co więcej, w wielu przypadkach widać, że autor profilu nie zadał sobie nawet trudu, by ukryć kradzież. Na zamieszczonych fotografiach są stopki i sygnaturki portali, z których bezprawnie je skopiowano.

Nie mamy z tym nic wspólnego - zapewnia Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik prasowy ZDiTM. Zdajemy sobie sprawę, że nasi pasażerowie mogą zaufać informacjom, zamieszczonym w tym profilu, ale nie odpowiadamy za to. Podobnie jak nie odpowiadamy za bezprawne kopiowanie fotografii.

ZDiTM już sześciokrotnie powiadamiał Facebook o zaistniałej sytuacji. Jak dotąd nie doczekał się reakcji. Więcej szczęścia miało kilku miłośników miejskiej komunikacji, których zdjęcia po podobnych protestach usunięto. Ale nadal jest ich niemal 280 i z dużą dozą prawdopodobieństwa można przypuszczać, że także zostały skradzione. Znane jest nazwisko osoby, która profil ZDiTM na Facebooku założyła.

Ale nie wiemy, czy ta wiedza na coś się przyda. Nasze protesty pozostają bez odpowiedzi - powtarza Marta Kwiecień-Zwierzyńska. Serwery znajdują się poza Polską, sytuacja jest złożona. Będziemy nadal zabiegali o likwidację tego profilu. Natomiast poszkodowanym autorom zdjęć możemy podpowiedzieć jedynie wystąpienie z prywatnym powództwem wobec osoby, która naruszyła ich prawo własności.

Pasażerowie i kierowcy powinni zaś pamiętać, że informacje na temat zmian w organizacji ruchu, czy kursowania miejskiej komunikacji, można znaleźć także w innych serwisach. Najpewniejszym jednak i jedynym oficjalnym jest strona internetowa ZDiTM Szczecin.

Opracowanie "ToT" "24kurier.pl" 8 maja 2012 roku

* * *

Poślizg w przetargu na niskopodłogowe tramwaje dla Szczecina

Przedłuża się ogłoszenie drugiego etapu przetargu na niskopodłogowe tramwaje dla Szczecina

Drugi etap przetargu na dostawę 22 niskopodłogowych tramwajów dla Szczecina miał się rozpocząć na początku kwietnia.

Jak podał portal „Rynek Kolejowy”,rozpocznie się jednak dopiero po długim weekendzie – jeden z wykonawców musi uzupełnić dokumentację.

Zależy nam na tym, żeby wszyscy wykonawcy przeszli pierwszy etap przetargu.Im większa konkurencja, tym lepiej dla nas – tłumaczy Krystian Wawrzyniak, prezes Tramwajów Szczecińskich.

Przypomnijmy, że wnioski o udział w przetargu tramwajów złożyły cztery firmy: bydgoska Pesa (swingi z Bydgoszczy jeżdżą po Szczecinie, Gdańsku, Warszawie), Solaris Bus & Coach z Bolechowakoło Poznania (po stolicy Wielkopolski do Euro 2012 będzie jeździło 45 tramwajów solaris tramino tej firmy), czeska Skoda (48 składów skody 16 T i 19T jeździ po Wrocławiu),czwartym wnioskodawcą jest Construcciones y Auxiliar de Ferrocarriles, hiszpańska firma z siedzibą w Beasain.

Tramwaje, które zamówi szczecińska spółka mają być jednoprzestrzenne i całkowicie niskopodłogowe. Długość wagonu powinna wynosić maksymalnie do 32 m, szerokość od 2,3 do 2,4 metra, a całkowita pojemność jednego tramwaju musi wynosić minimum 200 osób, przy co najmniej 40 stałych miejscach siedzących.

Opracowanie "jasz" "gs24.pl" 5 maja 2012 roku

* * *

Komunikacja miejska: Każdy pasażer musi mieć swój osobny bilet

Skasowały jeden bilet na dwie osoby, ale o nominale odpowiadającym dwóm biletom. Kontrolerzy uznali, że jedna z nich jedzie bez biletu

Otrzymaliśmy sygnał od jednego z naszych Czytelników. Jego córki jechały tramwajem linii nr 1 w rejonie przystanku Szarych Szeregów - Felczaka zostały poddane kontroli biletów.

Dziewczyny skasowały jeden bilet za dwa złote z karnetu 10-przejazdowego, traktując to jak skasowanie dwóch biletów po 1 złoty - tłumaczy pan Waldemar, czytelnik z osiedla Zawadzkiego. Kontrolerzy uznali, że jedna z nich jedzie bez biletu i wystawili karę za brak biletu dla jednej z córek. Dziewczęta prosiły jeszcze o możliwość skasowania drugiego biletu z karnetu - bez rezultatu.

Pan Waldemar pyta za naszym pośrednictwem, czy kara nałożona w tym przypadku była słuszna? Czy dziewczęta jadące z jednym biletem odpowiadającym wartości dwóch biletów złamały przepisy.

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego powołuje się na uchwałę Rady Miasta Szczecina Nr XXIX/736/08 (z późn. zmianami), która mówi, że każdego pasażera obowiązuje posiadanie oddzielnego biletu.

Wyjątkiem jest zakup biletu dla kilku osób z autokomputera u prowadzącego pojazd oraz przejazd kilku osób na podstawie biletu rodzinnego, weekendowego i grupowego - tłumaczy Marta Kwiecień-Zwierzyńska z ZDiTM. Biorąc powyższe pod uwagę kontroler prawidłowo zdecydował o nałożeniu opłaty dodatkowej. Oczywiście jak w każdym innym przypadku pasażerka, a w sytuacji gdy jest ona nieletnia jej opiekunowie prawni, mają prawo złożyć stosowną prośbę o anulowanie powstałej należności. Podanie zostanie rozpatrzone, a o zajętym stanowisku ZDiTM powiadomi listem poleconym w ciągu 30 dni od dnia wpłynięcia odwołania.

W jakich sytuacjach można korzystać z grupowego biletu?

Zgodnie z przepisami bilet grupowy przeznaczony jest dla zorganizowanych grup pasażerów uprawnionych do ulg w przejazdach np. dzieci uczęszczających do żłobków, przedszkoli, młodzieży szkolnej itp. Bilet uprawnia do przejazdu liniami zwykłymi i pospiesznymi w okresie 1 godziny od skasowania. W okresie ważności upoważnia do dokonywania przesiadek. Pasażerowie mogą nabyć dwa rodzaje takich biletów: dla grupy do 15 osób + opiekun w cenie 18 zł i dla grupy do 25 osób + 2 opiekunów w cenie 25 zł.

Opracowanie "Marek Jaszczyński" "Moje Miasto" 5 maja 2012 roku

* * *

Każdy będzie mógł poprowadzić szczeciński tramwaj? Za jakiś czas

Muzeum Techniki i Komunikacji inwestuje właśnie w nowy, nietypowy eksponat - symulator jazdy tramwajem. Projekt dofinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Z symulatora będzie mógł skorzystać każdy odwiedzający szczecińskie Muzeum Techniki i Komunikacji. Ktoś, kto przyjdzie obejrzeć wystawę, będzie mógł nie tylko zobaczyć stare tramwaje, ale będzie miał też możliwość przez chwilę poczuć się, jak prawdziwy motorniczy - mówi dyrektor muzeum, Stanisław Horoszko.

Urządzenie będzie symulować podróż najpopularniejszym szczecińskim tramwajem - modelem 105N. To będzie przednia część tramwaju: kabina motorniczego wraz z przednimi drzwiami. Oczywiście odpowiednio przystosowana i zabezpieczona - dodaje Horoszko. Wyposażenie tej kabiny będzie dokładnie takie samo, jakie jest w taborze, który jeździ właśnie po Szczecinie.

Z symulatora będzie można skorzystać pod koniec tego roku lub na początku przyszłego. Ile będzie kosztował? Nie wiadomo. Dotacja z Ministerstwa Kultury wyniosła 79 tys. zł.

Opracowanie "Łukasz Kozłowski" "Polskie Radio Szczecin" 4 maja 2012 roku

* * *

ZDiTM zamknął kasy i trzeba chodzić kilka kilometrów po sieciówki

Po zamknięciu kas biletowych na Zakolu i przy ulicy Potulickiej po bilety okresowe trzeba chodzić... kilka kilometrów dalej

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zamknął do odwołania kasa biletowe przy ulicy Zakole na Osiedlu Arkońskim oraz w rejonie pętli na ulicy Potulickiej.

Ciekawe, że tak bez podania powodu, z dnia na dzień zamykają ludziom kasę - denerwuje się pan Bartosz, nasz Czytelnik. Ktoś przychodzi, widzi plakietkę zamknięte i jest godzina 13 i gdzie ma ten bilet kupić!? Pewnie w kiosku kilometr dalej!?

Obie kasy zostały zamknięte do odwołania. Według naszych informacji kasa Zakole uległa dewastacji podczas próby włamania.

Obiekt zostanie wymieniony na nowy - tłumaczy Marta Kwiecień - Zwierzyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Do tego czasu kasa będzie nieczynna. Przewidywany termin zakończenia wymiany obiektu to sierpień 2012 roku. Najbliższa kasa biletowa prowadząca sprzedaż biletów komunikacji miejskiej znajduje się na pętli Kołłątaja.

Nie lepiej jest z punktem przy ulicy Potulickiej. Kasa została zamknięta m.in. z powodu awarii wodno - kanalizacyjnej. Usunięcie usterki nastąpi na przełomie czerwca i lipca - wyjaśnia Marta Kwiecień - Zwierzyńska. Najbliższa kasa ZDiTM znajduje się przy ulicy. Wyszyńskiego.

Opracowanie "Marek Jaszczyński" "gs24" 2 maja 2012 roku

* * *

Prasa informuje - kwiecień

* * *

Przebudują pętlę

ZUE Kraków złożyło najkorzystniejszą ofertę na przebudowę pętli w Lasku Arkońskim

Jeżeli druga firma, która uczestniczyła w przetargu nie zakwestionuje jego wyników, spółka Tramwaje Szczecińskie będzie mogła podpisać umowę z wykonawcą prac.

Na ukończenie remontu pętli zwycięzca przetargu będzie miał 60 dni od chwili podpisania umowy. Zakres prac obejmuje wymianę podłoża, naprawę i odbudowę torowiska o długości blisko 200 metrów. Zmodernizowane zostanie sieć trakcyjna oraz infrastruktura przystankowa. Modernizacja pętli będzie kosztować ok. 3,3 milionów złotych.

Niezależnie od modernizacji pętli trwa przebudowa torowisk na ul. Arkońskiej i Niemierzyńskiej. Prace torowe również wykonuje także ZUE Kraków, tworząca konsorcjum z głównym wykonawca prac - firmą Energopol.

Opracowanie "szczecin.eu" 30 kwietnia 2012 roku

* * *

Internet w autobusach

Na ulice miasta z początkiem maja wyjadą wyjątkowe autobusy, w których możliwe będzie... bezpłatne połączenie z internetem. Niestety, z tego udogodnienia korzystać będzie można na razie jedynie przez dwa miesiące

W mobilne hot spoty wyposażonych zostało 5 pojazdów należących do Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego "Klonowica".

Będą one kursować na liniach: A, B, 75, 69, 67, 60 i 53. Pasażerowie podróżujący w autobusach z hot spotami będą mogli za darmo korzystać z internetu w maju i czerwcu. Akcja jest częścią kampanii promocyjnej jednego z banków - informuje Piotr Landowski z Biura Komunikacji Społecznej i Marketingowej UM.

Miejski przewoźnik wykorzystał kampanię reklamową, jedną z wielu, dzięki którym ma dodatkowe dochody.

Udostępniliśmy autobusy pod reklamę, zostały oklejone z zewnątrz - tłumaczy Krzysztof Putiatycki, prezes SPA "Klonowica". Reklamy pojawiają się także na monitorach wewnątrz pojazdów. Okazało się, że przy okazji można wyposażyć autobusy w dostęp do internetu.

Dlatego odpowiednie urządzenia są już w 5 przegubowych Volvo, które będzie można rozpoznać po charakterystycznych reklamach. Jeśli pasażerowie pozytywnie przyjmą nowe udogodnienie, spółka rozważy montaż hot spotów na stałe w swoich pojazdach.

Opracowanie "ToT","24kurier" 30 kwietnia 2012 roku

* * *

Przetarg na tramwaje dla Szczecina przedłuża się

Drugi etap przetargu na dostawę 22 niskopodłogowych tramwajów dla Szczecina miał się rozpocząć na początku kwietnia. Rozpocznie się jednak dopiero po długim weekendzie - jeden z wykonawców musi uzupełnić dokumentację

Zależy nam na tym, żeby wszyscy wykonawcy przeszli pierwszy etap przetargu. Im większa konkurencja, tym lepiej dla nas - tłumaczy prezes Tramwajów Szczecińskich Krystian Wawrzyniak. Wnioski o udział w przetargu tramwajów złożyły cztery firmy: Solaris, Pesa, Škoda i CAF. Wnioski przeanalizowała komisja przetargowa. Jeden z wykonawców musi na jej prośbę uzupełnić dokumentację, pozostali mogą się już czuć zakwalifikowani do drugiego etapu postępowania, w którym złożą ostateczne oferty.

Po długim weekendzie powinniśmy zaprosić wykonawców złożenia ofert. Prawdopodobnie będą na to mieli 30 dni - przewiduje Wawrzyniak. Tramwaje, które zamówi szczecińska spółka mają być jednoprzestrzenne i całkowicie niskopodłogowe. Długość wagonu powinna wynosić maksymalnie do 32 m, szerokość od 2,3 do 2,4 metra, a całkowita pojemność jednego tramwaju musi wynosić minimum 200 osób, przy co najmniej 40 stałych miejscach siedzących. Tramwaje mają zostać dostarczone do Szczecina do 30 kwietnia 2014 roku. Kryteria przetargu to: cena (70%) i czas dostawy (30%).

Opracowanie "jm","Rynek Kolejowy" 26 kwietnia 2012 roku

* * *

Pojedziemy tramwajem ze Szczecina do Polic?

Tramwaj dwusystemowy do Polic? Budowa torowiska do ulicy Cukrowej to tylko niektóre tematy poruszone w czasie forum metropolitalnego

Spotkanie dotyczące transportu publicznego zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego. Jednym z omawianych tematów była koncepcja uruchomienia szybkiej kolei miejskiej z możliwością uruchomienia tramwaju dwusystemowego mogący poruszać się zarówno po torowiskach kolejowych jak i tramwajowych. Byłaby to alternatywa dla transportu autobusowego między Szczecinem a Policami z wykorzystaniem linii kolejowej nr 406.

Tramwaje dwusystemowe mogłyby jechać z Pomorzan i trasą nadodrzańską jechać do Gocławia - mówi dr inż. Marek Molewicz ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP. Stąd na szlaku kolejowym kontynuować podróż do Polic.

Uczestnicy forum zapoznali się także z koncepcją budowy linii tramwajowej przez ulicę Mieszka I oraz ul. Cukrowej z pętlą przy nowym cmentarzu na ul. Bronowickiej z wydłużenie linii do Przecławia, co zdecydowanie ułatwi dojazd do centrum Szczecina dla mieszkańców rozbudowujących się osiedli mieszkaniowych na terenie gminy Kołbaskowo. Wśród wniosków z forum pojawiły się takie, że w Szczecinie podstawowym środkiem transportu publicznego powinien być tramwaj, a główną osią transportu publicznego na kierunkach stolica metropolii - miasto z siedzibą powiatu takie jak Stargard Szczeciński - Szczecin, Goleniów - Szczecin, Gryfino - Szczecin powinna być kolej regionalna.

Opracowanie "Marek Jaszczyński","gs24.pl" 26 kwietnia 2012 roku

* * *

Buspas na Energetyków. Autobusy po lewej, inni po prawej

Po tym jak opublikowaliśmy materiał dotyczący buspasa na ul. Energetyków otrzymaliśmy od jednego z naszych Czytelników propozycję zmian

Buspasy dają pierwszeństwo autobusom w celu skrócenia czas podróży w godzinach szczytu. Wydzielony pas zaczyna się przy dawnej Baltonie, w rejonie Kanału Parnickiego.

Wprowadzając buspas na Energetyków prawie całkiem wyłączono z ruchu jeden pas ruchu. Jadący na wprost muszą teraz stać na prawym pasie, przez co wydłużają czas przejazdu dla tych co skręcają za mostem w prawo. A pas na wprost jest teraz całkiem pusty - mówi pan Dariusz, nasz czytelnik. Pomysłem czytelnika jest wprowadzenie na prawym pasie podwójnego nakazu skrętu w prawo bezpośrednio za mostem lub w "agrafkę", czyli lewoskręt w stronę Dworca.

Natomiast z buspasu powinien zrobić nakaz jazdy na wprost - opowiada pan Dariusz. Autobusy legalnie mogłyby teraz jechać z lewego pasa na moście na wprost i skręcać wprost na przystanek. Żadnych korków na wprost by nie było, bo teraz ruch do góry Wyszyńskiego jest bardzo znikomy. Poza autobusami i taxi jadą tam jedynie auta, które skręcają na Stare Miasto i przed katedrą w prawo. Generalnie ten pas jest pusty! Buspas powoduje tylko dłuższy czas oczekiwania na skręt w prawo z mostu. Ale przede wszystkim garstka tych co chcą jechać do góry musi stać w korku. Zamiast płynnie przejechać pustym pasem stoją. Paranoja.

O opinię na temat tego pomysłu poprosiliśmy Macieja Sochanowskiego, projektanta zmian, który argumentuje, że organizacja ruchu była wynikiem obserwacji zachowań kierowców przez pierwsze dni funkcjonowania czasowej organizacji ruchu po zamknięciu Bramy Portowej.

Kierowcy dojeżdżali do samego skrzyżowania obydwoma pasami i dopiero na samym skrzyżowaniu skręcali w obydwa prawoskręty blokując tym samym przejazd na wprost przez skrzyżowanie - tłumaczy Maciej Sochanowski. Wyznaczenie pasa lewego tylko dla transportu zbiorowego i to na tak długim odcinku daje już znacznie wcześniej sygnał jak należy się ustawiać przed skrzyżowaniem. Bardzo istotną sprawą w tej organizacji jest sprawne funkcjonowanie transportu zbiorowego. Roboty wymuszają organizowanie zastępczej komunikacji autobusowej za wyłączone z ruchu linie tramwajowe. Przewoźnicy autobusowi dysponują ograniczoną ilością taboru. W momencie gdy autobusy utkną w korku nie ma możliwości wysłania kolejnych aby utrzymać zakładaną w rozkładzie jazdy częstotliwość. W związku z tym poprawiając sytuację kilku- czy kilkunastu kierowcom w ciągu godziny na skrzyżowaniu pogorszylibyśmy funkcjonowanie komunikacji miejskiej zapewniającej transport kilku tysiącom ludzi na godzinę.

Według danych z wyznaczonego pasa na dojeździe do Mostu Długiego korzysta blisko 60 autobusów miejskich na godzinę (czyli prawię co minutę jedzie autobus) do tego dochodzą autobusy PKS, przewoźnicy prywatni oraz taksówki - przeliczając to na osoby z pasa korzysta kilkakrotnie więcej osób niż z pasa ogólnodostępnego. Miasto nie ukrywa, że w ten sposób chce zachęcić mieszkańców od korzystania z transportu zbiorowego.

Faktycznie z perspektywy kierowcy samochodu osobowego pas wygląda na pusty - mówi Dariusz Wołoszczuk z Biura Komunikacji Społecznej i Marketingowej UM. Z pasa tego jednak w ciągu godziny korzysta kilkadziesiąt autobusów komunikacji miejskiej przewożąc kilka tysięcy osób. Dodatkowo pojazdy indywidualne mogą korzystać z Trasy Zamkowej, a komunikacja miejska takiej alternatywy nie ma bowiem trasy przebiegają przez ul. Energetyków i ul. Wyszyńskiego aby umożliwić obsługę ważnego węzła przesiadkowego przy Moście Długim (przystanek Wyszyńskiego).

Opracowanie "Marek Jaszczyński","Moje Miasto" 25 kwietnia 2012 roku

* * *

Czy wzmożony ruch tramwajowy na alei 3 Maja i ulicy Potulickiej doprowadzi do zniszczenia torowiska?

Urzędnicy uspokajają, że tak nie będzie. Tory mają to wytrzymać

Z powodu remontu Bramy Portowej zawieszono kursowanie tramwajów jadących w kierunku Basenu Górniczego. Tramwaje linii 2, 7, 8 z Bramy Portowej kursują ul. Potulicką. Z pętli na Nowym Mieście korzystają linie tramwajowe: 1, 4, i 9. Przypomnijmy, że kilka lat temu rozważano zamknięcie tej trasy dla ruchu tramwajowego. Wtedy stwierdzono, że linia nadal może działać, bo wkrótce będzie generalny remont torowiska. Teraz okazało się, że remontu nie będzie.

Tymczasem stan torowiska i nawierzchni jezdni jest katastrofalny. Ruch tramwajów powinien być wstrzymany. Chodzi nie tylko o krzywe tory, ale i nawierzchnię jezdni, po której problemy z przejazdem mają także samochody. Te problemy są ze względu na nierówną nawierzchnię: wystającą kostkę brukową, wystające szyny. Stan torów powoduje, że tabor, który kursuje na pętli do Potulickiej szybciej się zużywa. Dotyczy to szczególnie tramwajów sprowadzonych z Berlina, czyli tatr.

Czy obawy przed zniszczeniem infrastruktury są realne?

Przed skierowaniem na ulicę Potulicką tramwajów linii 2, 7, 8 na torowisku w al. 3 Maja i na ul. Potulickiej przeprowadzony został przegląd oraz naprawy w ramach bieżącego utrzymania - tłumaczy Dariusz Wołoszczuk z Biura Komunikacji Społecznej i Marketingowej. W przypadku wystąpienia sytuacji awaryjnych, będą one usuwane na bieżąco. Takie działania prowadzone są w całej sieci tramwajowej na terenie Szczecina. Ale ta niecodzienna organizacja komunikacji tramwajowej obowiązywać będzie jedynie do 30 kwietnia.

W drugim etapie prac (etap II będzie obowiązywał pomiędzy 1 a 14 maja) do Potulickiej dojedzie tylko linia 2 i 7. Od trzeciego etapu (w etapie III: prace wykonywane będą pomiędzy 14 a 20 maja) obowiązywać będzie komunikacja autobusowa zastępcza linia 801.

Dokumentacja modernizacji tej części miasta jest gotowa. Projekt obejmie przebudowę ul. Narutowicza na odcinku ok. 300 metrów od ul. Potulickiej do ul. 3 Maja (wraz ze skrzyżowaniem) oraz ul. Potulickiej na odcinku ok. 1000 metrów wraz z przebudową pętli tramwajowej. W ramach inwestycji przebudowane mają być jezdnie, chodniki, torowiska i przystanki tramwajowe. Wymieniona zostanie infrastruktura podziemna i trakcyjna. Utworzone zostaną ponadto miejsca parkingowe. Wieloletni Plan Finansowy miasta przewiduje, że inwestycja będzie realizowana w latach 2014-2015.

Tylko odnośnie tej przebudowy, to w zasadzie jest wciąż otwarte pytanie, czy będzie to wariant "minimum", czyli tory zostają na obecnym przebiegu, czy też może jednak powróci planowany kilka lat temu wariant "maksimum" polegający na budowie nowej ulicy wraz z torowiskiem bliżej dworca - mówi Robert Łubiński ze Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej. - Chociaż jak się zastanowić, to drugi wariant jest chyba jednak nierealny jeszcze przez wiele lat.

Opracowanie "Marek Jaszczyński","Moje Miasto" 21 kwietnia 2012 roku

* * *

Na jej remont wydano 170 tys. zł, teraz jednak nikt jej nie pilnuje

Stoi w zaciszu, wiele osób nie zdaje sobie sprawy z jego cennego charakteru

Mowa o zabytkowej wiacie, na remont której miasto wydało blisko 170 tysięcy złotych. Teraz obiekt z lat dwudziestych XX wieku zagrożony jest znowu dewastacją, bo praktycznie nikt go nie dogląda.

Wiem, że jest jakaś wiata i słyszałem, że była odnawiana, ale nie zdawałem sobie sprawy z tego, że jest aż tak stara i cenna – przyznaje Paweł Gągolewski, którego spotkaliśmy w okolicach Lasu Arkońskiego. Stoi rzeczywiście, w dziwnym miejscu. Nie wiem czy nie powinna być bardziej wyeksponowana. Skoro włożyło się w nią tyle pieniędzy – należy się tym chwalić i pokazywać. Tak, w każdej chwili może być znowu zniszczona. To kuszący kąsek dla wandali. Sprawę również zauważył radny Piotr Jania. W interpelacji skierowanej do prezydenta podsuwa pewien pomysł.

Zabytkowa wiata stoi w miejscu, gdzie w godzinach wieczornych i nocnych prawie nikt nie przebywa. Jest to miejsce ustronne. Sprzyja to wandalizmowi, z którym trudno w tym miejscu jest walczyć. Należy, o ile to możliwe, zainstalować monitoring albo podjąć jakieś inne działania, które pozwolą uratować zabytkowy obiekt przed zniszczeniem – podpowiada.

O wiacie zaczęło być głośno w 2006 roku. Zapomniany obiekt niszczał i planowano jego rozbiórkę. Uratowało ją wpisanie do rejestru zabytków. Podjęto decyzję o renowacji.

Zakres zamówienia sporządzony przez Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego objął roboty izolacyjne ścian fundamentowych, związane z konstrukcją więźby dachowej, stropu i podbicia okapów, roboty rozbiórkowe kiosku i dachu wiaty oraz remont tego wszystkiego. Teraz dowiedzieliśmy się, że trwają już rozmowy nad zabezpieczeniem obiektu.

To prawda, prowadzimy rozmowy z firmą zajmującą się monitoringiem elektronicznym – poinformowała nas Marta Kwiecień-Zwierzyńska.

Opracowanie "Andrzej Kus","Moje Miasto" 19 kwietnia 2012 roku

* * *

Od 2013 roku po Szczecinie będą jeździć hybrydowe autobusy

Zakończyło się testowanie hybrydowych autobusów. Trzy kupi SPA Dąbie, pojedziemy nimi w styczniu 2013 roku

Jesteśmy zdecydowani, zwrócą się po sześciu latach - mówi prezes Włodzimierz Sołtysiak. SPA Klonowica obawia się natomiast zakupu i odkłada go na przyszłe lata.

SPA Dąbie jest zdecydowane. W najbliższym czasie ogłoszony zostanie przetarg na zakup trzech, dwunastometrowych autobusów hybrydowych. Po testach Volva utwierdzili się w przekonaniu, że taka inwestycja jest opłacalna. Zanotowaliśmy przez ten czas 35-procentową oszczędność paliwa. Mówimy o tych samych trasach, gdzie jeżdżą nasze tradycyjne autobusy - przyznaje Włodzimierz Sołtysiak, prezes SPA Dąbie. Według naszych szacunków przyjmujemy, że jeden autobus kosztował będzie 300 tysięcy euro. Tradycyjne autobusy kosztują 850 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę obecną cenę paliwa różnica zwróci się po sześciu latach.

Słowa te potwierdza Krzysztof Putiatycki, prezes SPA Klonowica. Nie chce jednak ocenić ekonomiczności testowanego pojazdu. Można to zrobić po 10 czy 15 latach. Nie po kilku dniach, przez które mieliśmy go do dyspozycji - przyznaje. Autobusy hybrydowe mają dodatkowe akumulatory, silniki elektryczne. Trudno jest wyczuć, jaka jest wytrzymałość tych części. Pewne jest, że mniej palą niż te, co posiadamy. Są też znacznie bardziej ekologiczne. Jednak jest tyle samo niewiadomych.

Putiatycki zastanawia się, jak po kilku latach zachowywały się będą silniki elektryczne. Mówi się też, że po pięciu latach należy wymienić również baterie, które kosztują sto tysięcy złotych. To są wciąż pojazdy można powiedzieć prototypowe. Jesteśmy firmą, gdzie nie jest wskazane by próbować takich rozwiązań. Powinniśmy stosować już sprawdzone - mówi.

Pewne jest, że w tym roku SPA Klonowica nie zakupi autobusów hybrydowych. Być może zarządcy pomyślą o tym w przyszłym, gdy pojawią się programy unijne i będzie szansa na dofinansowanie. Czekają teraz na przyjazd Solarisów. W czerwcu wzbogacą się o osiem kolejnych: trzy przegubowe, trzy dwunastometrowe i dwa dziesięciometrowe. Termin dostawy określony jest na połowę miesiąca.

My jesteśmy zdecydowani. W przetargu zastrzeżone będzie, że przez szacowany przez nas 14-letni czas eksploatacji wymiana baterii i ich utylizacja będzie leżała po stronie producenta. Nie poniesiemy dodatkowych kosztów - zapewnia Sołtysiak.

Dowiedzieliśmy się, że w najbliższym czasie do Szczecina trafi kolejny testowy autobus. Tym razem dostarczyć ma go firma Solaris. Obecnie testowany jest w Belgii.

Chcielibyśmy, by autobus przyjechał do Szczecina w połowie maja. Myślimy o dwóch testach pięcio-siedmiodniowych, by nie było żadne przedsiębiorstwo pokrzywdzone - przyznał nam Adam Milewski z Solarisa.

Opracowanie "gs24.pl" 18 kwietnia 2012 roku

* * *

Kłopoty z kasownikami. Zamiast trzech działał jeden

Zamiast trzech działał tylko jeden kasownik w tramwaju linii nr 6, jadącym w kierunku Pomorzan. Według przewoźnika mogła to być chwilowa awaria, której nie zauważył motorniczy

Jechałam z dziećmi drugim wagonem "szóstki", kurs odjeżdżał z przystanku "Robotnicza" - opowiada o zdarzeniu pani Magdalena. Okazało się, że nie wszystkie kasowniki są sprawne techniczne.

Kurs o którym mówi pani Magdalena odjeżdżał o godz. 8.14, był to wagon o numerze 1010. Pasażerka zauważyła, że w jednym z nieczynnych kasowników paliła się dioda zielona, a mimo to nie można było skasować biletów, ale tuż przed dojazdem do pętli zapaliła się czerwona lampka.

Ludzie biegali nerwowo od kasownika do kasownika, dobrze, że nie było tłoku to nikt się nie przepychał - relacjonuje pani Magdalena. Zastanawia mnie jak to możliwe, żeby skład jechał z niesprawnymi automatami i to z Golęcina aż na Pomorzany. Czy tramwaje wyjeżdżają na trasę z niesprawnymi kasownikami? Czy też sprawdza się wszystkie kasowniki? Czy w razie wystąpienia takiej usterki kasowniki są od ręki naprawiane (tzn. przyjeżdża ekipa, która naprawia kasowniki) czy wagon jeździ póki nie zjedzie do zajezdni?

Powyższe pytania skierowaliśmy do "Tramwajów Szczecińskich". Zgodnie z tym, co dowiedzieliśmy się tramwaje wyjeżdżają na trasę ze sprawnymi kasownikami. Przed wyjazdem motorniczy wykonuje wydruki kontrolne każdego kasownika i załącza je jako dowód do karty drogowej. W przypadku zgłoszenia przez motorniczego uszkodzeń kasowników dokonujemy napraw na przystankach końcowych lub wymieniamy tramwaj - w sytuacji, gdy naprawa na linii jest niemożliwa.

W opisanym przez naszą Czytelniczkę przypadku skład dwuwagonowy 1013-1010 wyjechał na trasę linii nr 6 ze sprawnymi kasownikami o czym świadczą wydruki kontrolne wykonane o godz.4:29.

W czasie służby motorniczy nie zgłaszał awarii kasowników - wyjaśnia Romuald Świerczak, kierownik Zajezdni "Golęcin". Powodem opisanej sytuacji mogły być chwilowe zakłócenia w obwodzie kasowników, które znikają bez ingerencji z zewnątrz. Sporadycznie zdarzają się takie sytuacje.

Opracowanie "Marek Jaszczyński" "gs24.pl" 18 kwietnia 2012 roku

* * *

Wandale w autobusie

Kolejny autobus został zniszczony przez bezmyślnych wandali. Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór na pętli na os. Bukowe. Całość zarejestrował monitoring, a filmy, na których widać wandali, znalazły się na YouTube

Nagrania zostały zabezpieczone na potrzeby policji - mówi Włodzimnierz Sołtysiak, prezes Szczecińskiego przedsiębiorstwa Autobusowego "Dąbie", do którego należy pomazany autobus. Nie wiemy, jaki będzie efekt postępowania. Z doświadczenia wiemy, że nawet jeśli sprawcy są znani, może się okazać, że był to czyn o małej szkodliwości. My chcemy natomiast uświadomić pasażerom, że jest to duża uciążliwość.

Usuwanie bohomazów to koszt czasem nawet kilkuset złotych. Ale autobus przez jakiś czas nie wyjeżdża na linię, ktoś specjalnie musi się nim zająć. W tym czasie pasażerowie mogą korzystać z innych pojazdów, ale bywa że starszych, o znacznie niższym standardzie. Tymczasem w Szczecinie jest już ponad 100 takich nowoczesnych autobusów. Uwzględniając różną długość i wyposażenie można jednak przyjąć, że zakup jednego to wydatek rzędu 1 mln zł.

Należy pamiętać, że te pieniądze nie biorą się znikąd. Autobusy kupujemy m.in. dzięki podatkom, które wpływają do miejskiej kasy i opłatom z biletów - tłumaczy prezes Sołtysiak. Każdy akt wandalizmu oznacza zatem, że uszczuplone będą pieniądze nas wszystkich. Także tych wandali, ich rodzin, kolegów, sąsiadów czy nauczycieli. To chcemy uświadomić wszystkim mieszkańcom. Natomiast osoby, które niszczą nasze wspólne mienie, powinny mieć świadomość, że nie są anonimowe. Mamy nadzieję, że ustalenie ich tożsamości, to tylko kwestia czasu.

Opracowanie "Tomasz Tokarzewski" "24kurier.pl" 17 kwietnia 2012 roku

* * *

Łatwiej autobusem niż samochodem? Dzięki buspasowi jest to możliwe

Od dziś na ulicy Energetyków, z powodu remontu Bramy Portowej, wyznaczono specjalny pas tylko dla autobusów. Dzięki niemu łatwiej przejechać z Prawobrzeża do centrum Szczecin autobusem niż prywatnym samochodem

Z powodu remontu Bramy, utrudnienia występują również na trasach objazdowych, dlatego urzędnicy zachęcają do korzystania ze szczecińskiej komunikacji miejskiej. Od dziś na ulicy Energetyków, od Trasy Zamkowej do Mostu Długiego, na jezdni w stronę centrum wyznaczono specjalny pas tylko dla autobusów.

Buspasem kursują autobusy komunikacji miejskiej jadące z Prawobrzeża, a także linia autobusowa zastępcza 807 - informuje Marta Kwiecień-Zwierzyńska ze szczecińskiego Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Nie odnotowaliśmy dzisiaj większych utrudnień. Nie ma też dużych opóźnień. Jedyne co odnotowaliśmy, to niewielkie opóźnienia na linii B, które sięgają do 10 minut.

