Menu


1879-1929


Lata 20-40 XX wieku


Lata 50–80 XX wieku

Wydarzenia w komunikacji w 1975 roku


* * *

Linia turystyczna

Z okazji święta "Głosu Szczecińskiego" w dniach 22 i 28 - 29 czerwca we współpracy z MPK została uruchomiona tramwajowa linia turystyczna pod hasłem zwiedzamy Szczecin za złotówkę. Turystów jadących tym tramwajem obsługiwał przewodnik PTTK.

Trasa przejazdu biegła:

• Zajezdni Niemierzyn (ulica Rewolucji Październikowej - obecnie Niemierzyńska) godzina 9.15 i 17.45,
• Brama Portowa, Gdańska. Godziny odjazdu: 9.30, 19,
• Basen Górniczy, Brama Portowa. Godziny odjazdu: 9.50, 18.20,
• plac Żołnierza Polskiego, plac Lenina (Sprzymierzonych, Szarych Szeregów), al. Wojska Polskiego. Godziny odjazdu: 10.15, 18.45,
• Głębokie. Godziny odjazdu: 10.45, 19.15,
• plac Lenina (Sprzymierzonych, Szarych Szeregów). Godziny odjazdu: 11.05, 19.20,
• Pomorzany, K. Kolumba, Wały Chrobrego, Stocznia Warskiego. Godziny odjazdu: 11.35, 19.50,
• Stocznia Remontowa, Parkowa, Matejki. Godziny odjazdu: 12, 20.15,
• plac Żołnierza Polskiego, Zajezdnia Niemierzyn. Godziny odjazdu: 12.35, 20.50,

O godzinie 9.00 i 17.30 kursowały 2 składy tramwajowe.

* * *

Linie tramwajowe

Linia

Trasa


1
STOCZNIA SZCZECIŃSKA - Dubois - Parkowa - Malczewskiego - Matejki - Buczka (Piłsudskiego) - plac Lenina (plac Sprzymierzonych) - Wojska Polskiego - GŁĘBOKIE

Linia

Trasa


2
DWORZEC NIEBUSZEWO - Asnyka - Kołłątaja - Wyzwolenia - Niepodległości - Wielka (Wyszyńskiego) - Nabrzeże Weleckie - DWORCOWA

Linia

Trasa


3
LAS ARKOŃSKI - Arkońska - Rewolucji Październikowej (Niemierzyńska) - Krasińskiego - Wyzwolenia - Niepodległości - 3 Maja - Dworcowa - Nowa - Kolumba - Smolańska - POMORZANY

Linia

Trasa


4
DWORZEC NIEBUSZEWO - Asnyka - Kołłątaja - Wyzwolenia - plac Rodła - Buczka (Piłsudskiego) - plac Lenina (Sprzymierzonych) - Piastów - Powstańców Wielkopolskich - POMORZANY

Linia

Trasa


5
STOCZNIA REMONTOWA - Druckiego-Lubeckiego - Stalmacha - Stocznia Szczecińska - Dubois - Malczewskiego - Matejki - Buczka (Piłsudskiego) - plac Lenina (Sprzymierzonych) - Piastów - Jagiellońska - Bohaterów Warszawy - Mickiewicza - Żołnierska - KRZEKOWO

Linia

Trasa


6
GOCŁAW - Światowida - Dębogórska - Druckiego-Lubeckiego - Stalmacha - Nocznickiego - Jana z Kolna - Nabrzeże Weleckie - Kolumba - Smolańska - POMORZANY

Linia

Trasa


7
KRZEKOWO - Żołnierska - Mickiewicza - Bohaterów Warszawy - Krzywoustego - Wielka (Wyszyńdkiego) - Energetyków - Gdańska - BASEN GÓRNICZY

Linia

Trasa


8
GUMIEŃCE - Ku Słońcu - Sikorskiego - plac Kościuszki - Krzywoustego - Wielka (Wyszyńskiego) - Energetyków -Gdańska - BASEN GÓRNICZY

Linia

Trasa


9
POTULICKA - Potulicka - Narutowicza - 3 Maja - Krzywoustego - Bohaterów Warszawy - Wawrzyniaka - Wojska Polskiego - GŁĘBOKIE

Linia

Trasa


10
GOCŁAW - Światowida - Dębogórska - Druckiego-Lubeckiego - Stalmacha - Stocznia Szczecińska - Dubois - Parkowa - Malczewskiego - Matejki - plac Żołnierza Polskiego - Niepodległości - 3 Maja - Narutowicza - Potulicka - POTULICKA

Linia

Trasa


11
STOCZNIA REMONTOWA - Druckiego-Lubeckiego - Stalmacha - Firlika - Dubois - Parkowa - Malczewskiego - Matejki - Buczka (Piłsudskiego) - plac Sprzymierzonych (Lenina) - Piastów - Powstańców Wielkopolskich - POMORZANY

* * *

Rzeźbiarz amator z MPK - talentów nie sieją...

foto: Kurier Szczeciński nr 212 z dnia 30 września 1975
Mechanik, 41-letni Bogusław Iwanowski pracuje w Warsztatach Naprawczych MPK już lat kilkanaście. Od 12 lat jest aktywnym członkiem Klubu Plastyków-Amatorów i Twórców Ludowych w Wojewódzkim Domu Kultury. Wrócił niedawno z Centralnych Dożynek w Koszalinie, gdzie wraz z 40 twórcami ludowymi i amatorami z całego kraju reprezentował i prezentował samorodną twórczość regionalną na kiermaszu, który cieszył się ogromnym powodzeniem. Więcej tutaj

* * *

Jadą tramwaje, jadą...

Szczecińskie MPK w ciągu ostatnich dwóch tygodni wzbogaciło się o dziesięć nowoczesnych wozów tramwajowych typu 105N (trzy takie jeżdżą już od wiosny na linii „7").
foto: Dwa ostatnie z dziesięciu nowych wozów tramwajowych dotarły wczoraj koleją do Szczecina, Głos Szczeciński nr 192 z dnia 3 września 1975
Jak nas poinformowano będą one kursowały w tzw. „systemie ukrodnionym". Polega on na tym, że dwa wozy spięte razem prowadzone będą przez jednego motorniczego, pomimo iż każdy z wozów ma niezależny napęd. Do systemu „ukrotnionego" trzeba specjalnie przystosować automatyczne zwrotnice. Obecnie Oddział Sieci Trakcyjnej MPK wyposaża zwrotnice linii „7" w elektroniczne blokady, umożliwiające kursowanie takich dwójek.
Pierwsze połączone tramwaje powinny pokazać się w mieście już 8 września.

Opracowanie: "anp" "Głos Szczeciński nr 192, 3 września 1975 roku

* * *

Komunikaty MPK

W związku ze spadkiem frekwencji na "zielonych" liniach autobusowych zawiesza się z dniem 14 sierpnia następujące relacje:
▲ plac Hołdu Pruskiego - Miedwie
▲ Szczecin - Goleniów - Lubczyna
▲ plac Hołdu Pruskiego - Głębokie
▲ plac Kościuszki - plaża Dziewoklicz

W związku z trudną sytuacją taborową MPK od dnia 15 sierpnia autobusy niżej wymienionych linii będą kursowały w dni powszednie ze zmniejszona częstotliwością:
▲ linia „56" — co 5 min - w szczycie i co 10 min. po szczycie,
▲ linia „53" — co 10 min. w szczycie i co 17 min. po szczycie,
▲ linia „60"— co 6 min. w szczycie i co 11 min. po szczycie,
▲ linia "65" — co 11 min. w szczycie i co 18 min. po szczycie,
▲ linia ,,66" — co 11 min. w szczycie (w okresach pozczytowych nie kursuje),
▲ linia „73" co 11 min. w szczycie i co 13 min. po szczycie,
▲ linia ,,102" — co 9 min. w szczycie i co 10 min. po szczycie.

* * *

30 lat ma pierwsza linia tramwajowa - łza się w oku kręci

12 sierpnia 1945 roku z zajezdni Niemierzyn wyruszył na szczecińskie ulice pierwszy tramwaj. Uroczystość uruchomienia wówczas pierwszej linii tramwajowej, odbyła się z pełną „pompa" i „galą", a honorowym motorniczym był ówczesny prezydent miasta — Piotr Zaremba. Pierwszym rzeczywistym motorniczym nowo otwartej linii tramwajowej był Tomasz Malinowski, dziś emeryt.
Od tego czasu minęło 30 lat. Zmieniło się miasto, zmieniły tramwaje, choć niektórym łza się w oku kręci na wspomnienie drewnianych wagonów z pomostami bez okien, przewiewnych.
Z okazji miłego jubileuszu odbyła się wczoraj na placu zajezdni Niemierzyn uroczystość, podczas której zastępca dyrektora MPK inż. Jan Mazurkiewicz, wygłosił okolicznościowe przemówienie wspominając o tych trudnych, pierwszych latach powojennych. Następnie pierwszy prezydent Szczecina, Piotr Zaremba, wspólnie z obecnym prezydentem miasta — Janem Stopyrą odsłonili tablicę pamiątkową, wmurowaną w postument-rzeźbę, dzieło pracownika MPK Bogusława Iwanowskiego. Po tej miłej uroczystości zebrani przenieśli się do świetlicy zajezdni, gdzie wręczono najbardziej zasłużonym pracownikom zajezdni Nie- mierzyn dyplomy, odznaki przodowników i zasłużonych przodowników pracy.

Opracowanie: "bom" "Głos Szczeciński nr 176, 13 sierpnia 1975 roku

* * *

Komunikat MPK

Od 4 sierpnia MPK wprowadza samoobsługowy system opłat w autobusach linii nr 102 relacji Gocław - Police Szkoła i linii nr 105 relacji Krzekowo - Wołczkowo w związku z brakiem dostatecznej obsady konduktorskiej.
Bilety miesięczne i jednorazowe nabyte w kioskach "Ruchu", pasażerowie kasować będą w kasownikach "Krak" wg następującej zasady: za jedną strefę taryfową opłata normalna wynosi 1,50 zł,a za każdą następną strefę o 1 zł więcej, natomiast opłata ulgowa - 1 zł i za każdą następną o 50 gr więcej.