Buspasem poruszać mogą się także samochody uprzywilejowane. Za poruszanie się pasem bez uprawnień grozi mandat w wysokości 250 zł i pięć punktów karnych. Ostatni raz buspasy obowiązywały w Szczecinie na ulicy Gdańskiej podczas zlotu żaglowców.

Opracowanie "Magdalena Nieniewska" "Polskie Radio Szczecin" 17 kwietnia 2012 roku

* * *

Chcieli je rozebrać, dziś chcą monitorować

Zabytkowe budynki wiaty i budki nastawniczego zwrotnic przy Lasku Arkońskim mają być monitorowane

Firma ochroniarska, na zlecenie szczecińskiego Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, sprawdza, czy i gdzie można zainstalować kamery - informuje w odpowiedzi na interpelację zastępca prezydenta Szczecina Mariusz Kądziołka. Analiza potrwa około dwóch tygodni.

Wiata i kiosk powstały w 1925 roku. Już wtedy dojeżdżał do nich tramwaj linii numer 3. Kilka lat temu ZDiTM planował rozebrać oba obiekty, ale dzięki interwencji miłośników Szczecina z portalu Sedina.pl, trafiły one do rejestru zabytków. Mimo drobnych prac naprawczych wciąż jednak niszczały. Rok temu, Zarząd Dróg wyremontował zarówno przystanek, jak i budkę.

Renowacja pochłonęła około 170 tysięcy zł. Teraz, w obawie przed wandalami, ZDiTM planuje rejestrować to, co dzieje się w okolicach wiaty.

Opracowanie "Natalia Skawińska" "Polskie Radio Szczecin" 17 kwietnia 2012 roku

* * *

Brakuje pieniędzy na naprawę wszystkich torowisk

Modernizacja szczecińskich torowisk z pomocą unijnych pieniędzy ograniczy się do przebudowy czterech odcinków torów i nie rozwiąże problemu wyeksploatowanych, ważnych węzłów komunikacyjnych

Fatalny stan szczecińskich torowisk tramwajowych ukazał swoje nowe oblicze przy okazji modernizacji skrzyżowania przy Bramie Portowej. Jak informowaliśmy, po zmianie organizacji ruchu, którego efektem będzie m.in. skierowanie linii 7 i 8 na ulicę Potulicką, niskopodłogowe swingi na ponad miesiąc zostaną zamknięte w zajezdni. Nie ma dla nich bowiem innych (poza linią 7 i 8) bezpiecznych tras.

Miasto ma plan modernizacji torowisk do 2015 r. Wydatki szacowane są na 222 mln zł. Połowa ma być zwrócona z unijnych funduszy zapisanych w rządowym Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko.

Co zostanie zrealizowane? Krystyna Gawrońska, dyrektor odpowiadający w spółce Tramwaje Szczecińskie za inwestycje, wymienia cztery inwestycje.

1. Modernizacja torów od mostu Długiego do Basenu Górniczego łącznie z przebudową pętli. Pętla zostanie tak przebudowana, by była już dostosowana do linii Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju - mówi Krystyna Gawrońska. SST ma połączyć bezpośrednio Zdroje z centrum.
2. Modernizacja torów w al. Piastów od ronda Szyrockiego do placu Szarych Szeregów.
3. Modernizacja torów na skrzyżowaniu al. Bohaterów Warszawy i ul. Jagiellońskiej. To brakujący odcinek na już zmodernizowanych torach w ciągu al. Bohaterów Warszawy - wyjaśnia Krystyna Gawrońska.
4. Modernizacja torów na ulicy Wawrzyniaka.

Do tego dochodzi remont zajezdni Pogodno połączony z dobudową jednej nawy, w której znajdzie się tokarka podtorowa, która umożliwia obróbkę tramwajowych kół bez konieczności ich demontażu.

I to tyle. W planach była jeszcze modernizacja torów na pl. Rodła łącznie z odcinkiem do ul. Matejki. Powstała nawet część dokumentacji. Z przyczyn finansowych ta inwestycja będzie możliwa dopiero po 2014 r. - mówi Krystyna Gawrońska. Do tego czasu można jeszcze spodziewać się drobnych prac remontowych (np. przebudowa pętli w Lasku Arkońskim).

Ta lista oznacza, że przed 2014 roku nie będzie kolejnych, w pełni zmodernizowanych tras, które pozwolą na bezpieczną eksploatację tramwajów niskopodłogowych poza liniami 7 i 8. Na razie tylko nieoficjalnie rozpatruje się możliwość modernizacji niewielkich odcinków torów np. na linii 12, która jest najbardziej obciążona. Takie drobne inwestycje mogłyby ją udrożnić dla niskopodłogowców, których niebawem przybędzie. Tramwaje Szczecińskie kupują właśnie 22 nowe tramwaje tego typu (będą trafiać do nas sukcesywnie między styczniem 2013 a kwietniem 2014 r.).

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr." "gazeta.pl" 11 kwietnia 2012 roku

* * *

Nie ma wyboru. Swingi muszą zostać w zajezdni

Na czas przebudowy torów na Bramie Portowej niskopodłogowe swingi zostaną w zajezdni. - Nie ma dla nich innej, bezpiecznej trasy - mówi Zbigniew Dąbrowski, dyrektor ds. technicznych Tramwajów Szczecińskich. To dowód na to, w jak fatalnym stanie są szczecińskie torowiska

Niskopodłogowe tramwaje przebudowę Bramy Portowej muszą przeczekać w zajezdni. Tory na zmienionych trasach linii 7 i 8 nie nadają się do tego, by jeździły po nich nowoczesne tramwaje. Przypomnijmy: od 14 kwietnia "siódemka" i "ósemka" od Bramy Portowej zamiast na Basen Górniczy pojedzie na pętlę przy ulicy Potulickiej. Swingi na Potulicką wjechać nie mogą. Ulica jest w fatalnym stanie. Niskopodłogowe tramwaje uszkodziłyby sobie elementy podwozia, doszłoby też prawdopodobnie do wykolejenia.

13 kwietnia, około godz. 20, swingi zjadą do zajezdni i zostaną już tam na dłużej - mówi Zbigniew Dąbrowski. Swingi wrócą na tory dopiero 21 maja, kiedy gotowy będzie już ciąg torów z placu Zwycięstwa w kierunku ulicy Wyszyńskiego. Wykorzystamy ten czas na gruntowny przegląd swingów. Te wozy przejechały po 60-70 tys. km. Przyda im się taki przegląd - mówi Dąbrowski. Nie ma także możliwości przerzucenia swingów na inne linie. Z chwilą rozpoczęcia przebudowy Bramy Portowej nie będzie takiej trasy, która w całości nadawałaby się dla tych tramwajów - przyznaje Dąbrowski.

Oto przykład. Gdyby chcieć przerzucić swingi na najbardziej obciążoną, szczecińską linię tramwajową, czyli "dwunastkę" - niskopodłogowe pojazdy poradziłyby sobie na większości trasy, ale nie przejechałyby bezpiecznie przez część al. Powstańców Wielkopolskich, a już nikłe byłyby szanse na pokonanie bez wykolejenia pętli na Pomorzanach. W tym miejscu regularnie dochodzi do wypadania tramwajów z szyn. Winny jest ich stan techniczny. Prowizoryczne naprawy nic by nie dały, może pomóc tylko gruntowna modernizacja połączona z rozbudową pętli. Nie wiadomo jednak, kiedy do tego dojdzie. Najwcześniej w 2014 roku.

Takich słabych punktów jest na liniach tramwajowych mnóstwo. Ulica Kolumba, część al. Piastów, wspomniana już Potulicka, al. Wyzwolenia (na różnych odcinkach), ul. Jana z Kolna i cały odcinek aż na Gocław, nawet ulica Gdańska, którą swingi jakoś pokonują, nadaje się do remontu, bo nowoczesne tramwaje kołyszą się na niej na wszystkie strony.

Plany remontowe są tymczasem nikłe. Do 2015 roku zmodernizowana ma zostać część al. Piastów (będzie dzięki temu w całości w dobrym stanie), ul. Wawrzyniaka i ul. Gdańska. Jeszcze w tym roku zostanie też wyremontowana pętla w Lasku Arkońskim. Tej ostatniej inwestycji nie było w planach, ale okazało się, że nasypy, na których ułożone są tory, nie nadają się już do użytkowania. Tym samym po zakończeniu przebudowy ul. Niemierzyńskiej i Arkońskiej nie mogłyby na nią wjechać tramwaje, bo nie miałyby gdzie zawrócić.

Wciąż nie wiadomo, co z przebudową ulicy Potulickiej. Miasto ma wszystkie dokumenty i pozwolenie na budowę, ale nie ma pieniędzy. Magistrat liczy, że inwestycję wspomoże marszałek z unijnych funduszy Regionalnego Programu Operacyjnego, w którym mogą się znaleźć pieniądze zaoszczędzone na innych inwestycjach.

Podobne kłopoty mają też inne polskie miasta. Cztery z nich postawiły jednak na bardziej elastyczny tabor. Chodzi o tramwaje dwukierunkowe, które mogą zmieniać kierunek jazdy bez pętli. Mają kabiny motorniczego na obu końcach oraz drzwi po obu stronach pojazdu. Wystarczy połączenie dwóch sąsiednich torów dwiema zwrotnicami (można to wykonać nawet tymczasowo). W ten sposób Wrocław, kupując dziesięć dwukierunkowych tramwajów niskopodłogowych, uniknął zamykania całych linii tylko z powodu przebudowy ich końcówki. Kilka dwukierunkowych swingów kupuje też Warszawa, używane tramwaje tego typu ma też Kraków i Gdańsk. Wadą tramwajów dwukierunkowych jest ich cena. Są o około 20 procent droższe od tradycyjnych.

Tramwaje Szczecińskie stawiają jak na razie na jednokierunkowe pojazdy. Jeszcze w kwietniu spółka ma ogłosić przetarg na 22 tramwaje niskopodłogowe.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr." "gazeta.pl" 10 kwietnia 2012 roku

* * *

Wycofujemy Swingi z eksploatacji. Mamy złe tory

Nie ma dla nich bezpiecznej trasy - mówi Zbigniew Dąbrowski, dyrektor ds. technicznych Tramwajów Szczecińskich

Niskopodłogowe tramwaje przebudowę Bramy Portowej muszą przeczekać w zajezdni, bo tory na zmienionych trasach linii 7 i 8 nie nadają się do tego by jeździły po nich nowoczesne tramwaje. Swingi znikną z linii 7 i 8 już 13 kwietnia wieczorem. Około godziny 20 zjadą do zajezdni i zostaną już tam na dłużej - mówi Zbigniew Dąbrowski.

Swingi zablokuje przebudowa torowisk na Bramie Portowej. Pierwszy etap rozpocznie się w nocy z 13 na 14 kwietnia. O poranku tramwaje linii 7 i 8 pojadą już nie na Basen Górniczy ale na Bramie Portowej skręcą w kierunku ulicy Potulickiej, gdzie będą miały pętlę. Linię 7 i 8 obsługują m.in. Swingi. Te niskopodłogowe tramwaje na ulicę Potulicką wjechać nie mogą. Jezdnia jak i tory na tej trasie są w tragicznym stanie. Wjazd Swinga skończyłby się z pewnością wykolejeniem i uszkodzeniem tramwaju.

Nie ma też możliwości przerzucenia Swingów na inne linie. Nie będzie takiej, która nadawała by się dla tych tramwajów - mówi Dąbrowski.

Swingi wrócą na tory dopiero 21 maja, kiedy gotowy będzie już ciąg torów z placu Zwycięstwa w kierunku ulicy Wyszyńskiego.

Do tego czasu tramwaje pozostaną w zajezdni - mówi Dąbrowski. Wykorzystamy ten czas na ich gruntowny przegląd. Te wozy przejechały po 60-70 tysięcy kilometrów. Taki przegląd przyda się.

Tramwaje Szczecińskie mają sześć Swingów. Spółka zamierza kupić kolejne 22 niskopodłogowce. Jedyne trasy, które nadają się do eksploatacji takich wozów to 7 i 8.

Opracowanie "akr" "gazeta.pl" 6 kwietnia 2012 roku

* * *

Teraz wyremontują pętle, a za kilka lat znowu rozkopią?

Pętla tramwajowa w Lesie Arkońskim ma zostać wyremontowana. Jednak za kilka lat być może znowu trzeba będzie ją rozkopać, aby połączyć ją z torowiskiem, które ma powstać na ul. Spacerowej

"Tramwaje Szczecińskie" ogłosiły przetarg na remont torowiska na pętli. Wykonawca będzie miał 60 dni na wykonanie prac. Oferty zbierane będą do 16 kwietnia. Plan ratunkowy zakłada wzmocnienie podłoża pętli tramwajowej "Las Arkoński" w oparciu o dokumentację geotechniczną, naprawę i odbudowę torowiska. Mają też zostać wymienione szyny o łącznej długości 186 m i trzy zwrotnice tramwajowe. Modernizacji ma zostać poddana też sieć trakcyjna, wymienione będą płotki, naprawione perony przystankowe na pętli.

Zadanie obejmuje także usunięcie wody z niecki, usunięcie roślinności, rekultywacja i obsianie trawą, uporządkowanie terenu sąsiadującego - mówi Dariusz Wołoszczuk ze szczecińskiego magistratu. - Wartość robót to około 2,5 miliona zł brutto.

Tylko czy 186 metrów toru, który ma być wymieniony, nie trzeba będzie za kilka lat ponownie usuwać - zastanawiają się miłośnicy komunikacji. A to ze względu na budowę docelowej dwukierunkowej pętli tramwajowo-autobusowej. Czyli z chwilą budowy torowiska na ulicy Spacerowej.

Byłoby to bowiem oczywiste wyrzucenie tych z trudem wysupłanych teraz przez miasto pieniędzy w błoto - mówi Robert Łubiński ze Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej. A więc ten nowo układany tor na pętli musi być bezwzględnie już teraz układany na jego docelowym przebiegu. Zgodnym z pierwotnym projektem przebudowy pętli na dwukierunkową. Tak by w możliwie jak największej długości mógł tam pozostać już na stałe i w stosownym czasie zostać włączony w przyszłą pętlę. Jedynie na końcach tego odcinka trzeba prawdopodobnie zastosować jakieś odcinki przejściowe. Być może pozostawić fragmenty starego torowiska, by móc włączyć wymieniany tor na pętli w ułożone już tory na ulicy.

Te odcinki muszą być wykonane później, wraz z kompletną przebudową i poszerzeniem ulicy wzdłuż pętli. Planowana do remontu długość 186 m tzw. toru pojedynczego pasuje akurat do długości toru okalającego pętlę na odcinku poza ulicą.

Mam więc nadzieję, że na tej właśnie długości zostanie już teraz wykonany docelowy tor przyszłej dwukierunkowej pętli tramwajowo- autobusowej Las Arkoński - mówi pan Robert. Pytanie tylko, czy nawierzchnia tego toru będzie od razu ostatecznie dostosowana do jazdy autobusów, tak jak było to pierwotnie zaprojektowane. Jeżeli jednak nie będzie to nawierzchnia tramwajowo-autobusowa, to wraca pytanie o zakres prac niezbędnych do wykonania na tym samym torze z chwilą docelowej przebudowy pętli na tramwajowo-autobusową. Mam nadzieję, że nie trzeba go będzie za kilka lat "wyrzucać na złom".

Urząd Miasta twierdzi, że obecna przebudowa pętli to naprawa nasypu, a torowisko nie będzie ułożone pod planowaną pętlę.

Roboty budowlane odbudowujące i wzmacniające nasyp połączone z konieczną wymianą 200 m torów należy uznać za działanie mające na celu wznowienie ruchu tramwajów po zakończeniu przebudowy ulic: Niemierzyńskiej i Arkońskiej - mówi Dariusz Wołoszczuk z biura promocji i informacji urzędu miasta.

Opracowanie "Marek Jaszczyński" "gs24.pl" 5 kwietnia 2012 roku

* * *

W używanych tramwajach będzie monitoring

Pierwsze kamery pojawią się w tramwajach jeszcze w tym roku. Kamery zostaną zainstalowane w 18 tatrach KT4Dt, popularnych „żółtkach” i pięciu dwuwagonowych zestawach tramwajów 105N

Monitoring będzie zainstalowany w modernizowanych przez nas wagonach. Zgodnie z zamówieniem, ma obejmować całą przestrzeń pasażerską oraz otoczenie tramwajów i mieć możliwość rejestracji obrazu – mówi Krystyna Gawrońska, dyrektor działu inwestycji spółki „Tramwaje Szczecińskie”. Kamery będą sukcesywnie instalowane w kolejnych wagonach.

12 z 23 zestawów monitoringu ma zostać zamontowanych jeszcze w tym roku. Zamówienie będzie dofinansowane z Unii Europejskiej w ramach projektu modernizacji taboru szczecińskiego przewoźnika. Termin realizacji zamówienia to 30 listopada 2013 roku.

Z doświadczenia wiemy, że monitoring działa odstraszająco na osoby, które próbują dewastować mienie publiczne – mówi Krystyna Gawrońska.

Przypomnijmy, że monitoring niejednokrotnie przydał się do złapania wandali dewastujących środki komunikacji miejskiej. Tak w grudniu ubiegłego roku było z grupą chuliganów, która uszkodziła swinga.

Twarze sprawców zostały uwiecznione na nagraniach z wnętrza pojazdu. Jeden z nich został rozpoznany po tym jak nagranie z monitoringu zostało upublicznione.

Opracowanie "aktualności" "gs24.pl" 4 kwietnia 2012 roku

* * *

Elektroniczne bilety zamiast papierowych

Będą duże zmiany w podróżowaniu komunikacją miejską w Szczecinie. Magistrat chce wycofać papierowe bilety miesięczne

To jednak nie jedyna zmiana czekająca na pasażerów. Wkrótce obok elektronicznych biletów miesięcznych, udostępnione będą również elektroniczne jednoprzejazdówki. A wszystko to w ramach wprowadzanego w Szczecinie Systemu Zarządzania Komunikacją Miejską.

Pierwszy etap polegający na udostępnieniu karty aglomeracyjnej, czyli tzw. elektronicznej sieciówki został zakończony - informuje Dariusz Wołoszczuk ze szczecińskiego magistratu. Naszym życzeniem jest, aby elektroniczne bilety miesięczne w całości zastąpiły bilety papierowe sieciowe.

Czas więc na drugi etap inwestycji. Za kilka tygodni Urząd Miasta ogłosi odpowiednie przetargi. Drugi etap będzie polegał na wprowadzeniu elektronicznego biletu jednorazowego, systemu monitoringu ulicznego, wyposażenie pojazdów komunikacji miejskiej w dodatkowe biletomaty, dodatkowy system kamer - tłumaczy Wołoszczuk.

Koszt projektu to ponad 54 mln złotych, z czego 30 mln pochodzi ze środków Unii Europejskiej.

Opracowanie "Łukasz Kolasa" "Polskie Radio Szczecin" 2 kwietnia 2012 roku

* * *

Ponad 456 tys. pasażerów komunikacji miejskiej w Szczecinie

Znamy wyniki raportu z badań potoków pasażerskich przeprowadzonych w Szczecinie. Na podstawie badań będą wprowadzone zmiany w rozkładach jazdy autobusów i tramwajów

Badania potoków pasażerskich dokonano na wszystkich 12 liniach tramwajowych i 51 liniach autobusowych dziennych. Pomiary polegały na dokładnym liczeniu pasażerów wsiadających i wysiadających na każdym przystanku oraz znajdujących się wewnątrz pojazdu. Łącznie dokonano pomiaru na prawie 16 tys. kursów.

Komunikacją zbiorową w Szczecinie w dzień roboczy przewozi się prawie 456,4 tys. pasażerów, w soboty prawie 253 tys. pasażerów, w niedziele ponad 184 tys. pasażerów. Szacowane na tej podstawie roczne przewozy wynoszą 127,924 mln przejazdów, w tym tramwajami 56,304 mln (44%), a autobusami 71,62 mln (56%).

Pasażerów szczecińskich autobusów i tramwajów liczyła firma TRAKO pod koniec października. Na podstawie tych wyników będą wprowadzane zmiany w komunikacji miejskiej.

Już wiadomo, które linie cieszą się największym powodzeniem, i z których korzystamy rzadziej. Ostatnie takie badanie było robione w 2005 roku.

Opracowanie "jasz" "gs24.pl" 2 kwietnia 2012 roku

* * *

Prasa informuje - marzec

* * *

Wkrótce ruszy przebudowa Bramy Portowej. Będą korki

Trwają ostatnie przygotowania przed rozpoczęciem prac. Podzielone zostały na 6 etapów. Plac wykonawcom zostanie przekazany 2 kwietnia. Utrudnień możemy się spodziewać od 13 kwietnia

Gotowa jest już tymczasowa organizacja ruchu, która będzie obowiązywała w trakcie przebudowy Bramy Portowej. Plac wykonawcy przejmą w najbliższy poniedziałek. Będą ustawiali i malowali oznakowanie pionowe i poziome, przygotowywali teren do wprowadzenia ciężkich maszyn. One pojawią się 13 kwietnia.

Przebudowa podzielona będzie na sześć etapów, w których będą stopniowo wyłączane linie tramwajowe. W pierwszym, trwającym od 13 kwietnia do 30 kwietnia przebudowany zostanie odcinek od ulicy Wyszyńskiego w kierunku Bramy Portowej, bez wyspy centralnej. Wyłączone z ruchu będą tramwaje linii 7 i 8. Bez zmian pojedziemy za to trasą 9 i 3.

W drugim etapie wykonawcy zabiorą się za remont tuż przy Bramie Portowej. Część pasów ruchu będzie całkowicie zamkniętych. W trzecim etapie trwającym od 14 do 20 maja przebudowany będzie węzeł Bramy Portowej, w czwartym robiony będzie wjazd od al. Niepodległości i prawoskręt w plac Zwycięstwa. Potrwa on do 3 czerwca - informuje Krystyna Gawrońska z Tramwajów Szczecińskich.

Do 1 lipca ma zakończyć się piąty etap na odcinku ulicy Dworcowej, który potrwa od 3 czerwca do 1 lipca. Tutaj w ciągu ulicy Dworcowej wstrzymamy ruch tramwajowy - zapowiada dyrektor. W szóstym etapie, który potrwa do końca lipca prace prowadzone będą w al. Niepodległości. Sukcesywnie mogą być otwierane poszczególne odcinki przejazdu, to jednak będzie zależało od wykonawców. Trzeba się przemęczyć, bo wszyscy znają stan tego torowiska. Jest katastrofalny i wymaga remontu. Po nim pojawią się nowe wiaty autobusowe, będą nowe torowiska dostosowane do niskopodłogowych tramwajów.

Zbudowany zostanie na ulicy Wyszyńskiego przystanek tramwajowo-autobusowy. Skorzystają na tym wszyscy, pasażerowie i kierowcy samochodów.

Inwestycja jest warta 22 miliony złotych. Przetarg na przebudowę w 2011 roku wygrało konsorcjum firm Biuro Budownictwa Kolejowego Mostostal Warszawa S.A oraz Przedsiębiorstwo Tor-Kar -Sson Zbigniew Kargul. Zobowiązane było również do wykonania projektu w terminie 270 dni od daty podpisania dokumentów. Jest prowadzona w ramach projektu "Budowa i przebudowa torowisk w Szczecinie" i współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej.

Opracowanie " Andrzej Kus", "Moje Miasto", 28 marca 2012 roku

* * *

Uprzejmie do pajaca

Kierowcy autobusów są nieuprzejmi. Ignorują pasażerów, złośliwie zamykają drzwi przed nosem, oszczędzają na ogrzewaniu i jeżdżą tak, jakby wozili kartofle

W tej stereotypowej opinii po drugiej stronie zawsze jest biedny pasażer, który zmarzł na przystanku, jedzie w tłoku i z pewnością - nie z własnej winy! - spóźni się do pracy. Co zrobić jednak, gdy sytuacja jest odwrotna? Bo pasażer nie jest w stanie opanować emocji i nie przebiera w słowach, mimo upływu czasu? A że tak bywa, świadczy chociażby skarga, która niedawno wpłynęła do Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.

Zaczyna się kulturalnie, od neutralnego "Witam!". Początkowo jest nawet grzecznie: "Pragnę złożyć skargę na jednego z Waszych kierowców. Rozmawiałam już z konsultantem na Waszej infolinii i dowiedziałam się, że takową skargę mogę złożyć drogą mailową...

Dnia 18.03.2012 (niedziela) o godzinie 22.56 wsiadłam do autobusu 107 na przystanku Komuny Paryskiej w stronę Placu Rodła. Kierowca nie zatrzymał się na przystanku Sczanieckiej, na którym miałam zamiar wysiąść, lecz dopiero na Matejki".

Pasażerka najwyraźniej długo tłumiła w sobie emocje. Kolejne zdania mają już bowiem zdecydowanie inny charakter. I choć staraliśmy się utrzymać pisownię oryginału, niektóre zwroty zmuszeni byliśmy pominąć:

Podeszłam do tego pajaca by uprzejmie wyjaśnić sprawę, i usłyszałam od bezczelnego chama "szkoda, że dopiero teraz się obudziłaś". Kiedy usłyszał, że przez niego muszę się cofnąć, co mi się raczej nie uśmiechało, stwierdził, że "mam problem"...

Gnój był bezczelny, chamowaty i niemiły, już nie wspomnę o tym, że najprawdopodobniej miał zaburzoną percepcję i mógł być "pod wpływem", a wnioskuję to dlatego, że już na skrzyżowaniu ulic Sczanieckiej z 1 Maja wstałam z miejsca i podeszłam do drzwi by móc wysiąść, a kiedy mój przystanek docelowy "śmignął mi przed oczami" usłyszałam od ciula, że mogłam się wcześniej podnieść z siedzenia!

Mam nadzieję, że wasza nagana nie skończy się na pogrożeniu mu palcem, bo jak długo korzystam z komunikacji miejskiej tak w życiu się nie spotkałam z taką arogancją! Jak zatrudniacie kogoś na stanowisku kierowcy, to niech to będzie do (...) osoba odpowiedzialna i wykonująca swoją pracę jak należy, a nie jakiś młody bezczelny (...), który robi pasażerom łaskę, że w ogóle siedzi za kółkiem! Nie za to mu się płaci, a jak ma muchy w nosie to niech na kopanie rowów (...), a nie do pracy, poniekąd, z ludźmi. Nie pozdrawiam, Katarzyna.

* * *

Kierowca złożył stosowne wyjaśnienie, szefostwo spółki przyjęło je do wiadomości. Na skargę w tym stylu nie zamierza jednak odpowiadać. Chyba, że wpłynie ponownie, ale sformułowana inaczej. Nadzieje pani Katarzyny, by wobec kierowcy wyciągnąć konsekwencje są więc na razie płonne. I w tym wypadku nawet się temu nie dziwimy.

Opracowanie "Tomasz Tokarzewski", "24Kurier.pl", 27 marca 2012 roku

* * *

W połowie kwietnia zaproszą firmy do przetargu

W pierwszej połowie kwietnia Tramwaje Szczecińskie zaproszą do udziału w przetargu na niskopodłogowe wagony dla Szczecina

Do końca marca czekamy na odpowiedzi od firm, które wyraziły zainteresowanie udziałem w przetargu - mówi Krystyna Gawrońska, dyrektor działu inwestycji spółki "Tramwaje Szczecińskie". - Prawdopodobnie w początkach kwietnia zaprosimy do udziału w przetargu.

Do wykonawców zostanie przesłana specyfikacja taboru, jaki chcą zamówić Tramwaje Szczecińskie.

Cztery firmy złożyły wnioski o udział w przetargu na dostawę 22 niskopodłogowych tramwajów dla Szczecina. Wnioski złożyły: bydgoska Pesa (swingi z Bydgoszczy jeżdżą po Szczecinie), Solaris Bus & Coach z Bolechowa koło Poznania (stolica Wielkopolski zamówiła na lata 2013 i 2014 10 wagonów solaris tramino tej firmy) oraz czeska Skoda (48 składów skody 16 T i 19T jeździ po Wrocławiu). Czwartym wnioskodawcą jest Construcciones y Auxiliar de Ferrocarriles, to hiszpańska firma z siedzibą w Beasain.

Tramwaje, które zamówi szczecińska spółka mają być jednoprzestrzenne i całkowicie niskopodłogowe. Długość wagonu powinna wynosić maksymalnie do 32 m, szerokość od 2,3 do 2,4 metra, a całkowita pojemność jednego tramwaju musi wynosić minimum 200 osób, przy co najmniej 40 stałych miejscach siedzących.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "gs24.pl", 27 marca 2012 roku

* * *

Willa w bok, tramwaj w wykop

Tytuł artykułu stanowi kwintesencję sytuacji wokół projektowanej budowy Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju. Budowa ma ruszyć jeszcze w tym roku, miasto ogłasza właśnie przetarg na wyłonienie wykonawcy robót.

Toczą się procedury związane z przyznaniem finansowego wsparcia na tę inwestycję i mogą one potrwać jeszcze wiele tygodni. Nie chcemy tracić czasu i ogłaszamy przetarg na wyłonienie wykonawcy, który natychmiast będzie mógł ruszyć do prac, jeśli zakończą się formalności - mówi Dariusz Wołoszczuk z Biura Promocji i Informacji UM w Szczecinie.

Miasto ma już większość atutów w swoich rękach, gdyż wojewódzki konserwator zabytków odmówił wpisania do rejestru zabytków rozpadającej się komórki (niegdyś warsztat fabryki organów) oraz całego terenu od ulicy Batalionów Chłopskich aż po siedzibę dzisiejszego TBS Prawobrzeże.

Konserwator odmówił wszczęcia postępowania i odmówił też wpisania zrujnowanego obiektu do rejestru. Były to dwa niezależne wnioski złożone przez Stowarzyszenie Obrońców willi Gruneberga - dodaje Dariusz Wołoszczuk.

Oznacza to, że sama willa jest obiektem zabytkowym, wpisanym do rejestru po obrysie budynku. Otwiera to miastu drogę do jej przesunięcia w bok, gdyż tuż obok jej obecnej lokalizacji przebiegać ma wykop, w którym pobiegnie linia tramwajowa.

Gdyby pozostawić stuletni obiekt na obecnym miejscu, niechybnie rozpadłby się od drgań wywoływanych przejazdem pociągów SST Malkontentom i przeciwnikom wystarczy przypomnieć, że w Warszawie zaraz po zakończeniu wojny przesunięto na rolkach duże, zabytkowe kościoły, które stoją do dziś.

Współczesna technika oparta na siłownikach sterowanych komputerami pozwala przesunąć wielokrotnie większe obiekty i należy wierzyć, że z willą Gruneberga spokojnie sobie poradzą.Czekanie na tramwaj może się przez to znacznie skrócić.

Opracowanie "LB", "Panorama 7", 22 marca 2012 roku

* * *

Tramwaje w remoncie. Wyjadą w miasto w barwach floating garden

Spółka Tramwaje Szczecińskie modernizuje wagony tramwajowe. Wymieniane są przewody eletryczne, unowocześniana jest kabina motorniczego a wagony przemalowywane w barwy floating garden

Do końca przyszłego roku spółka zmodernizuje 18 przegubowych tatr i dziesięć wagonów z rodziny 105 N. Mają być wygodniejsze dla motorniczych i pasażerów.

Na trasy wyjechały już dwie zmodernizowane w ramach tego projektu tramwaje "Tatra". Wkrótce dołączą do nich dwie kolejne, które niebawem zostaną dopuszczone do ruchu. Na trasach mogą pojawić się w kwietniu.

W wagonach wymienia się przewody elektryczne a każda taka modernizacja to wymiana kilku kilometrów kabli znajdujących się pod podłogą. Oprócz tego unowocześniane jest stanowisko motorniczego a każdy zmodernizowany wagon malowany jest w barwy floating garden. Wymieniane jest także obicie siedzeń. W tym roku spółka planuje zmodernizowanie łącznie 8-10 tatr. W przyszłym roku pozostałych.

Projekt modernizacji tramwajów wsparty jest środkami z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego. Jednocześnie trwa przetarg na na zakup 22 niskopodłogowych tramwajów.

Opracowanie "mg", "gazeta.pl", 19 marca 2012 roku

* * *

"Szóstka" nie zatrzymała się na przystanku. Bo motorniczy zapomniał

Pasażerka tramwaju linii 6 zdziwiła się, kiedy wagon nie zatrzymał się na przystanku. Musiała pojechać kilkaset metrów dalej

Do zdarzenia doszło 14 marca. Pani Joanna wsiadła do "szóstki" jadącej z pętli na Pomorzanach w kierunku Gocławia. Tramwaj ruszał o godz 8.40. Podróż przebiegała bez przeszkód do pewnego momentu.

Chciałam wysiąść na przystanku "Tama Pomorzańska", o czym wyraźnie dobiegała informacja z głośników w tramwaju. Ku mojemu zdziwieniu tramwaj przemknął obok przystanku tak jakby go nie było, nawet nie zwolnił - opowiada pasażerka "szóstki". Przez chwilę przebiegła mi myśl, że zatrzyma się dopiero na Gocławiu.

Całe szczęście, że zatrzymał się na kolejnym przystanku "Nadodrzańska". Przez to spóźniłam się do pracy. Motornicza albo nie wiedziała, gdzie znajdują się przystanki, albo zrobiła to celowo.

O wyjaśnienie incydentu poprosiliśmy przedstawicieli spółki Tramwaje Szczecińskie. Okazuje się, że tramwaj, którym jechała pasażerka ma zamontowaną tzw. "czarną skrzynkę". Jednak tylko przez 24 godziny przechowuje zapis trasy wagonu.

Mimo tego odbyła się rozmowa dyscyplinująca z motorniczą, która poniosła konsekwencje służbowe tego zdarzenia - mówi Zbigniew Dąbrowski, zastępca prezesa ds. eksploatacji spółki Tramwaje Szczecińskie.

Opracowanie "jasz", "gs24.pl", 19 marca 2012 roku

* * *

Niszczą przystanki. Widzisz wandali - dzwoń!

Władze gminy zastanawiają się, z czego budować przystanki, by wandale nie byli w stanie ich niszczyć. Policja liczy na współpracę z mieszkańcami - z ich pomocą walka z chuliganami będzie skuteczniejsza

Ostatnia publikacja dotycząca wandali niszczących przystanki wywołała bardzo duży odzew. Dzwonili do redakcji mieszkańcy, decydenci gminy, policja. Padały różne pomysły, by wyeliminować proceder trwający od lat.

Chuliganów powinno się stawiać pod pręgierz, i publicznie chłostać - proponował pan Andrzej, policzanin. Te metody sprawdzały się dawniej, dlaczego do nich nie wrócić. Pani Krystyna, także policzanka proponowała by publikować zdjęcia i dane wandali. Taka forma społecznego linczu z pewnością zadziała - przekonywała.

Podinsp. Andrzej Zakrzewski, komendant KPP w Policach tłumaczy, że funkcjonariusze muszą działać zgodnie z prawem. Jeśli nie ma zgody prokuratury czy sądu, policji nie wolno upubliczniać wizerunku wandali. Komendant zapewnia jednak, że policja nie jest bezczynna. W tej chwili prowadzonych jest kilka postępowań dotyczących właśnie niszczenia przystankowych wiat, wybijania szyb itd. Od początku bieżącego roku funkcjonariusze zatrzymali dziewięć osób, które niszczyły przystanki. W większości są to przyjezdni, głównie szczecinianie.

Wielu wandali udało się zatrzymać na gorącym uczynku, ponieważ mieliśmy sygnały od mieszkańców - przyznaje komendant Zakrzewski. Dlatego apeluję o takie wsparcie. Dzięki temu walka z wandalami będzie bardziej skuteczna.

Jakub Pisański, wiceburmitrz Polic przyznaje, że nawet pancerne szyby nie pomogły. Wyrywano je z ram w całości.

Przystanki całe z blachy też nie są rozwiązaniem - mówi. Bo to prowokuje chuliganów, by za nimi załatwiać swoje potrzeby. Postawiliśmy kilka przystanków ze ściankami z tworzywa. Na niektórych w ruch poszły już spray'e, ale ścianki są całe.

Burmistrz przypomina, że gmina ubezpieczyła przystanki. Naprawy pokrywane są z polisy. Ale ubezpieczenie też kosztuje.

Z policyjnej kroniki

1 stycznia, około godz. 22.50 na ul. Asfaltowej policjanci zatrzymali 17 - letniego mieszkańca Polic. Pijany wybijał szyby w wiacie przystankowej.

3 lutego, około godz. 22.25 na ul. Piłsudskiego (przystanek przy Przybora) policjanci zatrzymali kolejnego 17 - latka. Nogą wybijał szyby w wiacie.

9 lutego, około godz. 23.35 również na ul. Piłsudskiego policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 28 i 35 lat, (mieszkańca Polic i Szczecina). Wandale także niszczyli szyby przystankowej wiaty. Mieli prawie 3 promile alkoholu.

11 lutego, około godz. 4 rano ponownie na ul. Piłsudskiego funkcjonariusze zatrzymali dwóch 17 - letnich mieszkańców Szczecina. Zniszczyli 3 szyby w wiacie przystankowej. Straty na szkodę gminy Police oszacowano na blisko 1000 zł.

Około północy, z 9 na 10 marca, policyjny patrol interweniował na ul. Asfaltowej w Policach. Funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn w wieku 23 - 25 lat zaraz po tym jak zniszczyli wszystkie szyby przystankowej wiaty. Cała trójka to mieszkańcy Szczecina.

Opracowanie "Piotr Jasina", "gs24.pl", 19 marca 2012 roku

* * *

Jest plan ratunkowy dla torowiska

Koszt remontu pętli w Lesie Arkońskim, zagrożonej przez wodę, wyniesie 2,5 mln złotych. Trzeba wzmocnić podłoże i naprawić torowisko

Linia tramwajowa w kierunku Lasu Arkońskiego jest wyłączona z ruchu ze względu na trwającą przebudowę ul. Arkońskiej i Niemierzyńskiej. Pętla w Lesie Arkońskim wymaga generalnego remontu. Po zawieszeniu kursowania tramwajów na pętli podniósł się poziom wód gruntowych.

O tym, że tramwaje mogą w ogóle nie pojechać, poinformował nas w grudniu anonimowo jeden z Czytelników. Może dojść do sytuacji, że wykonawca odda do użytku torowisko na ulicy Arkońskiej i Niemierzyńskiej a tramwaje i tak nie pojadą! – alarmował. – Za transport zastępczy będzie płacić miasto. Według mnie to głupota, bo można było zrobić od razu remont generalny. Przy tak dużej inwestycji wyszłoby zdecydowanie taniej.

Nasz informator zastanawiał się: skoro pętla jest w tak fatalnym stanie, dlaczego nie podjęto od razu modernizacji? Pytaliśmy urzędników magistratu, czy remont pętli na podmokłym terenie może być nieopłacalny, i czy wtedy pod uwagę będzie brane przedłużenie torowiska przez ulicę Spacerową do al. Wojska Polskiego.

Nie. Inwestycja jest podzielona na kilka etapów i zapewniam, że wraz z zakończeniem przebudowy ulicy Arkońskiej i Niemierzyńskiej linia tramwajowa nr 3 wróci na starą trasę – informował Dariusz Wołoszczuk z biura promocji i informacji urzędu miasta. Urzędnicy tłumaczyli wówczas, że podział zakresu prac przy modernizacji ul. Arkońskiej na etapy i niewłączanie pętli do przetargu wynikał z ograniczonych środków finansowych.

Dziś znamy plan ratunkowy dla pętli, który zakłada wzmocnienie podłoża pętli tramwajowej "Las Arkoński”. Plan zakłada także naprawę i odbudowę torowiska. Zostaną wymienione szyny o łącznej długości 186 m, trzy zwrotnice tramwajowe ułożonych na podkładach drewnianych. Modernizacji zostanie poddana sieć trakcyjna. Uporządkowany zostanie teren: wymienione będą płotki, naprawione perony przystankowe na pętli.

Zadanie obejmuje także usunięcie wody z niecki, usunięcie roślinności, rekultywację i obsianie trawą, uporządkowanie terenu sąsiadującego – mówi Dariusz Wołoszczuk. Wartość robót to około 2,5 miliona zł brutto.

Przetarg na wykonanie powyższych prac będzie ogłoszony w najbliższych tygodniach. Jak zapewniają urzędnicy, nie wpłynie to na termin uruchomienia linii tramwajowej nr 3. Przebudowa ma zakończyć się przed początkiem lata.

Opracowanie "Marek Jaszczyński ", "gs24.pl", 17 marca 2012 roku

* * *

Za miesiąc operacja Brama Portowa

Niespełna miesiąc dzieli nas tylko od rozpoczęcia kompleksowej przebudowy dróg i torowiska tramwajów w obrębie Bramy Portowej. Dokładnie od 14 kwietnia przez trzy i pół miesiąca kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej czekają regularne objazdy. Jako pierwsi dotarliśmy do szczegółowego harmonogramu całej operacji

Do minimum postaramy się ograniczyć uciążliwości, ale utrudnień nie da się uniknąć przy projekcie tej skali - deklaruje Krystian Wawrzyniak, prezes "Tramwajów Szczecińskich". Podobnie, jak wcześniej na pl. Kościuszki, roboty też podzieliliśmy na etapy. Do 31 lipca powinny odbyć się wszelkie odbiory techniczne, pozwalające na wznowienie ruchu w pełnym zakresie.

Spółka rozstrzygnęła przetarg na wykonawcę projektu i robót jeszcze latem zeszłego roku. Wygrało go konsorcjum firm warszawskich Mostostalu S.A. i Przedsiębiorstwa TOR-KAR-SSON Zbigniew Kargul. Zgodnie z umową, podpisaną w sierpniu, za całą "operację" miasto zapłaci 22 mln 115 tys. zł brutto. Część kosztów pokryje unijna dotacja.

Prace nie ograniczą się do torowisk i trakcji. Obejmą również łatane dotąd jedynie doraźnie fragmenty nitek jezdni w obrębie całej Bramy Portowej do skrzyżowania z ulicami Dworcową i 3 Maja oraz do placu Zwycięstwa.

Największą zmianą na najważniejszym węźle komunikacyjnym w centrum, będą nowe tory umożliwiające tramwajom skręt od strony ul. Krzywoustego w al. Niepodległości i w przeciwnym kierunku. To nowe połączenie ułatwi tymczasową organizację ruchu na wypadek np. awarii i zablokowania torów w innej części miasta. Zakręt pozwoli też w przyszłości na utworzenie nowej linii tramwajowej lub zmianę trasy jednej z już istniejących. Pojawią się wspólne przystanki tramwajowo-autobusowe, wzorem tego, który powstał przy okazji remontu al. Niepodległości na wysokości gmachu Poczty Polskiej.

Ekipy wkroczą na plac budowy w drugą sobotę kwietnia. Zaczną od wlotu ul. Wyszyńskiego na Bramę Portową z przystankami dla linii "2", "7" i "8". To oznacza wstrzymanie ruchu tramwajów do Basenu Górniczego. Jezdniami poruszać się będą mogły jedynie auta specjalne, m.in. wozy strażackie i policyjne, karetki, miejskie autobusy, pojazdy służb komunalnych, taksówki. Z Bramy do Basenu Górniczego jeździć będą dodatkowe autobusy. Ten stan potrwa do niedzieli, 29 kwietnia. Drugi etap - do 13.05 - zakłada remont wokół samej Bramy Portowej. W tym czasie tramwaje nie pojadą nadal do Basenu Górniczego, dodatkowo wstrzymany będzie ruch tramwajów na odcinku od Bramy do Turzyna. Pasażerowie będą mogli korzystać z autobusów zastępczych w kierunku Basenu Górniczego i Gumieniec.

W trzecim etapie, najtrudniejszym, od 14 maja, przez tydzień o dojeździe do Bramy tramwajem którejkolwiek linii będziemy mogli zapomnieć. Powód kompletnej blokady to technologia wylewania podbudowy nowego torowiska i układania szyn. Autobusy mają kursować na trasach Brama-Basen, Gumieńce-Basen oraz między pl. Rodła a ul. Potulicką do Dworca Głównego.

W czwartym etapie, planowanym w dniach 21.05.-3.06., budowlańcy zabiorą się za wjazd na Bramę Portową od al. Niepodległości. Tramwaje będą jeździły na kierunku pl. Zwycięstwa-ul.Wyszyńskiego, a autobusy zastępcze na trasie pl. Rodła- Dworzec Główny przez ul. Potulicką.

Później, tj. od 4 czerwca, robotnicy przeniosą się na odcinek ul. Dworcowej przed skrzyżowanie z ul. 3 Maja na wysokości hotelu "Novotel". Z ruchu tramwajowego wyłączone będą zarówno ul. Dworcowa, jak i ul. Potulicka. Dlatego "trójka" do Pomorzan pojedzie objazdem ul. Wyszyńskiego. Zawieszona zostanie linia "9". I tak będzie do 1 lipca.

Szósty i zarazem ostatni etap potrwa od 2 do 22 lipca. Wówczas z ruchu wyłączone zostaną ulice Dworcowa i Potulicka.

Opracowanie "Mirosław Winconek", "24kurier.pl", 16 marca 2012 roku

* * *

W odpowiedzi pani rzecznik ZDiTM. "Kłamstwo". List

Domagam się ujawnienia zapisu z monitoringu w tramwaju celem weryfikacji mojej wersji wydarzeń oraz wersji Pani rzecznik - pisze w liście do redakcji Igor Podeszwik

Od redakcji:

Kilka dni temu opisaliśmy skargę naszego czytelnika na pracę kontrolerów biletów, którzy odpuszczają "dresiarzom", a karzą niewinnych ("Bilety do kontroli proszę. Agresywnych to nie dotyczy?" szczecin.gazeta.pl, 6 marca 2012). ZDiTM słowami swojej rzeczniczki zaprzeczył takiej praktyce.

Poniżej odpowiedź autora skargi na zarzuty rzeczniczki ZDiTM.

Po przeczytaniu odpowiedzi Pani Marty Kwiecień-Zwierzyńskiej, rzeczniczki ZDiTM, czuję się zobowiązany odpowiedzieć. Zażądałem okazania identyfikatora z nr. służbowym kontrolera biletów, ponieważ mam do tego prawo. Nigdy natomiast nie zażądałem od kontrolera biletów podania danych osobowych, a także nie wykrzykiwałem. Pani rzecznik odpowiada, iż uniemożliwiłem wystawienie wezwania pasażerowi. Jest to kłamstwo. Proszę o opisanie, w jaki sposób uniemożliwiałem wystawienie wezwania do zapłaty.

Tak, kwestionowałem zasadność kontroli i dalej kwestionuję, ponieważ była przeprowadzona w sposób skandaliczny. Oszczerstwem jest również twierdzenie, iż próbowałem uzyskać dane osobowe tego chłopaka. Wyjąłem swój stary bilet do teatru, ponieważ tylko go miałem pod ręką i spisałem nr służbowy kontrolera, nr wagonu i godzinę kontroli, co kontroler biletów doskonale widział. Wysiadłem z tym chłopakiem na przystanku "Rayskiego", powiedziałem, że postaram się sprawdzić czy są przesłanki do odwołania się od wezwania i poszedłem, bo sam już byłem spóźniony. Nie próbowałem uzyskać ani nie zażądałem od niego danych osobowych. Nie wiem nawet jak się nazywa. Wręczyłem mu tylko napisany na bilecie swój adres e-mail i nr telefonu.

Odnośnie kwestii mojego uspokojenia się. Nie musiałem się uspokajać, ponieważ byłem spokojny. Spisałem nr służbowy kontrolera, nr wagonu, godzinę i stwierdziłem, że nie można tak traktować ludzi. Odnośnie kwestii wezwania policji. Było trochę inaczej. Rzeczywiście kontroler biletów stwierdził, że zaraz wezwie policję. Być może myślał, że się przestraszę i odpuszczę. Jednak ja nic złego nie zrobiłem, więc odparłem, żeby tę policję wezwał. Wtedy kontroler tylko na mnie popatrzył i nic nie powiedział.

Domagam się ujawnienia zapisu z monitoringu w tramwaju celem weryfikacji mojej wersji wydarzeń oraz wersji Pani rzecznik. Jak napisałem w skardze, będę domagał się bezwzględnego wyjaśnienia tej sytuacji.

Opracowanie "red", "gazeta.pl", 15 marca 2012 roku

* * *

Nowość w autobusach. "Termometry" ułatwią podróż

W autobusach pojawiły się nowe tablice kierunkowe, zawierają nie tylko nazwy przystanków, ale i dzielnic. Pasażerom nowe tablice podobają się

Pierwsze tablice, popularnie nazywane termometrami pojawiły się w autobusach linii 107 obsługiwanych przez Szczecińsko-Polickie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne.

To co jest nowością to piktogramy. Ułatwią one pasażerom zorientowanie się, na którym przystanku mają wysiąść, żeby przesiąść się na tramwaj, czy autobus. Czerwony znak oznacza autobus pospieszny, a zielony linię zwykłą. Dzięki specjalnym znakom można też dowiedzieć się, który przystanek jest na żądanie, a zatem, żeby na nim wysiąść trzeba zasygnalizować ten zamiar.

Przyznam, że tablice bardzo mi się podobają, są bardziej czytelne i umożliwiają orientację także obcokrajowcom – mówi Kazimierz Trzciński, prezes SPPK. W najbliższym czasie będziemy je wprowadzać do kolejnych autobusów. Tablice chwalą także pasażerowie.

Te są bardziej czytelne niż poprzednie, mam nadzieję, że tablice pojawią się na innych liniach - mówi Justyna Puchalska, którą spotkaliśmy w autobusie. SPPK jest pierwszą spółką, która pilotażowo wdrożyła projekt oznakowania komunikacji miejskiej, który został opracowany dzięki współpracy Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej, Urzędu Miasta Szczecin i przewoźników.

Będziemy dążyć do tego, aby wszystkie spółki komunikacji miejskiej wprowadziły ten wzór - wyjaśnia Dariusz Wołoszczuk z biura promocji i informacji urzędu miasta.

Według informacji piktogramy linii pojawią się w wielu różnych miejscach, dzięki czemu pasażerowie szybko nauczą się znaczenia poszczególnych symboli i kolorów. W przygotowaniu jest także nowa wersję naklejki ze skróconym cennikiem, gdzie dla każdego symbolu podany jest opis i ceny biletów.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "gs24", 15 marca 2012 roku

* * *

Paliwem po kieszeni. Przewoźników i pasażerów

Spółki autobusowe odczuwają drakońskie ceny paliw. Po kieszeni dostają też pasażerowie, bo drożeją bilety. Niestety, obserwatorzy zapowiadają, że przy dystrybutorach będzie jeszcze drożej

Przewoźnicy z przerażeniem obserwują, co dzieje się z cenami paliw. Pasażerowie też to odczuwają. Bo od początku marca więcej płacą za bilety.

Jeśli porównamy rok ubiegły do 2010, koszty zakupu paliw wzrosły nam o ponad 20 proc. - przyznaje Kazimierz Trzciński, prezes Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Pamiętajmy, że paliwa stanowią około 30 proc. kosztów działalności. To bardzo ważny składnik.

Prezes dodaje, że miesięcznie autobusy SPPK spalają około 120 tys. litrów oleju napędowego. Z prostego rachunku wynika, że rocznie to jest około 1,6 mln litrów. Drastyczny wzrost cen paliw spowodował, że spółka wydała około 1 miliona złotych więcej. A tyle kosztuje nowy autobus.

Zapłata za usługi pozostała bez zmian - dodaje Trzciński. A powinny wzrosnąć o ponad 5 proc., byśmy mogli zrekompensować większe wydatki na paliwa. Spółka w ubiegłym roku wyszła na prostą. Zamknęła rok bez straty. W tym roku już tak dobrze nie będzie.

Płynność finansowa przedsiębiorstwa nie jest zagrożona - zaznacza prezes. Ale raczej nie będziemy w stanie zakończyć tego roku z wynikiem dodatnim. Nie chodzi tylko o ceny paliw. Podrożała energia, wyższa jest składka rentowa, materiały itd. A przychody pozostały na poziomie roku ubiegłego.

Policki przewoźnik nie jest odosobniony. Krzysztof Putiatycki, prezes Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego Klonowica potwierdza, że koszty paliw to poważny problem dla takich firm. Udział w kosztach działalności ta spółka ma podobny jak przewoźnik z Polic.

W tej chwili za litr paliwa płacimy 90 gr więcej niż przed rokiem (wzrost o 23 proc.) - przyznaje prezes SPA Klonowica w Szczecinie. Miesięcznie zużywamy około 250 tys. litrów. A to znaczy, że do paliwa dorzucamy 200 tys. zł miesięcznie. W skali roku to nam daje 2,4 mln zł. Tylko z racji wzrostu cen oleju "przepalimy" więc dwa przegubowce. SPA Klonowica posiada 101 autobusów, połowę stanowią nowe solarisy.

Zdaniem eksperta: Jeszcze podrożeją

Urszula Cieślak, dyrektor marketingu BM REFLEX
Za litr benzyny bezołowiowej 95 płacimy na stacjach średnio 5,69 zł, a za olej napędowy 5,77 zł. Diesel droższy niż obecnie był w styczniu tego roku.

Najbliższe dni na stacjach mogą przynieść dalszy wzrost cen nie tylko benzyn, ale także oleju napędowego. Wzrosty mogą sięgać średnio 3 - 4 groszy na litrze. W dalszym ciągu zmiany cen benzyn mogą przewyższać zmiany cen diesla, a to z kolei będzie powodowało, że ceny obu paliw będą się zrównywały. Po raz ostatni na jednakowym poziomie ceny Eurosuper 95 i oleju napędowego notowaliśmy w III dekadzie października ub. roku.

SPPK w Policach

Spółka dysponuje w tej chwili 56 autobusami. W tej liczbie jest 13 nowych solarisów. Średnia wieku pojazdów wynosi 9 lat. Przewoźnik chciałby wymieniać co roku 4-5 autobusów. To jedyna szansa, by zagwarantować odpowiedni standard usług i nie ponosić wysokich kosztów napraw. Firma zatrudnia 150 osób. W maju br. zakończy spłatę rat leasingowych.

Opracowanie "Piotr Jasina", "gs24", 12 marca 2012 roku

* * *

Nowoczesna komunikacja metropolitarna. Tramwaj na torach kolejowych

To, że Szczecin jest zakorkowany w godzinach szczytu, jest efektem wzrostu liczby samochodów na nieprzystosowanych do tego drogach

Foto: Marcin Klasa, przykładowy schemat sieci tramwajów zwykłych, szybkich i ...
Foto: Marcin Klasa,
przykładowy schemat sieci
tramwajów zwykłych, szybkich i ...
Codziennie szczecinianie tkwią w korkach w samochodach i autobusach. Sposób na to jest od dawna - wykorzystać puste szyny kolejowe oplatające miasto. Poruszający się po nich dwusystemowy tramwaj połączy całe miasto oraz okoliczne miejscowości.

Koncepcja pochodzi jeszcze z 1947 roku. Wtedy to władze miasta wraz z władzami PKP miały pomysł, by od przystanku końcowego "szóstki" w Gocławiu tramwaj puścić po torze kolejowym do Polic.

W 1950 roku mówiło się o puszczeniu tramwajów przez Zdroje, Podjuchy, Klucz do Gryfina. Niestety brak środków finansowych, a także lobby na rzecz PKP jako strategicznego dostawcę produktów do zakładów przemysłowych w socjalistycznej Polsce uniemożliwiły realizację potrzebnych dla transportu miejskiego inwestycji.

Dziś tory kolejowe świecą pustkami. Linia do Trzebieży służy jedynie przewozom towarowym, odbywającym się średnio raz na dobę. Na pozostałych liniach kursują z rzadka pociągi dalekobieżne. Aż się prosi, by te tory wykorzystać na potrzeby transportu zbiorowego.

W latach 90 naukowcy ówczesnej Politechniki Szczecińskiej opracowali koncepcję tramwaju dwusystemowego dla Szczecina, która spodobała się przedstawicielom kolei. Niestety władze miasta nie były temu przychylne. Proponowany przez miasto Szczeciński Szybki Tramwaj wciąż służył jako kiełbasa wyborcza.

W następnej dekadzie coś drgnęło. Wybudowano w ramach Mostu Pionierów Miasta Szczecina przeprawę tramwajową. Teraz tramwaj może wrócić na prawobrzeże, bowiem do 1945 roku dojeżdżał do lotniska w Dąbiu. Minęło dziesięć lat i nic.

Kiedy wreszcie pojawiły się pieniądze, nagle okazało się, że na drodze projektowanej trasy stoi willa Grunebergów w Zdrojach. Ostatecznie, po wielu perturbacjach stanęło na tym, że miasto na swój koszt przestawi willę. Podobno w przyszłym roku ma ruszyć budowa pierwszego etapu, a zakończyć się w 2014 roku.

W tym czasie można było wypuścić na tory tramwaje dwusystemowe, zanim by przystąpiono do budowy Szybkiego Tramwaju na os. Słoneczne - mówi Marcin Klassa, autor książek o komunikacji miejskiej, oraz działacz Ruchu Palikota w Klubie Powiatowym w Szczecinie, który wchodzi w skład zespołu do spraw komunalnych.

Już w latach 80 - tych w niemieckim Karlsruhe uruchomiono tego typu tramwaje, które potrafią poruszać się po obu typach torowisk. Problemem nie jest szerokość toru, który w Szczecinie jest taki sam na kolei jak i dla tramwajów. Jest różnica w napięciu sieciowym. Niemcy ten problem rozwiązali i ten rodzaj komunikacji usprawnił transport publiczny w całej aglomeracji. Również w Szczecinie jest to możliwe. Oczywiście doceniam zalety Szybkiej Kolei Miejskiej, której koncepcja spodobała się władzom Szczecina. Ale bardziej przystępny dla pasażerów będzie tramwaj dwusystemowy, który zabierze pasażerów np. na osiedlu Chemik w Policach, przejedzie torami kolejowymi do Szczecinie, gdzie po torach tramwajowych dojedzie na pl. Rodła i Bramę Portową. Nie trzeba się wtedy przesiadać na dworcach węzłowych.

Brzmi to przekonująco. W Niemczech taki system się sprawdził, a zyski z eksploatacji wzrosły nawet o 600 %. W Polsce już w latach 90. przeprowadzano próbne jazdy tramwajów ciągniętych przez drezyny kolejowe z Krakowa do Wieliczki, a o pomyśle tym mówiło się już w Legnicy, Jeleniej Górze, a więc w miastach, w których w czasach PRL tramwaje usunięto.

Marcin Klassa sugeruje, że tramwaje powinny wrócić na al. Wojska Polskiego między placami Zwycięstwa i Szarych Szeregów. Wówczas miasto odzyska wymarłe po 1973 roku Śródmieście, kiedy to jedną nieprzemyślaną decyzją pozbawiono mieszkańców nie tyle co sprawnej i wygodnej, ale i jakiejkolwiek komunikacji miejskiej. Liczne punkty handlowe i usługowe pozamykano, gdyż trzeba było do nich dojść pieszo. A jest to przecież spory obszar.

Obecnie Szczecin pozbawiony jest spójności - twierdzi Marcin Klassa - wyludnia się centrum, za to zabudowuje się obrzeża miasta gdzie trzeba jakoś dojechać. Nie ma tam żadnych połączeń tramwajowych, które powinny być od co najmniej kilku lat. Jakoś w Krakowie czy Wrocławiu śmiało są realizowane inwestycje tramwajowe, a w Szczecinie z wielkim trudem i po wielu latach przekonywań rozpoczęto remont trasy na Las Arkoński, która już od lat nie nadawała się do użytku. Z resztą podobnych tras jest więcej. Jesteśmy do tyłu z komunikacją miejską. Nawet taki mały Elbląg wciąż buduje nowe torowiska, a w Szczecinie nie powstał od 1975 roku ani jeden metr nowej trasy.

Koncepcja opracowana przez Marcina Klassę obejmuje trzy kwestie: odbudowę linii tramwajowej w centrum miasta na al. Wojska Polskiego, budowę nowych tras do dzielnic takich jak Warszewo czy południowe Gumieńce wraz z Szczecińskim Szybkim Tramwajem oraz wykorzystanie torów kolejowych przez tramwaje dwusystemowe, zapewniające sprawną i szybką komunikację na terenie całej aglomeracji. Wówczas wsiadając na pl. Zgody dojechać będzie można do elektrowni Dolna Odra za Gryfinem, czy z Bramy Portowej do Kołbaskowa przez Przecław.

Jest wiele koncepcji - mówi Marcin Klassa - jedna z nich zakłada wprowadzanie tzw. Metrotramu, jak w Berlinie. Jest to tzw. tramwaj przyśpieszony. U nas jeździłby po torach kolejowych i tramwajowych. Oczywistym jest, że powinien dotrzeć do Gryfina, Polic, Trzebieży. Można też odtworzyć linię do Dobrej Szczecińskiej, żeby i mieszkańcy tej gminy mieli łatwy dostęp do miejsc pracy i nauki w Szczecinie. Podobnie tyczy się linii przez Płonię w kierunku Starego Czarnowa. Łódź ma tramwaje podmiejskie, więc i Szczecin takie może posiadać. Czemu mamy być gorsi? Tym bardziej, że mamy u siebie gotowe trasy. Wystarczy dostosować całą infrastrukturę, dobudować przystanki oraz zakupić tabor. Jako nowoczesne miasto powinniśmy to zrobić. To nie są zachcianki miłośników komunikacji miejskiej, lecz konieczność.

Opracowanie "Marcin Klasa", "Moje Miasto", 12 marca 2012 roku

* * *

Nowy przystanek powstanie na placu Zwycięstwa

Na placu Zwycięstwa w Szczecinie będzie poważna przebudowa przystanków. Drogowcy, tramwajarze i policja zdecydowali o powstaniu wspólnego przystanku dla autobusów i tramwajów

Właśnie szykowana jest dokumentacja, w tym roku także ogłoszony będzie przetarg. Wszystko po to, by komunikacja nie tkwiła w korkach - przyznaje Radosław Tumielewicz z magistratu. Przystanek powstanie na wysokości kościoła i basenu przeciwpożarowego dla kierunku w stronę placu Kościuszki.

Drugi wspólny przystanek tramwajowy i autobusowy powstanie w miejscu istniejącego dzisiaj przystanku tramwajowego z dwoma peronami na wysokości Bramy Portowej. Po torowisku będą poruszać się wspólnie autobusy i tramwaje, co spowoduje polepszenie w kursowaniu komunikacji. Będą to pasy wydzielone. W tym momencie autobusy i tramwaje nie będą musiały stać w korkach. W ramach przebudowy na placu Zwycięstwa powstaną też ścieżki dla rowerzystów.

Opracowanie "Magdalena Nieniewska", "Polskie Radio Szczecin", 7 marca 2012 roku

* * *

Bilety do kontroli proszę. Agresywnych to nie dotyczy?

Dlaczego kontrolerzy biletów odpuszczają agresywnym pasażerom, a sprawdzają tylko grzecznych? - pyta student prawa. ZDiTM zapewnia, że wszystkich traktują jednakowo

Chcę żyć w państwie prawa. Nie godzę się na lepsze traktowanie tych, którzy są groźniejsi, bardziej wulgarni - mówi Igor Podeszwik, student IV roku prawa na Uniwersytecie Szczecińskim. Napisał do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego skargę na kontrolera biletów. Był zbulwersowany tym, co zobaczył w tramwaju linii 3 (3 marca ok. godz. 19.40 na odcinku pl. Tobrucki - Brama Portowa).

"Kontroler zażądał okazania biletów od wszystkich pasażerów poza tym, który zachowywał się agresywnie i był groźnej postury. Okazania biletu uniknęła też osoba podróżująca z tym pasażerem. Na przystanku »Brama Portowa« pozwolono im wysiąść bez żadnych konsekwencji" - napisał Podeszwik w skardze do ZDITM. Student prawa wysiadł za kontrolerami do drugiego wagonu i poprosił o wylegitymowanie się. Świadkiem tej rozmowy był chłopak "w wieku szkolnym". Za chwilę okazało się, że ten chłopiec nie ma biletu. Tłumaczył, że jest spoza Szczecina i nie wiedział, że w wagonie nie może kupić biletu. Kontrolerzy nałożyli mu karę.

"O karze zdecydowało tylko to, że chłopak ten nie był agresywny, że względu na swój wiek nie miał fizycznych możliwości stawiania oporu. Zróżnicowano więc sytuację dwóch osób, znajdujących się w identycznej sytuacji, ze względu na agresywność" - pisze Podeszwik do ZDiTM. Zarzuca kontrolerom łamanie konstytucji.

Twierdzi, że nie pierwszy raz był świadkiem sytuacji, gdy kary unikają osoby agresywne. Pokazuje pisma - skargę z 2009 r. w takiej samej sprawie. Wówczas ZDiTM odpowiedział, że kontrolerzy "nie przypominają sobie przedmiotowej kontroli".

Co tym razem odpowiada ZDiTM? "Kontroler stanowczo zaprzeczył, jakoby podczas opisywanego zdarzenia miał odstąpić od wystawienia wezwania do zapłaty. Wszyscy pasażerowie sprawdzani przez niego w pierwszym wagonie tramwaju posiadali bowiem bilety" - czytamy w odpowiedzi na nasze pytania.

Ale kontroler przyznał, że Podeszwik przesiadł się za nimi do drugiego wagonu. "Tam osoba skarżąca zaczęła domagać się od kontrolera okazania legitymacji służbowej oraz podania danych osobowych, wykrzykując, iż napisze skargę. Następnie skarżący próbował uniemożliwić wystawienie wezwania pasażerowi, który nie posiadał biletu. Kwestionował zasadność kontroli, starając się jednocześnie uzyskać dane również tego pasażera. Skarżący uspokoił się dopiero po informacji wskazującej, że jeśli tego nie zrobi, na miejsce wezwana zostanie policja".

Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzeczniczka ZDiTM, pisze: "Pragnę zwrócić uwagę, iż według pracowników ZDiTM, opisywany przypadek nie jest pierwszym, kiedy to osoba skarżąca przeszkadza w pracy kontrolerom, dopatrując się w ich działaniach nieuczciwości oraz łamania prawa. Jednocześnie zapewniam, że wbrew temu, co pisze skarżący, czynności podejmowane przez służbę kontrolerską nie wykraczają poza przyjęte w tym zakresie uregulowania. Sprawdzani są wszyscy pasażerowie znajdujący się w pojeździe, niezależnie od wieku, płci czy też "stopnia agresywności". Zachowanie pasażera nie ma znaczenia, ponieważ w przypadku zaistnienia ewentualnych trudności (np. braku chęci współpracy z kontrolerem) na pomoc wzywana jest policja".

Opracowanie "Monika Adamowska", "gazeta.pl", 7 marca 2012 roku

* * *

Zatrzymali wandali z autobusu

Dwóch pasażerów autobusu zareagowało na wulgarne zachowanie i niszczenie mienia przez trzech chłopaków jadących komunikacją miejską. Sprawcy między innymi wybili szybę w drzwiach pojazdu. Jednym z interweniujących był policjant po służbie

Na przystanku przy Rondzie Uniwersyteckim do autobusu miejskiego linii 81 wsiadło trzech młodych mężczyzn. Byli pod wyraźnym wpływem alkoholu. Od samego początku byli wulgarni, agresywni. Kiedy autobus zatrzymał się przed przejazdem kolejowym na takie zachowanie zareagował jeden z pasażerów – prosząc, aby zachowywali się poprawnie. Wtedy zdecydowanie zareagował także inny z pasażerów – jadący autobusem policjant po służbie. Pokazał policyjną legitymację i rozpoczął interwencję.

Agresja chłopaków wzrastała, doszło do tego, że kopnięciami wybili szybę w drzwiach pojazdu. Funkcjonariusz przy współudziale wspomnianego pasażera przystąpili do ujęcia wandali, a wezwany do pomocy policyjny patrol zatrzymał całą trójkę.

Jak się okazało zatrzymani są w wieku 20, 16 i 14 lat. Najstarszy z nich usłyszał zarzuty za zniszczenie mienia w autobusie – wartość strat oszacowano na kwotę około tysiąca złotych, a dodatkowo za groźby i znieważenie funkcjonariusza publicznego. Podejrzany przyznał się, a sprawa trafi do sądu. W sumie może mu grozić do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa 16 i 14-latka zostanie przesłana i rozpoznana przez sąd rodzinny.

Opracowanie "aktualności", "24kurier.pl", 7 marca 2011 roku

* * *

Pętlę jednak przebudują

Równo trzy miesiące temu alarmowaliśmy, że nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle do pętli w Lasku Arkońskim pomkną tramwaje. Sygnalizowaliśmy, że w efekcie torowisko od zmodernizowanego odcinka ul. Krasińskiego oraz to wybudowane od podstaw wzdłuż ulic Niemierzyńskiej i Arkońskiej ma szanse, by stać się swoistym skansenem dostępnym nadal - i to w optymistycznym wariancie - wyłącznie dla starych typów wagonów. Stanęło jednak na tym, że pętla, która była "przeszkodą", remont przejdzie

Przypomnijmy. Realizowany właśnie kontrakt, jaki miasto podpisało z konsorcjum firm Energopol S.A. i ZUE S.A., zakładał, że inwestycja zatrzyma się dokładnie przed wjazdem na pętlę i wyjazdem z niej z powrotem w odremontowany odcinek ul. Arkońskiej.

Na początku grudnia ub.r. w biurze prasowym magistratu usłyszeliśmy, że przebudowa pętli wiązałaby się ze zbyt wielkimi kosztami. Nie pozwalał na to budżet inwestycji.

Gdybyśmy dołożyli przebudowę samej pętli, to moglibyśmy nie uzyskać na nią niezbędnych funduszy. Dlatego taki, a nie inny jest zakres tego zadania - tłumaczył Dariusz Wołoszczuk z Biura Promocji i Informacji UM.