* * *

Zerwanie trakcji tramwajowej

Pasażerowie, którzy wczoraj rano zdążali aleja Wyzwolenia do pracy przeżyli moment grozy. Na skrzyżowaniu alei Wyzwolenia z ulicą Malczewskiego niespodziewanie otworzyła się i podniosła górna cześć samochodu „Berliet". Wszystko działo się przed czerwonymi światłami. Kierowca nie zauważył tego i oo zmianie świateł ruszył zaczepiając o trakcie tramwajowej linii.
Przewód zasilający tramwaje w prąd wyskoczył z uchwytów. Ciężarowy wóz zatrzymał się dopiero na najbliższym przystanku czyli o 150 metrów dalej. Przez cały czas ciągnął przewód za sobą powodując wiele spustoszeń na przeszło 200-metrowym odcinku, na obu stronach jezdni. Uległy zniszczeniu wszystkie porcelanowe izolatory.
Ofiar wśród ludzi nie było. Został jednak zatrzymany cały tramwajowy ruch "trójki" i "dwójki''. Już w kilka minut później MPK wprowadziło na trasę autobusy, a brygady remontowe przystąpiły do naprawiania szkód. Około godziny 10 "dwójka" i „trójka" rozpoczęły prace. Tyle, że trasa ich biegła przez plac Hołdu Pruskiego.
Drugie zerwanie sieci ze względu na warunki atmosferyczne nastąpiło wczoraj ok. godz. 13 przy zbiegu ul. Wawrzyniaka i al Wojska Polskiego. Na okres naprawy awarii w miejsce tramwajów kursowały autobusy.

Opracowanie: "mad" "Głos Szczeciński nr 152, 9 lipca 1975 roku

* * *

Jubileusz komunikacji miejskiej

Oto już drugie przedsiębiorstwo komunalne w naszym mieście doczekało się pięknego jubileuszu. Mowa o Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym, które od trzydziestu lat wozi szczecinian do pracy i do domu.
foto: Al. Wituszyński, Kurier Szczeciński nr 147 z dnia 4 -6 lipca 1975
5 lipca 1945 roku niewielka grupa pionierów, głównie tramwajarzy z Poznania, podjęła się odbudowy zaplecza i zorganizowania, komunikacji w wyzwolonym Szczecinie. Było to trudne zadanie, bowiem wojna nie obeszła się łagodnie z taborem i urządzeniami. Sieć trakcyjna została zniszczona w 75 proc, a pojazdy - w 50 proc. Nie minął miesiąc, gdy między mieszkańcami rozeszła się elektryzująca wieść. Wkrótce ruszy pierwszy tramwaj! Więcej tutaj

* * *

Nowoczesna arteria - ul. Jana z Kolna - pojedziemy nią za rok

Przez najbliższy rok zmotoryzowani szczecinianie (podobnie jak i pasażerowie korzystający z Unii tramwajowej nr 6) będą mieli nieco kłopotu z dojazdami do pracy i do domu. Dziś bowiem rozpoczyna się jedna z większych i trudniejszych inwestycji komunikacyjnych — przebudowa ulicy Jana z Kolna. Więcej tutaj

Komunikat MPK
Z uwagi na przebudowę ulicy Jana z Kolna na okres od 1 lipca 1975 do 30 lipca 1976 roku ulega zmianie trasa linii "6". Tramwaje w okresie trwania przebudowy kursować będą na trasie Pomorzany - Gocław od Mostu Długiego ulicą Wielką przez Bramę Portową plac Żołnierza Polskiego w obu kierunkach.

* * *

Zmierzch"Krabów"

Nadchodzi koniec ery automatyzacji w miejskich środkach komunikacji Szczecina. Wczoraj dowiedzieliśmy się bowiem o wycofaniu od 1 lipca z wagonów tramwajowych linii nr nr: 1, 7, 8, 9 i 10 — automatów „Krab", w których można było nabyć bilet po wrzuceniu monety. Obecnie więc, ze środków miejskiej komunikacji korzystać mogą posiadacze miesięcznych kart przejazdowych oraz ci, którzy nabyli bilety w kioskach „Ruchu". Wszystkim innnym grozi grzywna w wysokości 50 zł.

Opracowanie: "Kurier Szczeciński nr 141, 26 czerwca 1975 roku

* * *

Nawierzchnie na 14 odcinkach wymagają natychmiastowej modernizacji

O trudnościach szczecińskiego MPK pisaliśmy już niejednokrotnie. Dotyczą one w szczególności stanu i ilości wozów komunikacji autobusowej. Tylko dzięki ofiarności załogi MPK, która remonty autobusów przeprowadza sprawnie i zawsze przed terminem, możliwe jest utrzymywanie w stałym ruchu posiadanej przez nas liczby wozów, a co za tym idzie — codzienne obsługiwanie wszystkich linii regularnych i sezonowych.
foto: S. Cieślak, Głos Szczeciński nr 142 z dnia 25 czerwca 1975
Rocznie szczecińskie tramwaje i autobusy przewożą prawie 200 mln pasażerów, z tego jedna trzecia przypada na same autobusy. Dziennie z 27 stałych linii regularnych korzysta 230 tys. pasażerów dojeżdżających do pracy i do domów biało-czerwonymi wozami. Jest to więc komunikacja masowa w pełnym tego słowa znaczeniu, stanowiąca nadzwyczaj ważny element życia i funkcjonowania organizmu miejskiego. Pierwszoplanową więc troską MPK jest stałe utrzymywanie wszystkich kursów autobusowych. A nie jest to sprawa łatwa.
W roku ubiegłym Szczecin nie otrzymał 20 autobusów, w tym roku przydział wynosi zaledwie 37 wozów, gdy do kasacji przeznaczonych jest 54. W sumie więc obecnie krąży po naszych ulicach o 30 autobusów mniej niż posiadaliśmy w 1973 r., a deficyt ten pogłębi się o dalszych 17 autobusów. Nie trzeba dodawać, że mniejszą ilością taboru obsługiwać trzeba będzie większą i stale zwiększającą się liczbę pasażerów.
To wszystko co napisaliśmy upoważnia opinię publiczną i dyrekcję MPK do szukania najmniejszych nawet rezerw, które pozwoliłyby na utrzymywanie w pełnej sprawności naszej autobusowej komunikacji. Taką rezerwą — naszym i nie tylko naszym zdaniem — jest możliwość zmniejszenia awarii wozów. Nie mamy tu na myśli losowych wypadków. To jest zło konieczne. Jednak, jak można, to ze statystyk wywnioskować, większość awarii powodują złe nawierzchnie ulic, po których prowadzą regularne linie.
Powiedzmy sobie szczerze, większość nawierzchni uległa znacznej poprawie, została zmodernizowana, usunięto „kocie łby" i pokryto ulice asfaltem. Nasze arterie komunikacyjne stały się nowoczesne i bardziej bezpieczne. To fakt.
foto: S. Cieślak, Głos Szczeciński nr 142 z dnia 25 czerwca 1975
Nadal jednak 14 odcinków na 40 ulicach, którymi prowadzą autobusowe trasy, wymaga jak najszybszej modernizacji i przebudowy. Jest to sprawa pilna, jeżeli — przy zmniejszającym się stanie taboru — chcemy mieć sprawną komunikację.
Dziś jedna tylko ilustracja: oto nawierzchnia i warunki ruchu autobusów przy targowisku na Turzynie. Jezdnia szerokości zaledwie 5 m, nawierzchnia poślednia, ruch — bardzo duży. Minięcie się dwóch ciężkich wozów już stanowi problem. Więcej tutaj

Opracowanie: "and", "Głos Szczeciński nr 142, 25 czerwca 1975 roku

* * *

Komunikaty MPK

Do 16 czerwca godz. 4.30 tramwaje linii „5" kursować będą na trasie Stocznia Remontowa — Głębokie, natomiast linii ,,7" na trasie Basen Górniczy — Gumieńce. Na odcinku Krzekowo — pl. Lenina — pl. Kościuszki (ul. Pułaskiego), w miejsce tramwajów linii „5" i „7" uruchomiona zostanie komunikacja autobusowa. Powodem powyższej zmiany jest wykonywanie podłączeń nowych torowisk u zbiegu ulic: Wawrzyniaka i Bohaterów Warszawy.
Z powodu przygotowywania toru objazdowego u zbiegu ulicy Wawrzyniaka i al. Wojska Polskiego autobusy linii „67" w okresie od 18 bm., godz. 7.00 do odwołania kursować będą w obu kierunkach ul. Wyspiańskiego.

W nocy z 18/19 czerwca w godz. 23.45 — 4.30 tramwaje nocne linii: „2" kursować będą na trasie: Dworzec Niebuszewo — Potulicka, „3" na trasie: Las Arkoński — pl. Żołnierza Polskiego, „6" na trasie: Gocław — Stocznia im. Warskiego.
Na odcinkach: plac Żołnierza — Pomorzany - Stocznia im. Warskiego - Pomorzany w miejsce tramwajów wprowadzone zostaną do ruchu autobusy. Powodem powyższej zmiany jest przebudowa sieci trakcyjnej nad ul. K. Kolumba w rejonie Dworca Głównego.
W nocy z 20/21 1 21/22 czerwca tramwaje nocne linii „3" kursować będą na trasie: Pomorzany — ul. Arkońska (szpital). Powodem tej zmiany jest demontaż starej sieci trakcyjnej nad pętlą Las Arkoński.

Opracowanie: "Głos Szczeciński nr 135 i 137", 16 i 18 czerwca 1975 roku


* * *

Wrocławskie i częstochowskie bilety MPK

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Szczecinie boryka się z brakiem biletów jednoprzejazdowych (nie wydrukowano ich na czas). W sukurs przyszły bratnie MPK z Częstochowy i Wrocławia dostarczając swoje bilety. W kioskach „Ruchu" sprzedawane więc są bilety z nadrukami tych dwóch miast na jednorazowe przejazdy autobusami po 1,5 zł.
Nadal dyrekcja MPK apeluje do pasażerów o nabywanie biletów 10-przejazdowych, których jest pod dostatkiem.

Opracowanie: "Głos Szczeciński nr 127", 4 czerwca 1975 roku

* * *

Co z biletami MPK?

Od kilku dni pasażerowie komunikacji miejskiej mają kłopoty z nabywaniem biletów tramwajowych i autobusowych — jednorazowego przejazdu. Jak nas informuje dyrekcja MPK sytuacja ta powinna w najbliższych dniach ulec poprawie. W ostatnim roku na terenie kraju zostało powołanych pięć nowych przedsiębiorstw komunikacyjnych. Nie były one ujęte w planach drukarń i stąd zrodziły się kłopoty. Po prostu część biletów, które były przeznaczone dla przedsiębiorstw już istniejących, trzeba było udostępnić nowo założonym.
Chwilowy brak biletów tramwajowych i autobusowych nie usprawiedliwia jednak ograniczonej sprzedaży indywidualnej. A taką praktykę stosują — niestety — niektóre nasze kioski „Ruchu". Informują nas o tym Czytelnicy, podając zarazem przykłady, że dwa kioski ,,Ruchu'' na tej samej uli- cy — Witkiewicza „ustaliły" inną liczbę. Jeden sprzedaje po pięć biletów. Drugi po dziesięć. Czas by tą praktyką zainteresowała się dyrekcja „Ruchu".

Opracowanie "mad", "Głos Szczeciński nr 121", 28 maja 1975 roku

* * *

Drzewo runęło 5 metrów przed tramwajem!

foto: St. Cieślak, Głos Szczeciński nr 117 z dnia 25 maja 1975
Wczoraj, parę minut po godzinie 10, silny wiatr spowodował, że na al. Wojska Polskiego róg ul. Marii Curie-Skłodowskiej runął na trakcję elektryczną kilkudziesięcio-letni kasztan. Drzewo zwaliło się dosłownie na 5 metrów przed nad jeżdżającym tramwajem linii „9".
Na szczęście obyło się bez ofiar, gdyż motorniczy zdążył zahamować. Jednak w kilku miejscach przerwana została sieć trakcji elektrycznej. Dzięki sprawnej pracy brygad MPK: Jerzego Pernala, Zygmunta Cielosza, Jerzego Bryszaka awarię zdołano bardzo szybko zlikwidować.
foto: St. Cieślak, Głos Szczeciński nr 117 z dnia 25 maja 1975
Na naszych zdjęciach: Resztki sędziwego kasztana już przepiłowane znajdują się obok torów tramwajowych oraz naprawa sieci trakcyjnej.

Opracowanie "Głos Szczeciński nr 117", 23 maja 1975 roku

* * *

Ruszają "zielone linie"

Od niedzieli, 25 maja MPK uruchomił komunikacje do ośrodków rekreacji i kąpielisk, autobusami pospiesznymi doraźnych linii autobusowych obsługujących obszar Szczecina oraz specjalne linie turystyczne do ośrodków rekreacyjnych i leżących poza granicami miasta.
Autobusy pospieszne kursować będą na trzech następujących trasach:
▲ pl. Hołdu Pruskiego — Jezioro Głębokie (przystanek pośredni przy al. Woj. Polskiego i Felczaka) — opłata 3 zł.
▲ pl. Kościuszki — plaża Dziewoklicz (przystanki jak na linii nr 61) — opłata 1.50,
▲ pl. Hołdu Pruskiego — plaża w Dąbiu (przystanek pośredni na ul. Wielkiej przy Moście Długim) — opłata 3 zł.
Autobusy będa kursować w pogodne dni świąteczne oraz w dni wolne od pracy — w godz. od 8 do 19. z częstotliwością co ok. 20 min. (przy uzyskaniu kompletu minimum 15 osób). Bilety — wyłącznie normalne uprawniające do przejazdu autobusem wymienionych linii — można nabyć w kioskach "Ruchu".
Na specjalnych liniach turystycznych autobusy kursować będą:
▲ pl. Hołdu Pruskiego — Jezioro Miedwie — bilet normalny kosztuje 16 zł, ulgowy — 8 zł.
▲ pł. Hołdu Pruskiego — Lubczyna — bilety: 12 i 6 zł.
Autobusy tych linii kursować będą bez obsługi konduktorskiej. w/g specjalnych rozkładów jazdy i nie będą zatrzymywać się na przystankach pośrednich. Sprzedaż biletów — w specjalnym punkcie przy pl. Hołdu Pruskiego. Opłaty za przejazdy bez ważnego biletu autobusem wszystkich wyżej wymienionych linii — wynoszą 100 zł.
Jednocześnie od najbliższej niedzieli MPK wprowadza letnie świąteczne rozkłady jazdy dla linii tramwajowych 1 i 9.

* * *

Z kronik trzydziestolecia - tramwajarska brać

Pierwsze dni wolności. Jeszcze na międzynarodowej, dyplomatycznej arenie ważyły się losy Szczecina, gdy do zrujnowanego miasta przybyła pierwsza grupa Polaków. Byli wśród nich poznańscy tramwajarze. Przyjechali na trzy miesiące. Zostali na całe życie. Oni to stanowili trzon kadry, z której zaczęła się tworzyć tramwajarska brać. Aż 24 z nich związanych jest z tym przedsiębiorstwem do dnia dzisiejszego. Nadal pracują. Uczą nowe kadry.
Tacy jak J. Mazurkiewicz, A. Knobel, St. Nowicka, St. Mierkiewicz, A. Wiśniewski, J. Połyska, H. Zając, J. Podgórski, B. Zawodniak, T. Wieczorek, E. Skibiński, Z, Stachowiak, St. Adamski i wielu innych w kronice przedsiębiorstwa komunikacyjnego zapisali się złotymi zgłoskami.
Więcej tutaj

* * *

Komunikaty MPK

W niedzielę 4 maja uruchomiona zostaje w godzinach 7-9 i 11.40-14.10 linia autobusowa nr 66 relacji Kołłątaja - Podjuchy w związku z "Niedzielą Czynu Partyjnego". Ponadto w miarę występujących potrzeb przewozowych na poszczególnych trasach kursować będą dodatkowe tramwaje i autobusy.
W nocy z 5/6 maja w godzinach 23.15-4.20 i oraz w nocy 6/7 i 7/8 maja tramwaj nocny linii 2 zostanie zastąpiony autobusem. Natomiast tramwaj linii 3 kursować będzie na trasie Pomorzany - plac Żpłnierza Polskiego, a na odcinku plac Żołnierza Polskiego - Las Arkoński w miejsce tramwaju wprowadzony zostaje autobus.
Powodem powyższych zmian jest wymiana torów w al. Wyzwolenia - Roosevelta.
W nocy z 14 na 15 i z 15 na 18 maja (od godz. 23.30 do 4.30) tramwaje linii "1" i "5" będą kursowały na skróconych trasach, to znaczy z Głębokiego i Krzekowa tylko do pl. Żołnierza. Pomiędzy pl. Żołnierza, a stoczniami "Warskiego" i remontową — uruchomione będzie połączenie autobusowe. Natomiast tramwaje linii "6" nie będą w ogóle kursowały, a zastąpią je autobusy.
Powodem tych zmian jest wymiana zwrotnic na skrzyżowaniu ulic Firlika 1 Dubois.

* * *

Sztafeta tamwajarskich pokoleń

To nie było zwykłe popołudnie. Szczecin opustoszał. Z rzadka tylko na ulicach pojawiali się przechodnie. Zza uchylonych okien donosił głos niezmordowanych sprawozdawców sportowych: „Gadocha ciągnie do przodu. Mija jednego obrońcę. Mija drugiego. O jest już Lato. Z tyłu składa się do strzału Deyna..."
Kto żyw słuchał radia lub siedział przed telewizorem obserwując piłkarskie zmagania Polaków z Włochami.
Tylko u Szajewskich było inaczej. Co prawda, pan Waldemar zerkał stale w kierunku drugiego pokoju, gdzie czynny był telewizor, ale żona i matka powstrzymywały go zgodnie: „ To taki zwariowany kibic — mówiła pani Anna, że nie może usiedzieć spokojnie." Nie dziw się — odpowiadała matka — przecież to taki sam sportowiec jak ojciec.
Więcej tutaj

* * *

Ludzie komunikacji

foto: jas - inż. Stanisław Adamski, Kurier Szczeciński nr 90 z dnia 19/20 kwietnia 1975
Inż. Stanisław Adamski jest głównym energetykiem w szczecińskim MPK. Należy do grona najstarszych pracowników, związanych z przedsiębiorstwem od samego początku.
Przepraszam, że fatygowaliśmy pana... Co pan myśli, że jak już jestem pionierem, to zdrowie mi nie dopisuje?! Klimat tu — jak mówią — nie jest najzdrowszy, ale nie narzekam. Czy w pańskich stronach był lepszy? W Poznaniu? Tak. Ale jednak pozostał pan tutaj.
Więcej tutaj

* * *

Hydrobusem do pracy

Flota Żeglugi Szczecińskiej stale powiększa się o nowe jednostki. Obecnie jest ich tyle, że trudno zapamiętać wszystkie nazwy. A już na pewno tylko nieliczni szczecinianie przypominają sobie stołeczki, które przed laty kursowały po porcie. Ot, choćby „Margitka" i „Juliszka"...
Tak nazywały się dwa statki pasażerskie żeglugi portowej, które od roku 1960 pływały pod banderą Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Tak, tak właściciel tramwajów i autobusów był armatorem. Ostatecznie "Juliszka" i "Margitka" to autobusy (tramwaje?) tyle, że wodne.
Korzystali z nich wówczas pracownicy gospodarki morskiej. Dzień w dzień hydrobusy woziły szczecinian pracujących na rozmaitych nabrzeżach w porcie. I wszyscy chwalili sobie taką podróż do pracy. Później, gdy hydrobusy zostały przejęte przez Żeglugę Szczecińską, zrezygnowano z tej formy usług. Okazało się też, że nie nadają się one zbytnio do wożenia wycieczek i sprzedano obydwa stateczki.
Wspominamy „Juliszkę" i „Margitkę" właśnie teraz, gdy szczecińskie MPK przeżywa znane powszechnie kłopoty taborowe. Podczas, redakcyjnej dyskusji: „W poszukiwaniu straconego czasu" poświęconej problemom komunikacyjnym, padła propozycja wykorzystania statków „białej floty" do przewozów pracowniczych. Przedkładamy ją władzom miejskim. Żegludze Szczecińskiej i przedsiębiorstwom gospodarki morskiej pod rozwagę.
"Biała flota" może oddać nieocenione usługi w mieście rzek (Odra i Regalica) i kanałów portowych. Załogi portu, stoczni itp. każdego dnia jadą do pracy tramwajami i autobusami, często z "przesiadką", potem muszą wędrować pieszo spory kawałek drogi. Bardzo często korzystają też z linii pracowniczych. Są to przewozy zamknięte, dla których tabor dostarcza MPK. W ten sposób pewna liczba autobusów wyłączona jest z kursowania po liniach ogólnie dostępnych. Odbija się to ujemnie na komunikacji regularnej. Tylko pracownicy „Gryfu" jeżdżą, a właściwie płyną do pracy statkami „białej floty", ponieważ ich zakład znajduje się na wyspie.
Wykorzystanie floty Żeglugi Szczecińskiej, ustalenie linii regularnych np. z nabrzeża przy Moście Długim na „Ewę" usprawniłoby - naszym zdaniem — dojazd do pracy i odciążyło w poważnym stopniu środki komunikacji miejskiej. Warto więc zastanowić się nad tą propozycją i powrócić do czasów, gdy do pracy jeździło się hydrobusem.