Dlatego pętla w Lasku Arkońskim miała być przebudowana nie wcześniej niż przy okazji kolejnego, trzeciego etapu dalszej przebudowy ul. Arkońskiej od wysokości pętli wraz z budową nowego odcinka torowiska przez ul. Spacerową do skrzyżowania z al. Wojska Polskiego. Realny termin nieznany.

Właścicielem infrastruktury torowo-sieciowej jest miasto, spółka "Tramwaje Szczecińskie", która wozi pasażerów, dzierżawi ją i na bieżąco utrzymuje w takim stanie, by była bezpieczna.

Wczoraj dowiedzieliśmy się, że miasto we własnym zakresie przeprowadzi modernizację pętli w standardzie, który nie będzie odbiegał od tego, co wykonane zostanie w przypadku torowiska wzdłuż ulic Niemierzyńskiej i Arkońskiej.

Te prace zostaną zlecone odrębnym postępowaniem i w takim zakresie, by można było korzystać z pętli już bez konieczności kolejnej jej przebudowy, poza oczywiście niezbędnymi pracami, także wówczas, gdy dojdzie do realizacji kolejnego etapu inwestycji związanej z budową torowiska do al. Wojska Polskiego - powiedział nam tym razem Dariusz Wołoszczuk z biura prasowego miasta. Aby i tą trasą również mogły jeździć tramwaje lepszej jakości.

Remont przejdzie torowisko wraz z trakcją, perony, ogrodzenie. W najbliższych kilku tygodniach zostanie ogłoszony przetarg, tak by roboty można było zgrać z finałem dotychczasowej inwestycji w ulicach Niemierzyńskiej i Arkońskiej.

Opracowanie "Mirosław Winconek", "24kurier.pl", 7 marca 2012 roku

* * *

Ona pokieruje ZDiTM. Nowy szef wybrany

Elżbieta Ostatek od dziś pełni obowiązki dyrektora Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie - poinformował rano Urząd Miasta

Elżbieta Ostatek pracowała ostatnio jako zastępca dyrektora Wydziału Inwestycji Miejskich w Urzędzie Miasta. Natomiast do ubiegłego roku odpowiadała za inwestycje jako jeden z członków zarządu Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Ostatek zastąpiła na fotelu szefa ZDiTM Pawła Tarczyńskiego.

Urząd Miasta przesłał oficjalny biogram nowej szefowej ZDiTM. Oto on:

Elżbieta Ostatek jest absolwentka Politechniki Szczecińskiej Wydziału Budownictwa i Architektury specjalizacja-Konstrukcje budowlane i inżynierskie. Uzyskany tytuł naukowy - magister inżynier. Dodatkowo ukończyła studia podyplomowe:

- w 1997 r. studia podyplomowe na Uniwersytecie Szczecińskim pn. "Zarządzanie przedsiębiorstwem"
- w 2002 r. studia podyplomowe w Zachodniopomorskiej Wyższej Szkole Integracji Europejskiej w Szczecinie pn. "Wykorzystanie funduszy Unii Europejskiej w aktywizacji gospodarczej regionu".

Przebieg pracy zawodowej:

- w latach 1980-1997 pracowała w Szczecińskim Przedsiębiorstwie Budownictwa Przemysłowego przechodząc kolejne szczeble zawodowe od inżyniera budowy do stanowiska kierownika budowy, i specjalisty ds. analiz finansowych

- w latach 1997-2003 w Urzędzie Miejskim w Szczecinie inspektor, a od 1998r. Zastępca Dyrektora Wydziału Inwestycji Miejskich ds. inwestycji komunikacyjnych i kubaturowych. W okresie tym odpowiedzialna była za realizację kluczowych inwestycji miejskich drogowo-mostowych (przeprawa mostowa przez rzekę Regalicę, modernizacja ul. Mieszka I) i kubaturowych, współfinansowanych ze środków Banku Światowego i przedakcesyjnych Funduszy unijnych - PHARE.

- od 2003 r. do 2011 r. pracowała w Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Szczecinie na stanowisku Członka Zarządu Dyrektora ds. Inwestycji Współfinansowanych z Funduszu Spójności. W okresie tym odpowiedzialna była za zarządzanie pionem inwestycyjnym realizującym inwestycje finansowane ze środków Unii Europejskiej ISPA i Funduszu Spójności i realizację największego w Polsce programu z zakresu gospodarki wodno-ściekowej współfinansowanego ze środków UE pn. "Poprawa jakości wody w Szczecinie" o wartości 282 mln EUR. Głównym zadaniem tego programu była budowa nowoczesnej Oczyszczalni Ścieków Pomorzany i modernizacja i przebudowa Oczyszczalni Ścieków Zdroje. Program został zakończony zgodnie z terminem określonym w Memorandum Finansowym. Za realizację programu ZWiK Sp. z o.o. uzyskał liczne wyróżnienia i nagrody , w tym tytuł Eko-lidera oraz główną nagrodę - złotą statuetkę w konkursie Budowa Roku 2010 za wybudowanie Oczyszczalni Ścieków Pomorzany.

- od 2012 r. pracuje jako Zastępca Dyrektora Wydziału Inwestycji Miejskich.

Jest członkiem Głównej Komisji Rewizyjnej Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa. Odbyła liczne szkolenia menedżerskie uzyskując certyfikaty m.in. Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej i Direction Generale de l'Administration et de la Fonction Publigue.

W 2011 roku odznaczona została Srebrną Odznaką Honorową Gryfa Zachodniopomorskiego za pracę na rzecz Województwa Zachodniopomorskiego, nadaną przez Zarząd Województwa Zachodniopomorskiego.

Opracowanie "akr", "gazeta.pl", 6 marca 2012 roku

* * *

Nabrzeże Wieleckie: Autobusy wpuszczą na tory

Planowana przebudowa Nabrzeża Wieleckiego i ulicy Kolumba, to recepta na występujące w tym miejscu zatory drogowe. Na razie pomóc ma drobna zmiana

Komisja przetargowa ocenia złożone oferty - mówi Marta Kwiecień - Zwierzyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Chodzi o zamówienie na opracowanie programu funkcjonalno - użytkowego w ramach przebudowy Nabrzeża Wieleckiego i fragmentu ulicy Kolumba na odcinku od ul. Wyszyńskiego do Kolumba 89. Powodem są korki, które tworzą się na tym odcinku.

Przypomnijmy, że rok temu z powodu remontu zamknięto Bulwar Piastowski. Wcześniej auta przejeżdżały pod Mostem Długim i wyjeżdżały przy Trasie Zamkowej. To był wygodny skrót. Obecnie przed skrzyżowaniem z ul. Wyszyńskiego powstaje zator. Program powinien uwzględniać trzy warianty inwestycji.

W pierwszym, powinna zostać opracowana organizacja ruchu. Przede wszystkim chodzi o możliwość wydłużenia lewoskrętu w kierunku ul. Wyszyńskiego (poruszając się ul. Nabrzeże Wieleckie). Drugi wariant, to zmiany pomiędzy ul. Wyszyńskiego a skrzyżowaniem ul. Kolumba oraz ul. Nowej, czyli rondo pod wiaduktem kolejowym.

Ten wariant ma ująć wszelkie niezbędne inwestycje, których efektem będzie organizacja ruchu wraz z ewentualnym poszerzeniem jezdni. Trzeci wariant ma dotyczyć przebudowy torowisk tramwajowych oraz sprowadzenie komunikacji miejskiej na tory tramwajowe i ujednolicenie przystanków dla całej komunikacji zbiorowej.

Doraźnie w rozładowaniu korków ma pomóc dostosowanie do jazdy na wprost dotychczasowego lewoskrętu z Nabrzeża Wieleckiego w stronę Wyszyńskiego. Urzędnicy zapowiadają realizację projektu do końca września tego roku.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "gs24.pl", 5 marca 2012 roku

* * *

Szczeciński Szybki Tramwaj wychodzi na prostą

Najpoważniejsza przeszkoda na drodze do budowy linii szybkiego tramwaju padła. Ministerstwo Transport uznało, że nie ma powodów do wstrzymywania oceny wniosku Szczecina o przyznanie unijnej dotacji

Przez ponad miesiąc nie było pewne, czy ważący kilkanaście kilogramów wniosek wraz z dokumentacją nie przepadnie i o budowie szybkiego tramwaju będzie można zapomnieć. Dlaczego?

Zaczęło się od złożenia przez szczeciński magistrat wniosku o dofinansowanie budowy SST z funduszy unijnych, które ma do dyspozycji rząd. Chodzi o 100 mln zł z ponad 230, które potrzebne są na budowę torów z Basenu Górniczego do Zdrojów. Miasto złożyło wniosek w rządowym Centrum Unijnych Projektów Transportowych 27 grudnia 2011 r. Prezydent Piotr Krzystek ogłosił to kilka dni później na konferencji prasowej. Projekt miał zostać oceniony, a na wrzesień przewidywano podpisanie umowy o dofinansowanie.

Tymczasem okazuje się, że już 5 stycznia CUPT zawiesiło ocenę szczecińskiego projektu, co postawiło inwestycję pod znakiem zapytania.

To była decyzja ministra transportu po tym, kiedy wystąpiliśmy do tego resortu o delegowanie osoby do oceny szczecińskiego projektu - mówi Piotr Kaczmarski, rzecznik CUPT.

Ministerstwo Transportu wyjaśniło, że są wątpliwości co do tego, czy prezydent Szczecina postąpił zgodnie z prawem. Poszło o wydane przez Piotra Krzystka w grudniu 2011 "zezwolenie na realizację inwestycji drogowej" (czyli budowę SST). Zgodność z prawem zezwolenia zakwestionował Mariusz Łojko kierujący Stowarzyszeniem Ocalmy Zabytek. Stowarzyszenie sprzeciwia się przestawieniu zabytkowej willi w Zdrojach, która przeszkadza w poprowadzeniu linii tramwajowej. I to mimo że miasto, które jest współwłaścicielem domu, oferuje nie tylko przestawienie, ale także wyremontowanie obiektu i przeznaczenie go na cele kulturalne. Ministerstwo Transportu zdecydowało więc o zawieszeniu rozpatrywania szczecińskiego wniosku aż do rozpatrzenia skargi stowarzyszenia. Procedura zakończyła się, i to na korzyść miasta.

10 lutego otrzymaliśmy z ministerstwa pismo z informacją, że mamy ponownie przystąpić do oceny szczecińskiego wniosku - mówi Piotr Kaczmarski. Obecnie zwróciliśmy się do beneficjenta, czyli władz Szczecina, z prośbą o aktualizację wniosku, by dowiedzieć się, czy zapisane wcześniej harmonogramy zostaną dotrzymane. Czekamy na odpowiedź.

Miasto wcześniej zapowiadało, że jeszcze w tym roku chce ogłosić i rozstrzygnąć przetarg na budowę SST. Tramwaj ma pojechać nową trasą pod koniec 2014 r.

Budowa podzielona będzie na trzy etapy: Pierwszy to przebudowa ulicy Hangarowej. Zacznie się tu wykop, do którego po pokonaniu mostu Pionierów zjedzie tramwaj. Jadąc w wykopie między jezdniami, skręci w prawo, w kierunku Zdrojów, przejeżdżając pod nitką wyjazdową z miasta. Drugi etap to przebudowa ulicy Batalionów Chłopskich, pod którą, również w wykopie, przejedzie tramwaj. Tam też będzie znajdować się jeden z przystanków. Tramwaj zatrzyma się też w przyszłości na wysokości terenów lotniska w Dąbiu, które przeznaczone są pod inwestycję. Trzeci etap to budowa samej linii, która zacznie się na Basenie Górniczym (pętla zostanie przebudowana), a skończy na tymczasowej pętli w rejonie Selgrosa w Zdrojach. Najbardziej kosztowny element infrastruktury, czyli most tramwajowy nad Regalicą, jest już od lat gotowy. Wystarczy ułożyć tory i zawiesić sieć trakcyjną.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr", "Gazeta.pl", 3 marca 2012 roku

* * *

Torami w kwiaciarki

Z pejzażu Bramy Portowej w Szczecinie mają zniknąć kwiaciarki. Nieprzekraczalny termin to 1 kwietnia. Dziewięć rodzin może pozostać bez źródła dochodu, za to z kredytami zaciągniętymi 2 lata temu na zakup pawilonów. A wszystko przez planowany od lat remont torowiska tramwajowego. Wczoraj po południu pojawiła się jednak nadzieja

Tak naprawdę oficjalnie nic nie wiemy, nie dostałyśmy jeszcze żadnego pisma – mówią kobiety. Nasza wiedza opiera się na tym, co usłyszałyśmy podczas wizji lokalnej i wizyt w Zarządzie Dróg.

Projekt przebudowy torowiska przewiduje także poszerzenie jezdni o metr na wysokości pawilonów. Wykonawca prac – warszawski Mostostal – będzie musiał wykonać wykop, wybudować przystanek i przestawić jeden ze słupów, do którego podwieszona jest sieć tramwajowa.

To będzie plac budowy, sytuacja tam się będzie zmieniać, a prace potrwają do lipca - mówi Krystian Wawrzyniak, prezes spółki Tramwaje Szczecińskie. Okresowo będą zmieniane trasy poszczególnych linii, w pewnym momencie - na czas wymiany krzyżownic - trzeba będzie zamknąć całe newralgiczne skrzyżowanie. Zwróciliśmy się zapytaniem do wykonawcy prac, czy jest możliwość, by handel kwiatami był nadal prowadzony. Odpowiedź była odmowna.

Problem w tym, że po demontażu pawilonów los kwiaciarek będzie przesądzony. By wrócić w to miejsce będą musiały ponownie uzyskać wymagane przepisami zgody zarówno z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, jak i UM. A to oznacza stratę czasu i pokonywanie urzędniczych barier. I nie daje gwarancji sukcesu. Podobny przypadek miał już zresztą miejsce: jeden z przedsiębiorców zgodził się usunąć swój punkt na czas przebudowy skrzyżowania ul. Wilczej, Przyjaciół Żołnierza i Komuny Paryskiej. Powrót na miejsce, z którym oswoili się klienci, okazał się niemożliwy.

Obiekty są tymczasowe, ale nie są to kontenery, które można przenieść dźwigiem na lawetę i wywieźć na kilka dni czy tygodni. Musimy pociąć konstrukcje palnikami i praktycznie zniszczyć - tłumaczą handlowcy. A potem przez lata spłacać to i nowe obiekty, o ile uda nam się jeszcze w coś zainwestować.

Wczoraj po południu pojawiła się jednak nadzieja. Właściciele pawilonów zaproponowali demontaż frontów pawilonów i urządzeń chłodniczych. Są gotowi pełnić dyżury i udostępniać wykonawcy prac miejsce na każde wezwanie. Będą też dbać, by w opuszczonych pawilonach nie powstały wysypiska śmieci czy legowiska bezdomnych. Dla nich oznacza to jednak ciągłość umowy z właścicielem terenu i powrót do handlu, gdy tylko Mostostal opuści plac budowy. Czyli być, albo nie być. Tramwaje Szczecińskie obiecały tę propozycję rozważyć i skonsultować z wykonawcą prac.

Opracowanie "Tomasz Tokarzewski", "24kurier.pl", 2 marca 2012 roku

* * *

Prasa informuje - luty

* * *

Biletowy absurd w ZDiTM. "A miało być łatwiej" [LIST]

1 marca zmieniają się ceny biletów komunikacji miejskiej, także miesięcznych. Od weekendu próbuję doładować słynną Szczecińską Kartę Aglomeracyjną na miesięczne przejazdy 1 linią. Nie ma jednak takiej możliwości - pisze pani Grażyna

Szczecińska Karta Aglomeracyjna (czyli czipowa plastikowa karta przypominająca kredytową) to wynalazek, który w przyszłości ma być formą "elektronicznej portmonetki". Będzie można nią zapłacić np. za wejście do teatru, kina, pływalni, a także np. kupić jednorazowy bilet na tramwaj czy autobus. Póki co SKA funkcjonuje tylko jako bilet okresowy. Można ją doładować w kasie ZDiTM kwotą odpowiadającą cenie biletu miesięcznego lub kwartalnego. I tu pojawił się problem. Bo posiadacze tychże kart nie mogą doładować ich zgodnie z cennikiem, który wchodzi w życie 1 marca....

Z listu pani Grażyny:

"Miało być takie ułatwienie, nowoczesność, a tu strata czasu i nerwy. Oczywiście mogę kupić sobie do tradycyjnej sieciówki znaczek na jedną linię zwykłą w nowej cenie 70 zł. Ale doładować SKA tą kwotą już nie można, bo w systemie nie ma nowych cen!

W sklepie, gdy jest źle oznakowany towar cena niższa, to sprzedawca ma obowiązek sprzedać klientowi wg tej niższej ceny. Ale nie w kasach ZDiTM, tu dwukrotnie panie zaczynały sprzedawać mi usługę, a na finiszu tej operacji przepraszały i tłumaczyły, że nie mogą mi jej sprzedać, bo nie ma nowych cen w systemie.

Tylko co mnie jako klienta to może obchodzić? Straciłam swój czas i nie mam doładowanej karty".

Marta Kwiecień-Zwierzyńska z ZDiTM potwierdza, że przed 1 marca nie można doładować SKA. W wyjaśnieniu przesłanym do redakcji pisze:

"Bilet elektroniczny jest jednym z podsystemów projektu realizowanego w latach 2010-2014, który to projekt korzysta z dofinansowania unijnego i każdy realizowany jego etap musi być zgodny z zaplanowanym harmonogramem. Okresowy bilet elektroniczny został wprowadzony już w I etapie realizacji projektu i na potrzeby pasażerów ciągle jest rozwijany i dodawane są kolejne jego funkcjonalności. I tak pasażer ładując bilet otrzymuje paragon, na którym widnieje linia na jaką jest bilet i okres jego ważności, wprowadzono stronę internetową po zalogowaniu się na która pasażer również otrzymuje informacje o dacie jego ważności (wszystko po radach pasażerów co do lepszej możliwości korzystania z biletów okresowych).

Nie zapominajmy, że projekt się nie zakończył i trwa nadal, a jego ramach zostanie wprowadzony jednorazowy bilet elektroniczny i funkcjonalności karty miejskiej (nośnikiem będzie ta sama karta). Ciągła ewolucja wprowadza nowe udogodnienia dla pasażerów tak jak np. doładowania przez Internet, w stacjonarnych biletomatach na terenie miasta, w dodatkowych punktach doładowań itp. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż uchwała o zmianie taryfy pojawiła się dużo później niż została podpisana umowa na dofinansowanie projektu, a co za tym idzie wprowadzenie pewnych udogodnień dla pasażerów jest utrudnione w tym zakresie. Niemniej jednak zmiana taryfy jest bardzo rzadkim procederem. Doładowane bilety przed zmianą taryfy i po jej zmianie będą rozpoznawane w systemie. "

Opracowanie "pau", "gazeta.pl", 29 lutego 2012 roku

* * *

Jak rozładować korki przy moście Długim?

Trzy warianty przebudowy Nabrzeża Wieleckiego i ulicy Kolumba to recepta na występujące w tym miejscu zatory drogowe

Komisja przetargowa ocenia złożone oferty, na oferty czekaliśmy do piątku - mówi Marta Kwiecień - Zwierzyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.

Chodzi o zamówienie na opracowanie programu funkcjonalno - użytkowego w ramach przebudowy Nabrzeża Wieleckiego i fragmentu ulicy Kolumba na odcinku od ul. Wyszyńskiego do Kolumba 89. Powodem są korki, które tworzą się na tym odcinku. Przypomnijmy, że rok temu z powodu remontu zamknięto Bulwar Piastowski. Do czasu zamknięcia bulwaru samochody przejeżdżały pod Mostem Długim i wyjeżdżały przy estakadzie Trasy Zamkowej. To był wygodny skrót. Obecnie przed skrzyżowaniem z ul .Wyszyńskiego powstaje zator.

Program funkcjonalno - użytkowy powinien uwzględniać trzy warianty inwestycji. W pierwszym wariancie powinna zostać opracowana organizacja ruchu. Przede wszystkim chodzi o możliwość wydłużenia lewoskrętu w kierunku ul. Wyszyńskiego (poruszając się ul. Nabrzeże Wieleckie). Drugi wariant to zmiany pomiędzy ul. Wyszyńskiego a skrzyżowaniem ul. Kolumba oraz ul. Nowej, czyli rondo pod wiaduktem. Ten wariant ma ująć wszelkie niezbędne inwestycje których efektem będzie organizacji ruchu wraz z ewentualnym poszerzeniem jezdni. Trzeci wariant ma dotyczyć przebudowy torowisk tramwajowych oraz sprowadzenie komunikacji miejskiej na tory tramwajowe. W tym przypadku priorytetowo ma być potraktowana komunikacja miejska poprzez sprowadzenie autobusów na tory tramwajowe oraz ujednolicenie przystanków dla całej komunikacji zbiorowej.

Doraźnie w rozładowaniu korków ma pomóc dostosowanie do jazdy na wprost dotychczasowego lewoskrętu. Zgodnie z projektem stałej organizacji ruchu w obrębie skrzyżowania zostanie wprowadzone nowe oznakowanie pionowe i poziome wraz ze zmianą sygnalizacji świetlnej, które umożliwią jazdę na wprost z lewego pasa ruchu. Tym samym lewoskręt z Nabrzeża Wieleckiego w stronę ul. Wyszyńskiego obsługiwał będzie również relację na wprost. Powstanie także sygnalizacja świetlna akomodacyjna z detekcją wszystkich uczestników ruchu. Urzędnicy zapowiadają realizację projektu w terminie do końca września tego roku.

Opracowanie "Marek Jaszczyński ", "gs24.pl", 28 lutego 2012 roku

* * *

Znalezione jajka i laptopy na www

30 jaj, laptop, rękawiczki, parasole, komórki. Szczecińskie Przedsiębiorstwo Autobusowe Klonowica na swoich stronach internetowych będzie podawać informacje o rzeczach znalezionych w pojazdach miejskiej komunikacji

Usługa będzie dostępna od najbliższego czwartku. Pracownicy spółki autobusowej liczą na to, że internet pomoże w odnalezieniu właścicieli często wartościowych rzeczy. Na stronach będą informacje, jak można zgubę odebrać.

Według kierowców, szczecinianie zimą gubią najczęściej rękawiczki, jesienią - parasole, przez cały rok - telefony komórkowe i portfele. Od kilku lat leży w magazynie laptop. Największy kłopot jest jednak z żywnością. W piątek ktoś zostawił w autobusie 30 jaj. Jeśli nikt się po nie zgłosi, trzeba je będzie wyrzucić. Pracownicy spółki autobusowej liczą na to, że internet pomoże w odnalezieniu właścicieli często wartościowych rzeczy. Na stronach będą informacje jak można zgubę odebrać.

Opracowanie "Magdalena Nieniewska", "Polskie Radio Szczecin", 27 lutego 2012 roku

* * *

W kioskach brakuje biletów komunikacji miejskiej

Kioskarze tłumaczą pasażerom, że starych biletów już nie ma "w hurtowni". Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zapewnia, że są, jakie tylko chcieliby kupić

Poszedłem do kiosku na ul. Jagiellońskiej i nie kupiłem biletu. Kioskarka powiedziała, że już nie ma starych biletów w hurtowni - skarży się pan Piotr.

Mój syn, który dużo jeździ miejską komunikacją, w kilku kioskach chciał kupić bilet i usłyszał, że starych już nie ma. A przecież nowe zaczną obowiązywać dopiero za kilka dni - mówi pani Monika.

Sprawdziliśmy w punkcie handlowym na Turzynie. Można u nas kupić wszystkie bilety. Nowe, stare, a nawet dopłaty wyrównawcze do starych też już mamy - zapewniła nas sprzedawczyni.

To właśnie w takich punktach jak ten na Turzynie oraz np. na niektórych pętlach tramwajowych kioskarze mogą osobiście zaopatrywać się w bilety.

Mogą też zgłosić zapotrzebowanie w firmie JUST (ZDiTM z firmą JUST ma zawartą umowę na dystrybucję biletów - red.), która dostarczy zamówioną ilość biletów zarówno z obecnej, jak i nowej taryfy - wyjaśnia Kwiecień-Zwierzyńska.

Stare bilety będą obowiązywały do końca lutego. Potem wchodzi w życie nowy taryfikator. Jednak stare bilety nie tracą ważności. Będzie można je kasować wraz z dopłatą. W naszych kasach dopłaty będą dostępne do końca roku - mówi Kwiecień-Zwierzyńska.

Nowy taryfikator biletowy wchodzi w życie 1 marca. Najważniejsza zmiana to wprowadzenie biletu 15-minutowego w miejsce 20-minutowego oraz biletu 30-minutowego.

Opracowanie "mpr", "gazeta.pl", 27 lutego 2012 roku

* * *

Jaka kara dla wandala? "Mandat nie wystarczy"

Młody człowiek zdewastował wnętrze swinga, wdał się w szarpaninę z pasażerami, wstrzymał ruch tramwajów. To nie przestępstwo - uznały policja i prokuratura. Być może sprawca odpowie za wykroczenie. Prezes Tramwajów Szczecińskich Krystian Wawrzyniak: Jeśli nie zostanie ukarany, to co po nam monitoring?

Zdenerwowani są także szeregowi pracownicy spółki - motorniczowie, którzy na co dzień spotykają się w swoich pojazdach z aktami wandalizmu.

Są już głosy, że nie warto zawracać głowy policji, tylko samemu wymierzyć sprawiedliwość - mówi o nastrojach załogi Zbigniew Dąbrowski, zastępca prezesa ds. eksploatacji w Tramwajach Szczecińskich. - A co mam powiedzieć pasażerom, którzy narażali się, podejmując interwencję wobec wandali? Że zrobili to na darmo?

To reakcja na pismo, które dotarło do Tramwajów Szczecińskich kilka dni temu z komisariatu policji Szczecin-Dąbie. Policja - za zgodą Prokuratury Rejonowej Szczecin-Prawobrzeże - odmówiła wszczęcia dochodzenia w "sprawie uszkodzenia mienia". Mienie to nowy swing. 15 grudnia 2011 na ul. Gdańskiej wsiadło do niego trzech młodych chłopaków. Monitoring w tramwaju zarejestrował, jak jeden z nich pisakiem bazgrze po ścianach pojazdu. Koledzy próbowali go zasłonić. Potem widać, jak cała trójka szarpie się z motorniczym i pasażerami, którzy próbowali ich zatrzymać. Wandalowi i jego towarzyszom udało się uciec. Po publikacji zapisu wideo ze zdarzenia na szczecin.gazeta.pl do TS zgłosiła się osoba, która rozpoznała jednego ze sprawców (świadek zapamiętał zdarzenie, które miało miejsce rok wcześniej na pętli na Basenie Górniczym, kiedy ten sam młodzieniec został zatrzymany za bazgranie po wnętrzu tramwaju).

Tramwaje Szczecińskie przekazały zapis monitoringu i namiary na świadka policji w Dąbiu. Spółka wyliczyła też straty: 150 złotych kosztowało usunięcie bazgrołów. Kolejne 434 zł to strata spowodowana "wypadnięciem" swinga z rozkładu jazdy (ZDiTM płaci TS za przejechane kilometry, a swing musiał zjechać na pętlę, gdzie policjanci dokonywali oględzin).

Policja i prokuratura odmówiły wszczęcia dochodzenia wobec wandala, podpierając się artykułem 17 Kodeksu postępowania karnego, który mówi, że "nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa".

Szkoda nie przekroczyła 250 złotych, a więc jest to wykroczenie, a nie przestępstwo - tłumaczy Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Według prokuratury za szkodę można uznać tylko bezpośrednie uszkodzenie mienia, a nie wynikające z tego konsekwencje.

To prawda - przyznaje Stefan Mazurkiewicz, radca prawny. Tych 434 złotych za wstrzymanie ruchu Tramwaje Szczecińskie mogą dochodzić na drodze cywilnej.

Prokuratura twierdzi, że to jednak nie koniec sprawy, bo policja dostała polecenie, by prowadzić sprawę jako wykroczenie.

Postępowanie o wykroczenie zostało wszczęte w ubiegłym tygodniu zaraz po powrocie akt z prokuratury. Obecnie jest w toku - mówi mł. asp. Mirosława Rudzińska z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Jak się może zakończyć? Teoretycznie tylko mandatem do 500 zł. Tramwaje Szczecińskie liczą jednak na to, że policja zdecyduje o skierowaniu sprawy trafi do sądu. W takiej sytuacji spółka powinna zostać spytana, czy chce być oskarżycielem posiłkowym i czy chce nawiązki na rzecz pokrycia strat. Spółka może domagać się też sroższego ukarania wandala.

Nas by satysfakcjonowało, gdyby ten wandal musiał społecznie popracować u nas, czyszcząc w zajezdni tramwaje - mówi Zbigniew Dąbrowski.

Jeśli sprawca nie zostanie ukarany, to co po nam w ogóle monitoring? - pyta prezes Krystian Wawrzyniak, prezes Tramwajów Szczecińskich.

Komentarz

Trudno kwestionować decyzje policji i prokuratury - takie mamy przepisy. Ale ta sprawa nie powinna zakończyć się kilkusetzłotowym mandatem (który pewnie zapłacą rodzice wandala). Taka mało dotkliwa kara oznacza według mnie przyzwolenie na to, co każdego dnia widujemy w tramwajach i autobusach: poharatane ostrymi narzędziami szyby, pomalowane pisakami ściany i oparcia foteli.

Żaden monitoring nie odstraszy wykonawców tych "ozdób", jeśli będą mieli świadomość, że nic strasznego im nie grozi. Jeśli będziemy lekceważyć takie wybryki, nigdy nie doczekamy się miasta estetycznego, zadbanego i przyjaznego. Bo przecież nie chodzi tu tylko o ten jeden tramwaj.

Dlatego ogromnie liczę na to, że niebawem będziemy mogli opublikować zdjęcie wandala, który skrupulatnie szoruje wnętrze tramwaju (a może nawet kilku). To będzie właściwa, odpowiednio uciążliwa i pouczająca kara.

Opracowanie "Andrzej Kraśnicki jr", "gazeta.pl", 22 lutego 2012 roku

* * *

Tramwaje dla Szczecina: Czwartym oferentem jest CAF

Construcciones y Auxiliar de Ferrocarriles - to czwarta firma, która złożyła wniosek o udział w przetargu na tramwaje dla Szczecina. Wcześniej "Rynek Kolejowy" potwierdził złożenie wniosków przez Škodę, Solarisa i Pesę.

Cztery firmy złożyły wnioski o udział w przetargu na dostawę 22 niskopodłogowych tramwajów dla Szczecina. Trwa ich ocena formalna - jeżeli wnioski spełnią wymogi, do wykonawców zostanie przesłana specyfikacja taboru, jaki chcą zamówić Tramwaje Szczecińskie. Następnie firmy przedstawią swoje oferty, a przewoźnik wybierze najkorzystniejszą według znanych już kryteriów - ceny (70% oceny) i czasu dostawy (30% oceny).

W ubiegłym tygodniu "Rynek Kolejowy" podał, że wnioski o udział w przetargu na pewno złożyły Škoda, Solaris i Pesa. Dziś udało nam się dowiedzieć, że czwartym oferentem jest CAF. Informację o złożeniu wniosku o udział w przetargu potwierdziło polskie przedstawicielstwo hiszpańskiej firmy. Nie wiadomo na razie, jaki model zostanie zaoferowany Tramwajom Szczecińskim.

Construcciones y Auxiliar de Ferrocarriles to jeden z gigantów na rynku produkcji taboru. Największe udziały ma w dostawach wagonów metra - wykonał ich 2,7 tysiąca w 15 lat. Tramwaje dostarczał już m. in. Saragossy, Edynburga, Lizbony, Bilbao czy Sewilli. Najnowszym produktem firmy w segmencie tramwajów jest platforma wieloczłonowych, niskopodłogowych tramwajów/pociągów lekkiej kolei Urbos III.

W Polsce CAF uczestniczył już w przetargach na dostawę tramwajów dla Warszawy, Gdańska, Poznania i Krakowa, był też stosunkowo bliski wygrania przetargów na dostawę 22 pociągów dla Wielkopolski i nowych wagonów dla Metra Warszawskiego. Ostatecznie w naszym kraju nie jeździ jednak żaden tabor wyprodukowany przez hiszpańskiego giganta. W Europie Środkowo-Wschodniej obecnie jest w trakcie wykonywania kontraktu na 30 tramwajów dla Belgradu.

Opracowanie "jm", "Rynek Kolejowy", 21 lutego 2012 roku

* * *

Autobusy się spóźniają, albo nie przyjeżdżają w ogóle. Winna pogoda

Autobusy linii B mają problem z punktualnością, bądź wcale nie przyjeżdżają. Pasażerowie mokną i denerwują się, dyżurny ruchu na nich krzyczy, a zarząd dróg przeprasza

Komunikacja miejska w Szczecinie wciąż pozostawia wiele do życzenia. Powody są różne: opóźnienia spowodowane robotami drogowymi, warunkami pogodowymi, ale też słabszymi dniami kierowców czy dyżurnych, którzy niewłaściwie traktują pasażerów. Tak było w przypadku Pawła Taberskiego.

Dwa razy dziennie, rano i wieczorem, jeżdżę autobusami linii B. W ostatnich dwóch tygodniach nie jechał on w tym czasie aż dziewięć razy. Są sytuacje, że nie ma trzech kursów pod rząd - żali się pan Paweł. Pozostałe autobusy spóźniają się. Ludzie nie docierają do pracy, szkoły, lekarza. Jednego dnia, gdy czekałem na przyjazd autobusu przejechało siedem pustych pojazdów i pojechały do zajezdni. Pasażerowie zadzwonili do dyżurnego. Chcieli zapytać, dlaczego nie przyjeżdża wyczekiwany przez nich autobus.

Osoba, która przyjmuje telefony wykazała się kompletną ignorancją. Dwie kobiety dzwoniły około godziny 9 rano z przystanku. Usłyszały od mężczyzny, który nie raczył się przedstawić, że: "gadają głupoty, a autobus na pewno jechał". To przecież szczyt chamstwa i niekompetencji. Osobiście kolejny raz nie zdążyłem na rehabilitację, za którą płacę za miesiąc z góry.

Pracownicy zarządu dróg opóźnienia tłumaczą nam złą pogodą. W dniu opisywanym przez Taberskiego rzeczywiście dochodziły nawet do 30 minut.

Wystąpiła przerwa w kursowaniu linii B od godz. 8.24 do godz. 9.06 - poinformowała nas Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik ZDiTM. Ze względu na brak autobusów rezerwowych nie można było zmniejszyć przerwy w kursowaniu. Jednocześnie informuję, że ze względu na duże natężenie ruchu oraz trwające roboty drogowe na trasie przejazdu linii B należy liczyć z możliwością występowania kursów niezgodnych z rozkładem jazdy.

Dowiedzieliśmy się, że na przyszłość nie ma możliwości wykorzystania autobusów zjeżdżających do zajezdni.Obowiązujące przepisy regulują czas pracy kierowcy autobusu - usłyszeliśmy. Przeprowadzono również rozmowę dyscyplinarną z dyspozytorem.