Opracowanie "jas" "Głos Szczeciński nr 89", 18 kwietnia 1975 roku

* * *

Wizja przyszłego Szczecina

Jakie będzie nasze miasto za lat pięć, dziesięć, a Jakie w 1990 roku? Wizja przyszłego Szczecina frapuje na pewno każdego mieszkańca. Tematowi temu poświęcone było m. in. wczorajsze posiedzenie Prezydium MRN, na którym przedstawiciele Biura Studiów i Projektów Rozwoju i Przestrzennego Województwa złożyli informację o stanie opracowań aktualizacji planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego Szczecina oraz planów szczegółowych wybranych rejonów miasta.
Prace nad aktualizacją planu z lat 1963—65, którym poświęca się od roku 100-osobowy zespół projektantów biura — znajdują się obecnie w II fazie. Inaczej mówiąc są w sferze opracowywania koncepcji planu rozwoju miasta, w jego obecnych granicach oraz Polic i Przęsocina do roku 1990. Projektanci przedstawili dwa warianty: pierwszy z nich — maksymalny — przewiduje 694 tys ludności, drugi — skromniejszy i bardziej realny — 533 tys.mieszkańców.
Jednak cechą charakterystyczną dla obu wariantów jest odejście od koncentrycznego rozwoju miasta, na rzecz pasmowego. Autorzy koncepcji preferują w pierwszej kolejności dwa takie pasma urbanizacyjne: pierwsze — od miasta w kierunku wschodnim na Stargard (Zdroje, Klęskowo a w nim, Osiedle Słoneczne, Płonią, Smierdnica, Jezierzyce), drugie — na terenach północnych w kierunku Polic.
Jeśli chodzi o połączenia komunikacyjne - autorzy projektu widzą przede wszystkim na linii Jezierzyce — Centrum szybki tramwaj (autobusy będą pełniły tylko role uzupełniającą). Jak obliczono z każdego bloku w Osiedlu Słonecznym dojście do przystanków trwałoby do 10 minut. Tyleż samo, na co warto zwrócić uwagę, czasu mieszkaniec osiedla będzie tracił na dojście do terenów rekreacyjno-wypoczynkowych.
Budowa osiedla na terenach północnych może nastąpić dopiero po ich uzbrojeniu, to znaczy wybudowaniu nowego ujęcia wody, oczyszczalni ścieków, elektrociepłowni. Projektanci uaktualnionego planu zagospodarowania przestrzennego miasta zaproponowali również nowy układ komunikacyjny (m. in. wodoloty przewożące pasażerów samolotów z projektowanego lotniska za Załomiem do miasta — czas przejazdu trwać będzie 15 minut), rozwiązania zaopatrzenia miasta w energię elektryczną i cieplną, wodę, rozmieszczenie osiedli mieszkaniowych i zakładów produkcyjnych itp.
Prezydium MRN poparło przedstawioną koncepcję i kierunki rozwoju miasta, a jego przewodniczący — Zdzisław Drewniowski serdecznie autorom podziękował za ogromny wkład pracy. Na wczorajszym posiedzeniu omówiono również przedłożone sprawozdanie z wykonania planu społeczno-gospodarczego i budżetu miasta za rok 1974, wysłuchano opinii Komisji Wychowania, Oświaty i Kultury MRN o działalności istniejących w Szczecinie klubów i świetlic oraz oceniono efekty, jakie dają spotkania radnych z wyborcami, dyżury radnych w ADM.
Przedmiotem obrad była również informacja o świadczeniach mieszkańców i zakładów pracy na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Zdrowia.

Opracowanie "elka "Głos Szczeciński nr 83", 11 kwietnia 1975 roku

* * *

Przebudowa pętli na półmetku

Od kilku miesięcy załoga Komunalnego Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych pracuje przy przebudowie pętli tramwajowej w Lasku Arkońskim. Przy okazji wymiany wyeksploatowanych już torów postanowiono poszerzyć pętlę, wy- konać solidne przystanki z wygodnym chodniczkami dla pasażerów oraz należycie oświetlić cały teren (dotychczas pętla tonęła w ciemnościach). Nowe oświetlenie otrzyma też odcinek ul Arkońskiej.
Brygady KPRI osiągnęły właśnie półmetek prac. Dziś planowane jest oddanie do eksploatacji jednego (zewnętrznego) toru na pętli. Aby sprawnie i szybko przeprowadzić związane z tym ostatnie roboty, oddelegowano tu nawet na kilka dni brygady i sprzęt KPRI, pracujące normalnie przy budowie torów tramwajowych na ul. Wawrzyniaka.

Opracowanie "tawo" "Kurier Szczeciński nr 77", 4 kwietnia 1975 roku

Komunikaty MPK

W związku z częściowym zakończeniem prac torowych na pętli w Lesie Arkońskim od dnia 13 kwietnia tramwaje linii 3 kursują wg normalnego rozkładu jazdy. Do czasu wybudowania właściwych peronów na terenie pętli, przystanki dla pasażerów pozostają przy ulicy Arkońskiej.
Opracowanie "Głos Szczeciński nr 84", 12/13 kwietnia 1975 roku

W dniach 22 kwietnia w godz. 10.30 —14.30 oraz 23 kwietnia, w godz. 9.30— 11.4o autobusy linii „62" kursować będą: od Dąbia ul. Pomorską, Zwierzyniecką, Szosą Stargardzką do Płoni i dalej do dworca w Zdunowie. W dniach 29 kwietnia, w godz. 9.20—13.00 oraz 30 kwietnia w godz. 7.30 do 9.30 autobus linii „77" kursować będzie po skróconej trasie objazdem szosą w kierunku Lubczyny do skrzyżowania z ul. Kablową.
Powodem powyższych zmian jest wymiana torowisk na przejazdach kolejowych przecinających ul. Tczewską i Goleniowską.
Opracowanie "Głos Szczeciński nr 92", 22 kwietnia 1975 roku

* * *

Remont torowiska na ulicy Wyzwolenia

foto: A. Pieńkowski - Głos Szczeciński nr 77 z dnia 4 kwietnia 1975
Brygady MPK przystąpiły do remontu torowisk tramwajowych na al. Wyzwolenia. Tę konieczność sygnalizowaliśmy w wielu poprzednio publikowanych informacjach. Każda modernizacja ulic sprawia satysfakcje mieszkańcom miasta. W tym jednak przypadku wyrażamy swoją obawę: jeżeli ten remont będzie tylko prowizorką, a na to się zanosi, na ten sam temat będziemy mieli okazję pisania już po niespełna roku.
Przecież powierzchowną konserwację torowisk tramwajowych na al. Wyzwolenia mieliśmy przeprowadzoną w ubiegłym roku. Dziś to ponownie robimy. Jak więc długo będziemy rokrocznie powracać do spraw niby już załatwionych.

Komunikaty MPK
W związku z zakończeniem remontu kapitalnego torowisk pętli tramwajowej w Lesie Arkońskim od 8 kwietnia tramwaje lnii "3"" kursować będą wg normalnie obowiązujących rozkładów jazdy z częstotliwością co 4 minuty w okresach szczytów przewozowych i co 8 minut w okresach poszczytowych w relacji Pomorzany — Las Arkoński.

Z powodu naprawy tarowisk w ciągu al. Wyzwolenia na odcinku od al. Mariana Buczka do pl. Zołnierza Polskiego w dniach od 9 do 15 kwietnia tramwaje linii "2", "3", "4" i "9", jadące w kierunku Bramy Portowej kursować będą przez pl. Hołdu Pruskiego i dalej ul. Roosevelta. Natomiast w dniach od 16 do 21 kwietnia odwrotny kierunek ruchu, tj. ul. Roosevelta i przez pl. Hołdu Pruskiego obowiązywać będzie wszystkie pociągi tramwajowe jadące w kierunku Bramy Portowej.

"Głos Szczeciński nr 77, 80, 81", 4, 8, 9 kwietnia 1975 roku

* * *

Nowy nabytek MPK - tramwaje klasy "Lux"

Chorzowska wytwórnia „Konstal" rozpoczęła niedawno produkcję nowego typu wagonów tramwajowych — 105 N. Są to pojazdy przewyższające standardem wszystkie dotychczas eksploatowane w Polsce tramwaje.
foto: Z.Jodkowski, Kurier Szczeciński nr 63 z dnia 17 marca 1975 roku, Nowy nabytek szczecińskiego MPK podczas próbnej jazdy na ulicacj miasta.
Szczecińskie MPK otrzymało pierwsze trzy wagony nowego typu. Jest to wprawdzie ilość znikoma, mamy jednak nadzieję, że po tej pierwszej dostawie przyjdą następne. Szczecin wymienia się bowiem wśród sześciu miast, które będą w pierwszej kolejności zaopatrywane w nowy tabor.
Wagony typu 105 N zabierają jednocześnie 125 osób, przy czym posiadają 22 miejsca siedzące. Rozwijają szybkość 72 kilometry na godzinę. Bardzo korzystnie usytuowano w nich czworo drzwi, w których łączna szerokość wynosi 5 metrów! (Największa dotąd łączna szerokość drzwi w tramwajach jeżdżących w naszym kraju wynosiła 4,20 m). Ma to bardzo duże znaczenie dla sprawnego wsiadania i wysiadania pasażerów a w konsekwencji dla przyspieszenia tempa jazdy, dzięki skróceniu postoju tramwaju na przystankach. Następne zalety nowych pojazdów to ulepszony system sterowania, co ma wpływ na podniesienie komfortu jazdy. Zapewniono mu też korzystne przyspieszenie i lepsze hamowanie.
Dzięki nowym rozwiązaniom technicznym znacznie zmniejszono hałas powstający podczas jazdy. Odczuwane to jest zarówno wewnątrz wagonu, jak i na zewnątrz (zatem korzyść dla pasażerów i dla przechodniów oraz mieszkańców domów położonych w pobliżu torów tramwajowych). Zastosowano ponadto bardzo sprawny system wentylacyjny: w ciągu godziny w wozie 25 razy następuje całkowita wymiana powietrza.
Przez szereg dni wagon 105 N poddawane były wszelkiego rodzaju próbom eksploatacyjnym w instytutach badawczych. Po zakończeniu tych prób specjaliści orzekli zgodnie: nowy wagon wyprodukowany w „Konstalu" posiada konstrukcję o standardzie powyżej średniej europejskiej.
Jak się dowiadujemy, konstruktorzy z chorzowskiej wytwórni nie spoczywają na laurach. Rozpoczęto już prace nad projektem jeszcze nowocześniejszego wagonu tramwajowego, oznaczonego roboczo jako 106 N. Przy zachowaniu sylwetki oraz podstawowych założeń konstrukcyjnych wozu 105 N, planuje się wprowadzenie szeregu usprawnień, m.in. obniżających zużycie energii elektrycznej jak też podnoszących efektywność jazdy.
W dyrekcji szczecińskiego MPK poinformowano nas, że w najbliższych dniach, trzy nowo zakupione wagony wejdą do eksploatacji na linii tramwajowej 7 (Basen Górniczy — Krzekowo).

Opracowanie: "tawo", "Kurier Szczeciński nr 63", 17 marca 1975 roku

* * *

Komunikaty MPK

Od niedzieli 9 marca, wprowadzony został nowy świąteczny rozkład jazdy dla autobusów linii nr 67, w myśl którego autobusy w niedzielę i święta będą kursowały na trasie od ul. Karola Miarki do Stoczni Remontowej ulicami: Ku Słońcu, Santocką, Poniatowskiego, Traugutta, Wojska Polskiego, Piotra Skargi, Wyzwolenia, Staszica, E. Plater, Sczanieckiej, 1 Maja, Nocznickiego, Stelmacha, Lubeckiego, Ludową czyli tak, jak w każdy dzień powszedni.

Z dniem 15 marca od godziny 8.30 na okres 20 dni wprowadzony zostaje awaryjny rozkład jazdy dla pociągów tramwajowych linii „3", które kursować będą na skróconej trasie tj. Pomorzany — Zajezdnia Niemierzyn z częstotliwością 4 minut w okresach szczytów przewozowych i 8 minut w okresach poszczytowych. Natomiast na odcinku Zajezdnia Niemierzyn — Las Arkoński kursować będą 4 wagony silnikowe oznakowane literą „D" z częstotliwością taką samą jak pociągi liniowe. Tramwaje nocne linii „3" wymienionym okresie kursować będą na trasie Pomorzany — ul. Arkońska (skrzyżowanie z ul. Wojciechowskiego).
Powodem powyższych zmian jest wykonywanie nowych podłączeń torowych oraz sieci trakcyjnej wynikających z remontu kapitalnego pętli tramwajowej Las Arkoński.

Od dnia 18 marca, aż do odwołania częściowo zmieniona zostanie trasa linii „60". Autobusy tej linii będą kursować w obu kierunkach ul. ul. P. Skargi i Zaleskiego. Na odcinku zmienionej trasy obowiązywać będzie przystanek Jasne Błonia. Przystanki przy ul. Słowackiego będą nieczynne. Powodem zmiany są roboty wodociągowe prowadzone na ul. Słowackiego, przewidziane na okres około dwóch tygodni.

* * *

Pechowy czwartek na linii „4"

Od wczoraj mieszkańcy Pomorzan mają nieco kłopotów z dojazdem do pracy i powrotem do domu. Rozpoczęto bowiem wymianę wyeksploatowanych torów na wiadukcie na ul. Powstańców Śląskich, potrwa ona do wtorku.
W tym czasie między ul. Jabłonkowską a ul. Mieszka tramwaje linii "4" jeżdżą ruchem wahadłowym po jednym torze. Wczoraj równie na linii „4" nastąpiła dłuższa przerwa w komunikacji na Pomorzany. Spowodowała ją najpierw awaria sieci trakcyjnej, a zaraz potem wykolejenie tramwaju.

Opracowanie: "jas", "Kurier Szczeciński nr 55", 7 marca 1975 roku

* * *

Modernizacja szczeciński ulic

Jednym z najczęściej poruszanych problemów na spotkaniach mieszkańców z radnymi jest stan naszych ulic i chodników.
Na co więc możemy liczyć w tym roku, co znalazło się w magicznym portfelu zleceń naszych przedsiębiorstw inżynieryjnych? W śródmieściu rozpoczęte będą roboty przy przebudowie al. Wyzwolenia. Już za kilkanaście dni nawierzchnie będą rozkopane przez kilku wykonawców modernizujących kanalizację, tory tramwajowe i całe uzbrojenie. Jak zda egzamin Komunalne Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych z organizacją skomplikowanego placu tej budowy ocenią mieszkańcy Szczecina.
Z nawierzchni ul. Obrońców Stalingradu wyjęte będą w tym roku tory, cała pokryta będzie nową nakładką bitumiczną, wyremontowane będą chodniki. Generalny remont przeprowadzony będzie m. in. ulic: Mazowieckiej, Królowej Jadwigi, Zygmunta Starego, Potulickiej od pl. Zwycięstwa do Narutowicza, prawej strony pl. Żołnierza w kierunku do pl. Hołdu Pruskiego, 5-go Lipca od pl. Lenina do Bohaterów Warszawy.
Do poważniejszych robót drogowych przystąpią wreszcie przedsiębiorstwa w rejonie dwóch nowych osiedli: ul. 26 Kwietnia (przedłużenie Krzywoustego od Twardowskiego do Santockiej) umożliwi dojazd do Osiedla Przyjaźni, oraz przebudowana będzie ul. Witkiewicza od przejazdu kolejowego do Reduty Ordona. W Niecce Niebuszewskiej remontowi poddana będzie ul. Cyryla i Metodego, Kazimierza Królewicza, Ofiar Oświęcimia (do E. Plater).
Na dwóch kierunkach wlotowych — od strony Płoni i Polic kończyć się będzie przewlekające się latami modernizacje. Po oddaniu do eksploatacji wiaduktu przy ul. Struga i nałożeniu nakładki asfaltowej na nową jezdnię, uruchomiony będzie dwukierunkowy ruch na ul. Zwierzynieckiej. Na przeszkodzie dodajmy, od początku tej budowy stoją na nowej drodze słupy trakcji elektrycznej. Trzeba je pilnie przestawić, ale jak dotąd nie udało się jeszcze... znaleźć wykonawcy.
Dla ominięcia krzyżówki w Zdrojach rozpoczyna się w tym roku roboty drogowe przy budowie kilkusetmetrowego odcinka między ulicami: Struga a Eskadrową. Nakładka bitumiczna położona zostanie między innymi na całej długości ul. Pomorskiej. Do kwietnia za kończona zostanie modernizacja al. Wojska Polskiego łącznie z pl. Przyjaźni Polsko-Radzieckiej.
Niestety, nie weszły do planów bieżącego roku modernizacje tak ważnych dróg dojazdowych do miasta jak np. Szosy Poznańskiej. Czeka na realizację projekt połączenia tej arterri z autostradą i wiele jeszcze innych ulic i chodników. Ale przy wprowadzaniu do planów robót w 1975 roku tych, a nie innych ulic kierowano się koniecznością wykonania tego co najpilniejsze.
Warto jednak przywrócić zapomniany od lat obowiązek właściwego oznaczania rejonów robót drogowych odpowiednimi tablicami informacyjnymi. Mieszkańcy muszą znać wykonawcę (i podwykonawców) robót a także terminy ich zakończenia.

Opracowanie: "jes", "Głos Szczeciński nr 43", 20 lutego 1975 roku

* * *

MPK informuje

Sekcja Studiów Ruchu MPK w Szczecinie informuje że, z dniem 18 lutego br. (na okres do 11 marca br.) wprowadzony zostaje specjalny rozkład jazdy dla pociągów tramwajowych linii nr 6.
Tramwaje kursować będą w relacji Pomorzany — zajezdnia Golęcino. W związku z wynikłym ograniczeniem ruchu przedłużone zostają do zajezdni Golęcino trasy linii autobusowych nr 58 i 102. Powodem powyższych zmian jest wykonywanie połączeń obecnych torowisk tramwajowych linii nr 6 z nowo zbudowaną pętlą tramwajową na Gocławiu.

"Kurier Szczeciński nr 40", 17 lutego 1975 roku

* * *

Nowa pętla powstaje na Gocławiu

Tramwaje linii 6 kończące bieg na Gocławiu trzeba przetaczać metodą sprzed lat kilkudziesięciu, by mogły wrócić do centrum. Nie ma tu bowiem pętli charakterystycznej dla wszystkich „końcówek" linii tramwajowych w miastach. Takie manewry na ruchliwej bądź co bądź ulicy, to rzecz wielce kłopotliwa i niebezpieczna zarazem.
foto: Z.Jodkowski, Kurier Szczeciński nr 32 z dnia 15 -16 lutego 1975 roku, Ostatnie prace wokół nowegp torowiska. Za kilka tygodni pojadą tędy tramwaje, a robotnicy przeniosą się kilkadziesiąt metrów dalej na teren przyszłego dworca autobusowego.
Opisana przez nas sytuacja trwać będzie jeszcze tylko kilka tygodni. Na Gocławiu budowana jest bowiem pętla tramwajowo-autobusowa. Prace rozpoczęto tu jeszcze przed 2 laty. Ponieważ obiekty przyszłej pętli usytuowane zostały na podmokłym, torfiastym terenie, w miejscu, w którym przebiegać miały tory trzeba było uformować potężne nasypy (zużyto do tego celu 30 tys. m sześć ziemi. Prace wykonało Szczecińskie Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych. Dopiero gdy podłoże „uleżało się", we wrześniu ub. roku, do zasadniczych prac przystąpiło Komunalne Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych.
Dziś budowa pętli jest już na ukończeniu. Robotnicy KPRI kończą budowę fundamentów pod słupy trakcyjno-oświetleniowe (fundamenty wsparto na 12-metrowej długości palach wbitych w grunt przez brygady Przedsiębiorstwa Robót Kolejowych nr 15 z Warszawy), a robotnicy Komunalnego Przedsiębiorstwa Remontowo - Budowlanego nr 2 instalują ostatnie metry kabli energetycznych. Niebawem do montażu sieci trakcyjnej przystąpią pracownicy MPK.
W marcu kończące bieg na Gocławiu tramwaje pojadą już nowym torowiskiem. Skończy się kłopotliwe przetaczanie wagonów. Nie oznacza to bynajmiej końca inwestycji. Tuż obok rozpoczyna się budowa stanowisk dla autobusów, pawilonu z poczekalnią dla pasażerów i pomieszczeniami dla załogi MPK, toalety, stanowiska do napraw autobusów. Przekazanie do użytku całego obiektu nastąpić ma w styczniu 1976 r.
PS
Nowa pętla tramwajowo-autobusowa na Gocławiu usytuowana została w bardzo ciekawym terenie. Z jednej strony widać stąd Odrę, z drugiej potężne wzgórze z wieńczącą je słynną wieżą widokową. Do samej wieży stąd bardzo blisko. Być może teraz ludzie odpowiedzialni za zagospodarowanie pod względem turystycznym naszego miasta, chętniej pomyślą o wytyczeniu wygodniejszego dojścia na wieżę i uczynieniu z niej punktu widokowego, dostępnego dla wszystkich.