Wynika z niej, że mimo zdenerwowania pasażera starał się prowadzić rozmowę kulturalnie i grzecznie. Przełożeni przeprowadzili z nim rozmowę dyscyplinującą. Przypomnieli jednocześnie o grzecznym, taktownym i kulturalnym udzielaniu wyjaśnień pasażerom. Za wszystkie niedogodności chcielibyśmy przeprosić - podsumowali urzędnicy.

Opracowanie "Andrzej Kus", "Moje Miasto", 20 lutego 2012 roku

* * *

Jak rozmawiać z agresywnym pasażerem? Motorniczy już to wie

14 miesięcy sprawnościowej jazdy tramwajem oraz spotkania z psychologami i specjalistami od Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W Szczecinie zakończyło się pierwsze szkolenie motorniczych

W kursie uczestniczyło ponad 220 pracowników firmy Tramwaje Szczecińskie. Jednym z jego elementów były symulacje wypadków. Motorniczowie uczyli się także tego, jak rozmawiać z agresywnymi pasażerami, ale nie tylko.

Szkolenie obejmowało również interpretację aktualnych przepisów prawa o ruchu drogowym - dodaje Arkadiusz Kuzio z Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Były też zajęcia z psychologiem uzależnień i psychologiem pracy, pedagogiem, strażakiem oraz ratownikiem.

Jednym ze szkolących był kierowca rajdowy i wyścigowy, Mariusz Podkalicki. Osiągnięcie doskonałości jest niemalże niemożliwe, dlatego im więcej takich ćwiczeń, tym stajemy się coraz lepsi. Kurs kosztował 600 tysięcy złotych, z czego 420 tys. pochodziło z dofinansowania unijnego.

Opracowanie "Magdalena Nieniewska ", "Polskie Radio Szczecin", 20 lutego 2012 roku

* * *

Zdemolowali przystanek

Policjanci zatrzymali podejrzanych o zniszczenie wiaty autobusowej. Usłyszeli już zarzuty, grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności

W sobotni wieczór na dyżurny telefon 997 dotarła informacja o niszczonej wiacie przystanku autobusowego "Wielgowo Bryczkowskiego". Interwencję zlecono funkcjonariuszom Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego z Dąbia. Na miejscu zgłoszenia policjanci nikogo nie zastali, a w zdemolowanej wiacie powybijane były szyby.

Szybko ustalili, że sprawcy odjechali autobusem w kierunku autostrady i parę minut później dwóch wytypowanych 19-latków znalazło się w policyjnym radiowozie. Obaj mieszkańcy Szczecina byli nietrzeźwi. Zostali zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie - relacjonuje mł. asp. Tomasz Ałanowski z KWP w Szczecinie.

Na podstawie zebranych informacji mężczyźni usłyszeli już zarzuty. Za zniszczenie mienia grozi im kara 5 lat pozbawienia wolności.

Opracowanie "kum", "24kurier.pl", 20 lutego 2012 roku

* * *

Pieniędzy z Trasy Północnej wystarczy na Potulicką?

Wszystko wskazuje na to, że Trasa Północna powstanie za znacznie mniejsze pieniądze, niż planowano. Czy za oszczędności można by zmodernizować ul. Potulicką?

Po otwarciu ofert w przetargu na budowę drugiego etapu Trasy Północnej jest nadzieja nie tylko na to, że magistrala będzie tańsza, ale też że w kasie miasta i Urzędu Marszałkowskiego znajdą się pieniądze, z których można by zbudować sporą część nowej ul. Potulickiej. 12 oferentów za zbudowanie dwujezdniowej drogi na Warszewie zaproponowało od 26 do 36 mln zł.

Kosztorys przewidywał, że droga będzie wybudowana za 52 mln zł. Dlatego na początku lutego Piotr Krzystek i Olgierd Geblewicz podpisali umowę, na mocy której Trasa Północna dostała 28 mln zł dofinansowania z RPO. Tymczasem szczeciński Energopol chce całą inwestycję wykonać za ok. 26 mln zł.

Nie oznacza to, że w razie wyboru tej oferty, miasto zbuduje drogę w całości za pieniądze unijne i jeszcze coś z tego zostanie w miejskiej kasie.

Ta inwestycja dostała w konkursie dofinansowanie na poziomie 56 proc. w stosunku do kwoty kosztorysowej - wyjaśnia Tomasz Dąbrowski z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego. Na tym etapie inwestycji nie ma możliwości zwiększenia procentowego udziału środków unijnych w przedsięwzięciu.

To oznacza, że niezależnie, którą ofertę miasto wybierze, budowa drogi będzie dofinansowana z UE tylko na poziomie 56 proc. Jeśli oferta Energopolu nie będzie miała błędów, to wygra - jako najtańsza. Wtedy dofinansowanie wyniesie ok. 15 mln zł. Pozostałe 13 mln zł pozostanie w RPO.

Ale miasto ma gotowy projekt modernizacji ul. Potulickiej. Jest pozwolenie na budowę. Jeśli w kasie marszałka znajdą się jakieś oszczędności, jesteśmy gotowi ruszyć z tą inwestycją - mówił Piotr Krzystek w grudniu.

Projekt "Potulicka" obejmuje przebudowę 300 m ul. Narutowicza (od krzyżówki z ul. 3 Maja do Potulickiej) oraz kilometr ul. Potulickiej. Szacowany koszt to 46 mln zł.

Z drugiego etapu Trasy Północnej do RPO może wrócić najwyżej 13 mln zł. Ale pierwszy etap trasy też był tańszy. Wg kosztorysu miasto miało wydać na niego 24 mln zł, a może wydać tylko ok. 11 mln zł. I już mamy kolejne 13 mln zł. Gdyby tak zaoszczędzonych pieniędzy w kasie miasta i marszałka znalazło się więcej, przebudowa Potulickiej mogłaby ruszyć.

Opracowanie "mpr", "gazeta.pl", 19 lutego 2012 roku

* * *

Brama Portowa - remont torowiska. Co czeka kierowców i pasażerów?

Po 42 latach przy Bramie Portowej zmodernizowane zostaną tory tramwajowe. Pod koniec marca rusza całkowita przebudowa ruchliwego skrzyżowania. Podzielono ją na kilka etapów. Co czeka kierowców i pasażerów?

To ma być koniec z trzęsącymi się tramwajami na Bramie Portowej oraz nierównościami w torowiskach. Jeszcze w marcu ma ruszyć przebudowa najbardziej ruchliwego skrzyżowania w mieście. Obejmie ona przede wszystkim wymianę torów tramwajowych.

W ramach inwestycji przebudowane zostaną torowiska, sieć trakcyjna, perony przystankowe, mała architektura w obrębie skrzyżowania przy Bramie Portowej – mówi Krystyna Gawrońska z Tramwajów Szczecińskich. Projekty są już gotowe, teraz czas na uzyskanie pozwoleń. Muszą być uzyskane z dwóch miejsc, ponieważ ciąg komunikacyjny przebiega zarówno przez drogę gminną, jak i wojewódzką.

Przetarg na przebudowę w 2011 roku wygrało konsorcjum firm Biuro Budownictwa Kolejowego Mostostal Warszawa S.A oraz Przedsiębiorstwo Tor-Kar-Sson Zbigniew Kargul.

Zobowiązane było również do wykonania projektu w terminie 270 dni od daty podpisania dokumentów. Zakres prac obejmuje remont torowiska w obrębie placu Brama Portowa, na ul. Wyszyńskiego do skrzyżowania z ul. Herberta (przy Paszteciku), w al. Niepodległości do skrzyżowania z ul. Dworcową wraz ze skrzyżowaniem i rozjazdami na wlotach ul. Dworcowej i 3 Maja.

W ramach przebudowy powstanie nowy skręt dla tramwajów, które będą mogły jechać od strony al. Niepodległości w kierunku ul. Krzywoustego i w przeciwnym. Z Gumieniec do centrum mają tędy jeździć tramwaje linii 10.

Sześć etapów prac

Inwestycja ma być podzielona na sześć etapów. Dzięki temu ma zmniejszyć się jej uciążliwość.

Pracownicy Tramwajów Szczecińskich są przekonani, że nie da się uniknąć utrudnień. Jednak zamierzają wspólnie z wykonawcami organizować to w taki sposób, by były jak najmniejsze.

W planach jest, by jeden ciąg tramwajowy był robiony, a drugim mogła jeździć komunikacja. Dopiero, gdy będzie realizowana wyspa centralna najprawdopodobniej wstrzymamy ruch tramwajowy – przyznaje Gawrońska. W założeniach jest, by przebiegało to wszystko w sześciu etapach. Wykonawca wspominał, że być może uda się to przeprowadzić w mniejszej ilości.

W pierwszej kolejności wstrzymany zostanie ruch tramwajów od strony ulicy Krzywoustego. Od ulicy Niepodległości do Gumieniec kursować ma autobus. Dłuższą trasę do pokonania będą miały tramwaje. "Siódemka” pojedzie przez plac Żołnierza i plac Rodła. Taki sam objazd dotyczy "dziewiątki”.

W drugim etapie, gdzie wymieniane będą tory od strony ulicy Wyszyńskiego tramwaje linii 8 i 9 zostaną zawieszone. Na Potulicką pojadą 2 i 7.

W trzecim etapie zawieszone mają być wszystkie linie tramwajowe, czyli 2, 3, 7, 8, 8 Bis i 9. Posiłkowali się będziemy komunikacją zastępczą. Ale tak ma być tylko przez jeden weekend. Będzie przebudowywane główne skrzyżowanie.

W następnym przeniesiemy się od strony al. Niepodległości oraz w kierunku ulicy Dworcowej, od Bramy Portowej. Nie pojadą tramwaje 2 i 3. "Jedynka” uda się z Głębokiego do Lasku Arkońskiego, a "dziewiątka” na Pomorzany – mówi Gawrońska.

W ostatnich etapach wykonawcy przejdą w kierunku ulicy Potulickiej. Korków nie unikniemy. Policjanci ze szczecińskiej drogówki czekają na przedstawienie ostatecznej organizacji ruchu. Również są przekonani, że nie da się uniknąć utrudnień. Podpowiadają, że można je mocno ograniczyć.

Będziemy wnioskowali o pewne usprawnienia – mówi Dariusz Zajdlewicz, naczelnik szczecińskiej drogówki. Tę przebudowę trzeba porównać do przebudowy placu Żołnierza. Niesie ona za sobą wiele utrudnień. Będziemy chcieli mieć wpływ na to, by przebudowa trwała jak najkrócej. Trzeba jeszcze ustalić wszystko z drogowcami i miastem.

Policjant przekonuje, że nie powinniśmy mieć pretensji do nikogo, że czeka nas kolejna uciążliwa inwestycja. Jest ona planowana po to, by w przyszłości jeździło nam się lepiej i bezpieczniej.

To wszystko ma zwiększyć komfort jazdy – przekonuje. W ostatnich latach zauważam pewną logikę miasta, jeśli chodzi o planowanie inwestycji. Docelowo mają być ze sobą wszystkie połączone. Pamiętajmy jednak, że Szczecin posiada określoną przepustowość. Nie ma możliwości, by przy takim napływie samochodów nie dochodziło do korkowania ulic. Będzie jeszcze gorzej. Trzeba położyć dlatego duży nacisk na komunikację zbiorową. Należy budować pętle autobusowe, buspasy. Zachęcać ludzi do przesiadania się do tramwajów i autobusów. Mieszkańcy muszą wiedzieć, że szybciej jest pojechać komunikacją, niż prywatnym autem.

Inwestycja będzie kosztować 22 miliony złotych. Dzięki niej przystanki i torowiska zostaną również dostosowane do tramwajów niskopodłogowych, których z roku na rok ma przybywać.

Opracowanie "Andrzej Kus", "gs24.pl", 19 lutego 2012 roku

* * *

Nowe bilety do kupienia od poniedziałku

1 marca zmieniają się opłaty za przejazdy komunikacją miejską w Szczecinie. Nowe bilety od miesiąca spływają z drukarni do siedziby ZDiTM-u. Od poniedziałku pracownicy spółki będą je rozwozić do kas biletowych, kiosków i sklepów

Zmiany w systemie opłat za komunikację miejską wchodzą w życie 1 marca zgodnie z grudniową uchwałą rady miasta. To skomplikowane przedsięwzięcie logistyczne. Każdy bilet, który przychodzi z drukarni, musi być sprawdzony i przeliczony. Dlatego dostawy są rozłożone w czasie. Nadal nie zmienia się system działania biletów. Są one czasowe, ważne od momentu skasowania i uprawniają do przesiadek.

Najważniejsza zmiana w nowym taryfikatorze przejazdów liniami zwykłymi to likwidacja biletu 20-minutowego. Do tej pory kosztował 2,2 zł. Zamiast niego wchodzi bilet 15-minutowy - za 2 zł. I to będzie najtańszy przejazd. Kolejną nowością jest też bilet 30-minutowy za 3 zł. Bilet godzinny zdrożał z 3,4 zł do 4 zł, a dwugodzinny z 4,4 zł do 5 zł. Biletu ulgowe kosztują połowę ceny normalnych.

Zmieniają się też bilety pospieszne. Za 15 minut w autobusie lub tramwaju zapłacimy 4 zł (ulgowy 2 zł), za pół godziny 6 zł (3 zł), a za godzinę 8 zł (4 zł).

Za ile wrócimy do domu nocą? Tu skorzystamy, bo droższe do tej pory przejazdy liniami nocnymi będą kosztowały tyle samo, co w dzień. Bilet 15-minutowy kosztuje 2 zł, półgodzinny 3 zł, godzinny 4 zł, a 120-minutowy 5 zł.

Drożeją za to sieciówki. Miesięczna na jedną linię zwykłą zamiast 60 zł od 1 marca będzie kosztowała 70 zł. Na wszystkie linie zwykłe - 100 zł (zamiast 84 zł). Za sieciówkę na wszystkie linie pospieszne i zwykłe zapłacimy 162 zł (wcześniej 138 zł) Nowością są bilety dla seniorów. Mogą je kupić osoby w wieku 68-69 lat (osoby powyżej 70. roku życia jeżdżą za darmo). Półroczny "seniorski" kosztuje 60 zł, a roczny 90 zł.

Bilety dobowe (ważne 24 godziny od skasowania) kosztuje 12 zł (ulgowy 6 zł), pięciodobowy 35 zł (17,50 zł), a dziesięciodobowy 60 zł (30 zł).

Są też karty aktywizujące dla bezrobotnych. Ważne są na wszystkie linie zwykłe dzienne w dni powszednie od poniedziałku do soboty i kosztują 60 zł.

Jeżeli masz zapas biletów w "starych nominałach", to do końca 2012 roku w kasach ZDiTM można będzie kupić "dopłaty" o nominałach 0,30 zł, 0,40 zł, 0,50 zł, 0,60 zł, 0,80 zł, 0,90 zł, 1,00 zł, 1,20 zł, 1,60 zł. Chodzi o to, by przejazdówki kupione przed zmianą nie zmarnowały się. Dopłaty możesz kupić również, mając zapas karnetów 10-przejazdowych (9+1 gratis). Jak informuje ZDiTM, "dopłata dotyczy wówczas każdego przejazdu oddzielnie" (skasowany przejazd na karnecie plus skasowany bilet dopłaty o nominale stanowiącym różnicę w cenie jednego biletu).

Bilety dobowe mogą być wykorzystane z dopłatą w postaci biletu jednorazowego o nominale 1 zł w przypadku biletu normalnego i 0,50 zł w przypadku biletu ulgowego, skasowanego jednocześnie z biletem dobowym. Sprzedaż biletów stanowiących dopłatę do biletów dobowych prowadzić będą wszystkie kasy i dyspozytornie ZDiTM do końca 2012 roku.

Opracowanie "Anna Łukaszuk", "gazeta.pl", 18 lutego 2012 roku

* * *

Cztery firmy chcą dostarczyć tramwaje dla Szczecina

Cztery firmy złożyły wnioski o udział w przetargu na dostawę 22 niskopodłogowych tramwajów dla Szczecina. Jak potwierdził "Rynek Kolejowy", są wśród nich Solaris, Pesa i czeska Škoda

Wnioski o udział w postępowaniu złożyły cztery firmy. Komisja przetargowa uznała, że ich nazwy podamy dopiero po dokonaniu oceny formalnej tych wniosków - powiedział "Rynkowi Kolejowemu" prezes Tramwajów Szczecińskich Krystian Wawrzyniak. Udało nam się potwierdzić u producentów, że wnioski złożyły: Pesa, Solaris oraz Škoda. Wniosku nie złożył nowosądecki Newag, który dopiero wchodzi na rynek - Nie spełniliśmy wymogu doświadczenia - powiedział dyrektor marketingu tej firmy Józef Michalik.

Ocena formalna wniosków potrwa co najmniej dwa tygodnie - Szczególnie w przypadku wniosków firm zagranicznych musimy przywiązać do tego dużą wagę. Dzisiaj rozpoczęliśmy procedurę oceny - mówi "Rynkowi Kolejowemu" Wawrzyniak. Jeżeli wnioski spełnią wymogi formalne, do wykonawców zostanie przesłana specyfikacja taboru, jaki chcą zamówić Tramwaje Szczecińskie. Następnie firmy przedstawią swoje oferty, a przewoźnik wybierze najkorzystniejszą według znanych już kryteriów - ceny (70% oceny) i czasu dostawy (30% oceny).

Jak długo potrwa przetarg? Trudno powiedzieć - odpowiada Wawrzyniak. Zależy nam, żeby odbyło się to w możliwie krótkim czasie - dodał. Prezes Tramwajów Szczecińskich zapewnił, że zakup taboru nie jest uzależniony od budowy Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju - Budowa SST, modernizacja torowisk oraz wymiana taboru to trzy odrębne projekty. Złożyliśmy już wniosek o dofinansowanie zakupu tramwajów do Centrum Unijnych Projektów Transportowych - powiedział Wawrzyniak.

Tramwaje, które zamówi szczecińska spółka mają być jednoprzestrzenne i całkowicie niskopodłogowe. Długość wagonu powinna wynosić maksymalnie do 32 m, szerokość od 2,3 do 2,4 metra, a całkowita pojemność jednego tramwaju musi wynosić minimum 200 osób, przy co najmniej 40 stałych miejscach siedzących. Pierwszy tramwaj ma przybyć do szczecina 30 września przyszłego roku, a ostatni - nie później niż 30 kwietnia 2014 roku.

Opracowanie "jm", "Rynek Kolejowy", 15 lutego 2012 roku

* * *

Gdy nie możesz skasować biletu w autobusie

Wsiadłem do autobusu nr 75 na przystanku Zawadzkiego Kościół. Nie mogłem skasować biletu - mówi nasz Czytelnik. Co zrobić w razie kontroli?

Jakież było moje zaskoczenie, gdy zauważyłem, że żaden kasownik w autobusie nie działa - relacjonuje pan Piotr. Ludzie nerwowo pytali, dlaczego i jak to możliwe. Kierowca stwierdził, że owszem, wie o tym. Dopiero przy przystanku "Turzyn Dworzec" kasowniki zaczęły działać.

Zastanawia mnie ta sytuacja. Jak się zachowywać, gdy np. natrafimy na kontrolę biletów, podczas gdy wcześniej kasowniki odmówiły posłuszeństwa? - zastanawia się pan Piotr.

Pytanie to skierowaliśmy do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Okazało się, że centrala ruchu nie otrzymuje zgłoszeń, że kasowniki są niesprawne. W przypadku otrzymania zgłoszenia, służby nadzoru ruchu interweniują u przewoźnika o pilną naprawę - tłumaczy Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik ZDiTM. Dotyczy to zarówno jednego lub kilku kasowników w pojeździe.

Pani rzecznik twierdzi też, że służby nadzoru ruchu jak też służby dyspozytorskie kontrolują sprawność urządzeń w autobusach i tramwajach ale tylko wyrywkowo. Jeśli takich urządzeń (a w tym wypadku kasowników) na miejscu nie można naprawić, pojazdy są wycofywane z jazdy.

Dowiedzieliśmy się także jak postępować w razie kontroli przy niedziałających kasownikach. Kontroler w opisanym przypadku kontaktuje się z prowadzącym pojazd - tłumaczy Marta Kwiecień-Zwierzyńska.

Jeżeli wersję przedstawioną przez pasażera potwierdzi kierowca, wówczas opłata dodatkowa nie jest nakładana. Na wszelki wypadek informuję, iż wszelkie awarie urządzeń kasujących rejestrowane są przez system komputerowy pojazdu. Ten rejestr awarii wykorzystywany jest przy rozpatrywaniu odwołań od nałożonej opłaty dodatkowej.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "Moje Miasto", 14 lutego 2012 roku

* * *

Czy podwyżki cen biletów można było uniknąć?

Wiele osób narzeka na ceny biletów komunikacji miejskiej. Nie trudno się dziwić

Niedługo zakup biletów będzie niewiele mniejszym wydatkiem od utrzymania małego auta, a w przypadku sprzyjających warunków być może nawet wyższym. Dlaczego zatem komunikacja miejska musi być taka droga? Czy to przez drożejące paliwa? Niekoniecznie.

Niedawno odbyły się badania potoków w pojazdach komunikacji miejskiej. Pozostaje nam mieć nadzieję, że ZDiTM wyciągnie z wyników badań adekwatne wnioski i zapobieże następnym podwyżkom, do których wysokie ceny ropy mogą być pretekstem. Obecnie w Szczecinie wykonuje się mnóstwo nierentownych kursów, zwłaszcza w godzinach międzyszczytowych, a także wieczornych, jak i porannych.

Tak więc przykładowo o godzinie 11, kiedy wszyscy przebywają w pracy, częstotliwość kursowania jest większa niż np. o godzinie 18. zarówno późnym wieczorem, jak i wczesnym rankiem mamy całe multum kursów nie cieszących się dużą frekwencją.

Warto by zauważyć, że w Szczecinie od wielu lat upada przemysł, a więc branża, której pracownicy stanowili dużą rzeszę pasażerów podróżujących wczesnym rankiem i późnym wieczorem.

Jak zatem możemy oczekiwać przyjaznych cen biletów, jeżeli wiele kursów przewozi pasażerów w liczbie, która też zmieści się do malucha?

Można odnieść wrażenie, że ostatnimi laty w Szczecinie wykształciło się przekonanie, że jakość komunikacji miejskiej zależy od liczby jej kursów bez względu na to, czy są potrzebne, czy nie. Rozbudowanie rozkładów jazdy uważa się za czynnik zwiększający atrakcyjność komunikacji miejskiej. Niestety wcale tak nie jest, a puste kursy są tylko generatorem kosztów, wszak powietrzu nie można wypisać opłaty dodatkowej za jazdę bez biletu. Gdyby obcięto nierentowne kursy, z pewnością wystarczyłoby na lepsze dbanie o tabor, mycie go, tudzież drobne konserwacje.

Tak więc jak napisałem we wstępie. Miejmy nadzieję, że ZDiTM lepiej dostosuje rozkłady jazdy do potrzeb, bowiem tylko to może nas uchronić przed dalszymi podwyżkami.

Opracowanie "Karwasz Barabasz", "Moje Miasto", 12 lutego 2012 roku

* * *

Szczecin będzie miał nowe linie tramwajowe

Unia Europejska już zapowiedziała, że w kolejnej perspektywie finansowania chciałaby przeznaczyć więcej środków na infrastrukturę drogową i transport

W grę mogą wchodzić aż cztery projekty. Miasto chce wykorzystać tę szansę - mówi prezydent Szczecina Piotr Krzystek. Na pewno nie zabraknie pieniędzy na budowę nowych linii tramwajowych. Pierwsza inwestycja w tej perspektywie to szybki tramwaj na prawobrzeże. Następnie linia tramwajowa na ulicę Bronowicką do Uniwersytetu i cmentarza, który jest tam wybudowany.

To nie koniec planów. Tramwaj pojedzie też przez budowaną Trasę Północną na Warszewo, a także o ile wystarczy pieniędzy przed 26 Kwietnia i Taczaka.

Opracowanie "Marek Borowiec", "Polskie Radio Szczecin", 12 lutego 2012 roku

* * *

Wojska Polskiego zamknięta do jutra. Pękła rura, są duże utrudnienia

Aleje Wojska Polskiego od strony placu Szarych Szeregów do jeziora Głębokiego jest zamknięta z powodu awarii. Kierowcy muszą liczyć się z dużymi utrudnieniami. Prace będą prowadzone również w nocy

Pękła rura o średnicy 200 mm przy alei Wojska Polskiego. Służby drogowe "prują" ulicę już od rana. Na razie przecieku nie znalazły. ZWiK obiecuje, że prace będą trwały non stop. Pierwsza zmiana kończy pracę, druga już ją rozpoczyna, a trzecia, nocna zmiana czeka na sygnał włączenia się do poszukiwań. Kilka pobliskich willi nie ma wody.

Do przecieku doszło najprawdopodobniej pod ziemią, na odcinku od placu Szarych Szeregów do skrzyżowania z ulicą Niedziałkowskiego (koło TV). Najpierw odkrywanie asfaltu odbywało się tylko na jednym pasie. Wkrótce jednak trzeba było rozrywać drugi pas.

To wstrzymało ruch tramwajów linii nr "1". Skierowano je z pl. Szarych Szeregów objazdem na al. Piastów, ul. Jagiellońską, Bohaterów Warszawy, Wawrzyniaka i stąd dopiero na dalszy odcinek al. Wojska Polskiego.

ZWiK obiecuje, ze gdy tylko zostanie zlokalizowane miejsce przecieku, postara się udrożnić zamkniętą jezdnię Wojska Polskiego przynajmniej na jednym pasie.

Póki co kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami. Z placu Szarych Szeregów nie wjedziemy w aleję Wojska Polskiego. Kilka willi i instytucji nie ma wody. Nie można jednak podstawić beczkowozów ze względu na temperaturę.

Opracowanie "mdr", "gs24.pl", 10 lutego 2012 roku

* * *

Szosa Polska: Wybudował przystanki za swoje pieniądze

Niestety, tygodnie mijały, a żaden autobus się na przystanku „Ranczo” nie zatrzymywał, bo ... nie było dyspozycji ZDiTM

Stanisław Wielowski wybudował przystanki za zgodą Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie. Odebrano je na początku grudnia. Dotąd nie zatrzymują się tu autobusy lini 107.

Do mojego ośrodka Ponderosa przyjeżdża bardzo wiele osób, przyjeżdżają też pracownicy – mówi właściciel Stanisław Wielowski. Niestety, korzystający z komunikacji miejskiej mają problem, bo z najbliższego przystanku jest daleko. Co gorsza, muszą iść ulicą, bo nie ma chodników, a to jest bardzo niebezpieczne.

Nasz rozmówca pokazuje listy, na których jest blisko 200 podpisów osób, które domagały się przystanków. Dlatego w lutym ubiegłego roku zwróciłem się do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie z prośbą wybudowania przystanków przy Szosie Polskiej, na wysokości mojego rancza Ponderosa – kontynuuje.

W odpowiedzi, ZDiTM wyjaśnił, iż w budżecie na 2012 rok nie ma pieniędzy by wybudować przystanki dla autobusów komunikacji miejskiej przy Szosie Polskiej. Zastępca dyrektora ds. infrastruktury ZDiTM Jerzy Barański zasugerował jednak, iż zainteresowany może je wybudować na swój koszt. W tym celu należy spisać umowę pomiędzy ZDiTM a „Wielowski”, w której będą określone szczegóły zadania inwestycyjnego – wyjaśnił w piśmie dyrektor. Właściciel Ponderosy uczynił zgodnie z sugestią dyrektora. Podpisał umowę, zrobił proejkt, wykonał inwestycję.

Przystanki zostały odebrane i oddane do użytku 8 grudnia – informuje Wielowski. Przedstawiciele ZDiTM zapewnili mnie, że za 2 tygodnie od momentu odbioru na przystankach będą zatrzymywały się autobusy nr 107 i 101. Niestety, tygodnie mijały, a żaden autobus Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Autobusowego się na przystanku „Ranczo” nie zatrzymywał, bo nie było dyspozycji.

ZDiTM cały czas mnie zwodził – kontynuuje Wielowski z trudem opanowując oburzenie. Dopiero na początku lutego zaczęły stawać tu autobusy linii 101. Zadzwoniłem do zarządu zapytaniem, co ze „107”?. Będą się zatrzymywały dopiero w lipcu – usłyszałem. Zdębiałem.

Właściciel Ponderosy zjawił się w naszej redakcji. Opowiedział historię z nadzieją pomocy. Dlaczego autobusy nr 107 dopiero w lipcu będą zatrzymywały się na życzenie na przystanku „Ranczo” – zapytaliśmy ZDiTM.

ZDiTM potwierdza, iż inwestor prywatny, po uzyskaniu wszelkich uzgodnień, wybudował przystanek w obu kierunkach przy Szosie Polskiej – przypomina w odpowiedzi Marta Kwiecień–Zwierzyńska, rzeczniczka prasowa Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie. Po uzyskaniu stosownych zezwoleń od 1.02. na przedmiotowym przystanku zatrzymuje się autobus linii 101. Natomiast autobus linii 107 na wyżej wymienionym przystanku będzie zatrzymywał się od 15.02.

Autobusy 107 miały się tu zatrzymywać dopiero od lipca. Po telefonie z redakcji ZDiTM przyspieszył decyzję – pasażerowie tej linii będą mogli tu wsiadać i wysiadać od połowy lutego.

Opracowanie "Piotr Jasina", "Moje Miasto", 10 lutego 2012 roku

* * *

Wielka przebudowa torowiska w centrum. Trzy miesiące

To już pewne - w kwietniu rozpocznie się modernizacja torów na Bramie Portowej. Projekty są już gotowe. Utrudnienia czekają kierowców, ale przede wszystkim pasażerów tramwajów

Projektanci wystąpili już o pozwolenia na budowę, jedno już mamy - mówi Krystyna Gawrońska, dyrektor ds. inwestycji w spółce Tramwaje Szczecińskie. Pod koniec lutego gotowa będzie dokumentacja wykonawcza. Budowa rozpocznie się w kwietniu. Zakończy się do końca lipca.

Tak wyglądają przygotowania do jednej z bardziej znaczących inwestycji w komunikację miejską w Szczecinie. Za 22 mln zł kompleksowo przebudowane zostanie torowisko na Bramie Portowej. Znikną wszelkie nierówności, tory będą umieszczone w asfaltowej nawierzchni. Powstanie też nowy zakręt, który umożliwi tramwajom skręcanie z al. Niepodległości w kierunku ul. Krzywoustego (i na odwrót). Tą trasą pojedzie po zakończeniu przebudowy linia 10, która połączy Gumieńce z placem Rodła (gdzie tramwaje będą zawracać przez ulicę Matejki).

Zanim do tego dojdzie, czeka nas spore, komunikacyjne zamieszanie. Najmniejszych kłopotów mogą spodziewać się kierowcy samochodów. Brama Portowa cały czas będzie przejezdna, chociaż ze względu na prace torowe nie będzie to tak proste jak teraz. Duże zmiany czekają pasażerów tramwajów, a tymczasowa organizacja ruchu będzie się kilkakrotnie zmieniać. Wstępna koncepcja zakłada, że:

W pierwszym etapie wstrzymany zostanie ruch tramwajów jadących od strony ul. Krzywoustego. "7" trasę Basen Górniczy-Krzekowo pokona, skręcając z Wyszyńskiego w Niepodległości, przez plac Żołnierza i plac Rodła i dalej tak jak "5". Podobnie "9" na trasie Potulicka-Głębokie zamiast skręcić w Krzywoustego pojedzie prosto przez pl. Żołnierza i Rodła. Na trasie al. Niepodległości-Gumieńce kursować ma autobus.

Drugi etap to wymiana torów od strony ul. Wyszyńskiego. Tramwaje nie będą mogły dotrzeć na Basen Górniczy. "2" i "7" pojadą na Potulicką, a linie "8" i "9" zostaną zawieszone.

W trzecim etapie przebudowane zostanie główne skrzyżowanie torów. Operacja ma potrwać tylko jeden weekend, bo będzie oznaczać zawieszenie linii 2, 3, 7, 8, 8 Bis i 9.

Czwarty etap to prace od strony al. Niepodległości oraz między Bramą Portową a ul. Dworcową. Tramwaje "2" i "3" nie będą kursować, "1" pojedzie z Głębokiego do Lasku Arkońskiego, a "9" z Głębokiego na Pomorzany.

Piąty etap: blokada torów w kierunku ul. Potulickiej. Do objazdów wykorzystany zostanie nowy zakręt, którym poprowadzona ma być okrężna trasa tramwajów "1" i "9" kursujących z Głębokiego przez centrum z powrotem na Głębokie.

Wszędzie tam, gdzie linie tramwajowe zostaną zawieszone, kursować będą autobusy. Dokładne informacje na temat tego, jak będzie funkcjonować komunikacja miejska, podamy na początku marca - mówi Krystyna Gawrońska.

Ostatni raz tory na Bramie Portowej modernizowane były w 1970 roku.

Opracowanie "Andrzek Kraśnicki jr.", "gazeta.pl", 9 lutego 2012 roku

* * *

Kładki na Gdańskiej? W maju. Prawie rok po terminie

Do 30 kwietnia firma Intop ma czas na dokończenie budowy kładek na ul. Gdańskiej. To oznacza, że inwestycja będzie miała prawie roczny poślizg. Tym razem zdążą - zapewnia inżynier kontraktu

Gdy w listopadzie media podawały informację, że kładki będą gotowe do końca stycznia, wiedziałem, że to niemożliwe - mówi osoba z branży mostowej. Zostało do zrobienia zbyt wiele rzeczy, żeby zdążyć do tego czasu. Na dodatek nie dzieje się nic, co świadczyłoby o tym, że wykonawcy się spieszy.

Przeczucia naszego rozmówcy potwierdziły się. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego przedłużył umowę z Intopem: termin zakończenia inwestycji przedłużono do 30 kwietnia. Inżynier kontraktu zapewnia, że to już ustalenie ostateczne.

Nawet teraz, mimo mrozu, pracują przy windach. Robią to, co jest możliwe do zrobienia - mówi Tomasz Granops, inżynier kontraktu.

Póki co nie widać końca budowy, która pierwotnie miała trwać do połowy 2011 r. Co jeszcze trzeba zrobić? Oto lista "braków" przekazana przez ZDiTM.

Na Basenie Górniczym trzeba jeszcze wylać nawierzchnię na płycie kładki i schodach (z żywic epoksydowych), zabezpieczyć przed korozją stalowe belki główne, zamontować i uruchomić cztery windy, zbudować oświetlenie kładki, kanalizację deszczową, przygotować nową organizację ruchu pod kładką (chodzi o nowe oznakowanie, ustawienie płotków w miejscach gdzie są teraz przejścia dla pieszych), zagospodarować teren wokół kładki (odtworzenie chodników, nawierzchni jezdni po przekopach oraz terenów zielonych).