Opracowanie: "tawo", "Kurier Szczeciński nr 39", 15 - 16 lutego 1975 roku

* * *

Przebudowa torów na ulicy Wawrzyniaka

foto: A.Pieńkowski, Głos Szczeciński nr 42 z dnia 19 lutego 1975 roku.
Brygady Komunalnego Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych w Szczecinie rozpoczęły zakrojony na szeroką skalę remont torów tramwajowych na ul. Wawrzyniaka. Nasze zdjęcie przedstawia budowę nowego" torowiska. W związku z tym tramwaje linii „9" kursujące z Głębokiego na ul. Potulicką aż do 15 czerwca br. jeździć będą trasą: al. Wojska Polskiego, al. Mariana Buczka i al. Wyzwolenia.

"Głos Szczeciński nr 32", 19 lutego 1975 roku
Więcej tutaj

* * *

MPK łagodzi komunikacyjny kryzys

Kilka tygodni temu pisaliśmy o krytycznej sytuacji w jakiej znalazło się w bieżącym roku szczecińskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. Brak dostaw potrzebnego taboru tramwajowego i autobusowego przy równoczesnej konieczności kasacji 52 autobusów znacznie pogarszały i tak trudną sytuację komunikacyjną w mieście.
Dyrekcja MPK pragnąc złagodzić kryzys rozwinęła szeroką akcję poszukiwawczą. Nawiązała kontakt z przeszło 40 przedsiębiorstwami i instytucjami w mieście, które posiadają własne autobusy zakładowe. Celem tych rozmów było przekazanie zakładowego taboru dla potrzeb miasta. Są już pierwsze efekty.
Od 1 lutego MPK przejęło 2 autobusy „Pomeranii" i jeden autobus PTTK. Kursują one na linii pracowniczej do Załomia. Wycofany z niej tabor został przesunięty na linię „102" — z Polic do Gocławia. Rozładowało to znacznie kłopoty komunikacyjne na tej trasie, nie zaspokoiło jednak potrzeb mieszkańców Stołczyna, którzy dotkliwie odczuwają likwidację linii „68" — ze Stołczyna do Dworca Głównego. Likwidacja ta, jak już pisaliśmy została spowodowana brakiem autobusów. W ostatnich dniach zrodziła się jednak szansa na jej uruchomienie. Po interwencjach szczecińskiego MPK i naszych publikacjach Komisja Planowania przy Radzie Ministrów przydzieliła Szczecinowi z własnej, rezerwowej puli - 10 autobusów, a Ministerstwo Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska — 7.
Wyraziło ono również zgodę na realizację ubiegłorocznych zaległości przydziałowych, to znaczy 6 autobusów zwykłych i 14 przegubowych. Jest to sukces, gdyż w grudniu ubiegłego roku zaległości te planowano zaliczyć na poczet dostaw 1975 roku.
Warto dodać, że od 1 marca br. na użytek komunikacji miejskiej przekaże jeszcze jeden autobus PTTK. Dwa następne obiecała Stocznia Szczecińska. W chwili obecnej jeden autobus tego zakładu przewozi matki z dziećmi do żłobków i przedszkoli.
Tak więc pomoc zakładów pracy, jak i dodatkowe przydziały, powinny przynajmniej w części złagodzić komunikacyjne kłopoty. Nie oznacza to jednak zupełnego rozwiązania problemu. Przypomnijmy, że do kasacji mają być oddane w bieżącym roku aż 52 autobusy. Dlatego też pracownicy zaplecza technicznego MPK robią wszystko, by posiadany przez przedsiębiorstwo tabor był sprawny. Udaje im się to w pełni. O ile w styczniu br. średnio dziennie na trasy nie wyjeżdżało 11 autobusów, a 31 było znacznie opóźnionych, to już od kilku dni wszystkie autobusy opuszczają bazę, a tylko 6 (średnio dziennie) notuje opóźnienia w komunikacji. Odczuwają to już mieszkańcy Szczecina, którzy mniej skarg kierują pod adresem MPK.

Opracowanie "mad", "Głos Szczeciński nr 32", 7 lutego 1975 roku

* * *

Wypadek

W sobotnie popołudnie jedna awaria stalą się przyczyną drugiej. Na Pogodnie spadło napięcie prądu i tramwaje jadące w stronę Głębokiego musiały zawracać do miasta przez ul. Wawrzyniaka.
foto: Zb.Jodkowski, Kurier Szczeciński nr 16 z dnia 20 stycznia 1975 roku.
I oto właśnie podczas takiego manewru, przyczepa ,,jedynki" wyskoczyła z szyn na rozjeździe. Motorniczy tego nie zauważył i... wystarczyły sekundy, by wagon znalazł się w wykopie. Na szczęście ofiar w ludziach nie było, ponieważ wóz jechał pusty. Również straty materialne są bardzo niewielkie.

Opracowanie "mad", "Głos Szczeciński nr 13", 16 stycznia 1975 roku

* * *

Jeszcze o kłopotach MPK

W przedwczorajszej publikacji na temat komunikacji miejskiej informowaliśmy naszych czytelników o kłopotach Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w uzyskaniu nowego, sprawnego taboru. Nie są to jedyne problemy, z którymi boryka się jego załoga. Baza samochodowa przy ulicy Klonowica projektowana była tylko na 200 stanowisk. Już w dwa lata później okazało się, że założenia te były niewystarczające. MPK mając do wyboru, albo rezygnację z obok znajdujących się zieleńców, albo parkowanie autobusów na ulicy, wybrało to pierwsze. Efekt jest taki, że baza zbudowana kilka lat temu ma już za małe zaplecze socjalne.
Cierpi MPK również na chroniczny brak odpowiednio wyszkolonej kadry, kryzysowy wręcz stan braku kierowców został pod koniec ubiegłego roku w części zażegnany przez wewnętrzne szkolenie. Nie rozwiązało ono jednak w pełni problemu. W chwili obecnej w MPK do pełnego stanu zatrudnienia brakuje około 200 osób. Dlatego też kierowcy jeżdżą dłużej, a motorniczowie więcej godzin spędzają na swych stanowiskach pracy.
Poważnym problemem dla załogi MPK jest brak z prawdziwego zdarzenia przedszkola. Kobiety, które pracują wiele godzin, a pracę zaczynają najwcześniej, nie mają zapewnionej opieki nad dziećmi. Przedszkole, które służyło im dotychczas przez wiele lat decyzją „Sanepidu" zostało zamknięte. Na nowe opracowano już dokumentację, znaleziono odpowiednią lokalizację lecz nie można znaleźć wykonawcy. Wydaje się, że jest to sprawa pierwszorzędnej wagi i powinna znaleźć praktyczne i szybkie rozwiązanie.

Opracowanie "mad", "Głos Szczeciński nr 13", 16 stycznia 1975 roku

* * *

Przebudowa placu Lenina (Sprzymierzonych)

foto   Głos Szczeciński nr 18 z dnia 12-15 stycznia 1975 roku. I nagroda konkursu
Nagrodzona praca konkursowa przewidywała budowę tunelu pod placem Lenina z powodu wzrastającego ruchu kołowego z kierunku alei Piastów, przez Wielkopolską z połączeniem z trasą Nadodrzańską. Nie narusza ona unikalnego kształtu placu i jego wartościowej zabudowy. System przejść podziemnych miał ułatwiać ruch pieszy w tym węźle. Układ linii tramwajowych nie ulega zmianie. Wszystkie prace konkursowe wystawione były w holu filharmonii do 17 stycznia 1975 roku.
Inwestycje drogowe wykonane w ostatnich lotach znacznie poprawiły komunikację w Szczecinie. Przez kilka lat trwać będą jeszcze roboty rekonstrukcyjne wielu odcinków ulic i ciągów komunikacyjnych, ale zasadnicze przeobrażenia rozpoczną się z chwilą podjęcia robót przy nowej przeprawie mostowej w rejonie ulicy Wyszaka i estakady nad Łasztownią oraz budowy trasy Nadodrzańskiej. Po połączeniu autostrady z Szosą Poznańską w rejonie Podjuch, budowie nowej trasy mostowej w rejonie śródmieścia wzrośnie ranga al. Wojska Polskiego od pi. Lenina w kierunku Głębokiego, al. Piastów i ul. Wielkopolskiej. Plac Lenina, który już dziś odgrywa wielką rolę (w szczycie przejeżdża tędy 2500 pojazdów, tyle samo co przez Bramę Portową), stanie się centralnym skrzyżowaniem miejskiego ruchu komunikacyjnego.
foto: Kurier Szczeciński nr 19 z dnia 23 stycznia 1975 roku. Druga nagroda konkursu
Specjaliści przyjmują, że w 1990 roku liczba pojazdów, jakie w ciągu godziny przejeżdżać będą przez to skrzyżowanie, osiągnie 7 tysięcy. Wszyscy byli więc zgodni co do tego, że obecny kształt skrzyżowania musi ulec radykalnej metamorfozie. Z inicjatywy szczecińskiego oddziału Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji i Urzędu Miejskiego rozpisano ogólnopolski konkurs, który dał odpowiedź na nurtujące nos pytania, jaki iż ma być przeszły kształt placu Lenina.
Nadesłano jedenaście prac z różnych ośrodków w kraju, a koncepcje rozwiązania można podzielić na trzy zasadnicze grupy. Pierwsza nawiązuje do historycznego kształtu węzła z jego modernizacją przez wprowadzenie wielopoziomowego skrzyżowania na głównym kierunku z ruchem pieszym w formie przejść podziemnych. Druga grupa prac zmienia dotychczasowy kształt placu, proponując sterowanie ruchem przy pomocy sygnalizacji świetlnej. Trzecia grupa prac przewiduje rozwiązanie ruchu kołowego na poziomie terenu, kierując tramwaje do tunelu.
Prace konkursowe dały więc pełny przegląd możliwości przebudowy placu. Sąd konkursowy pod przewodnictwem mgr inż. Andrzeja Sternickiego uznał, że praca zespołu z Gdańska w składzie: dr inź. Ryszard Krystek, Kazimierz Jamroz, Lech Michalski i Bazyli Domsta spełniła wszystkie warunki konkursu i przyznano jej I nagrodę. W nawiązaniu do przyjętej, nagrodzonej pracy konkursowej jeszcze w tym roku przystąpi się do opracowania projektu technicznego przebudowy al. Wojska Polskiego na odcinku od placu Lenina do kortów tenisowych. Niewykluczone, że przebudowa placu przeprowadzona będzie w przyszłej pięciolatce. Także w oparciu o przyjętą pracę, na podstawie której określono przyszły kształt placu, ustalone definitywnie przyszły kształt działki pod Dom Technika NOT, który stoi w tym rejonie.
Podstawową Jednak kwestią wynikającą z koncepcji przebudowy placu będzie realizacja całego programu robót. Jeśli z takich czy innych przyczyn rezygnować będziemy z pełnego wykonania zakresu robót, to w przyszłości trzeba się będzie liczyć z sytuacją jaka jest obecnie przy Bramie Portowej.
Możliwość etapowania prac skłania do przyjęcia koncepcji budowy przejść podziemnych w połączeniu i budową tunelu. Konieczność usprawnienia komunikacji przy uwzględnieniu perspektywicznych potrzeb miasta, winna być jedynym i decydującym czynnikiem określającym zakres i harmonogram robót.

Opracowanie "jas", "Głos Szczeciński nr 12", 12 - 15 stycznia 1975 roku

* * *

Komunikacyjny impas - 40 autobusów mniej niż w 1973 roku, samą ofiarnością załogi MPK nie usprawnimy przejazdów

W ubiegłym roku wszystkie środki transportu MPK, a więc tramwaje, autobusy i mikrobusy przewiozły przeszło 190 mln pasażerów. Na początku 1974 roku MPK posiadało 298 wagonów tramwajowych, 257 autobusów i 5 mikrobusów. W czasie roku, kasacji uległo (ze względu na wysłużone lata): 1 tramwaj, 60, autobusów i 1 mikrobus. Braki te uzupełnione zostały dostawą 3 wagonów tramwajowych, 30 autobusami i 2 mikrobusami.

Tak więc pod koniec ubiegłego roku w MPK znajdowało się 308 tramwajów, 227 autobusów i 6 mikrobusów. Liczby te — jak na potrzeby 360 tys. miasta — są niewielkie. Nie można bowiem zapominać, że wszystkie pojazdy ulegają ciągłym awariom, kraksom i uszkodzeniom. Przeciętnie do wyjazdów każdego dnia przygotowanych było w ubiegłym roku około 270 tramwajów, 200 autobusów i 5 mikrobusów.
Wskaźnik gotowości technicznej taboru szczecińskiego MPK w ciągu ubiegłego roku wynosił przeszło 85 procent. Jest on wyższy o przeszło 10 procent w porównaniu z gotowością innych przedsiębiorstw komunikacyjnych w kraju. Świadczył on o znakomitej pracy służb technicznych MPK. Ma on jednak i ujemne strony.
Otóż pojazdy często „wypychane" są z baz i zajezdni z usterkami. Nie zagrażają one bezpieczeństwu ruchu drogowego, ale powodują szybszą dewastację taboru. Do takich praktyk MPK zmusza zbyt mała liczba pojazdów. Jest ich tak mało, że nawet przy bezawaryjnym dniu nie są w stanie jeździć zgodnie z rozkładem jazdy.
Co w 1975 roku?
Bieżący rok nie zapowiada w miejskiej komunikacji większej poprawy. Stan „empekowskiego" taboru ulegnie dalszemu zmniejszeniu. Trzeba będzie przeznaczyć do kasacji 7 wozów tramwajowych. Nowych wagonów Szczecin niestety — nie otrzyma.
Rozpoczęto co prawda rozmowy z przedsiębiorstwem katowickim, które może nam odstąpić wyeksploatowany tabor. Po generalnym remoncie będzie on mógł znowu wyruszyć na trasy. Będzie to jednak ilość niewielka i nie pokryje miejskich potrzeb.
Spodziewana jest natomiast w 1975 roku dostawa nowych 44 autobusów. 14 z nich to zaległości z dostaw ubiegłego roku, a do kasacji trzeba będzie w szczecińskim MPK oddać 54 samochody. Tak więc liczba autobusów w porównaniu z 1974 rokiem zmniejszy się o 10, a w porównaniu z 1973 rokiem o 40.
Równocześnie wzrośnie liczba pasażerów komunikacji miejskiej. Przewiduje się, że w 1975 roku przekroczy ona 205 mln osób.
Co czyni MPK, by wywiązać się ze zwiększonych zadań? Dzięki nowym inwestycjom będzie można skrócić, a zatem zwiększyć częstotliwość przebiegu tramwajów i autobusów. Do inwestycji tych należą: pętla na Gocławiu, budowa podstacji prostownikowej w Lasku Arkońskim, budowa torów na ulicy Wawrzyniaka, zakończenie budowy stacji obsługi samochodów w Policach i Dąbiu, przebudowa torów na ul. Jana z Kolna. Same jednak inwestycje nie pomogą. Potrzebna jest pełna mobilizacja całej załogi, a szczególnie zaplecza technicznego.
Przedstawiciele dyrekcji natomiast podróżują po całym kraju, by wyprosić przynajmniej kilka pojazdowi dla Szczecina. Jak dotychczas wojaże te nie przynoszą większych rezultatów.
Centralny dyspozytor — Ministerstwo Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska nie patrzy na nasze miasto w tym względzie zbyt przychylnym okiem. My natomiast bieżemy wszystko — nawet te pojazdy, z których rezygnują inne województwa.
Tak więc Czytelniku, gdy będziesz narzekał na niewygodną i niepunktualną podróż, pomyśl czasami o kłopotach i trudnościach pracowników MPK. Przecież z pustego i Salomon nie potrafił nalać.

Opracowanie "mad", "Głos Szczeciński nr 11", 14 stycznia 1975 roku

* * *

Komunikat MPK

Z dniem 13 bm. wprowadzony zostaje nowy rozkład jazdy autouusów linii „l02" w relacji: Gocław — Police Szkoła, w myśl którego autobusy kursować będą od godziny 5,08 z Gocławia i 4.52 z Polic z częstotliwością co 8 minut w okresach szczytów przewozowych oraz co 10 minut w okresach poszczytowych oraz co 12 minut w niedziele i dni świąteczne.
Jednocześnie okresowo zawieszona zostaje linia autobusowa „68" w relacji Papiernia Skolwin -Dworzec Główny. Pasażerowie korzystający z tej relacji dotychczas, a posiadający miesięczne bilety pracownicze na autobus są uprawnieni do przejazdów autobusami linii „102" na odcinku: Skolwin — Gocław oraz tramwajami linii „6" na odcinku: Gocław —Dworzec Główny w obu kierunkach, w okresie do końca stycznia br.
Na luty i następne miesiące pasażerowie podróżujący w relacji Skolwin - Dworzec Główny winni nabywać miesięczne bilety pracownicze z oznakowaniem: „autobus + tramwaj".
Powodem powyższej zmiany jest poważny niedobór taboru autobusowego wynikający z braku dostaw i konieczności kasacji taboru już całkowicie wyeksploatowanego. Wprowadzone zmiany polegają na zwiększeniu ilości autobusów kursujących na linii „102" z 6 do 10 jednostek, a tym samym poprawy częstotliwości kursowania z co 11—13 minut do 8, kosztem taboru eksploatowanego dotychczas na linii „68", której przewozy przejmą nie w pełni wykorzystane tramwaje linii „6".
Z dniem 13 bm. wprowadzony zostaje nowy rozkład jazdy dla linii mikrobusowej w relacji: Tkacka — Wyspa Pucka, ul. Okrętowa, w myśl którego mikrobusy kursować będą ze zwiększoną częstotliwością — tj. co 5 minut w okresach szczytów przewozowych i co 10 minut w okresach poszczytowych w dni powszednie. Powodem zwiększenia częstotliwości kursowania polegającej na wprowadzeniu do ruchu 2 dodatkowych mikrobusów jest wzrost ilości przewozów pasażerskich, jaki nastąpił w tej relacji w związku z wprowadzeniem od 1 listopada 1974 r. jednolitych (niższych) opłat za przejazdy.