Na kładce w rejonie ul. Merkatora trzeba wylać nawierzchnię na płycie kładki i schodach, zabezpieczyć przed korozją stalowe belki, zamontować i uruchomić trzy windy, wykonać oświetlenie kładki oraz kanalizację deszczową, przygotować nową organizację ruchu (oznakowanie i płotki), zagospodarować teren wokół kładki (odtworzenie chodników, nawierzchni jezdni po przekopach, terenów zielonych).

Liczba punktów, które trzeba jeszcze zrealizować, sprawiła, że miasto (a w jego imieniu ZDiTM) postanowiło przedłużyć wykonawcy termin zakończenia inwestycji.

Moglibyśmy naliczać kary, ale nie ma do tego tak silnych podstaw, byśmy obronili się, gdyby sprawa trafiła do sądu - twierdzi Jerzy Barański, zastępca dyrektora ZDiTM. A byłoby zagrożenie, że wykonawca odmówiłby w takim wypadku dokończenia prac. Nie wykluczamy, że po zakończeniu inwestycji zgłosimy roszczenia wobec projektanta.

Miasto musiało bowiem kilkakrotnie wprowadzać zmiany w projekcie kładek (co już wcześniej było powodem przesuwania terminów zakończenia prac).

Przeprojektowanie było konieczne, by tramwaj i auta mogły bezpiecznie przejechać pod kładkami. W pierwotnym projekcie skrajnie [odstęp między tramwajem lub samochodem jadącym po ul Gdańskiej a konstrukcją kładki - red.] były zbyt małe - wyjaśnia Barański. Nie mogliśmy sobie pozwolić na to, by coś się stało po wybudowaniu obiektów.

Pierwotny projekt kładek wykonało Biuro Konstrukcyjne Rejprojekt z Krakowa. Być może opierali się na niedokładnych mapach geodezyjnych - mówi Barański. Gdyby to projektowali miejscowi konstruktorzy, w razie wątpliwości mogliby pojechać na miejsce i dokonać pomiarów. Z Krakowa nie da się tego zrobić. Musieli opierać się na wiarygodności map, a odstępstwa od były niewielkie. Raptem 20 cm.

Budowa kładek na Gdańskiej ma długą historię. Jesienią 2010 r. po rozstrzygnięciu przetargu na wykonawcę okazało się, że najtańsza oferta jest o 2 mln zł droższa, niż zakładał ZDiTM. Po interwencji dyrektora ZDiTM rajcy miejscy uchwalili poprawkę budżetową, dorzucając brakującą kwotę. W połowie listopada 2010 r. szczecińska firma Intop odebrała plac budowy. W kontrakcie zapisano, że prace mają trwać osiem miesięcy. Zaraz potem spadł śnieg, zaczęła się zima, co było powodem do pierwszego przesunięcia terminu. Budowa miała zakończyć się w listopadzie 2011 r. Potem przesunięto termin oddania na 1 lutego 2012 r. Powód - robotnicy natrafili na niezidentyfikowane wcześniej kable podziemne. Teraz, gdy uporano się z tym, co pod ziemią, okazało się, że część nadziemna też nie jest zaprojektowana idealnie.

Opracowanie "Mariusz Rabenda", "gazeta.pl", 6 lutego 2012 roku

* * *

Będą patrole w tramwajach i autobusach

Od czterech lat szczeciński magistrat finansuje specjalne patrole policji, które pełnią służbę w autobusach oraz w tramwajach. W tym roku przekazał na ten cel 51 tys. zł

Porozumienie w tej sprawie podpisali wczoraj prezydent Szczecina Piotr Krzystek, komendant zachodniopomorskiej policji nadinsp. Wojciech Olbryś oraz szef szczecińskiej policji insp. Jacek Wolf. Do tej pory UM przeznaczył na program "Patrole prewencyjne w środkach komunikacji miejskiej" 216 tys. zł.

W 2011 roku dzięki działaniom policjantów właśnie w tramwajach czy autobusach udało się zatrzymać osiem osób poszukiwanych, 977 osób odpowiedzialnych za wykroczenia. Do tego 19 osób popełniających przestępstwo zatrzymano na gorącym uczynku.

Opracowanie "kol", "24kurier.pl", 6 lutego 2012 roku

* * *

Co zmienić w komunikacji miejskiej w Szczecinie?

Po wielkim liczeniu pasażerów czekają nas zmiany. Zanim poznamy wyniki spytaliśmy naszych ekspertów o ich propozycje. A tych nie brakuje, np. by "piątkę” puścić na Niebuszewo, a "czwórkę” na Basen Górniczy

Wielkie liczenie kosztowało nas ponad 288 tysięcy złotych. Raport posłuży do oceny komunikacji miejskiej pod kątem dostosowania oferty przewozowej do występujących potrzeb przewozowych.

Chodzi o lepsze dopasowanie pojemności taboru do występujących potoków, weryfikowanie częstotliwości kursowania pojazdów i szacowanie efektywności funkcjonowania linii – mówi Marta Kwiecień – Zwierzyńska. Pomiary polegały na dokładnym liczeniu pasażerów wsiadających i wysiadających na każdym przystanku oraz znajdujących się wewnątrz pojazdu po ruszeniu z przystanku. Badań nie przeprowadzało się w poniedziałki i piątki, w święta państwowe oraz w dni, kiedy odbywają się masowe uroczystości okolicznościowe.

Pomiary dla dnia roboczego przeprowadza się w środku tygodnia, gdyż są one wtedy najbardziej miarodajne – w poniedziałek i piątek ruch pasażerów jest nieco inny z uwagi na dojazdy i powroty z miejsc poza aglomeracją szczecińską – wyjaśnia Marta Czyżewska, specjalista z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. W piątki na niektórych uczelniach jest mniej zajęć lub nie ma ich wcale.

Przypomnijmy, że podobne liczenie odbyło się w 2005 roku i posłużyło do zmian w kursowaniu komunikacji.

Coraz więcej aut

Co nas czeka po tegorocznym badaniu? Spytany o opinię prof. Wojciech Bąkowski z katedry organizacji i zarządzania Wydziału Ekonomii Uniwersytetu Szczecińskiego podał na początek kilka faktów związanych z komunikacją miejską w Szczecinie.

Od 25 lat liczba autobusów i tramwajów nie uległa istotnej zmianie. Tabor to około 280 autobusów, około 200 wozów tramwajowych, a 150 składów w szczycie. Od 25 lat nie przybył metr torowisk tramwajowych, wzrosła nieco długość tras komunikacji autobusowej – mówi prof. Bąkowski.

Biorąc pod uwagę zmiany w komunikacji należy brać pod uwagę to, że spadła liczba mieszkańców z ok. 420 tys. do ok. 390 tysięcy, wszystko wskazuje na to, że ta tendencja się utrzyma.

Spadła liczba studentów z 65 tysięcy do 45 tysięcy i będzie spadać do około 30 tysięcy, a oni stanowią najliczniejszą grupę podróżnych. Podobnie spada liczba uczniów szkół policealnych, za to rośnie liczba emerytów – mówi nasz ekspert.

Zmieniły się tzw. generatory ruchu. Pomorzany mają o 25 tys. mniej mieszkańców niż w latach osiemdziesiątych, natomiast rejon Przecławia – Rajkowa – Będargowa i Bezrzecza – Wołczkowa zamieszkuje około 8 tysięcy mieszkańców, kiedyś było to kilkaset osób. W porcie pracowało około 12 tys. a teraz 3 tysiące osób. Stocznia jeszcze nie tak dawno to 4,5 tysiąca, a teraz około 1,5 tys.

Spadła liczba przewożonych pasażerów z około 180 milionów do 120 mln rocznie. Dwukrotnie wzrosła liczba samochodów osobowych, obecnie około 430/1000 mieszkańców i będzie wzrastać do liczby 550/1000 mieszkańców – informuje ekspert i dodaje:

Jest jeszcze bardzo wiele "silnych informacji”, które przemawiają za zmianami w sieci komunikacyjnej, chodzi głównie o wyjście poza miasto. Wszystkie w kraju duże i średnie miasta to zrobiły, na przykład: Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski, Częstochowa.

Reasumując, zmiany w rozkładzie jazdy muszą dotyczyć zawsze całego systemu. Poza cięciami należy dokonać zmian, gdzie należy wydłużyć linię a gdzie nową poprowadzić. Dalej należy zmienić pojemność autobusów. W innych miastach wprowadza się mniejsze autobusy (mini i midi) i dzięki temu następuje dostosowanie do potoku podaży usług.

Wzmocnić 61 i 75

Konkretne propozycje wysuwa Robert Łubiński, reprezentujący Szczecińskie Towarzystwo Miłośników Komunikacji Miejskiej.

Do najbardziej przeładowanych linii autobusowych należą linia 61 i linie pokrywające się z nią, z których korzystają studenci dojeżdżający do i z uczelni na ul. Cukrowej, a także linia autobusowa nr 75, która obsługuje ruch z centrum na osiedla Przyjaźni, Kaliny a także Zawadzkiego – uważa miłośnik komunikacji.

Te problemy rozwiązałoby zbudowanie linii tramwajowych do ul. Cukrowej, osiedla Kaliny oraz w kierunku Zawadzkiego. Zmiany mogą dotknąć także połączenia wychodzące z pętli "Stocznia Szczecińska”. Którąś z linii tramwajowych: 5, 6, 11 można zagospodarować na przykład na Niebuszewo, a część linii autobusowych skrócić do pętli przy ulicy Kołłątaja.

Mnie zawsze zastanawiało, dlaczego aż trzy linie jeżdżą na Potulicką. Tam nie mieszka przecież jakaś szalona liczba osób. Poza tym i "1” i "9” jeżdżą z Potulickiej na Głębokie, wprawdzie nieco inną trasą, ale to chyba dziwne. Myślę, że z Basenu Górniczego powinno wyjeżdżać więcej linii. Na przykład skierowałbym tam "czwórkę” z Pomorzan i właśnie "dziewiątkę” albo "jedynkę” z Głębokiego – proponuje pan Krzysztof z centrum, miłośnik komunikacji.

Będzie "dziesiątka”

Za kilka miesięcy w mieście ponownie pojawi się linia "10”. Marek Goc, były radny miasta i ekspert od komunikacji uważa, że decyzja o uruchomieniu linii 10 powinna wynikać z zapotrzebowania i deficytu przewozowego na określonych trasach.

Krótko mówiąc powinna być ustanowiona tam gdzie dotychczasowa obsługa kursujących linii jest niewystarczająca – mówi Marek Goc. – Nie znam potoków pasażerskich na trasie Gumieńce – plac Rodła, więc nie wiem jakie jest uzasadnienie pomysłu utworzenia linii na tej trasie.

Co do tramwaju linii 10 to trzeba to rozpatrzyć w kontekście całej sieci. Obecnie np.: z Pomorzan do centrum w szczycie tramwaje jeżdżą co 3 minuty, a autobus linii 53 obsługuje trasę do stoczni podobnie jak wtedy, gdy w latach dziewięćdziesiątych pracowało tam około 8 tys. ludzi – kończy Bąkowski.

Linia nr 10

1 września 1992 roku linia tramwajowa nr 10 została zlikwidowana z uwagi na niewielkie przewozy. W tym roku tramwaje linii nr 10 znów mają wrócić na szczecińskie torowiska.

Po przebudowie węzła Brama Portowa, planujemy zastąpić linię tramwajową 8 bis linią nr 10 umożliwiając tym samym bezpośrednie połączenie Gumieniec z placem Rodła – mówi Marta Kwiecień- Zwierzyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.

Zapotrzebowanie na takie połączenie wykazały przeprowadzone badania więźby ruchu komunikacji miejskiej. Planowana trasa tramwajów będzie przebiegać od pętli przy ul. Kwiatowej, poprzez plac Kościuszki, Bramę Portową, Aleję Wyzwolenia na plac Rodła. Powrót planowany jest przez ulicę Matejki.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "gs24.pl", 5 lutego 2012 roku

* * *

Buspasem pojedziemy dopiero latem

Wydzielony pas ruchu dla autobusów zacznie działać dopiero po przebudowie węzła komunikacyjnego przy Bramie Portowej

Ilekroć jadę autobusem pośpiesznym „A”, tyle razy zastanawiam się, kiedy autobus będzie mógł minąć skrzyżowanie przy Bramie Portowej i skorzystać ze specjalnego pasa na Alei Niepodległości. Tymczasem cały czas jest on zamknięty, dlaczego? – pyta Magdalena Kowalska z osiedla Słonecznego.

Buspasy dają pierwszeństwo autobusom w celu skrócenia czas podróży w godzinach szczytu. Długość buspasów nie jest istotna, wystarczy, jeśli służą jako ominięcie punktu, który zwykle jest źródłem zatoru, np. skrzyżowania. Takie założenie przyświecało także przy projektowaniu buspasa przy al. Niepodległości. Pasażerowie krócej będą czekali na zjazd w stronę ul. Wyszyńskiego niż przed rozpoczęciem remontu.

Póki co przy wjeździe na buspas stoi znak zakaz ruchu i pojazdy, które mają z niego korzystać nie skracają drogi. Jak się dowiedzieliśmy, wspólny pas dla autobusów i tramwajów będzie udostępniony dopiero po przebudowie torowiska na tym skrzyżowaniu, a to potrwa 120 dni od rozpoczęcia prac.

Przekazanie placu budowy nastąpi prawdopodobnie na początku kwietnia 2012 roku – mówi Krystyna Gawrońska, dyrektor działu inwestycji Tramwajów Szczecińskich. Dzięki temu autobusy pospieszne A,B,C będą mogły wjechać na wspólny przystanek z tramwajem nr 2, a następnie wjechać na przystanek przy ul. Wyszyńskiego.

Przebudowa skrzyżowania przy Bramie Portowej to koszt około 22 mln złotych. Zmodernizowane zostaną torowiska, sieć trakcyjna, perony przystankowe, mała architektura w obrębie skrzyżowania przy Bramie Portowej. Zakres prac obejmuje remont torowiska w obrębie placu Brama Portowa, na ul. Wyszyńskiego do skrzyżowania z ul. Herberta, w al. Niepodległości do skrzyżowania z ul. Dworcową wraz ze skrzyżowaniem i rozjazdami na wlotach ul. Dworcowej i 3 Maja.

W ramach przebudowy powstanie nowy skręt dla tramwajów, które będą mogły jechać od strony al. Niepodległości w kierunku ul. Krzywoustego oraz w kierunku przeciwnym. Co ciekawe planowany jest kolejny buspas, jednak jest to związane z kolejna inwestycją: przebudową Placu Zwycięstwa. Będzie wspólny przystanek dla autobusów 75, 61 i 81 oraz dla tramwajów linii 7 i 8 – mówi Krystyna Gawrońska. Wiąże się to z przebudową ponad 100 metrów torowiska.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "Moje Miasto", 1 lutego 2012 roku

* * *

Prasa informuje - styczeń

* * *

Chcą biletomatów w autobusach

Pasażerowie chwalą sobie możliwość zakupu biletów w automatach w autobusach. Szkoda tylko, że biletomatów jest tak mało

Biletomaty to dobry pomysł. Nieraz byłam w sytuacji, że nie mogłam kupić bilet w kiosku, a liczył się czas – mówi pani Agnieszka. Czy te urządzenia będą instalowane tylko w nowych autobusach? Przecież większość taboru to starsze pojazdy.

Podobne pytanie padło na sesji rady miasta. Radny Marcin Paluch zainteresował się planami zainstalowania automatów do sprzedaży biletów w środkach komunikacji miejskiej.

Mieszkańcom takie biletomaty pomagają. Szczególnie w miejscach gdzie w pobliżu przystanków nie można kupić biletów w kioskach. Warto zwrócić również uwagę na fakt, że urządzenia są znacznie lepszym rozwiązaniem niż sprzedawanie biletów przez kierowców – argumentował radny Marcin Paluch.

Jak się okazuje automaty biletowe są instalowane przez spółki w przypadku zakupu fabrycznie nowych autobusów. Taki wymóg został postawiony firmom: Tramwaje Szczecińskie, Szczecińskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne „Klonowica” i „Dąbie” w umowach zawartych między organizatorem a przewoźnikami. Gorzej, że nie wszystkie spółki komunikacyjne planują wyposażenia wszystkich autobusów i tramwajów w biletomaty.

Jesteśmy na etapie inwestycji i zakupu nowego taboru dla komunikacji. Nie przewidujemy instalowania blietomatów w dotychczas używanych pojazdach – mówi Dariusz Wołoszczuk z biura promocji i informacji urzędu miasta Szczecin.

Okazuje się jednak, że SPA Dąbie instaluje takie urządzenia także w starszym taborze. W lutym biletomaty pojawią się w trzech pojazdach – wyjaśnia Włodzimierz Sołtysiak, prezes SPA Dąbie. Do końca roku chcemy w ten sposób zmodernizować jeszcze 6 wozów. Przy czym nie będzie to dotyczyć autobusów volvo z 1998 roku i najstarszych man-ów.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "Moje Miasto", 30 stycznia 2011 roku

* * *

ZDiTM odpiera zarzuty byłych pracowników

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie odpiera zarzuty dotyczące marnotrawienia publicznych pieniędzy

O sprawie anonimowo poinformowali nas byli pracownicy firmy. Sprawa dotyczy dostarczania biletów do punktów sprzedaży. Kiedyś obowiązki te wykonywali etatowi pracownicy ZDiTM. Dziś robi to prywatna firma za dużo większe pieniądze. Pracownicy twierdzą, że wszystko dzięki temu, że w firmie tej pracuje syn głównej księgowej, który z właścicielką firmy pozostaje w bliskich stosunkach.

Zarzuty odpiera główna księgowa ZDiTM Gabriela Krefta-Marczak. Jak mówi, nie ma wpływu na to gdzie pracuje i z kim związany jest jej syn. Powody zatrudnienia prywatnej firmy widzi też całkiem inne. - Zaczynały nam spadać przychody, sprzedaż była niestabilna - tłumaczy Krefta-Marczak.

Okazało się, że postawienie na prywatną firmę było dobrym rozwiązaniem - dodaje Krefta- Marczak. Sprzedaż wzrastała nam notorycznie z miesiąca na miesiąc. Przekroczyliśmy plan sprzedaży o ponad półtora miliona w stosunku do pierwotnego.

Księgowa zaprzeczyła też jakoby firma - jak twierdzą byli pracownicy - zarabiała co miesiąc 12 tysięcy złotych. Po podsumowaniu miesięcznej sprzedaży otrzymuje swoje wynagrodzenie i wcale nie musi to być kwota maksymalna - zapewnia Krefta-Marczak.

Opracowanie "Łukasz Kolasa", "Polskie Radio Szczecin", 27 stycznia 2011 roku

* * *

ZDiTM, czyli rodzina powinna się wspierać

Syn głównej księgowej szczecińskiego Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego pracuje w firmie, która wygrała przetarg na dostawę biletów do kiosków - mówią byli pracownicy ZDiTM

Firma za usługę otrzymuje miesięcznie 12 tys. zł. brutto. Wcześniej bilety rozwozili w ramach obowiązków sami pracownicy ZDiTM.

To zwykłe marnowanie pieniędzy - denerwuje się były pracownik Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Takich czynności nie trzeba zlecać innej firmie, tylko robić samemu. I tak było robione.

Byli pracownicy ZDiTM mówią także, że syn głównej księgowej i właścicielka firmy są sobie bliscy. Firma powstała po to, żeby zapewnić im dochody - mówi anonimowo były pracownik Zarządu.

Jaki jest komentarz ZDiTM? Nie wiadomo, odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

Opracowanie "Łukasz Kolasa", "Polskie Radio Szczecin", 27 stycznia 2011 roku

* * *

Biletomatów nie będzie w starszych autobusach

Pasażerowie chwalą sobie możliwość zakupu biletów w automatach zainstalowanych w autobusach i w swingach. Szkoda tylko, że biletomaty nie pojawią się w dotychczas używanym taborze

Biletomaty to dobry pomysł, nieraz byłam w sytuacji, że nie mogłam kupić bilet w kiosku, a liczył się czas - mówi pani Agnieszka. Czy podobne urządzenia będą wprowadzone do użytku nie tylko w nowych autobusach? Przecież większość taboru to starsze pojazdy.

Podobne zapytanie padło na sesji rady miasta. Radny Marcin Paluch zainteresował się planami w zainstalowania automatów do sprzedaży biletów w środkach komunikacji miejskiej.

Mieszkańcom takie biletomaty pomagają (szczególnie w miejscach gdzie w pobliżu przystanków nie można nabyć biletów w kioskach). Warto zwrócić również uwagę na fakt, że urządzenia są znacznie lepszym rozwiązaniem niż sprzedawanie biletów przez kierowców - argumentował radny Marcin Paluch.

Jak się okazuje automaty biletowe są instalowane przez poszczególne spółki w przypadku zakupu fabrycznie nowych autobusów. Taki wymóg został postawiony spółkom: Tramwaje Szczecińskie, Szczecińskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne "Klonowica" i "Dąbie" w umowach zawartych między organizatorem a przewoźnikami. Gorzej, że spółki komunikacyjne nie planują wyposażenia wszystkich autobusów i tramwajów w biletomaty.

Jesteśmy na etapie inwestycji i zakupu nowego taboru dla komunikacji, nie przewidujemy instalowania biletomatów w dotychczas używanych pojazdach - mówi Dariusz Wołoszczuk z biura promocji i informacji urzędu miasta Szczecin. Dla przykładu w Poznaniu tamtejszy Zarząd Transportu Miejskiego inwestuje nie tylko w mobilne urządzenia, ale także w stacjonarne. Obecnie w Poznaniu jest zainstalowanych 45 tych urządzeń.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "gs24.pl", 27 stycznia 2011 roku

* * *

Super dźwig do ratowania tramwajów

Może podnieść ciężar 19 ton, potrafi też poruszać się po torach, to dźwig, który jeździ jako wsparcie techniczne

Scania R400 z serii TRAM 193 to najnowszy nabytek spółki Tramwaje Szczecińskie. To pojazd techniczny, dźwig, który potrafi unieść część wykolejonego składu i wstawić go z powrotem na tory. Sam też jest w stanie poruszać się po szynach.

To pojazd dwudrogowy: w razie potrzeby ma dodatkowe wózki, dzięki którym porusza się po torach - wyjaśnia Krystyna Gawrońska, dyrektor działu inwestycji Tramwajów Szczecińskich. Są miejsca, gdzie łatwiej będzie mógł poruszać się po torach, na przykład gdzie jest kamienista nawierzchnia. Ma silnik o mocy 400 KM.

Na haku może udźwignąć 16 ton, a na trawersie (poprzeczna belka z kilkoma punktami podwieszenia, element urządzeń podnoszących - przyp. red.) aż 19 ton. Przejście z trakcji kołowej na wózki szynowe zajmuje kilka minut, pomocne są przy tym kamery. Pomyślnie przeszedł próby zmiany trakcji w Zajezdni Pogodno i jest gotowy do akcji.

Pojazd kosztował 2 mln złotych.

Na szczęście były to tylko próby, nie wyjechał na zdarzenie - mówi Artur Żuk, operator dźwigu. Pojazd przyda się do wstawiania na tory tramwajów wieloczłonowych, w szczególności wózków umieszczonych w środkowym członie.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "gs24.pl", 25 stycznia 2011 roku

* * *

Nowe autobusy i przetarg na tramwaje - plany szczecińskich przewoźników na 2012 rok

W planach szczecińskich przewoźników na 2012 rok jest m.in. zakupów kilkunastu nowych autobusów oraz przetarg na zakup 22 nowoczesnych, niskopodłogowych tramwajów, które trafią do nas do 2014 r.

Szczecińscy przewoźnicy chcą kontynuować sukcesywne odmładzanie i unowocześnianie taboru komunikacji miejskiej. Tylko w ubiegłym roku SPA Dąbie wraz z bliźniaczą spółką SPA Klonowica oraz Szczecińsko Polickim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym wprowadziły do eksploatacji łącznie 32 nowoczesne Solarisy Urbino (SPA Dąbie – 5, SPA Klonowica – 14 i SPPK – 13).

Standardowo pojazdy komunikacji miejskiej wyposażane są już w automaty do sprzedaży biletów, klimatyzację, tablice elektroniczne wewnątrz pojazdów, monitoring wewnątrz i zewnątrz pojazdów. Przewoźnicy dostosowują pojazdy pod konkretne, obsługiwane przez siebie linie np. wyposażając je w dodatkowe oświetlenie.

W tym roku polityka inwestycyjna spółek nie zmieni się - mówi Dariusz Wpłoszczuk z biura informacji i promocji UM Szczecin. SPA Klonowica kupi 8 nowych autobusów o zróżnicowanej długości od 10 do 18 m. Będą to: po 3 autobusy solowe 12 metrowe i przegubowe o długości 18 metrów a także 2 o długości 10 metrów. Spółka jest już po otwarciu ofert. Swoje oferty złożyły MAN i Solaris. Autobusy wyjadą na trasy jeszcze przed wakacjami.

SPA Dąbie chce kupić także 8 autobusów. Będą to 3 krótkie pojazdy o długości 12 metrów oraz 5 przegubowych. Przetargi nie zostały jeszcze ogłoszone. Zgodnie z planami krótkie autobusy trafią jeszcze w tym roku, przegubowe na początku przyszłego - mówi Wołoszczuk. Spółka z ul. Struga uzupełnia swój tabor także używanym taborem o podwyższonym standardzie. W ostatnich tygodniach spółka kupiła dwa przegubowe autobusy Volvo 7700 z 2007 roku. Po przystosowaniu ich do szczecińskich standardów (przemalowaniu w barwy Floating Garden, wyposażeniu w monitoring i automaty do sprzedaży biletów) pojazdy trafią na linie. Autobusy pojawią się także w SPPK. Spółka planuje w tym roku zakup 2 – 3 nowych pojazdów.

Szczecinian czekają także inwestycje w komunikacji tramwajowej - informuje Dariusz Wpłoszczuk. Spółka Tramwaje Szczecińskie jeszcze w tym miesiącu ogłosi przetarg na zakup 22 nowoczesnych niskopodłogowych tramwajów, które dotrą do nas w latach 2013 – 2014. Środki na ten cel pochodzić będą z kredytu bankowego oraz z dofinansowania ze środków Unii Europejskich. Spółka aplikuje o środki na zakup taboru w Centrum Unijnych Projektów Transportowych w Warszawie.

Oprócz zakupu nowych, przewoźnik przy wsparciu środkami zewnętrznymi, modernizuje posiadany tabor. Pracownicy Tramwajów Szczecińskich unowocześnią łącznie 18 przegubowych tatr oraz 10 wagonów 105 N. W praktyce wagony 105 N będą zbudowanymi od podstaw w Szczecinie pojazdami na bazie pudeł dostarczonych przez fabrykę Modertrans. Dwa składy Moderusów wykonane w 2008 i 2011 roku ze środków spółki jeżdżą już po szczecińskich torowiskach.

O planach inwestycyjnych przewoźników w zajezdni autobusowej przy ul. Struga poinformował w środę zastępca Prezydenta Szczecina Mariusz Kądziołka odpowiedzialny za transport publiczny.

Pretekstem było włączenie do eksploatacji przez Szczecińskie Przedsiębiorstwo Autobusowe „Dąbie” siedmiu nowoczesnych autobusów przegubowych Solaris Urbino 18. Autobusy kursują już na liniach łączących obie strony Odry a także na prawobrzeżu.

Inwestycje w tabor w poprzedni latach.

Autobusy (wyłącznie fabrycznie nowe):

2008 - SPA Klonowica: 4, SPA Dąbie: 4;
2009 - SPA Klonowica 14, SPA Dąbie: 8;
2010 – SPA Klonowica 18, SPA Dąbie 22;
2011 – SPA Klonowica 14, SPA Dąbie 5, SPPK 13;
2012 – SPA Dąbie 7
Łącznie 109 Solarisów (50 SPA Klonowica, 46 SPA Dąbie, 13 SPPK).

Tramwaje:

2008 – skład Moderus Alfa (dwa wagony);
2011 – skład Moderus Alfa (dwa wagony);
2011 – modernizacja dwóch przegubowych tatr.
2010 / 2011 - 6 niskopodłogowych Swingów wyprodukowanych przez fabrykę w Bydgoszczy.

Opracowanie "aktualności", "gs24.pl", 25 stycznia 2011 roku

* * *

PIP: Poniżanie w ZDiTM

Mobbing i łamanie praw pracowniczych w ZDiTM to norma - twierdzą byli pracownicy Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie

Winą za ten stan obciążają dyrektora spółki Pawła Tarczyńskiego. Ten gdy dowiedział się, że prezydent Szczecina planuje go zwolnić, przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Zarzutów wobec dyrektora jest bardzo dużo - mówi wieloletnia pracownica ZDiTM Marzena Pszczoła. Panuje psychoza strachu. Pan dyrektor zawsze ma jakąś osobę, nad którą uprawia mobbing.

Część zarzutów potwierdziła też Państwowa Inspekcja Pracy. Kontrola, do której w spółce doszło w 2010 roku wykazała, że wobec kilkunastu osób dyrekcja stosowała agresję słowną i poniżanie. Choć z zarzutami nie zgadzają się związki zawodowe ZDiTM-u do zwolnienia dyrektora i tak dojdzie. Prezydent nie ma zamiaru wycofywania się z tej decyzji i będzie dążył do rozwiązania umowy o pracy - informuje Piotr Landowski z biura prasowego szczecińskiego magistratu.

Dyrektor Tarczyński do końca miesiąca jest na zwolnieniu.

Opracowanie "Łukasz Kolasa", "Polskie Radio Szczecin", 25 stycznia 2011 roku

* * *

Nowe tablice dla modernizowanych wagonów

Zakończył się przetarg na wyposażenie szczecińskich tramwajów w system informacji pasażerskiej. Chodzi o zainstalowanie w dziesięciu wagonach m.in. elektronicznych tablica informacyjnych w wagonach, urządzeń głośnomówiących i kasowników elektronicznych. Przetarg wygrała mielecka firma R&G Plus

U rządzenia te są kompatybilne z autokomputerem oraz systemem informatycznym Municom - wyjaśnia Krystyna Gawrońska, dyrektor działu inwestycji Tramwajów Szczecińskich. Wspomniane urządzenia to elementy "Systemu Informacji Pasażerskiej" dla wagonów tramwajowych typu 105N w ramach realizacji projektu "Modernizacja taboru tramwajowego" współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej".

Municom to system, który umożliwia zarządzanie, planowanie i sterowanie komunikacją w mieście. Z programu MUNICOM przekazywane są takie dane jak: rozkłady jazdy, taryfy biletowe, informacje dodatkowe, reklamy, synchronizacja czasu, uprawnienia do sprzedaży biletów z tzw. "bileterek" zamontowanych w pojazdach.

Nowe urządzenia trafią do 10 wagonów 105 Na, które są w trakcie modernizacji. Wagony modernizuje Wydział Remontowy spółki Tramwaje Szczecińskie.

Pierwszy, niejako pilotażowy skład moderus alfa to wagony 503 i 504 z zajezdni Golęcin, które od lipca ubiegłego roku kursuje po liniach - mówi Krystyna Gawrońska. Teraz sukcesywnie będziemy remontować dziesięć wagonów tego typu.

Opracowanie "Marek Jaszczyński ", "gs24.pl", 24 stycznia 2011 roku

* * *

Prezydent Krzystek zwalnia Tarczyńskiego. I koniec

Prezydent Szczecina nie ma zamiaru wycofać się z odwołania Pawła Tarczyńskiego, dyrektora ZDiTM. Szef Zarządu Dróg dostanie wypowiedzenie, jak tylko wróci ze zwolnienia lekarskiego

Piotr Krzystek postanowił odwołać Tarczyńskiego m.in. za to, że - jak wykazał audyt - kierowana przez niego instytucja przez ponad osiem lat nie pobierała od CHR Galaxy wszystkich opłat za zajęcie pasa drogowego. Dyrektora bronią działające na terenie zakładu związki zawodowe, w tym Solidarność. Uważają, że odwołanie ma charakter polityczny: Krzystek miał ulec naciskom PiS, którego wiceprezydent Mariusz Kądziołka rządzi strefą komunalną.

Poprosiliśmy prezydenta o spotkanie. Mamy nadzieję, że będziemy mogli przedstawić nasze argumenty - mówi Wojciech Szczesnowski, przewodniczący "S" Pracowników Komunikacji Miejskiej.

Odwołanie Tarczyńskiego jest jednak przesądzone. Prezydent podtrzymuje swoje stanowisko dotyczące rozwiązania stosunku pracy z dyrektorem ZDiTM - informuje Aleksandra Charuk, rzecznik prasowy Krzystka. Wypowiedzenie umowy o pracę zostanie dostarczone Pawłowi Tarczyńskiemu po jego powrocie ze zwolnienia. Tarczyński na zwolnieniu lekarskim będzie do 31 stycznia.

Na to, że Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego nie pobiera wszystkich opłat od Galaxy, wpadli w sierpniu sami pracownicy zarządu dróg. Galaxy ponosiło koszty z tytułu zajęcia pasa drogowego za prowadzące do obiektu schody i punkty świetlne umieszczone w chodniku, ale nie za wystające poza główny obrys budynku i działkę - ozdobne, jasne elementy elewacji oraz za znajdujące się na ścianie centrum handlowego reklamy. Do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego wkroczyli magistraccy kontrolerzy. Stwierdzili, że za bezumowne zajęcie pasa Zarząd Dróg powinien pobierać od Galaxy 7,7 tys. zł dziennie - dziesięciokrotność normalnych stawek. W styczniu tego roku Krzystek polecił Tarczyńskiemu wymierzenie tych kar - chodziło o 2,8 mln zł rocznie (za ponad siedem lat wychodziło 22 mln zł). Czesław Jasiewicz, dyrektor CHR Galaxy, w piśmie przesłanym do mediów apelował: "Nie łączcie nas z polityką". Dyrektor podkreśla, że nie ma podstaw do naliczania kar, bo zgoda na zajęcie pasa drogowego wydana była w 2001 r., pozwolenie na budowę także zawiera tą zgodę, a projekty i gotowy obiekt zaakceptowały stosowne magistrackie wydziały.

W 2001 r. zgodę na zajęcie pasa drogowego wydał magistracki wydział zarządzania ruchem (nie było jeszcze wtedy ZDiTM). Teraz pracownicy Zarządu Dróg analizują przepływ dokumentów między magistratem a ich firmą, by sprawdzić, czy po odbiorze budynku (był we wrześniu 2003 r.) mieli powiadomienie z magistratu, że za wystające elementy elewacji powinni Galaxy kasować.

Stosowne wydziały powinny nas o tym fakcie poinformować - mówi "Gazecie" Jerzy Barański, z-ca dyrektora ZDiTM. Przede wszystkim to właściciel obiektu powinien wystąpić do nas o naliczenie opłat za zajęcie pasa drogowego. Przecież wie, że wychodzi poza swoją działkę.

Wojciech Gepner, public menager Echo Investment, zaznaczył, że to nie ze strony Galaxy powinna wyjść inicjatywa. To ZDiTM powinien nam wystawić fakturę - stwierdził.