Opracowanie "Głos Szczeciński nr 10", 13 stycznia 1975 roku

* * *

Ludzie z pierwszej linii - oni nas wożą

Dochodzi godz. 4.30. Całe miasto spowite jest jeszcze gęstym zmrokiem. Ludzie smacznie śpią. Zmieniają pewnie akurat pozycję w wygodnych łóżkach. Nad budynkiem przy ulicy Klonowica rzuca czerwony blask neon z nazwą i godłem Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Szczecinie.
foto St. Cieślak - Teresa Dylewska dyspozytor i Antoni Borowski - kierowca, sprwadzają punktualność przejazdu. Z prawej Henryk Wasilewski i Józef Marańda wieloletni pracownicy MPK w Szczecinie. Głos Szczeciński nr 3 z dnia 4/5 stycznia 1975 roku.
Na placu obok budynku administracyjnego zaczyna się ruch. Koło autobusów kręcą się kierowcy. Wspólnie ze służbą pomocniczą zakładają tablice z numerami, uruchamiają silniki, tankują paliwo. Za kilka minut pierwszy z nich opuści bazę, by udać się na trasę. Zbliża się godzina przewozowego szczytu. Trzeba dowieźć do pracy tysiące szczecinian. Podobny ruch i podobne czynności odbywają się w tym samym czasie w tramwajowych zajezdniach.
Kilka godzin wcześniej przy swoich warsztatach stanęła służba technicznego zaplecza. Jest wśród nich Józef Marańda — ślusarz tramwajowego zaplecza w zajezdni na Pogodnie i Franciszek Nanik - brygadzista z wydziału napraw bieżących autobusów. To właśnie między innymi dzięki ich pracy, autobusy i tramwaje mogły sprawne wyruszyć w swój codzienny objazd miasta.
Józef Marańda należy do tych, którzy w 1946 roku organizowali MPK. Przedsiębiorstwo to wówczas nosiło inną nazwę. Tramwaje i Autobusy Miasta Szczecina. Tyle, że autobusy były tylko trzy.
Tramwaje przerabialiśmy ze starych, poniemieckich wraków —wspomina J. Marańda. Przyjechałem do Szczecina prosto z obozu jenieckiego. Przez całe życie byłem rzemieślnikiem, a tu spodobały mi się tramwaje. I tak już zostało. Pierwsze dni były bardzo trudne, ale cechowała nas wszystkich gorączka odbudowywania. Pamiętam, że pierwsze trzy miesiące pracowałem za miskę zupy. Dopiero w czwartym dostaliśmy pobory i też dla tych z końca listy płac nie starczyło.
Organizowałem hurtownie i odlewnie w przedsiębiorstwie. Otrzymałem za ten czyn „Odznakę ra- cjonalizatora". Ponadto, w ciągu 28 lat pracy, Józef Marańda został odznaczony„Medalem X-lecia PRL" i „Zasłużonego tramwajarza". W chwili obecnej pracuje na stanowisku ślusarza. Prawie wszystkie tramwajowe wozy przeszły przez jego ręce. Uzupełnia ich braki, dba o bezpieczeństwo podróżnych.
Czasy pionierskie minęły już bezpowrotnie. Inny sprzęt, lepsze zaopatrzenie w części zamienne, łatwiejsza praca. Żeby jeszcze samego taboru było więcej, to nie miałbym powodu do narzekań -kontynuuje J. Marańda. Józef Marańda nie jest jedynym tramwajarzem w swojej rodzinie. Jego żona pracuje w narzędziowni, a 30-letni syn - Henryk jest blacharzem - spawaczem na zapleczu technicznym.
Trzeba sobie pracę upodobać — mówi pan Józef. A ponadto panuje w naszym przedsiębiorstwie prawdziwie rodzinna atmosfera. Nic dziwnego, że jeżeli ktoś raz zacznie pracować to woli nawet zrezygnować z kilkusetzłotowego, wyższego zarobku gdzie indziej i zostaje. Nie jesteśmy w Szczecinie jedyną tramwajarską rodziną. Za dwa miesiące Józef Marańda przechodzi na emeryturę.
Będę zajmował się działką, doglądał nowego samochodu - „Zastawy" o ile nie „wycygani" go ode mnie syn. Kontaktu jednak z przedsiębiorstwem nie stracę. Nasi emeryci spotykają się z dyrekcją i kolegami przynajmniej raz w kwartale.
Franciszek Nanik pracuje w MPK od 1956 roku. Zaczynał zaraz po szkole zawodowej jako młody chłopiec. Dzisiaj jest już brygadzistą. To właśnie jego brygada usuwa wszystkie drobne usterki. Oni decydują czy autobus może wyjechać na trasę.
Po każdym powrocie do bazy tylko 20-30 autobusów nadaje się do eksploatacji. Inne trzeba naprawiać. W ciągu doby przechodzi przez nasze ręce około 170 pojazdów. Pracujemy oczywiście na trzy zmiany — mówi.
Najgorsza pora roku, to jesień i zima. Szczególnie nocą bardzo trudno pracować. Moim marzeniem było zostać kierowcą. Wykorzystywałem każdą okazję by siąść za kierownicą. Czasami kończyło się to „pokiereszowaniem" samochodu. Kiedy już wreszcie byłem bliski spełnienia pragnień — zdałem wszystkie egzaminy — okazało się, że jestem daltonistą. I tak oto muszę nadal przebywać w napraw- czym „kanale". Nie narzekam. Gdyby jeszcze było więcej taboru, a samochody nie byłyby tak bardzo eksploatowane to zadowolenie z pracy byłoby pełne.
„Empeka" to jak dotychczas jedyne przedsiębiorstwo, w którym pracowałem i chyba do emerytury będę pracował. Znakomity kolektyw, dobra atmosfera. A najważniejsze to, że żona przyzwyczaiła się do mojej nocnej pracy.
Dochodziła godzina 5.15.
Wsiadamy do nowoczesnego autobusu "„Skoda SM-11". Kierowcą jest Henryk Wasilewski. Wyruszamy na linię „75". Wiedzie ona przez Pogodno do Basenu "Górniczego i z powrotem.
1 listopada minęło 15 lat od czasu gdy po raz pierwszy Henryk Wasilewski siadł za kierownicą w MPK. Przedtem pracował jako kierowca w Prokuraturze Wojewódzkiej. Dzisiaj przejedzie przeszło 340 km ulicami miasta. Ciekawa praca. Niby bez przerwy jeździ się tą samą trasą, ale nigdy nie ma dwóch jednakowych sytuacji na jezdni.
A jak pasażerowie?
Oj, czasami bardzo nerwowi - mówi z westchnieniem pan Henryk. Ja mam metodę, ro prostu nie odzywam się. Nie ma się co ludziom dziwić. Ciągle brakuje nam taboru. W autobusach tłok. Ludzie klną. Jego słowa jednak się nie potwierdzają. Zabieramy na trasie ludzi, którzy zajmują spokojnie miejsca. Część z nich natychmiast zasypia. Inni przeglądają poranną prasę. Z każdą chwilą jest ich coraz więcej. Witają się, opowiadają przeżycia popołudnia. Robi się tłocz no, chociaż o wiele gorzej będzie zaraz po siódmej i przed godziną ósmą.
Pasażerowie jadący o tej porze są najbardziej kłótliwi i niezadowoleni. Może dlatego, że już wyspani? — domyśla się pan Henryk. Dojeżdżamy do Basenu Górniczego. 4 minuty postoju i znowu na trasę.
Gdyby pasażerowie byli bardziej zdyscyplinowani i ustawiali się na przystankach w kolejkach, to wsiadanie i wysiadanie szłoby sprawniej. Żona Henryka Wasilewskiego jeszcze do niedawna była konduktorką w MPK. Dwie córki uwielbiają jeździć autobusami. Może w przyszłości zajmą miejsca rodziców. Przy moście Długim przesiadamy się do tramwaju nr 6 i jedziemy w kierunku Gocławia. Tłok niemiłosierny. Gdyby otworzyć drzwi to ludzie wypadaliby na zewnątrz. To stoczniowcy zdążają na pierwszą zmianę. Uśmiechają się do siebie. Rozgorączkowanymi głosami rozstrzygają jakieś dla nich ważne problemy. Przy stoczni wysiadają. Niektórzy z nich biegną. Widocznie są odrobinę spóźnieni. Tramwaj podskakuje na wybojach jakby urwały mu się koła. Linia do Gocławia jest w chwili obecnej najbardziej zaniedbana ze wszystkich torowisk. Już niedługo czeka ją remont. Na Gocławiu wchodzimy z inżynierem Bogackim do budki dyspozytora. Przy zapalonych świeczkach siedzi Teresa Dylewska. Razem z mężem „sieciarzem" od 15 lat pracuje w MPK.
Bardzo lubię swoją pracę. Pierwsze kroki stawiałam w Warszawie. Choć czasami nie jest łatwo. Wystarczy, że jeden autobus wypadnie z trasy i opóźnienia urastają do kilkunastu minut. Często brakuje światła. Wysiada - jak teraz — w całym osiedlu. W budce zimno, bo ogrzewanie elektryczne, a siedzieć trzeba również w nocy.
Do środka wchodzi mężczyzna i zgłasza spóźnienie. Pani Teresa wyciąga z biurka formularz i wypisuje usprawiedliwienie dla zakładu pracy. Nie wiadomo kto to wymyślił — mówi. Obdarza się nas kredytem zaufania, a pozbawia go własnych pracowników. Przecież można by uwierzyć im na słowo, że były kłopoty z komunikacją. Choćby teraz. Na drodze do Polic „rozkraczył" się wóz. Wysiadła skrzynia biegów. Ludzie psioczą. My wypisujemy usprawiedliwienia. Zabierają nam czas, marnujemy tony papieru i nierzadko słyszymy pod naszym adresem impertynencje.
Wsiadamy do autobusu linii „102". Kierowany rękami Antoniego Borowskiego wiezie pasażerów do Polic. Na kolejnych przystankach wsiadają ludzie. Są wśród nich i dzieci zdążające do szkół. Tylko one mają o tej porze siły szczebiotać. Dorośli wpadają w letarg. W ciągu kilku minut nad całą okolicą zapada gęsta mgła. Widoczność równa się prawie zeru. Szybkość autobusu spada do kilku kilometrów.
Kierowca nie może sobie jednak pozwolić na przerwę w ruchu. Czekają na niego dziesiątki pasażerów jadących do zakładów pracy, szkół. Na dodatek jakby mgły było za mało, na jezdni robi się gołoledź. Już później dowiedziałem się, że był to czarny dzień dla MPK. Rozbiło się pięć autobusów. 12 osób z obrażeniami ciała wylądowało w szpitalu. Antoni Borowski miał szczęście. A może po prostu wyższe umiejętności? Pracuje w MPK 6 lat. W trakcie uzupełnił wykształcenie. Zdał maturę i skończył Pomaturalne Studium Ekonomiki i Diagnostyki Transportu. Mógłby pracować za biurkiem. Woli jednak kierownicę.
Z tym kółkiem to jak z wodą. Też przyciąga - mówi śmiejąc się ze swojego hobby. Rocznie przejeżdża około 50 tys. km. Przez sześć lat uzbierało się ich przeszło 300 tys. Kocha swój autobus. Mimo licznych propozycji wolał zostać w MPK. Pokazaliśmy tylko sześciu z przeszło 300-osobowej załogi Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.
Dzięki ich codziennemu trudowi możemy szybko dojechać nawet do najdalszych rejonów miasta. A liczba autobusów i tramwajów w Szczecinie ciągle daleka jest od potrzeb. W bieżącym roku nie należy spodziewać się znacznej poprawy. Tylko w dniu, w którym „zadomowiliśmy" się w MPK, na trasy miejskie wyjechało 181 autobusów i 254 tramwajowe wozy. Powinno ich wyjechać: autobusów — 194, tramwajów - 259. Autobusy przejechały około 57 tys. km. Tramwaje — około 56 tys. km. Rocznie wszystkie pojazdy MPK przewożą około 200 mln osób.
O umiejętnościach i pracy i kierowców, motorniczych, służb zaplecza technicznego może świadczyć fakt, że osiągnęli oni najwyższy wskaźnik sprawności „empekowskiego" taboru. Wynosi on w Szczecinie 87 %. Gdy tymczasem w innych reginach kraju nie przekracza 75 %.
Brawa zatem dla szczecińskiego MPK. Chociaż zarówno jego pracownicy jak i społeczeństwo wiedzą doskonale o tym, że do ideału komunikacyjnego jeszcze u nas daleko.

Opracowanie "Maciej Dunajski", "Głos Szczeciński nr 3", 4/5 stycznia 1975 roku


* * *



Lata 90 XX wieku


Wiek XXI


Linki



Copyright © Janusz Światowy, 2002
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Optymalizacja pod Internet Explorer