Opracowanie "Joanna Kowalewska", "gazeta.pl", 24 stycznia 2011 roku

* * *

Pasażerowie tramwajów i autobusów policzeni. Będą zmiany na liniach

Wnioski z badań zostaną przekazane do magistratu. Łącznie z propozycjami ZDiTM dotyczącymi zmian na liniach komunikacyjnych

Otrzymaliśmy od firmy TRAKO wyniki badań - mówi Marta Kwiecień - Zwierzyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie. Po ich zweryfikowaniu przygotowane zostaną wnioski w formie raportu z badań, które dostępne będą dla każdego zainteresowanego pod koniec lutego w siedzibie ZDiTM.

Okazało się jednak, że ZDITM zwróciło się do firmy wykonującej usługę o wykonanie korekty. Chodzi o to, żeby wyniki były jak najbardziej miarodajne, na korektę czekamy do końca stycznia - wyjaśnia Marta Czyżewska, specjalista z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Wnioski zostaną przekazane do urzędu miasta. Dołączone będą propozycje zarządu dróg dotyczącymi zmian na liniach komunikacyjnych.

Wielkie liczenie kosztowało nas ponad 288 tysięcy złotych. Raport posłuży do oceny komunikacji miejskiej pod kątem dostosowania oferty przewozowej do występujących potrzeb przewozowych. Chodzi o lepsze dopasowanie pojemności taboru do występujących potoków, weryfikowanie częstotliwości kursowania pojazdów i szacowanie efektywności funkcjonowania linii - mówi Kwiecień - Zwierzyńska.

Pomiary polegały na dokładnym liczeniu pasażerów wsiadających i wysiadających na każdym przystanku oraz znajdujących się wewnątrz pojazdu po ruszeniu z przystanku. Badań nie przeprowadzało się w poniedziałki i piątki, w święta państwowe oraz w dni kiedy odbywają się masowe uroczystości okolicznościowe.

Pomiary dla dnia roboczego przeprowadza się w środku tygodnia, gdyż są one wtedy najbardziej miarodajne - w poniedziałek i piątek ruch pasażerów jest nieco inny z uwagi na dojazdy i powroty z miejsc poza aglomeracją szczecińską - wyjaśnia Marta Czyżewska. W piątki na niektórych uczelniach jest mniej zajęć lub nie ma ich wcale.

Przypomnijmy, że podobne liczenie odbyło się w 2005 roku i posłużyło do zmian w kursowaniu komunikacji. Obecnie jednymi ze spodziewanych zmian są korekty kursowania linii autobusowych i tramwajowych w rejonie pętli "Stocznia Szczecińska".

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "gs24.pl", 23 stycznia 2011 roku

* * *

Linia autobusowa nr 88 ma zostać wydłużona

Nareszcie – mówią mieszkańcy podszczecińskiej miejscowości, w której mieszka ponad 5 tysięcy osób. Dziś mogą dostać się do Szczecina tylko PKS-em

O sprawie połączenia komunikacyjnego pomiędzy Mierzynem, a Szczecinem pisaliśmy już wielokrotnie. Dawniej miejscowości łączyła linia autobusowa 108. Autobusy zatrzymywały się wówczas w okolicy obecnej ulicy Grafitowej. Linię zlikwidowano w 1994 roku, kiedy gmina Dobra zajęła się organizowaniem komunikacji na swoim terenie.

Obecnie do miejscowości dojeżdża jedynie PKS, który kursuje średnio raz na godzinę w dni powszednie. W niedzielę i święta na PKS trzeba czekać jeszcze dłużej. Z Mierzyna można nim dojechać na plac Kościuszki lub Dworzec PKS, w zależności od kursu.

Negocjują

Córka codziennie jeździ do Szczecina do szkoły i z powrotem – mówi Beata Bukowska z Mierzyna. Nie raz musi wychodzić z domu dużo wcześniej lub czeka po zajęciach godzinę, bo kursy PKS-u są rzadkie, a innej możliwości dotarcia do Mierzyna z miasta nie ma. Nie tylko rzadkie kursy są problemem. Mieszkańcy Mierzyna skarżą się także na to, że aby dojechać do Szczecina muszą kupować dwa bilety – jeden na PKS, a drugi uprawniający do przejazdu szczecińskimi autobusami i tramwajami.

To jakaś paranoja, żeby dojeżdżał tu tylko PKS – mówi Małgorzata Królikowska, mieszkanka Mierzyna. Dzień w dzień z Mierzyna do Szczecina i z powrotem kursuje mnóstwo osób. Ludzie dojeżdżają do pracy, szkoły czy na uczelnię. Rano na przystanku można spotkać wielu mieszkańców. Wszyscy narzekają na to, że nie ma tu puszczonej komunikacji miejskiej.

Wreszcie marzenia o dogodnym połączeniu Mierzyna ze Szczecina mają się spełnić. Gmina Dobra prowadzi negocjacje z Zarządem Dróg i Transportu Miejskiego dotyczące wydłużenia linii autobusowej nr 88 w kierunku Mierzyna. Obecnie autobusy tej linii kursują pomiędzy CH Ster a Stobnem.

Przyznaję, rozpoczęto negocjacje z gminą Dobra na temat wydłużenia tej linii w kierunku Mierzyna – mówi Marta Czyżewska ze ZDiTM. Obecnie ustalana jest trasa linii. Na tej podstawie rozpoczną się rozmowy na temat warunków jej finansowania.

Dwa przystanki

Ostatecznie nowa trasa linii nr 88 ma zostać podana po zakończeniu rozmów. Ze wstępnych ustaleń wynika, że trasa miałaby przebiegać ulicami Welecką i Długą w Mierzynie. Autobus zatrzymywałby się na dwóch istniejących już przystankach przy ul. Weleckiej i Długiej w kierunku Stobna. Częstotliwość kursowania i data wprowadzenia zmian nie jest jeszcze znana.

Na obecnym etapie rozmów wstępnych nie można określić terminu wprowadzenia zmian – tłumaczy Czyżewska. Częstotliwość uzależniona będzie od woli wnioskodawcy, czyli gminy Dobra.

Opracowanie "d", "gs24.pl", 23 stycznia 2011 roku

* * *

Los dyrektora ZDiTM przesądzony?

Ważą się losy szefa dyrektora Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie Pawła Tarczyńskiego

Po tym, jak kontrola w ZDiTM-ie wykazała nieprawidłowości, prezydent miasta zamierza go zwolnić. Decyzja ma zapaść w najbliższym tygodniu. Zdaniem związków zawodowych, Piotr Krzystek uległ naciskom PiS, a zastępca prezydenta z ramienia tej partii od dawna chciał zwolnić Tarczyńskiego. Dziś o sprawie rozmawiali radni w "Kawiarence politycznej".

Piotr Kęsik z SLD odpiera zarzuty związkowców i dodaje, że w Zarządzie od dawna działo się źle. Odbyły się kontrole, z których wynika, że rzeczywiście, to co mówiło się w kuluarach potwierdziło się w tym czy innym stopniu, bo będą trwały jeszcze jakieś wyjaśnienia. Jednak to wystarczyło, żeby pożegnać się z wieloletnim dyrektorem - powiedział Kęsik.

Tego samego zdania jest radny PiS Marek Duklanowski. Półtora roku trwa przygotowanie inwestycji pod przebudowę ulicy Derdowskiego i z tego co wiem, to dopiero zakończył się przetarg. Mieszkańcy prawobrzeża wielokrotnie mówili o tym, co dzieje się na Basenie Górniczym - zaznaczył Duklanowski.

Tarczyńskiego broni radna PO Urszula Pańka. Całą poprzednią zimę zadbał o to, żebyśmy mieli czarne nawierzchnie, jedne z lepiej utrzymanych dróg w kraju. Potrafił nawiązać w tej sprawie współpracę z Zakładem Karnym w Nowogardzie - przypomniała Pańka.

Sam Tarczyński odmawia komentarza. Od kilku dni przebywa na zwolnieniu.

Opracowanie "Natalia Skawińska", "Polskie Radio Szczecin", 22 stycznia 2011 roku

* * *

Tramwaj z willą na biurku premiera

W kilka dni po tym, jak prezydent Piotr Krzystek ogłosił, że wysłał miesiąc przed ostatecznym terminem wniosek o dotację z funduszy Unii Europejskiej na budowę Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju, do premiera Donalda Tuska w tej sprawie napisali też przeciwnicy przenosin przy okazji tej inwestycji dawnej willi Grünebergów przy ul. Batalionów Chłopskich 61. Budynek stoi na trasie planowanej linii z Basenu Górniczego do Zdrojów. W liście do szefa rządu zarzucają władzom miasta łamanie prawa

Protestujący w związku z planowaną operacją przesunięcia domu, wpisanego po kilkuletnich bojach do rejestru zabytków, przedstawiciele Stowarzyszenia "Ocalmy Zabytek", twierdzą, że szczecińscy urzędnicy próbują przeforsować źle przygotowany projekt w nadziei, że unikną w ten sposób odpowiedzialności za skutki swych wcześniejszych działań. A te - w ocenie Mariusza Łojki, prezesa stowarzyszenia, reprezentującego w bojach o budynek jego ostatnich współwłaścicieli (w połowie nieruchomość należy do miasta w wyniku wywłaszczeń - wyj. autora) - "sprowadziły całą inwestycję na ślepy tor".

Tymczasem już znany jest co najmniej jeden werdykt, który nie będzie na pewno po myśli zwolenników pozostawienia w obecnym miejscu budynku w Zdrojach i zabiegających teraz dodatkowo o objęcie ochroną konserwatorską także jej otoczenia, w tym zrujnowanych zabudowań gospodarczych dawnej manufaktury organów.

Postępowanie dotyczące budynku dawnego warsztatu organowego zakończyliśmy 18 stycznia. Decyzja jest odmowna - poinformowała w czwartek Ewa Stanecka, wojewódzki konserwator zabytków.

Wcześniejsza decyzja wojewódzkiego konserwatora zabytków o wpisie do rejestru zabytków samego budynku po obrysie również jeszcze nie jest prawomocna. Współwłaściciele nieruchomości zaskarżyli bowiem ją ponownie w nadziei, że za zabytek uznana zostanie ona w całości, z otaczającym ją gruntem. Sprawa toczy się przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie. Ponadto postanowili skierować skargę do wojewody zachodniopomorskiego na decyzję prezydenta Szczecina z 29 grudnia ub.r. o zezwoleniu na realizację inwestycji p.n. Budowa Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju - Etap I.

Opracowanie "Mirosław Winconek", "24Kurier.pl", 19 stycznia 2011 roku

* * *

Głowy w Szczecinie polecą?

Brak jakichkolwiek działań, by ustalić czy legalnie zajmowany jest pas drogowy wokół Centrum Galaxy i niewymierzenie kar pieniężnych za umieszczanie w nim reklam i korzystanie z niego bez zezwoleń, w latach 2003-2011 w kwocie ponad 7,7 tys. zł za każdy dzień. A przy okazji nieskuteczny system kontroli nielegalnych zajęć pasa drogowego. To tylko niektóre wnioski z kontroli przeprowadzonych przez magistrat w ostatnim czasie w szczecińskim Zarządzie Dróg i Transportu Miejskiego. Czy staną się one przyczynkiem do zwolnienia jego szefa - Pawła Tarczyńskiego?

W październiku ub.r. przy okazji badania Wydziału Kontroli i Audytu Wewnętrznego UM wyszło, że ZDiTM w latach 2010-2011 w wyniku prowadzonych przez siebie kontroli zajęć pasa drogowego wydał 430 w sprawach kar pieniężnych, a dotyczyły w gruncie rzeczy zajęć niewielkich powierzchni i reklam. Jednocześnie nie naliczył i nie pobrał, a dotyczy to lat 2003-2011, w ogóle kar dotyczących reklam i obiektu Centrum Galaxy.

Jak stwierdzili kontrolerzy, chodzi o potencjalną, szacunkową kwotę 7 730,40 zł za każdy dzień zajęcia pasa drogowego bez zezwolenia. Przywołują ustawę o drogach publicznych, która przewiduje, że zarządca wymierza w drodze decyzji administracyjnej w takiej sytuacji karę w wysokości 10-krotności opłaty. A potencjalne opłaty, jakie tylko z tego tytułu ZDiTM mógł uzyskać wynosiły dziennie ponad 365 zł (za powierzchnię reklamową prawie 275 m kw.) i ponad 407 zł za zajęcie pasa drogowego (1 979 m kw. bez powierzchni schodów, objętej wcześniej wydanym zezwoleniem). W ZDiTM, choć do jego obowiązków należy kontrola i egzekwowanie umów na wykorzystywanie gospodarcze pasa drogowego w tym zakresie, nie zrobiono nic. Nawet wówczas, gdy jego szefowie wiedzieli o zaliczeniu fragmentu ulicy wokół centrum handlowego do kategorii dróg gminnych, bo sami zresztą przygotowali stosowny projekt uchwały radnym na sesję w...2009 roku.

Dopiero w sierpniu ub.r. ZDiTM zabrał się za uporządkowanie sprawy. Zlecił stosowne prace. Tyle że - jak znów ustalili kontrolerzy z magistratu - okazało się, że pomiary powierzchni obiektów i reklam nie pokrywały się z powierzchniami wskazanymi we wnioskach z października 2011 r. dotyczących zajęcia pasa drogowego pod elewację, schody ewakuacyjne, parking wielopoziomowy i reklamę oraz wcześniej wydanymi decyzjami.

Ponadto, mimo ciążącego na nim obowiązku, w ZDiTM nie funkcjonował sprawny system kontroli wewnętrznej, który zapewniałby skutecznie ujawnianie przypadków nielegalnych zajęć pasa drogowego. Konkretnie jego Dział Gospodarczego Wykorzystania Pasa Drogowego nie posiadał kompletnej i aktualnej bazy danych, ani pełnego rejestru wydanych zezwoleń w tym zakresie. A w składnicy akt ZDiTM przechowywano decyzje jedynie przez trzy lata mimo że część z nich została podpisana bez podania konkretnego terminu, do kiedy obowiązują.

Kontrolerzy WKiAW UM prześwietlili jednocześnie "wyrywkowo" działalność ZDiTM pod kątem zamówień publicznych, gospodarowania mieniem miasta, w tym samochodami służbowymi. Sprawdzili też prawidłowość procedur naboru pracowników i polityki kadrowej. I na tych polach mieli sporo uwag i zastrzeżeń. W ich języku są to "nieprawidłowości i uchybienia".

W trakcie zeszłorocznej lipcowej kontroli magistraccy urzędnicy ustalili, że pomimo ostatecznego odbioru prac w lipcu 2010 r. nie została uruchomiona przez rok na oficjalnym serwerze strona internetowa. Tymczasem za te usługi ZDiTM zdążył dawno zapłacić, o czym świadczą przelewy na konto wykonawcy. Ich wątpliwość wzbudził fakt, że powierzono te prace w formie umowy zlecenia lakonicznie określając, że chodzi o "przebudowę strony internetowej", bez podania zakresu prac i oczekiwanego produktu choćby co do wymogów technicznych i funkcjonalnych. Praktyką niedopuszczalną - uznali - jest również podpisywanie umów, a potem "uzgadnianie na bieżąco" zakresu zleconych prac wykonawcy, skoro wcześniej te takiej klauzuli nie przewidują.

Z kolei przy zatrudnianiu kontrolerzy wytknęli m.in. praktykę przenoszenia pracowników zajmujących stanowiska pomocnicze i obsługi z pominięciem naboru w drodze konkursu. Poza tym zdarzały się przypadki zatrudniania kontrolerów biletowych, choć ci nie spełniali wymogu minimalnego stażu pracy, czym naruszone zostały przepisy ustawy o pracownikach samorządowych. Inne z zastrzeżeń dotyczyło braku w protokołach z naboru na stanowiska urzędnicze, w tym na stanowiska kierownicze, informacji o wszystkich kandydatach, którzy stanęli do konkursu i spełnili wymogi określone w ogłoszeniu o naborze. Inne uwagi odnosiły się do naruszania kodeksu pracy i ustawy o związkach zawodowych w odniesieniu do pracowników zwalnianych i niezbędnych w tym względzie konsultacji.

Ostatni z wątków dociekań magistrackich kontrolerów dotyczył użyczania nieodpłatnego osobom nieuprawnionym i spoza ZDiTM, które m.in. świadczyły na rzecz tegoż ZDiTM konkretne usługi. Uznali za niedopuszczalną praktykę, by koszty dojazdów do miejsc wykonania danej usługi ponosił zleceniodawca, czyli ZDiTM. A takie sytuacje miały miejsce. W dodatku, wydając upoważnienia do kierowania autami, należącymi do miasta, podpierano się zarządzeniem ministra transportu z 1989 r., które utraciło moc już dość dawno, bo z początkiem kwietnia 1998 roku.

O odwołaniu szefa szczecińskiego ZDiTM nieoficjalne wieści krążyły wielokrotnie. Czy te z ostatnich dni będą ostatnimi? Paweł Tarczyński, co do którego poczynań swe krytyczne oceny formułowali często radni, zasiada w fotelu dyrektora ZDiTM niezmiennie od 1 stycznia 2003 roku.

Opracowanie "Mirosław Winconek", "24Kurier.pl", 19 stycznia 2011 roku

* * *

Krzystek uległ PiS? Kulisy odwoływania dyrektora ZDiTM

Wieloletniego szefa Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, Pawła Tarczyńskiego, ma zamiar zwolnić prezydent Szczecina Piotr Krzystek. Tłumaczy decyzję "utratą zaufania". Zakładowe związki zawodowe grzmią: - To sprawa polityczna. Zarzuty pod adresem dyrektora są nieprawdziwe i śmieszne

Piotr Krzystek chce zwolnić Tarczyńskiego, bo, jak czytamy w piśmie wysłanym do związków, "powziął informacje, które spowodowały utratę zaufania do dyrektora". Prezydent twierdzi m.in., że Tarczyński użyczał służbowych samochodów osobom niebędącym pracownikami ZDiTM, nie wymierzył kar CH Galaxy za zajęcie pasa drogowego (za lata 2003-2011), nie współpracował ze skarbnikiem miasta przy konstruowania budżetu, nie przestrzegał procedury naboru na stanowiska urzędnicze. Pod dokumentem, w imieniu prezydenta, podpisał się jego pierwszy zastępca Krzysztof Soska - odpowiedzialny za oświatę i kulturę.

W obronie dyrektora stanęła zakładowa Solidarność i cztery pozostałe działające na terenie firmy związki: Kontroler, NSZZ Pracowników ZDiTM, Porozumienie i NSZZ Pracowników Koordynacji Ruchu. W środę wysłali do prezydenta pismo, w którym podkreślają, że zarzuty stawiane Tarczyńskiemu są "nieprawdziwe i śmieszne".

Wojciech Szczesnowski, przewodniczący NSZZ Solidarność Pracowników Komunikacji Miejskiej podkreśla: - Dopiero w sierpniu ubiegłego roku magistrat poinformował nas, że niektóre elementy CH Galaxy znajdują się na gminnej działce [chodzi m.in. o schody i wystające poza ścianę budynku reklamy - red.]. Skąd mieliśmy wcześniej o tym o tym wiedzieć?

Związkowcy odpierają też zarzut o użyczanie firmowych samochodów. Chodzi o zwykle fiaty panda, które na czas wykonywania prac dla ZDiTM miały do dyspozycji osoby zatrudnione na umowę-zlecenie - wyjaśnia Szczesnowski.

Przewodniczący zakładowej Solidarności twierdzi, że za odwołaniem Tarczyńskiego stoi PiS i reprezentujący tę partię zastępca prezydenta - Mariusz Kądziołka. To on jest bezpośrednim przełożonym Tarczyńskiego. To z PiS-em (i z SLD) Krzystek rządzi teraz miastem.

Zwolnienie ma charakter polityczny - twierdzi Szczesnowski. Piotr Krzystek został przez PiS postawiony pod ścianą. Działa pod presją koalicjanta. Boi się utraty głosów w radzie. Podobnie uważa Jacek Drabkowski, przewodniczący NSZZ Pracowników ZDiTM.

Prawdopodobna jest wersja, że na prezydenta były naciski ze strony PiS-u. Wiadomo, jak się buduje większość w radzie - mówi Drabkowski. Bo jak to jest? Nasz dyrektor dostaje od prezydenta roczną nagrodę za kierowanie firmą, a potem nagle prezydent chce tego samego człowieka zwolnić?

Wojciech Szczesnowski w rozmowie z "Gazetą" zaznaczył, że według niego chodzi tutaj o polityczny handel: Krzystek ulega PiS-owi i odwołuje Tarczyńskiego, w zamian PiS zgodzi się na likwidację paru szkół [chodzi o ogłoszony projekt restrukturyzacji oświaty, o kontrowersjach z tym związanych piszemy na s. 5]. - Dlatego pod pismem o zamiarze odwołania jest podpis Soski, a nie Kądziołki.

Leszek Duklanowski, szef klubu radnych PiS twierdzi, że jego ugrupowanie nie ma nic wspólnego z odwołaniem Pawła Tarczyńskiego: Zadziałała bujna fantazja związkowców - mówi. Proszę nie wiązać spraw kadrowych ze szkołami.

Paweł Tarczyński nie chce się wypowiadać. Prezydent Piotr Krzystek i resortowy wiceprezydent Mariusz Kądziołka są na urlopach. Wypoczywa też Krzysztof Soska, który stwierdził wczoraj jedynie: To pismo podpisywałem w zastępstwie pana prezydenta. Proszę pytać o tę sprawę pana prezydenta, jak wróci z urlopu, albo pana Mariusza Kądziołkę.

Paweł Tarczyński kieruje ZDiTM od wiosny 2003 roku (z dziesięciomiesięczną przerwą - odszedł na krótko po konflikcie ze związkowcami). Nie wiadomo, kiedy miałby stracić stanowisko.

KOMENTARZ

Czy zarzuty stawiane Pawłowi Tarczyńskiemu są słuszne - nie wiem. Ale można mieć wątpliwości, czy rzeczywiście chodzi w tej sprawie o odwołanie złego dyrektora, czy jest to ukłon w stronę PiS.

Odpowiedzialny za sprawy komunalne PiS-owski wiceprezydent Mariusz Kądziołka objął stanowisko w marcu ubiegłego roku. Tajemnicą poliszynela jest, że od początku nosił się z zamiarem odwołania Tarczyńskiego. Teraz realizacja tego planu może mu się udać.

Ta historia przypomina mi losy Moniki Ignatowskiej-Kaliciak, byłej dyrektorki Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych (ta jednostka też podlega Kądziołce). Ignatowska-Kaliciak po niekorzystnych dla niej wynikach kontroli, złożyła wypowiedzenie. Konkurs na jej stanowisko wygrał związany z PiS Marcin Posadzy, który z listy tego ugrupowania startował do samorządu.

Opracowanie "Jolanta Kowalewska", "gazeta.pl", 19 stycznia 2011 roku

* * *

Zamieszanie na rondzie: Nie wiadomo kiedy wyjedzie tramwaj

Miejsce, które niepokoi kierowców to rondo Władysława Siwka. Nasz Czytelnik zauważył, że łatwo tutaj o kolizję z tramwajem

Przez skrzyżowanie przejeżdża trwaj linii 8, kiedy wjeżdża na rondo zapala się czerwony sygnalizator. Kilkakrotnie informowałem policję o problemach na rondzie dr Siwka przy ul. Sikorskiego, niestety póki co nie dało to efektu - mówi pan Paweł, nazwisko do wiadomości redakcji. Po pierwsze źle działająca sygnalizacja podczas przejazdu tramwajów na rondzie, często tworzą się korki samochodów, pojazdy stoją na czerwonym świetle pomimo, że tramwaj dawno przejechał.

Pan Paweł mówi, że kierowcy w takiej sytuacji próbują jechać na czerwonym sygnale. Ostatnio z kolei światła wjazdu na rondo w ogóle się nie zapalały i tramwaj wjeżdżał na przejeżdżające rondem samochody, to niebezpieczne - mówi Czytelnik. Po drugie posadzone na środku ronda drzewa zasłaniają widoczność zarówno dla samochodów jak i tramwaju.

Sprawę zieleni zgłosiliśmy do Zakładu Usług Komunalnych. Zdajemy sobie sprawę, że to jest kłopot, ale to nie jest czas na przycinanie drzew - wyjaśnia Monika Bąk, rzecznik ZUK. Nie wolno teraz tego robić. Musi to poczekać do marca.

O źle działającej sygnalizacji powiadomiliśmy także spółkę Tramwaje Szczecińskie. W ubiegłym roku, na nasze zlecenie firma Elmontex dokonała regulacji działania sygnalizacji - mówi Krystyna Gawrońska, dyrektor działu inwestycji Tramwajów Szczecińskich. Dotąd nie było zgłoszeń o wadliwym działaniu sygnalizacji, z reguły takie uwagi otrzymujemy od motorniczych. Jednak sprawdzimy na miejscu jak wygląda sytuacja.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "gs24.pl", 18 stycznia 2011 roku

* * *

Prezydent chce odwołać dyrektora

Prezydent Szczecina ma zamiar odwołać ze stanowiska Pawła Tarczyńskiego, dyrektora Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Informację otrzymały już związki zawodowe. Powodem decyzji jest utrata zaufania

Zaważyły nieprawidłowości ujawnione przez Wydział Kontroli i Audytu Wewnętrznego Urzędu Miasta. Zarzuty w jednym z protokołów dotyczą m. in. niewymierzania kar pieniężnych za zajęcie bez zezwolenia pasa drogowego przy CHR Galaxy w latach 2003-2011. W drugim jest mowa m. in. o użyczaniu pojazdów służbowych na rzecz osób niebędących pracownikami ZDiTM, uchybieniach związanych z procedurami naboru na stanowiska oraz rozwiązania umowy o pracę z osobami zatrudnionymi w ZDiTM.

Informacja o zamiarze odwołania dyrektora musiała najpierw trafić do związków zawodowych. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Tarczyński ma otrzymać odwołanie w poniedziałek.

Informacją są zaskoczeni miejscy radni, m. in. Leszek Duklanowski, przewodniczący komisji gospodarki komunalnej Rady Miasta. W ostatni czwartek dyrektor Tarczyński uczestniczył w jej posiedzeniu, co było zresztą sytuacją wyjątkową, bo zwykle przychodzą jego zastępcy.

Opracowanie "gan, mir", "24kurier.pl", 18 stycznia 2011 roku

* * *

E-wykluczony ZDiTM. Czyli miało być lepiej...

Można już kupować elektroniczne sieciówki - informowały z radością szczecińskie media w listopadzie minionego roku. Skusiłam się - między innymi po to, by na własnej skórze sprawdzić, jak to działa. Teraz trochę się obawiam spotkania z kanarem

Szczecińska Karta Aglomeracyjna (czyli czipowa plastikowa karta przypominająca kredytową) to wynalazek, który w przyszłości ma być - jak informuje ZDiTM - formą "elektronicznej portmonetki", będzie można nią zapłacić np. za wejście do teatru, kina, pływalni, a także np. kupić jednorazowy bilet na tramwaj czy autobus. Póki co SKA funkcjonuje tylko jako bilet okresowy.

Postęp jest niestety dość iluzoryczny. Po pierwsze - aby stać się takiej karty posiadaczem, należy wypełnić PAPIEROWY formularz i dostarczyć go do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Do wniosku należy dołączyć zdjęcie w formacje legitymacyjnym, które potem ktoś pracowicie skanuje (efekt jest fatalny, może warto zainwestować w lepszy sprzęt?). Po około 10 dniach można kartę odebrać (najlepiej osobiście). Prócz zdjęcia jest na niej imię, nazwisko, PESEL i data urodzenia (?!). Potem należy doładować kartę kwotą odpowiadającą cenie wybranego biletu okresowego. Czy - skoro jesteśmy tacy "hej do przodu" - można to zrobić przelewem internetowym? Nic z tych rzeczy. Trzeba na własnych nogach udać się do kasy ZDiTM i zapłacić w okienku.

Ja odwiedziłam kasę przy ul. Wyszyńskiego 27 grudnia. Pani, która "doładowywała" moją kartę (poprosiłam o bilet trzymiesięczny na jedną linię), z dużą niepewnością naciskała klawisze na dotykowym ekranie komputera, wprowadzając kolejne dane. No ale SKA to nowinka - nie ma co się czepiać.

Poważniej zaniepokoiłam się, gdy później spojrzałam na paragon - nie było tam informacji potwierdzającej, że kupiłam bilet na linię autobusową nr 107. Jak to sprawdzić? Jest przecież specjalna strona internetowa, na której mogę się zalogować i sprawdzić wszystkie swoje dane. Wchodzę więc na ska.zditm.szczecin.pl. Loguje się. Są wszystkie moje dane, wraz z fatalnym zdjęciem. Jest też okienko umożliwiające wysłanie pytania. Wysłałam więc prośbę o informację, jak mogę sprawdzić, na którą linię mam sieciówkę. Niestety - nikt nie zareagował. Wysłałam pytanie po raz drugi i trzeci. Cisza. Wysłałam więc mejla bezpośrednio do ZDiTM. Nic. Wysłałam jeszcze raz. Bez reakcji. Wszystkiego dowiem się więc przy najbliższym spotkaniu z kontrolerem w autobusie.

"Elektroniczna sieciówka" jest częścią wielkiego projektu zatytułowanego "Poprawa funkcjonowania transportu miejskiego w aglomeracji szczecińskiej poprzez zastosowanie systemów telematycznych". Jakoś czarno jednak widzę tę "poprawę", skoro ludzie wdrażający projekt mają kłopoty nawet z obsługą poczty elektronicznej.

Opracowanie "Paula Skalnicka-Kirpsza", " Gazeta Wyborcza", 14 stycznia 2011 roku

* * *

O krok od szybkiego tramwaju

W Centrum Unijnych Projektów Transportowych wniosek o dofinansowanie budowy Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju oczekuje na rozpatrzenie

To ostatni krok do otrzymania dofinansowania ze środków unijnych w wysokości niemal 60 procent wartości całego projektu. Gmina Szczecin oczekuje jeszcze na decyzję dotyczącą zgody na przesunięcie leżącej na trasie tramwaju, a wpisanej do rejestru zabytków wilii Gruneberga - informuje szef inwestycji miejskich, Paweł Sikorski.

Czy zatem jeśli zapadnie pozytywna dla miasta decyzja może coś stanąć na przeszkodzie, aby budowa ruszyła jeszcze w tym roku?

W pierwszym etapie trasa szybkiego tramwaju ma być przedłużeniem linii tramwajowej z Basenu Górniczego do ul. Turkusowej. Docelowo powinna dotrzeć aż do Kijewa. Jej uruchomienie planowane jest do końca 2014 roku.

Opracowanie "Marek Borowiec", "Polskie Radio Szczecin", 14 stycznia 2011 roku

* * *

Autobusy z... Braillem

W zajezdni Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego "Dąbie" jest już 7 najnowszych Solarisów. Autobusy na pasażerach nie robią wrażenia, bo nowoczesnych pojazdów przybywa z każdym rokiem, ale zgodnie z polityką spółki w każdej kolejnej dostawie są nowości

Kupiliśmy 7 przegubowych autobusów, trwa ich odbiór. Po zarejestrowaniu i ubezpieczeniu, co może potrwać ok. 2 tygodni, wyjadą na trasy - potwierdza Włodzimierz Zdulski, kierownik ds. eksploatacji SPA Dąbie. Nowością, niewątpliwie poprawiającą bezpieczeństwo, jest umieszczona na zewnątrz pojazdu kamera, która pozwala obserwować kierowcy 2, 3 i 4 wejście - dodaje. Oprócz tego przyciski otwierania drzwi są dodatkowo opisane językiem Braille'a.

Ponieważ autobusy SPA "Dąbie" kursują nie tylko na obszarze zabudowanym, zmieniono kształt zderzaka - obniżono energooszczędne LED-owe światła do jazdy dziennej i dodano światła przeciwmgielne. Oszczędne diodowe oświetlenie jest także wewnątrz pojazdu. Nowe są także siedzenia - miękkie i wyprofilowane, niemal jak w autobusach międzymiastowych. Standardowo także jest klimatyzacja, monitoring wnętrza i automat do sprzedaży biletów.

Nowe Solarisy będą także oznakowane w nieco inny sposób. Zarówno z przodu pojazdów, jak i na boku (obok numeru taborowego) powróci szczeciński Gryf. Stylizowane logo miasta, zwane potocznie otwieraczem do piwa, będzie tylko przy nazwie spółki.

Opracowanie "ToT", "24kurier", 13 stycznia 2011 roku

* * *

Wielkie inwestycje w tramwaje, czy niezbędne minimum? Druga strona medalu [komentarz]

5 lat temu miasto chwaliło się, że blisko 700 mln zł dzięki środkom unijnym przeznaczy na tramwaje. W urzędniczych zapowiedziach czytamy o przełomowych zmianach, ale czy w rzeczywistości jest, aż tak różowo?

Środki pieniężne, na które Szczecin obecnie może liczyć dzielą się między trzy unijne projekty.

Szczeciński Szybki Tramwaj - niekończąca się opowieść?

Pierwszy to etap I inwestycji "Szczeciński Szybki Tramwaj" za 232 mln zł, na który dostaniemy 106 mln euro-dotacji. 4 km torowiska od ul. Turkusowej w Zdrojach do Basenu Górniczego.

Projekt ciągle się nie rozpoczął choć pierwotnie prace planowano rozpocząć już w 2009 roku. Miasto najpierw długo milczało i nie przejmowało się sprawą problematycznej willi Grueneberga stojącej na trasie. Do tego stopnia, że w przypadku "klapy" projektu, planowano pieniądze z tramwaju przeznaczyć na drogi.

Dziś widać determinacje urzędników i samego prezydenta, którzy tych słów wyraźnie żałują, ale sprawa ciągle wisi na włosku. Urząd miasta jest obecnie dobrej myśli i nie rozważa już innej alternatywy dla tych pieniędzy, co w ostatni czwartek (5 stycznia) dało się wywnioskować z konferencji prasowej w Urzędzie Miasta. Zwolennicy ocalenia zabytku i pozostawienia go na swoim miejscu (bez przesuwania, które proponuje UM) nie dają za wygraną.

Jeden z nich – pod pseudonimem strassebahn, opublikował na forum skyscrapercity.com 8 stycznia następujący komentarz: „Jest już nieoficjalna wiadomość, że Szczecin nie otrzyma dotacji. Między innymi dlatego, że urzędnicy zlekceważyli alternatywne rozwiązania dla projektu, nie robiąc w tym kierunku rzeczowych analiz porównawczych. To jeden z podstawowych powodów odmowy dotacji.(…)” czwartkową konferencje Krzystka nazywając „trikiem” pod opinię publiczną.

(Nie)remontują torowiska

Kolejny projekt czyli "Budowa i przebudowa torowisk" to 222 mln zł z czego 111 mln to dotacja. Wykonano już pojedyncze remonty torowisk (Krzywoustego, Żołnierska, Sikorskiego - choć nie ma informacji czy zostanie to zrefundowane przez UE, póki co miasto zapłaciło za to z własnej kieszeni), a prace przy sporządzaniu dokumentacji technicznych remontów są na ukończeniu. Większość inwestycji – tak jak np. remont al. Piastów - ciągle przesuwa się w czasie i czeka na wykonanie.

Jeszcze większym problemem jest to, iż w rzeczywistości unijny projekt okazał się być zbyt mały w stosunku do potrzeb. Jeszcze w czasie aplikowania o unijne pieniądze mówiło się o tym, iż wyremontowane zostanie blisko 30-40% torowisk w Szczecinie – czyli tych najbardziej zniszczonych.

Dziś już wiadomo, że pieniądze znajdą się tylko na: gruntowny remont torowiska na ul. Gdańskiej i Energetyków, aleję Piastów, króciutką ul. Wawrzyniaka, remont skrzyżowania Brama Portowa oraz skrzyżowania torów Bohaterów Warszawy i Jagiellońskiej. Dużą część projektu pochłonąć ma modernizacja zajezdni Pogodno – niestety wiele wskazuje na to, że póki co w wariancie oszczędnym – bez jej rozbudowy o pobliskie działki.

Na co zabraknie pieniędzy?

Pieniędzy zabraknie m.in. na remont i rozbudowę pętli tramwajowej Pomorzany (w ciągu kilku lat doszło tam do bardzo kilkudziesięciu wykolejeń) oraz modernizację ulicy Powstańców Wlkp., nie ma środków także na remonty: - zniszczonej już mocno Wojska Polskiego, która jest jedyną drogą do zajezdni Pogodno (najgorszy stan jest między zajezdnią, a ul. Traugutta), 3 Maja, ul. Łady, Dubois, Matejki, ul. Asnyka na Niebuszewie (jej remont miał się odbyć już w latach 2004-2006, ale do 2015 nie ma to żadnych szans), ul. Jana z Kolna – to bardzo kiepski odcinek torów na wysokości reprezentacyjnych Wałów Chrobrego.

Choć gruntownego remontu wymaga też cała trasa linii 6. W bardzo kiepskim stanie jest torowisko na placu Rodła oraz alei Wyzwolenia (Dana – pl. Żołnierza włącznie) – ten projekt jest na liście rezerwowej – jeśli zostanie zrealizowany do 2015r. to tylko kosztem jakieś innej inwestycji tramwajowej, podobnie ma się sprawa z torami na Mickiewicza. Urzędnicy będą więc mieli projekt tych remontów, ale nie pieniądze na realizację.

Czekają nas przestoje tramwajów?

Bardzo złą wiadomością jest, iż prawdopodobnie nie odbędzie się remont podstacji energetycznych zasilających komunikację tramwajową. Mogą nas czekać częste braki prądu i przestoje tramwajów - te niskopodłogowe zużywają więcej prądu, ale też część oddają z powrotem do sieci ( ale ta musi być wpierw do tego dostosowana).

Nowe tramwaje niskopodłogowe

Ostatni duży projekt to zakup 22 niskopodłogowych tramwajów za 242 mln zł (121 mln z UE). Miasto zaciągnęło już na ten cel 80 mln kredytu co sprawia, że inwestycja wydaje się nie być zagrożona.

Mniejsze projekty

Są też mniejsze projekty - 70 mln zł kosztować będzie realizowana właśnie przebudowa ulicy Arkońskiej i Niemierzyńskiej (etap I, II) z czego 34,5 mln zapłaci miasto. Choć na inwestycji najwięcej skorzystają kierowcy, gruntowny remont przejdzie torowisko i wszystko wokół.

Jest gotowy projekt budowy torowiska na ul. Spacerowej, do Wojska Polskiego czyli etap III. Nie ma pieniędzy by zrobić to do roku 2015, choć wszystkie dokumenty i pozwolenia są już gotowe. Nieoficjalne informacje wskazują, iż magistrat waha się nad przyspieszeniem inwestycji. Związane jest to z utworzeniem się bagna na obecnej starej pętli tramwajowej, która nie nadaje się już do eksploatacji.

Urzędnicy zaoszczędzili na jej remoncie, ale w trakcie prac prowadzonych w Lesie Arkońskim podniósł się poziom wód gruntowych. Mimo, iż jest projekt - przebudowa pętli może okazać się tak droga, wręcz bezsensowna. Magistrat rozważa czy nie zlikwidować całkowicie tej pętli. Tramwaje jeździłyby do pętli Głębokie lub zajezdni Pogodno (w przyszłości mogły by też dotrzeć do pętli przy hali W-S), ale trzeba by przyspieszyć inwestycje w ul. Spacerową.

Tymczasem prace na Arkońskiej i Niemierzyńskiej są na półmetku i możliwe, że po ich zakończeniu zamiast tramwajem, do Lasu Arkońskiego jeździć będziemy nadal zastępczym autobusem.

Trwa też projekt pod nazwą poprawa funkcjonowania transportu miejskiego w Aglomeracji Szczecińskiej poprzez zastosowanie systemów telematycznych. Póki co zauważalnym efektem inwestycji są m.in. nowe tablice elektroniczne na przystankach i monitoring w wagonach tramwajowych.

I ul. Potulicka oraz Narutowicza...

Ogromny problem Szczecin ma z remontem ulicy Potulickiej i Narutowicza. To oddzielny projekt, na który potrzeba blisko 40 mln zł. Urzędnicy najpierw nie mogli zdecydować się czy przenieść torowisko na ul. Czarneckiego (bliżej dworca), choć ostatecznie z tego zrezygnowano.

Potem zdecydowali się przesunąć inwestycje w czasie z roku 2009 na 2012. Teraz mówi się o roku 2014, ale Urząd Marszałkowski nie przyznał dotacji na ten cel. Ulicą jeżdżą aż trzy linie tramwajowe. Jeśli magistrat się nie pospieszy i nie znajdzie funduszy będzie trzeba wstrzymać ruch z powodu tragicznego stanu torów.

KOMENTARZ:

Obecna władza, pod wodzami prezydenta Krzystka ma duże sukcesy w sprawie tramwajów – chociażby tak epokowe wydarzenie jak pierwszy niskopodłogowy tramwaj. Ma też ciężkie zadanie przed sobą – bo szczeciński system tramwajowy należy do najbardziej zaniedbanych w Polsce.

Wszystkie poprzednie władze Szczecina zamiatały problem pod dywan. Można stwierdzić, że Krzystek jako jedyny stawił czoła ciężkiemu wyzwaniu – pomogły tu z pewnością większe niż kiedykolwiek środki z Unii Europejskiej (dzięki uznaniu Szczecina za „obszar metropolitarny”).

Mamy jednak pieniądze, ale ich wydawanie idzie jak po grudzie. Już w 2010 roku wyremontowane miało być torowisko w al. Piastów. Najpierw zmieniła się koncepcja finansowania inwestycji i potrzebne były dodatkowe dokumenty – potem w 2011 prezydent wyciął z budżetu środki na inwestycje.

Po wykonaniu remontu torowiska na Bohaterów Warszawy i Żołnierskiej znów tracimy czas i stoimy z inwestycjami tramwajowymi. W 2012 roku zrobione będzie skrzyżowanie na Bramie Portowej. Kolejna inwestycja – aleja Piastów rozpocznie się jednak prawdopodobnie dopiero zimą lub wiosną 2013 roku. Urzędnicy zostawiają więc sobie największe inwestycje na sam koniec – mają 3 lata by rozliczyć się z UE i ministerstwem i kilkaset mln zł do wydania. Inaczej dotacje przepadną.

Plusem w sprawie jest to, iż w końcu zaczęto projektować torowiska w oparciu o nowoczesne rozwiązania. Na Arkońskiej szyny będą specjalnie wyciszone, aleja Piastów będzie miała nowoczesną trawiastą nawierzchnie, wiele przystanków tak jak te na Bramie Portowej będą wyposażone w buspasy.

Jeszcze w 2008 r. sam próbowałem przekonać urzędników do rezygnacji z topornych płyt EPT, które wynaleziono jeszcze w epoce Gierka, wysyłając pisma i maile, ale wtedy niektórzy z nich zachowywali się jak tzw. „urzędniczy beton”. Jest więc postęp.

Od 40 lat Szczecin nie zbudował też żadnej nowej linii tramwajowej. Niedawno prezydent Krzystek ogłosił swój plan na rok 2020, gdzie ciężko było się doszukać takiej inwestycji.

Być może wyjdzie z tego z twarzą gdy chociaż ocali dotację na SST i zbuduje Spacerową. Ale w kolejce czeka też m.in. połączenie tramwajem hali widowiskowo- sportowej (1 km linii na Szafera), ul. Mieszka I, 26 kwietnia, II etap SST o czym „ani widu ani słychu”.

Prezydent na szczęście zapowiedział w ostatniej rozmowie w radiu Szczecin, iż postawi mocno na remonty torowisk. Trzymamy za słowo!

Opracowanie "leks", "Moje Miasto", 11 stycznia 2011 roku

* * *

Jak kierowcy zniechęcają do komunikacji miejskiej. LIST

Nowy rok przynosi nowe postanowienia - obiecałem sobie, że po sylwestrze ograniczę podróżowanie samochodem do minimum i "przerzucę" się na komunikację miejską. Okazało się to niełatwe

Mój pierwszy dzień bez auta miał miejsce 6 stycznia. Wyszedłem z domu i pewnym krokiem podążyłem w kierunku przystanku tramwajowego na pl. Rodła, aby zdążyć na pierwszy tramwaj linii 12, który nadjechać miał o godzinie 05.21.

Kilka minut wcześniej nadjechał jednak tramwaj nr 2. Wsiadłem i zapukałem do kabiny motorniczego chcąc zakupić bilet. Niestety motorniczy wziął mnie za intruza, na moje "Dzień dobry" odpowiedział "Co?". Poprosiłem o bilet ulgowy za 1,70 zł, dając motorniczemu 2 zł. "Co to? Odliczoną kwotę daj!" - usłyszałem od wyraźnie oburzonego pana. Spokojnie odpowiedziałem, że nie mam odliczonej kwoty, ale nie chcę reszty, więc nie ma problemu. "Zabieraj to!" - usłyszałem. Zdziwiony całą sytuacją poprosiłem o powtórzenie. "No zabieraj to!" - odpowiedział pan, zamykając okienko. Moje 2 zł poturlało się po ladzie, w ostatniej chwili udało mi się je złapać. "Przepraszam, przecież nie chcę reszty. Kierowcy nigdy w takiej sytuacji nie robili problemu i sprzedawali bilet" - argumentowałem. Pan motorniczy, zły zapewne, że musi pracować w święto, nie odpowiedział ani słowem. "Przepraszam! To jak w takim razie mam jechać?" - spytałem, pukając w okienko. Żadnej reakcji! Pan motorniczy, na oko około 45 lat, uznał chyba, że nie będzie zniżać się do poziomu małolata, wszak mam zaledwie 22 wiosny na karku i pewnie nie zasługuję na chwilę uwagi od życiowego eksperta.

"Niech pan da sobie spokój" - odezwała się do mnie siedząca obok kobieta. "Niech pan jedzie na gapę, innego wyjścia nie ma. Jakby kontrola była, to ja widziałam, jak pana potraktował". Zrobiłem dokładnie tak, jak powiedziała sympatyczna pani - pojechałem na gapę do Kołłątaja, skąd udałem się na autobus linii 57 (odjazd: 05.30).

O 05:26 byłem już w autobusie i zapytałem kierowcę o bilet - tym razem chciałem swoją dwuzłotówką kupić bilet za 1,10 zł (oczywiście nie żądając reszty). Kierowca, tym razem bardzo uprzejmie, wytłumaczył mi, że sprzedać biletu nie może. Spytałem wobec tego, co mam zrobić, skoro jest święto, do tego wczesna pora, a biletu brak. Kierowca rozejrzał się i... Podpowiedział, żebym poszedł szybko do stojącego obok autobusu nr 51, bo tam jest biletomat. Pobiegłem więc i spytałem kierowcy 51, za ile odjeżdża (silnik i światła miał już włączone), bo chciałbym bilet kupić i nie wiem, czy zdążę. "Jezuuu, odjeżdżam zgodnie z planem, sprawdź sobie!" - usłyszałem. Powtórzyłem, że chcę kupić bilet u niego w autobusie, ale nie wiem, czy zdążę, a jechać 51 nie mam zamiaru. Kierowca złapał się zażenowany za głowę i powiedział mi, żebym sobie poszedł. Zdenerwowany wsiadłem szybko do autobusu, kupiłem bilet w biletomacie i pobiegłem do 57. Szczęśliwie zdążyłem przed odjazdem autobusu, który zawiózł mnie w upragnione miejsce.

Może i historia ta nie należy do gatunku tragicznych, może nie wydarzyło się nic wielkiego - mam jednak pytanie, skąd w ludziach bierze się tyle chamstwa? Co więcej, z jakiej racji jesteśmy tak traktowani przez ludzi, którzy na nas zarabiają? Niezależnie od wszystkiego, korzystając z komunikacji miejskiej, jesteśmy KLIENTAMI. A każdego klienta należy SZANOWAĆ! Gdyby sytuacja taka spotkała mnie w sklepie - wyszedłbym natychmiast i już więcej tam nie wrócił. Z komunikacją miejską jest jednak inaczej - mieszkańcy są od niej zależni, bo przecież nie mają możliwości skorzystania z usług innego przewoźnika.

Na zakończenie chciałbym pozdrowić serdecznie wszystkich mieszkańców, życząc im wszystkiego dobrego w nowym roku. Życzę również więcej uśmiechu! Dopiero teraz zauważyłem, jak ciężko jest się uśmiechać i mieć dobry humor w Szczecinie.

Od redakcji:

Jak zgodnie potwierdzają zarówno Tramwaje Szczecińskie, jak i Szczecińskie Przedsiębiorstwo autobusowe, zasady sprzedaży biletów przez kierowców i motorniczych określa zewnętrzny regulamin przyjęty przez radę miasta. Kierowca pojazdu ma obowiązek sprzedać pasażerowi bilet: w dni powszednie w godz. 18-6 rano, a w weekendy i święta przez całą dobę. Jeżeli chodzi o pieniądze, to zasady nie są do końca jasne. Powinniśmy płacić jak najmniejszą liczbą monet (chodzi o to, by nie pozbywać się w tramwaju wszystkich jednogroszówek z portfela). Zatem 2 zł, w przypadku kiedy chcemy kupić bilet za 1,70, jest zupełnie zgodne z zasadami. Kierowca ma obowiązek wydać nam resztę, o ile ma przy sobie pieniądze.

Zwykle nie ma z tym problemu - mówi Grzegorz Stasiński, kierownik zajezdni tramwajowej Tramwajów Szczecińskich. Ale czasami wcześnie rano, kiedy motorniczy dopiero wyjeżdża, ma praktycznie pustą kasę. Jeżeli pasażer się zgodzi, to kierowca może nie wydać reszty, ale nasi pracownicy niechętnie na to przystają. Bo nigdy nie wiadomo, czy nie będzie z tego jakiejś nieprzyjemnej sytuacji. Jeżeli motorniczy nie może sprzedać biletu, to powinien zapamiętać pasażera i w razie kontroli zaświadczyć, że próbował on kupić bilet.

Opracowanie "ash", "gazeta.pl", 9 stycznia 2011 roku

* * *

Przetarg na autobusy

Dwóch producentów chce wykonać autobusy dla Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego „Klonowica”. Swoje oferty złożyły firmy Solaris i MAN

Spółka chce kupić w sumie 8 pojazdów: 3 autobusy przegubowe o długości 18 m, 3 o długości 12 m i 2 o długości 10 m.

Wykonanie 8 autobusów Solaris wycenił na blisko 9,5 mln zł. Oferta MANa jest droższa o ok. 1 mln złotych.

Po raz pierwszy w Szczecinie nowe pojazdy będą miały specjalne mocowania dla rowerów. Tradycyjnie już w pojazdach znajdą się klimatyzacja, automat do sprzedaży biletów, tablice elektroniczne i monitoring.

Pojazdy wyjadą na trasy jeszcze przed wakacjami. Obecnie trwa ocena ofert, które złożyli producenci autobusów. Od 2008 roku spółka z ul. Klonowica kupiła już 50. nowych autobusów. Za każdym razem postępowania wygrywał Solaris.

Opracowanie "aktualności", "24kurier.pl", 9 stycznia 2011 roku

* * *

Ilu nas korzysta z autobusu i tramwaju? Zajrzymy w wyniki

Każdy będzie mógł poznać wyniki wielkiego liczenia pasażerów komunikacji miejskiej w Szczecinie

Otrzymaliśmy od firmy TRAKO wyniki badań - mówi Marta Kwiecień - Zwierzyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Po zweryfikowaniu tych wyników, przygotowane zostaną wnioski w formie raportu z badań, które dostępne będą dla każdego zainteresowanego pod koniec lutego w siedzibie ZDiTM w godzinach urzędowania.

Wnioski zostaną przekazane do magistratu łącznie z propozycjami ZDiTM dotyczącymi zmian na liniach komunikacyjnych.

Wielkie liczenie kosztowało nas ponad 288 tysięcy złotych. Raport posłuży do oceny komunikacji miejskiej pod kątem dostosowania oferty przewozowej do występujących potrzeb przewozowych. Chodzi o lepsze dopasowanie pojemności taboru do występujących potoków, weryfikowanie częstotliwości kursowania pojazdów i szacowanie efektywności funkcjonowania linii - dodaje Marta Kwiecień - Zwierzyńska.

Pomiary polegały na dokładnym liczeniu pasażerów wsiadających i wysiadających na każdym przystanku oraz znajdujących się wewnątrz pojazdu po ruszeniu z przystanku. Badań nie przeprowadzało się w poniedziałki i piątki w święta państwowe oraz w dni kiedy odbywają się masowe uroczystości okolicznościowe.

Pomiary dla dnia roboczego przeprowadzało się w środku tygodnia, gdyż są one wtedy najbardziej miarodajne - w poniedziałek i piątek ruch pasażerów jest nieco inny z uwagi na dojazdy i powroty z miejsc poza aglomeracją szczecińską - wyjaśnia Marta Czyżewska, specjalista z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. W piątki na niektórych uczelniach jest mniej zajęć lub nie ma ich wcale.

Przypomnijmy, że podobne liczenie odbyło się w 2005 roku i posłużyło do zmian w kursowaniu komunikacji.

Opracowanie "Marek Jaszczyński ", "gs24.pl", 9 stycznia 2011 roku

* * *

2012: skończą Arkońską i Obwodnicę, zaczną Trasę Północną

To będzie rok wielkich kontynuacji inwestycji, a nie spektakularnych początków budów - mówi Paweł Sikorski, dyrektor wydziału inwestycji miejskich

Szczecin na inwestycje w dziedzinie komunikacji publicznej i infrastruktury drogowej wyda w tym roku prawie 280 mln zł, a do tego trzeba jeszcze dodać przebudowę torowisk i dróg w sąsiedztwie Bramy Portowej, którą za 22 mln zł zrobią Tramwaje Szczecińskie.

Największe pieniądze (44,5 mln zł) pochłonie w tym roku przebudowa ul. Struga. Inwestycja rozpoczęła się wiosną 2011 r. i zakończona ma być w ciągu dwóch lat. Nowy wjazd do miasta ma bowiem witać gości, którzy będą jechali do nas na finał regat The Tall Ships' Races 2013, a cały kontrakt warty jest 104 mln zł, z czego 79 mln zł stanowi dofinansowanie unijne, gdyż droga modernizowana jest w ramach poprawy jakości dojazdu do portu.

Dwa duże miejskie kontrakty drogowe zakończą się prawdopodobnie w wakacje. Chodzi o przebudowę ciągu ulic: Arkońska i Niemierzyńska oraz krzyżującą się z nimi piątą częścią obwodnicy śródmiejskiej, która budowana jest na odcinku od krzyżówki z ul. Duńską - Krasińskiego do wiaduktu kolejowego przy ul. Arkońskiej.

Wprawdzie Energopol na zakończenie pierwszej inwestycji ma czas do sierpnia, a drugiej - do października, ale wszystko wskazuje (zwłaszcza łagodna zima), że prawdopodobnie obie inwestycje zakończone zostaną przed terminem - informuje Sikorski. Łącznie na obie inwestycje miasto wyda w tym roku 76 mln zł. Na razie nie ma pieniędzy na ich kontynuację.

Arkońska ma być przebudowana wraz z nowym torowiskiem, rondem w miejscu skrzyżowania z al. Wojska Polskiego, tak by tramwaje mogły jechać od Niebuszewa do pętli na Głębokim - wyjaśnia prezydent Piotr Krzystek. Pozwoli to nam na dojazd tramwajem do budowanej w sąsiedztwie toru kolarskiego hali widowiskowo-sportowej, a także umożliwi oszczędności polegające na tym, że nie będziemy musieli budować nowej pętli tramwajowej na ul. Arkońskiej. Nie ma sensu, by istniały dwie pętle na Arkonce i Głębokim. Kiedy te plany doczekają się realizacji? Być może w roku 2014.

Teraz ważniejszym zadaniem jest przebudowa ul. Potulickiej - twierdzi Sikorski. Jeśli tylko w roku 2013 pojawią się jakieś oszczędności w programach unijnych, zgłosimy się o dofinansowanie tego projektu.

Kontynuowana powinna być także budowa obwodnicy śródmiejskiej. VI etap gwarantowałby jej połączenie z al. Wojska Polskiego na wysokości stacji Łękno. Potrzeba na to jednak ok. 100 mln zł. Takie możliwości być może pojawią się w programach unijnych na lata 2014-20.

W tym roku jeszcze skończymy pierwszą część Trasy Północnej [od ul. Bocianiej do obwodnicy śródmiejskiej - red] i rozpoczniemy kolejny do ul. Łącznej - mówi Sikorski. Właśnie rozpoczął się przetarg na wykonawcę tego kontraktu. Ta droga otworzy dostęp do kolejnych inwestycji pod budownictwo mieszkaniowe.

Opracowanie "Mariusz Rabenda", "gazeta.pl", 6 stycznia 2011 roku

* * *

Przełom w sprawie szybkiego tramwaju. Miasto mówi: budujemy!

Szczecin złożył wniosek o dofinansowanie z unijnych funduszy Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju. Miasto jest przekonane, że trwający spór o otoczenie zabytkowej willi w Zdrojach nie przeszkodzi w realizacji inwestycji

To przełom w ciągnącej się sprawie jednej z największych, szczecińskich inwestycji, która będzie warta 232 mln zł. O złożeniu wniosku o dofinansowanie Piotr Krzystek poinformował na czwartkowej konferencji prasowej. Podczas spotkania zaprezentowane zostały grube tomy dokumentacji, które 27 grudnia trafiły do Centrum Unijnych Projektów Transportowych. To instytucja, która je teraz oceni i zdecyduje czy otrzymamy 100 mln zł. Pieniądze są zarezerwowane.

Miasto zagrało vabank, bo wciąż nie jest ostatecznie zamknięta sprawa otoczenia wilii w Zdrojach. Wojewódzki Konserwator Zabytków na połowę stycznia przełożył ogłoszenie decyzji czy waląca się komórka na tyłach willi oraz samo jej otoczenie zasługuje na miano zabytku i co z tym zrobić.

Nie ma jednak merytorycznego uzasadnienia by pozostawiać ten teren w takim stanie jakim jest - mówił na konferencji Piotr Krzystek tłumacząc, że miasto chce przesunąć zabytkową willę, a potem udostępnić ją tym społecznikom, którzy twierdzą, że mają pomysł na jej wykorzystanie.

Na konferencji obecny był Mariusz Łojko, prezes Stowarzyszenia Ocalmy Zabytek, które nie zgadza się na jakąkolwiek ingerencję w działkę, na której stoi willa. Wdał się z Krzystkiem w dyskusję.

Jeszcze w tym roku ma być ogłoszony i rozstrzygnięty przetarg na budowę SST. Inwestycja ma zostać zakończona do końca 2014 roku. Potem miasto będzie miało rok na rozliczenie unijnej dotacji.

Opracowanie "akr", "gazeta.pl", 5 stycznia 2011 roku

* * *

Zgódźcie się na przesunięcie domu!

Wspólny apel o jak najszybsze zawarcie umowy w sprawie przesunięcia willi Grüneberga wysłali do prezydenta miasta i Stowarzyszenia Ocalmy Zabytek miłośnicy komunikacji oraz członkowie stowarzyszenia SENS

Chodzi o willę kolidującą z trasą zaprojektowanego już Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju.

"Wzywamy przedstawicieli Stowarzyszenia Ocalmy Zabytek oraz mieszkańców willi do wyrażenia zgody na przesunięcie budynku w miejsce, które umożliwi rozpoczęcie budowy SST. Jednocześnie miasto powinno dołożyć wszelkich starań, aby bardzo skrupulatnie zabezpieczyć budynek przed możliwymi uszkodzeniami. Utrata 100 mln zł dofinansowania na budowę SST nie leży w interesie żadnej ze stron" - czytamy w apelu.

Pod pismem podpisali się szefowie Stowarzyszenia Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina oraz Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej.

Nie wyobrażam sobie, by nie doszło w tej sprawie do kompromisu. Ja realizuję taką politykę rozwoju komunikacji, której elementem jest SST - mówi Krystian Wawrzyniak, prezes Tramwajów Szczecińskich.

Dziś miasto zwołało specjalną konferencję prasową, na której poinformuje o stanie prac w celu powstania SST.

Opracowanie "mpr", "gazeta.pl", 5 stycznia 2011 roku

* * *

Buspas przy al. Niepodległości dopiero po modernizacji torowiska

Wydzielony pas ruchu dla autobusów zacznie działać dopiero po przebudowie węzła komunikacyjnego przy Bramie Portowej

Buspasy dają pierwszeństwo autobusom w celu skrócenia czas podróży w godzinach szczytu. Długość buspasów nie jest istotna, wystarczy, jeśli służą jako ominięcie punktu, który zwykle jest źródłem zatoru, np. skrzyżowania. Takie założenie przyświecało także przy projektowaniu buspasa przy al. Niepodległości. Pasażerowie krócej będą czekali na zjazd w stronę ul. Wyszyńskiego niż przed rozpoczęciem remontu. Póki co przy wjeździe na buspas stoi znak zakaz ruchu i pojazdy, które mają z niego korzystać nie skracają drogi.

Z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego skierowano nas do spółki Tramwaje Szczecińskie.

Jak się dowiedzieliśmy wspólny pas dla autobusów i tramwajów będzie udostępniony dopiero po przebudowie torowiska na tym skrzyżowaniu, a to potrwa 120 dni od rozpoczęcia prac. Przekazanie placu budowy nastąpi prawdopodobnie na początku kwietniu 2012 roku - mówi Krystyna Gawrońska, dyrektor działu inwestycji Tramwajów Szczecińskich. Dzięki temu autobusy pospieszne A,B,C będą mogły wjechać na wspólny przystanek z tramwajem nr 2, a następnie wjechać na przystanek przy ul. Wyszyńskiego.

Przebudowa skrzyżowania przy Bramie Portowej to koszt około 22 mln złotych. Zmodernizowane zostaną torowiska, sieć trakcyjna, perony przystankowe, mała architektura w obrębie skrzyżowania przy Bramie Portowej. Zakres prac obejmuje remont torowiska w obrębie placu Brama Portowa, na ul. Wyszyńskiego do skrzyżowania z ul. Herberta, w al. Niepodległości do skrzyżowania z ul. Dworcową wraz ze skrzyżowaniem i rozjazdami na wlotach ul. Dworcowej i 3 Maja.

W ramach przebudowy powstanie nowy skręt dla tramwajów, które będą mogły jechać od strony al. Niepodległości w kierunku ul. Krzywoustego oraz w kierunku przeciwnym.

Co ciekawe planowany jest kolejny buspas, jednak jest to związane z kolejna inwestycją: przebudową Placu Zwycięstwa. Będzie wspólny przystanek dla autobusów 75,61 i 81 oraz dla tramwajów linii 7 i 8 - mówi Krystyna Gawrońska. - Wiąże się to z przebudową ponad 100 metrów torowiska.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "gs24.pl", 4 stycznia 2011 roku

* * *

Autobus linii 70 będzie kursował przez Pomorzany do Kamieńca

Popularny autobus, dzięki któremu można dojechać z urzędu miasta na dworzec kolejowy, wydłuży trasę

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie planuje wydłużenie linii 70 od Dworca Głównego do Elektrowni Pomorzany. Po przedłużeniu autobusy pojadą do Elektrowni Pomorzany przez Kolumba, Tamę Pomorzańską oraz Szczawiową. Ale to nie koniec zmian. Zyskają także mieszkańcy gminy Kołbaskowo, bo część kursów poprowadzi do miejscowości tej gminy.

Wnioskowaliśmy o 12 kursów do Kamieńca, przez Ustowo, Kurów, Siadło Dolne, Siadło Górne, Kołbaskowo i Moczyły - mówi Małgorzata Schwarz, wójt gminy Kołbaskowo. Przystanki w naszych miejscowościach są gotowe, ZDiTM przygotowuje przystanki na terenie miasta.

Linia zostanie wydłużona w pierwszym kwartale tego roku. O konkretnym terminie wydłużenia linii nr 70 poinformujemy wszystkie lokalne media stosownym komunikatem, wówczas również umieści rozkład jazdy zarówno na słupkach przystankowych jak i na stronie internetowej ZDiTM - dodaje Marta Kwiecień - Zwierzyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.

Obecnie na teren gminy Kołbaksowo ze Szczecina jeżdżą linie 81 do Przecławia i Kołbaskowa, 83 do Będargowa oraz 88 do Stobna.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "gs24.pl", 3 stycznia 2011 roku

* * *

Pl. Grunwaldzki: Na przystanku już nie zmokniesz

Na placu Grunwaldzkim, na przystankach tramwajowych stanęły wreszcie wiaty

Tematem zainteresowaliśmy Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego, który po naszej interwencji zwrócił się do magistratu w sprawie ustalenia typu wiaty.

Jej wygląd miał nawiązywać do znajdujących się na pl. Grunwaldzkim innych urządzeń jak np. lamp oświetlenia. Po dwóch latach sprawa znalazła wreszcie swój szczęśliwy finał. Wiaty są długie na 4,5 m i szerokie na 1,5 m. Zostały wyposażone w oświetlenie.

Ten rodzaj wiat jest jedynym takim w Szczecinie - mówi Marta Kwiecień-Zwierzyńska z ZDiTM. Zostały wykonane specjalnie na potrzeby umieszczenia ich na pl. Grunwaldzkim.

Wiaty dla pasażerów postawiła firma AMS, zajmująca się reklamami, billboardami, citylight etc. Łącznie ma stanąć ich 11 sztuk w różnych częściach miasta.

Miejsca wskazywał Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Wszystkie uzgadniane były z Miejskim Konserwatorem Zabytków. Ten na pl. Grunwaldzkim wyglądem nawiązują do otoczenia, w tym do znajdującego się tu oświetlenia i ławek.

Opracowanie "Marek Rudnicki", "Moje Miasto", 2 stycznia 2011 roku

* * *

Cieszą Swingi. Ale nie droższe bilety

Powoli wymieniamy tabor autobusowy i tramwajowy. Nie ma inwestycji w rozbudowę sieci

Cieszymy się, że nasze miasto inwestuje w komunikację, lubimy przecież jeździć nowymi tramwajami i autobusami. Jednak inne miasta nie tylko modernizują, ale rozbudowują też komunikację miejską.

Szczecinianie mogli w tym roku po raz pierwszy przejechać się nowym, niskopodłogowym tramwajem Swing. Pierwszy wyjazd odbył się 1 lutego 2011 roku na linię 7. Obecnie na linii 7 i 8 kursuje sześć tych wagonów. W przyszłym roku spółka Tramwaje Szczecińskie planuje ogłoszenie przetargu na zakup kolejnych 22 niskopodłogowych. Za ok. 80 milionów złotych.

Obok nowych tramwajów, do sukcesów zaliczę decyzję o przebudowie węzła przy Bramie Portowej. Przekazanie placu budowy nastąpi w kwietniu 2012 roku – mówi Krystyna Gawrońska, dyrektor działu inwestycji TS. Przebudowa skrzyżowania to koszt około 22 mln złotych. Zmodernizowane zostaną m.in. torowiska, sieć trakcyjna, perony przystankowe.

105N i Tatry

TS ogłosiły także przetarg na dostawę 10 trzydrzwiowych nadwozi (5 nadwozi wagonów sterujących i 5 tzw. doczep czynnych). Posłużą do modernizacji popularnych wagonów 105N. Wykonawca, który wygra postępowanie będzie miał czas do stycznia 2013 roku na realizację całego zadania – informuje Dariusz Wołoszczuk z Urzędu Miasta Szczecin. Modernizacja jest możliwa dzięki zdobyciu przez spółkę pieniędzy w ramach programu „Zintegrowany system transportu publicznego w obszarach metropolitalnych”. Zmodernizowanych zostanie również 18 tramwajów Tatra.

Nowe autobusy Szczecińsko-Polickie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne wzbogaciło się o 13 nowoczesnych Solarisów, 5 przegubowych pomalowanych w barwy Floating Garden oraz 8 o długości 12 metrów pomalowanych na żółto-zielono. Kolejne nowe autobusy dotrą na początku przyszłego roku. W SPA Dąbie pojawi się 7 przegubowych Solarisów.

Nowości w regulaminie i w biletach

Jesienią radni uchwalili nowy regulamin zachowywania się w autobusach i tramwajach. Zakazów jest sporo. Nie można jeść pestek, fast foodów, słuchać głośno muzyki. Można za to w końcu wejść z rowerem. Trzeba się też trzymać poręczy, bo w razie upadku, może być kłopot z odszkodowaniem.

W grudniu radni uchwalili najważniejszą dla mieszkańców uchwałę – o podwyżce cen biletów komunikacji miejskiej w Szczecinie. Średnio o 18 procent. Od marca nie będzie biletów 20- minutowych na linie zwykłe i pospieszne (obecnie kosztują 2,20 zł). Będą zastąpione przez bilety 15-minutowe za 2 zł. Zniknie 120-minutowy bilet na linie pośpieszne. Nowością będzie bilet seniora dla osób między 68 a 70 rokiem życia. Tańsze o połowę będą nocne przejazdy. Natomiast w górę pójdą sieciówki.

Łyżka dziegciu

Obok zachwytów nad rozwojem komunikacji w Szczecinie, nie brakuje opinii negatywnych. Mamy 224 wagony, ale od 30 lat jest to ta sama liczba. Oczywiście tabor jest modernizowany – mówił prof. Wojciech Bąkowski z Katedry Organizacji i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego. Długość torowisk jest taka sama jak 40 lat temu. My modernizujemy się, ale nie rozwijamy pod względem komunikacji.

W ubiegłym roku ruszyła także przebudowa ulic Arkońskiej i Niemierzyńskiej – jednak bez modernizacji pętli w Lesie Arkońskim. Okazało się jednak, że poziom wód gruntowych podniósł się na tyle, że uniemożliwi to przejazd tramwajom. Remont jest konieczny.

Opracowanie "Marek Jaszczyński", "Moje Miasto", 1 stycznia 2011 roku

* * *

2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018, 2019, 2020, 2021, 2022



Lata 90 XX wieku


Wiek XXI


Linki



Copyright © Janusz Światowy, 2002
Wszelkie prawa zastrzeżone.